Skocz do zawartości

Krzysiek B

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    125
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Krzysiek B

  1. To pewnie dlatego, że zestaw nosi tytuł "Polish Spitfires" Będę regularnie obserwował, bo mam w planach dokładnie takiego Spita w tym samym malowaniu i z wykorzystaniem tych samych kalkomanii
  2. Aktualnie w Banzai 399 zł. Podobnie miałem ze Spitem Airfixa 1/24. Jak tylko się pojawił to zamówiłem za 299 a teraz cena podskoczyła do 359zł.
  3. Lubię oglądać Twoje prace i zawsze jestem pod wrażeniem, że w tak małej skali wychodzą Ci takie cudeńka Gratuluję.
  4. Eduard podaje w instrukcji RLM 02 właśnie, ale z tego co widzę to robi tak z marszu we wszystkich swoich Emilach. A to zdjęcie rozwiało wątpliwości, dzięki
  5. Szybkie pytanie: Kokpit w Bf-109E-7 Trop był malowany jeszcze RLM 02 czy już RLM 66?
  6. Już można zamawiać preorder na Banzai za 299zł. Ja już zaklepałem
  7. Też "zasadzałem się" na tego P-40B, ale kiedyś zraziłem się do starszych modeli Trumpetera. Jednak ten "mój" P-40 to jeden z nowszych wypustów (chyba 2020r.). Poskładałem z ciekawości na sucho główne elementy i muszę przyznać, że jestem miło zaskoczony świetnym spasowaniem tego modelu.
  8. Dwia szybkie fotki z postępu prac. Troszkę pomalowałem, troszkę popaciałem olejami: Jak widać detale kokpitu na poziomie hmm... chińskim
  9. Pierwszy mały kroczek do przodu. Miałem fotel z modelu Hasegawy razem z fototrawionymi pasami i myślę, że w pewnym stopniu będzie się lepiej prezentował niż ten zestawowy:
  10. Kilka lat temu zrobiłem P-40 Hasegawy z wykorzystaniem drugiej części masek Montexu Pamiętam, że strasznie nie "leżało" mi rozwiązanie z doklejanym osobno ogonem i wtedy nie mogłem sobie poradzić z sensownym wyprowadzeniem tego łączenia. Przy szlifowaniu pozacierałem linie i nitowanie, a na dodatek narobiłem dołów
  11. ...czyli brytyjski P-40E Po niemal dwuletniej przerwie w modelowaniu, spowodowanej niemałymi problemami zdrowotnymi, powoli mogę wracać "na tor". Na początek wybrałem model w "dużej" skali, który wydaje się stosunkowo prosty w budowie: Znalazłem maski Montexu, które walały mi się po magazynku, więc szkoda byłoby ich nie wykorzystać. Malowanie samolotu z 94 Dywizjonu RAF FZoR z charakterystyczną szachownicą na sterze kierunku... i hmm... no właśnie... osłoną wlotu powietrza w wyraźnie innym odcieniu: Niestety na zdjęciu z widoczną osłoną silnika/wlotu powietrza nie ma szachownicy, natomiast na zdjęciu z szachownicą: nie ma osłony wlotu Montex w swoim schemacie malowania poleca zamalowanie tego elementu "Dark Earth" jednak kolorówki znalezione w odmętach sieci sugerują, że owa osłona mogłaby pochodzić z samolotu w standardowym "europejskim" kamuflażu Ale o to będę się martwił później podczas malowania Niebawem ciąg dalszy
  12. A to ma wspólnego:
  13. Nie chciałem zabrzmieć złośliwie ani nic z tych rzeczy. Po prostu budowałem modele przeróżnych firm w skali 1/32 wiem, że modele Revella, w mojej opinii, są na poziomie hmm... Airfixa czy nawet Italieri w skali 1/48. P.11 IBG to już, w mojej opinii, klasa wyżej. Jest lepiej zdetalowany, zwłaszcza kokpit i silnik. Poza tym posiada wiele drobnych i troszkę większych elementów fototrawionych, które nie mają w zestawie swoich plastikowych odpowiedników np. stelaż fotela pilota, czyli dosyć cienkie paski blaszki, które trzeba zagiąć wzdłuż pod kątem 90st, "naciągi" przy podwoziu itp. W internecie z łatwością można sobie przestudiować ramki z częściami, instrukcję czy nawet gotowy model testowy, chociażby tutaj: https://www.mojehobby.pl/products/PZL-P.11c-Polish-Fighter.html Moim zdaniem osoba nie mająca doświadczenia z tak szczegółowymi modelami i bez praktyki z częściami fototrawionymi polegnie już na pierwszych etapach budowy Jedenastki. Do tego modele Revella nie przygotują. A czy gabaryty modelu myśliwca w 32 różnią się tak znacząco od czterosilnikowego bombowca w 72?
  14. Nie bardzo rozumiem w jaki sposób zrobienie modelu Revella (tym bardziej modelu F4U) ma przygotować do budowy modelu P.11 IBG.
  15. Optymizmem napawa mnie fragment filmiku: " Let's make it affordable". Kupiłem ich U-Boata i Fauna L900 i faktycznie stosunek jakości do ceny wydaje się być bardzo ok. Także już powoli odkładam na StuGa.
  16. Krzysiek B

    SM U - 9, Das Werk, 1/72.

    Bardzo fajny model, gratuluję Śledziłem budowę od samego początku i wnioskuję, że pomimo swoich gabarytów model nie jest zbyt skomplikowany w budowie? Oglądając Twoje filmy na YT włączył mi się tryb "chcę go" i właśnie zamówiłem go sobie na urodziny
  17. Dlaczego zdecydowałem się kupić i zrobić ten model? Hmm... naiwnie pomyślałem, że skoro samolot był dosyć prostej konstrukcji to i jego model będzie prosty i przyjemny w budowie... Miło, że Wam się podoba
  18. Cześć wszystkim, Udało się skończyć kolejnego ulepa. Ten zestaw mogę śmiało określić jako model dla tych, który koniecznie chcą mieć miniaturę Jaka-3 w skali 1/32. Złota zasada modelarstwa "dwa razy przymierz, raz przyklej" momentami zmienia się w zasadę "dwa razy przymierz, podszlifuj, raz przyklej... potem to rozklej, podszlifuj jeszcze trochę i znowu przyklej". Budowało mi się go tak nieprzyjemnie, że dwa razy lądował w "pudle wiecznego niedokończenia", a podczas świątecznych porządków poważnie rozważałem opcję wyrzucenia go na śmietnik. Na szczęście udało mi się znaleźć na tyle samozaparcia, żeby dociągnąć budowę do końca. Model zbudowany prosto z pudła, jedyna "waloryzacja" to rurka Pitota z igły lekarskiej. Malowany farbami Hataki. Pilot Roland de la Poype ze słynnego francuskiego pułku "Normandie- Niemen", Prusy Wschodnie jesień 1944r.
  19. Wiem, że wsadzę kij w mrowisko, ale jeśli chodzi o okopcenia na pokrywach silnika to...
  20. A tak, prawie zapomniałem- jeszcze eduardowy zestaw Löök czyli tablica przyrządów i pasy. Szesnastka też chodzi mi po głowie bo... mam kalkomanie do tego jeszcze jeden Mk IXc tym razem późny, może pomęczyć się z Mk II Revella... Ale jak na razie to kupiłem sobie to... najpierw kupiłem, a później zacząłem się zastanawiać gdzie ja to postawię. Witryna DETOLF niestety go nie pomieści
  21. Cześć, Ufff, wreszcie dobrnąłem do końca Zestaw jest dosyć pracochłonny i wymagający, ale bardzo przyjemny w budowie. Jedyna rzecz, która budziła moje wątpliwości i obawy o efekt końcowy to gumowe opony podwozia głównego. W swoim wymieniłem je na żywiczne firmy Aires. Reszta z pudła jak fabryka dała Model przedstawia samolot na którym latał F/L Władysław Gnyś z 316 Dywizjonu Myśliwskiego w 1943 roku. Kalkomanie Cartografu pochodzą z zeszytu Topcolors "Polish Spitfires". Tak wiem, litera Z na prawej stronie kadłuba troszkę mi "popłynęła"
  22. Ekipa z IBG właśnie ogłosiła zapowiedzi na koniec lutego
  23. Kolejny czyścioch- typowy "pułkownik". Model przedstawia samolot, którym latał Oblt. Siegfried Schnell z 9./JG 2 w 1942 roku. Zestaw Eduarda wzbogacony o lufy i rurkę pitota Mastera oraz śmigło z kołpakiem z eduardowego Brassina. Sklejał się bardzo przyjemnie i bezproblemowo, a to zachęciło mnie do zakupu jeszcze dwóch Fok tego producenta
  24. Oesuuuu jakie to wszystko malutkie... już odwykłem od tej skali Model kupiłem i pozlepiałem zupełnie spontanicznie głównie przez sentyment do starego modelu Jaka 1 od Zts Plastyk. Budowa zajęła mi dosłownie dwa weekendy co w moim przypadku jest tempem iście rekordowym, ale jednocześnie przekonałem się, że te wszystkie plotki o bezproblemowym składaniu i świetnej jakości zestawu są prawdą Do malowania użyłem dedykowanych farb z zestawy Hataki .
  25. ? Użyłem tych dwóch farb wymieszanych w proporcji "na oko"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.