-
Liczba zawartości
1 335 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rymulus
-
Maski zrobione i oznaczenia wymalowane. Jestem z nich zadowolony w 90%. Jak na pierwszy raz wyszło mi to dość dobrze oczywiście poza białymi brzegami oznaczeń. Po zdjęciu masek okazało się, że w dwóch przypadkach wyszły mi lekkie przesunięcia choć wyglądało że nałożyłem maski dokładnie, bez przesunięć. Wiem już teraz, że muszę jeszcze popracować nad techniką, i materiałami także, wykonywania masek, a szczególnie bardzo cienkich (wąskich) pierścieni jak np. w tym przypadku. Żeby oznaczenia nie wyglądały jednolicie pierwszą warstwę farby (białą) nałożyłem nierównomiernie, po położeniu koloru czerwonego wykonałem jeszcze lekkie obicia. Boczne oznaczenia, przez środek, psiknąłem dodatkowo mocna rozcieńczonym Smoke X-19. Wycieniowałem również odrobinę lotki i ster wysokości.
-
Przyłączam się do opinii kolegów, Milek bardzo ładny.
-
Ciąg dalszy lakierowania (bez maskowania). Następny etap to wykonanie masek i malowanie oznaczeń państwowych. Naszły mnie przemyślenia. Po nałożeniu farby zielonej zrobiłem ponownie obicia, które zamalowałem. Wyszło dość ciekawie ponieważ brzegi niektórych obić są dwukolorowe (brąz, zieleń). Zacząłem się zastanawiać jak ma się to do rzeczywistości, czy samoloty pokrywane np. dwukolorowym kamuflażem były najpierw po całości lakierowane jednym kolorem, a następnie lakierowano plamy w drugim. Z jednej strony myślę, że ułatwiało by to cały proces lakierowania, szczególnie gdyby używane były szablony, z drugiej strony dwie warstwy farby zwiększały by masę samolotu.
-
Dzięki. Do obić użyłem płynu Worn Effect od AK, a potem drapałem farbę przy użyciu szpikulca. Robiłem to wszystko bardzo ostrożnie i powoli żeby nie przesadzić, zajęło mi to około sześciu godzin. Te obicia to mój poligon doświadczalny. Płyn ten mam już od jakiegoś czasu i nawet stosowałem go kilka razy ale z marnym skutkiem. Nie wiem co robiłem źle ale nie potrafiłem przy jego pomocy zrobić obić. Zazwyczaj farba nie chciała, mimo obfitego moczenia wodą, odpadać. Tym razem postanowiłem zaszaleć i wywaliłem na model w kilku warstwach cały zbiorniczek aerografu czyli jakieś 2ml płynu, zadziałało Biorę się za drugi kolor. Rozplanowałem już rozkład plam, jak mi się wydaje, dość prawdopodobny. Po lakierowaniu wrzucę fotki.
-
Tygodniowy urlop uważam za udany, bo urlop, bo w Polsce no i z Łasku udało mi się przywieźć coś takiego za mojego Iła-28. Przepraszam za tło, zdjęcie robiłem na gorąco przed halą wystawową i tylko takie posiadam. Zakupiłem także brakującą farbę do Claude. Napiszę tak; szczęśliwi ci co nie muszą zamawiać rzeczy modelarskich przez internet lub wykorzystywać zaprzyjaźnionych posłańców tylko mają dobrze zaopatrzony sklep modelarski w okolicy (czyli nie mieszkają w Kielcach i okolicy). Piszę tak ponieważ po odebraniu od posłańca farby byłem mocno zaskoczony jej kolorem. Producent właściwy, numer właściwy, tylko z kolorem coś nie teges. Na zdjęciu kolor ze strony internetowej sklepu po lewej a rzeczywistość po prawej. Nie pozostało mi więc nic innego jak we własnym zakresie wymieszać potrzebny kolor. Opierając się na dostępnych mi kolorowych schematach wymieszałem sobie kompromisowy kolor (mix XF-10, XF-7 i XF-3 Tamiya). Niestety nie posiadam żadnych kwitów na to jak były poobijane te maszyny więc musiałem improwizować. Rzeczą oczywistą jest, że lakier będzie najbardziej zniszczony na skrzydle w okolicy kabiny, wydało mi się, że sensowne będzie wykonać jeszcze większą ilość obić pomiędzy kadłubem a wlewem paliwa do którego obsługa musiała dojść w celach wiadomych. Mam nadzieję, że nie wygląda to jakoś strasznie sztucznie. Teraz czeka mnie naniesienie kolejnej warstwy płynu do obić i na to kolor zielony, zastanawiam się tylko czy go maskować, czy spróbować lakierowania z ręki. Gdzieś na boku muszę jeszcze tylko sprawdzić jak się "drapie" farby Mr.Hobby z serii C. Poprawiłem także malowanie śmigła, wygląda ono teraz tak.
-
F-16C Block 50 - Tamiya plus kooperanci - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Galerie
Jeszcze raz gratuluję Ci świetnie wykonanego modelu. Na zdjęciach jak i na żywo prezentuje się znakomicie. Wyróżnienie na konkursie w Łasku jak najbardziej zasłużone. -
Myślę że spód był pokryty kolorem innym niż srebrny. Na schemacie Lifelike Dekals widać to wyraźnie. Również na zdjęciu oryginału widać, że srebrny zbiornik paliwa dużo bardziej się błyszczy (jest jaśniejszy) niż np. zacieniona część osłony koła.
-
Rozpocząłem lakierowanie. Pierwsza warstwa to aluminium Alclada ALC-101 po całości. Kolejny etap to raczej standardowo spód kadłuba polakierowany kolorem H 336 z palety MrColor. Nie nanosiłem wcześniej żadnych marmurków czy innych cieniowań natomiast starałem się nanosić farbę nieregularnie na całej powierzchni. Kolejną czynnością było nałożenie rozjaśnionego i przyciemnionego koloru bazowego w podobny, nieregularny sposób jak kolor bazowy. Starałem się jednak nanosić te kolory w taki sposób aby delikatnie zaznaczyć cienie i miejsca jaśniejsze. Czy wyszło mi to prawidłowo nie jestem jeszcze w stanie ocenić. Pocieniowałem także przy pomoc Smoke X-19 Tamiy lotki i stery wysokości. Na koniec zrobiłem trochę obić. Robiłem je delikatnie gdyż nie wiem czy farby stosowane w lotnictwie japońskim w latach 30-tych też miały tendencję do odpryskiwania. Chwilowo prace lakiernicze przystopują. Muszę dokupić brązową farbę na górę kadłuba, a i wypocząć trzeba bo w piątek po południu czeka mnie trasa Dania - Kielce, Kielce - Łask - Kielce czyli z lekka 1600km.
-
I tu mnie masz, wyszła na jaw moja nieznajomość Japończyków. Śmigło pomalowałem zgodnie z instrukcją, czyli całe w kolorze Propeller color (Mr Hobby 131). Do wersji srebrnych instrukcja podaje podobne malowanie jak to o którym piszesz (całe stalowe plus tył na powyższy kolor 131) i czerwone paski są do tego przewidziane. Jest to w sumie logiczne, jaki sens byłby w przemalowywaniu, poza płatowcem, również śmigła. Tylko dodatkowa zbędna robota dla obsługi naziemnej. Śmigło idzie więc do zmycia i przemalowania. Nawet mi to na rękę bo w takiej wersji bardziej mi się podoba. Dzięki za podpowiedź
-
Z opracowania Lifelike Decals wyczytałem, że obsługa naziemna popełniała również błędy w oznaczeniach nanoszonych w pośpiechu na samoloty. Myślę więc, że masz rację i kamuflaż był nanoszony bez dbania o szczegóły w postaci idealnego ich odwzorowania. Dziękuję Ci za to zdjęcie. Mimo, że rzeczywiście widać tylko niektóre granice kolorów to zebranie do kupy wszystkich dotychczasowych materiałów pozwoli mi na w miarę wiarygodne naniesienie plam kamuflażu. Na zdjęciu tym zauważyłem również, że Claude w tym malowaniu miał zdemontowany hak do lądowania. Przez kilka ostatnich dni poskładałem już w całość kadłub i przygotowałem go, jak i drobnicę do lakierowania. Poprawiłem (zastąpiłem) niektóre elementy modelu wykonanymi przez siebie detalami. Tu płaską blaszkę zastąpiłem okrągłymi pręcikami (na zdjęciu blaszka, nieudana wersja pierwsza i udana druga). Rurkę pitota zrobiłem z igieł (0,9, 0,6, 0,3mm) i blaszki bo w zestawowej, podobnie jak i lufach karabinów, połówki są przesunięte względem siebie i po wyrównaniu schodka który się na niej znajduje wychodzi jajo. Żeby móc przykleić część oszklenia pomalowałem kabinę za pilotem dodając tam nieco kurzu, który z pewnością zbierał się w takim miejscu jak to. Złożyłem i polakierowałem silnik, dodając przy okazji kilka kabelków, oraz śmigło. Przyznam, że jest to mój pierwszy silnik gwiazdowy jaki lakierowałem i na którym wykonywałem ślady eksploatacji, dotyczy to też w sumie śmigła, więc nie znęcajcie się bardzo nade mną. I całość gotowa do naniesienia podkładu.
-
Możesz napisać dokładniej gdzie, bo za bardzo nie kumam o co chodzi z fotow 27.
-
Wakacje się skończyły, dzieci wyjechały więc znów mam czas na modelarstwo. Przez ostatnie kilka dni podgoniłem trochę z pracą nad modelem i udało mi się skończyć kabinę i zamknąć bryłę samolotu. Nie byłbym sobą gdybym czegoś nie dorobił. Bazując na znalezionych w sieci rysunkach dodałem w kabinie kilka kabelków, za fotelem pilota dodałem linkę, która jak sądzę jest swego rodzaju amortyzatorem fotela, a za kabiną umieściłem dwie butle, których i tak praktycznie nie widać. Kabinę polakierowałem kolorem 126 z palety Mr. Color, dodatkowo w niektórych miejscach psiknąłem ją rozjaśnionym i przyciemnionym kolorem bazowym. Po raz pierwszy użyłem także filtru (w celu zapoznania się z nową dla mnie chemią modelarską), nakładając go na wybrane elementy kokpitu. Nie wiem czy użyłem go prawidłowo ale założony efekt, czyli zróżnicowanie powierzchni lakierniczej, osiągnąłem. Na koniec delikatnie naniosłem łosza w kolorze szarym. Efekt moich zabiegów możecie ocenić poniżej. Mimo, że nie miałem czasu na samom pracę przy modelu to znalazłem go odrobinę na poszukiwanie informacji o schemacie malowania. Niestety nie jest z tym łatwo. Udało mi się znaleźć jedno wiarygodne opracowanie schematu malowania. Wykonał je japoński producent kalkomanii Lifelike Decals. Problem w tym, że mam tylko zdjęcie lewej strony kadłuba. Na innej japońskiej stronie znalazłem cały schemat malowania na modelu kartonowym. Lewa strona kadłuba ma już inny rozkład plam, niż na poprzednim opracowaniu, a dodatkowo po obu stronach kadłuba jest on taki sam. Z kolei firma Avimodels w malowaniu swojego modelu daje taki sam schemat jak powyżej (i znów tylko znalazłem stronę lewą). Mam więc pytanie do znawców lotnictwa Japonii, czy zdarzało się u nich symetryczne malowanie plam kamuflażu czy raczej nie.
-
Poszukałem odrobinę o malowaniu kumogata i znalazłem coś takiego http://www.karaya.pl/pl/-/29/mitsubishi-a5m-claude-part-3-48-055.html?ref=%2Fpl%2F-%2F29%2F3%2F3%2Fitems.html Numery boczne samolotu są takie same ale malowanie już dwukolorowe. Producentem kalek są Japończycy więc może oni mają rację. I znów problemy a miało być łatwo.
-
Możesz podać jakieś szczegóły bo ogólnikowe "zwaliło kamuflaż" niewiele mi mówi. Jeśli dobrali złe kolory to może zaproponujesz mi inne, poprawne, które będę mógł dokupić. Na chwilę obecną nie planuję kupować żadnych dodatków ale dzięki za informację, że takie są. Poszukam, popatrzę... W odmętach internetu znalazłam zdjęcie blaszanego fotela od Eduarda w 1/32 i wychodzi na to, że będę musiał mój odrobinę poprawić dodając do niego kilka otworów tak jak to jest w Edkowym. I na koniec mała aktualizacja warsztatu.
-
Zaczynam kolejny warsztat, który dla mnie będzie podróżą w nieznane. Model ten jest nagrodą do portalu modelarskiego www.kfs-miniatures.com przyznaną na Festiwalu Modelarskim Model Show - Kraków za moją Iskrę. Przy okazji chciałbym podziękować za otrzymane wyróżnienie gdyż osobiście nie miałem możliwości tego zrobić. Teraz wyjaśnienie dlaczego podróż w nieznane? Powody są dwa, pierwszy to skala, drugi to temat czyli lotnictwo japońskie. Do tej pory ani z jednym ani z drugim nie miałem do czynienia. Model tym razem na pewno będzie robiony prosto z pudła, niemniej zacząłem szperać za jakąś dokumentacją dotyczącą przede wszystkim malowania. Moje starania spełzły na niczym. Zastanawiam się teraz czy powierzchnia płatowca była mocno wyeksploatowana i czy podobnie jak na innych typach japońskich maszyn farba miała tendencję do odpadania płatami. Zapomniałem dodać, że model planuję wykonać w malowaniu, najprościej mówiąc, zielono - szarym. Na okoliczność tego warsztatu zaopatrzyłem się w wymagane przez instrukcję farby do "Japończyków". Mam nadzieję, że instrukcja nie kłamie. Krótki wykaz kolorów, wszystkie od Mr.Color. Kokpit 126, reduktor silnika 35, okapotowanie silnika 125, śmigło 131, powierzchnia górna modelu 124 a dolna H336. Mam nadzieję, że znawcy tematu potwierdzą iż kolory zakupiłem prawidłowe. Przyznam, że mocno liczę na Waszą pomoc merytoryczną aby nie wyszedł mi z tego modelu jakiś potworek, który nie będzie miał nic wspólnego (choć odrobinę) z rzeczywistością. Na koniec kilka zdjęć tego co w środku. Nie będę się wypowiadał na temat jakości jego wykonania gdyż jak już pisałem jest to mój pierwszy kontakt z modelem w skali 1/48 więc nie mogę go porównać z innymi modelami w tej skali.
-
No, nareszcie ruszyłeś obiecanego Mila. Tak na pierwszy rzut oka mogę stwierdzić, że HB zrobił dużo bogatszą kabinę niż KP ale wydaje mi się, że skopali garb za wirnikiem głównym, jest zbyt płaski. Blaszki wyglądają nieźle, szczególnie mniejsze detale bo z blachą na bok kadłuba Eduard odrobinę popłynął. Wygląda to tak, jakby kadłub wzmocniony był nie wręgami a taśmą perforowaną. Najsłabiej wygląda drabinka, w oryginale zrobiona jest z okrągłych prętów a nie z płaskownika. Na koniec taka mała prośba, pomierzyłbyś i podał mi wymiary tych małych trójkątnych uchwytów które są obok okna, drabinki, oraz jakiej szerokości edek zrobił wręgi. Powodzenia w budowie. Zapomniałem dodać, że otwór z fotelem drugiego pilota powinien sięgać do pulpitu środkowego, a wajcha która jest obok niego nie powinna mieć tej "tarczy" u podstawy. Patrz zdjęcie poniżej.
-
Tazman79, kaesz dziękuję za klarowne wyłożenie sprawy uzbrojenia. Ostatecznie mój Mig będzie miał pozostawione puste węzły wewnętrzne, a na pozostałych zawieszę po dwie rakiety R-73 i R-60. Zastanawiam się teraz nad jedną kwestią, która wywołuje wiele dyskusji, a mianowicie nad wlotami powietrza do silników i tego czy mają być otwarte czy zamknięte. Dolne, główne wloty będą zamknięte natomiast górne producent modelu wykonał uchylone. Na większości zdjęć jeśli samolot stoi na płycie lotniska z wyłączonymi silnikami górne wloty są jednak zamknięte. Planuję więc je zamknąć mimo tego, że bardzo mi się nie chce rozgrzebywać kolejnego miejsca. yyy chyba sam sobie wyjaśniłem sprawę wlotów
-
Zgadza się, jest to farba do pędzla ale po odpowiednim rozcieńczeniu da się jej używać do aerografu. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy wystąpi defekt lub uszkodzenie powierzchni lakierowanej (pędzlem czy też aerografem) to usunięcie go jest bardzo trudne, a może nawet niemożliwe bez daleko idącej ingerencji w tą powierzchnię (np. zmywanie całości). Natomiast do wykonania efektu złuszczającej się farby nadaje się znakomicie. I zaufaj tu człowieku publikacjom internetowym. Na jakimś wykresie z zestawami uzbrojenia dla 29-tych znalezionym w sieci była informacja że wersja UB przenosi te rakiety. Rakiety przydadzą się pewnie do jakiegoś innego modelu, a do tego dorzucę R-60. Zastanawiam się jeszcze nad podwieszeniem na wewnętrznych pylonach wyrzutni UB-32 tylko nie wiem czy latały w takiej konfiguracji (wyrzutnie + rakiety). Zakupiłem zestaw farb firmy MRP dedykowany do planowanego "czeskiego" kamuflażu. Jako że jest to mój pierwszy kontakt z tym farbami psiknąłem nimi na próbę. Jestem pod ogromnym wrażeniem jeśli chodzi o ich jakość i łatwość lakierowania. Kolory prezentują się tak.
-
Znalazłem w końcu chwilę na zaktualizowanie warsztatu. Mimo tego, że nie miałem czasu i wszelkie roboty modelarskie wlekły się strasznie, coś tam udało się wydłubać. Udało mi się zrobić drugą tablicę przyrządów. Z wyciągniętej przezroczystej ramki przygotowałem szkło soczewki do wyświetlacza. Pozostaje je tylko odciąć i wkleić we właściwe miejsce na tablicy przyrządów ale to już po pomalowaniu. Skoro jest to do tylnej kabiny już dorobiony Pomalowałem sobie już uzbrojenie, wodzidło, gaśnice i zbiornik paliwa. Zbiornik nadszarpnął mi nieco nerwy, a to za sprawom tego, że nie mogłem go dokończyć bo za każdym razem wychodziła jakaś niedoskonałość. Najwięcej nerwów straciłem chyba przez farbę Hataki z serii niebieskiej. Okazuje się, że jak się ją przypadkowo, lub nie uszkodzi to nie da się jej normalnie szlifować jak innych farb bo odchodzi od pomalowanej powierzchni płatkami. Kończyło się więc na zmywaniu całej farby, poprawkach szpachlowania i ponownym malowaniu. Końcowy efekt wyszedł taki jak na zdjęciach.
-
Taki sposób na ich wykonanie wpadł mi do głowy około piątej rano jak półprzytomny pedałowałem do roboty.
-
Trochę podziałałem przy Migu. We wcześniej zrobione w kadłubie otwory wkleiłem żaluzje. Muszę je jeszcze polakierować aby usunąć wszystkie niedoróbki, które się pokarzą. Poszperałem jeszcze w internecie i znalazłem kilka zdjęć kabiny instruktora. Pokazują one niestety tylko tablicę przyrządów bez paneli bocznych. Postanowiłem, że będę je robić wzorując się na kabinie ucznia. Na razie zrobiłem lekko poprawioną tablicę do kabiny instruktora.
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Błagam, nie rób tego! Ten rodzaj psychozy jest jak najbardziej wskazany i oczekiwany. -
Takiej fotki mi właśnie brakowało. Nie miałem pojęcia co to za element, zastanawiałem się nawet nad wklejeniem tam jakichś zaworków. "Korek" zrobiony i wklejony ale walka ze zbiornikiem nadal trwa, cały czas wychodzą mi jakieś drobne, widoczne niedoskonałości. Mam do was jeszcze prośbę. Poszukuję zdjęć, nazwijmy to, podszybia czyli obszaru pod owiewką i zdjęć drugiej kabiny. Zależy mi na zdjęciach tablicy przyrządów i paneli bocznych oraz peryskopu.
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Nareszcie. Już się obawiałem, że temat przeszedł do historii a tu taki świetny powrót. -
Pozwolę sobie napisać to w jednej Twojej galerii. Japończyki bardzo udane.
