Skocz do zawartości

JJ62

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    349
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez JJ62

  1. Filmik fajny, tylko tytuł mocno fałszywy (o tym RPG-21 - ja słyszałem tylko o RPG-29, ale to jest granatnik lecący po ustalonej trajektorii, tam widać, że pocisk "szuka" celu) Pozdrawiam, PS.Mnie chodzi głównie o kompletnie inną koncepcję użycia czołgu w NATO i u ruskich.
  2. To są zdjęcia z Turcji i Iraku z okresu walk z ISIS. Może ktoś po tych podpisach po arabsku autorytatywnie odpowie czy jest tu mowa o RPG, bo moim zdanie to "dzieło" PPK. Zwracam jednak uwagę, że w pierwszej części eksplodowała amunicja na zewnątrz , a nie "karuzela" a'la T.
  3. Do abtb: Nie przeczytałeś, jak widzę, dwóch ostatnich postów i dałeś zdjęcia pokazujące wykorzystanie M1A2 i Leo w ten sam sposób jak robią to ruscy: otwarta przestrzeń i nieruchomy punkt ogniowy. Gdzieś tu widzisz wykorzystanie czołgów w operacjach połączonych. Bezkrytyczne wstawianie propagandowe filmików ISIS jest trochę kompromitujące: to nie jest żaden RPG-21 tylko PPK (zdobyczny pewnie).
  4. Pancerz rzecz jasna Ważna rzecz, ale cała klęska ruskich, co można przeczytać w różnych analizach, wynika stąd że nie potrafią (nie umieją?) prowadzić tzw. operacji połączonych, tzn. przy natarciu batalionowej grupy bojowej (u ruskich, bo w US jest brygadowa), jednocześnie przeprowadzane jest uderzenie z powietrza i zgrane z tym artyleryjskie. Do tego trzeba mieć jednak łączność na najwyższym poziomie, rozpoznanie w czasie rzeczywistym i takąż wymianę informacji. To będą mogły prowadzić "nasze" Abramsy SEP3 i F-35. Pytanie tylko czy nasi generałowie na to wpadną? Poza tym zgodnie z doktryną NATO, nigdy nie wchodzi z operacjami lądowymi bez całkowitego panowania w powietrzu. Wtedy warunki walki dla załóg wozów bojowych są dużo bezpieczniejsze. Dlatego Zełeński tak długo apelował o zamknięcie nieba nad Ukrainą przez NATO, bo wiedział, że wtedy strzelali by do ruskich jak do kaczek, a każda kontrakcja typu namierzenia samolotu NATO wiązką radarową konczyłaby się zniszczeniem opl. Mam wrażenie, że Amerykanie w sztuce wojennej poszli w całkiem inną stronę niż kacapy (tzn. oni nigdzie nie poszli ).
  5. Pełna zgoda, z tym że czasy przewagi liczebnej już też minęły: ich jest tylko 140 mln (podczas gdy wczasach ZSRR 250 mln + kraje UW) wobec prawie 400 mln EU i 350 mln USA, o różnicy w łącznym PKB nie wspominając. Generalnie jeśli Ukraińcy mają "on line" położenie ruskich wojsk (ciekawe skąd? ), a ruscy mają praktycznie "odłączony" zwiad satelitarny, to żadna przewaga ilościowa wojny nie wygra.
  6. Nie śledziłem tego wątku jakiś czas i myślę, że ta cała nasza dyskusja o wyższości lub nie techniki zachodniej nad sowiecką nie ma już sensu po setkach zdjęć z Ukrainy z "wystrzelonymi" wieżami czołgów serii T. Król jest nagi! A książka "Czołg", mam nadzieję, stanie się podstawowym podręcznikiem budowania nowych rosyjskich tanków, w świetle sankcji i dostępności do nowoczesnych technologii. Czego serdecznie sobie i Wam życzę
  7. Zasiadam i z niecierpliwością będę obserwował. Sam mam tego Phantoma i uważam że to najlepszy model F-4 w 72
  8. JJ62

    Ruski ołówek |Eduard,1/48|

    Oczywiście, ja też przyłączam się do gratulacji i zachwytów, ale ciekawy jestem jakie powody były Twojej przesiadki z Infinity na Procon Boya? Jak wrażenia i opinie po zmianie sprzętu?
  9. Fakt, polityka FM jest dla mnie trochę dziwna, ale oni są chyba najbardziej "zfocusowani" na rodzimy rynek japoński, który z kolei mnie obchodzi nawet mniej niż zeszłoroczny śnieg. Przy F-14 też jakoś tak inaczej niż większość firm: F-14D w odcinkach w japońskim fanzinie lotniczym, niedostępnym poza J., F-14B brak chyba, a wersji F-14A kilka. Szkoda bo moim zdaniem jest to najbardziej wyrafinowany Tomcat (niekoniecznie najlepszy...). O F-4S to sobie tylko pomarzyłem....
  10. Tak kończymy, ale ta Wiki do poprawy! Na zakończenie: w polskiej armii jeszcze nieraz zobaczysz AK-47 (mój był starszy ode mnie ), a F-35 jest rzeczywiście pewnie najlepszy, ale w systemie jaki mu stworzyli w USA (i ew. UK) czyli sieciocentryczność i wymiana info w czasie rzeczywistym. A u nas... Będzie zrzucał bombę!
  11. Ale nie trzeba nikogo banować, kto może ma inne zdanie. To naprawdę nie moja wina, że dla niektórych czas się zatrzymał... Sytuację a AKM znam z autopsji, gdy sam byłem "bażantem" w wojsku, mój kałach miał wyraźnie "nieprostą" lufę, ale strzelał, nic to że niecelnie. Na strzelania brało się giwerę kumpla. Co do HK-416 to nie wiem gdzie się rozglądasz, ale chyba mocno nieaktualnie bo np. Francja wybrało toto na podstawowy karabinek armii, masowa produkcja w USA i podobne systemy jako broń przyszłości dla USArmy, czyli potem gdzie indziej, wszyscy Cytat: Broń ( w tym oczywiście czołgi) musi być maksymalnie skuteczna, niezawodna i tania. Jak pokazuje życie taniość broni to już przeszłość i dotyczy wszystkich. Uwierz mi, że rosyjska też już nie jest tania (co widać po przetargach międzynarodowych)
  12. Panie Kopernik! Czasy kiedy była pisana ta książka dawno minęły i jak mi się coś nie podoba to napiszę albo i nie. I żaden pseudo Kopernik nie będzie tego zabraniał. Swoją drogą to prawdziwy Kopernik szedł do przodu , a nie trzymał się kurczowo przeszłości .
  13. Ja też
  14. O! Kolega dotknął sedna. Ponieważ od 30 lat jestem w branży zbrojeniowej (tu w Polsce, ale i na Zachodzie) i widziałem rozmaite sytuacje i modele funkcjonowania różnych armii podczas pokazów, serwisowania (w czasie misji też!), testów itp. to powiem jednym z kluczy do sprawnej machiny wojskowej na dziś jest LOGISTYKA. Co już Amerykanie mieli bardzo dobrze funkcjonujące w II WŚ, a dzisiaj mają rozwinięte do perfekcji. Stąd tak ważne było to inne niż czołgi i samoloty, wyposażenie made in USA dla Armii Czerwonej. Poza tym delikatniejsze na pewno od T-34, Shermany były lubiane przez załogi, a Bostonami i Warhawkami (a nawet Aircobrami) sowieccy piloci woleli latać niż swoimi konstrukcjami. Argumenty na wyższością AK-47 nad M-16 to jednak trochę demagogia, szczególnie w świetle powyższego, bo wszystko było przeznaczone do działania w konkretnych warunkach i sytuacji polityczno-gospodarczej. Wszystkich i tak pogodzili chłopaki z Hecklera & Kocha żeniąc oba systemy i tworząc coś prawie doskonałego - HK-416 (i pochodne). Może z czołgami też tak można było... tylko kto by miał to zrobić? A książka to niezła cegła (słyszałem o niej), ale jednak propaganda w czystej postaci. Chyba jednak oszczędzisz części projektowo-technicznej bo: w dobie projektowania komputerowego i nowoczesnej wiedzy trąci mocno myszką, nasi konstruktorzy z Łabęd i OBRUMU się zawstydzą * * /niepotrzebne skreślić/
  15. U mnie to bywało różnie: a to tablica przyrządów wg moich wyobrażeń, trochę później podłoga w kabinie itp. (wszystko w Matchboxach, Airfixach i NOVO). Ale tak właśnie zmienia się optyka patrzenia przez pryzmat naszych doświadczeń. Dlatego chyba nie jestem fanem vintydżi (ale tylko w modelarstwie), tym bardziej że jak zobaczyłem te ceny . A ja tu się łamię czy kupić najnowszego F-4J Fine Molds za ok 160 pln, a tam Hurri IIC z Matchboxa z przesyłką z UK wychodzi więcej!
  16. Oj, z tym porównaniem z randką z dawną miłością to się uśmiałem - trafiłeś chyba w 10! Szczególnie z tymi umiejętnościami: w modelarstwie też są na każdym kroku wspomagacze A tak naprawdę to się pewnie i nie chce po latach robić tyle wkładu własnego co do dawniejszych modeli, oczy nie te, ręce jakby mniej precyzyjne. Taka prawda...
  17. Już mi ręka zadrżała, żeby kupić takiego Matchboxa z Hurrim IIC.... ale NIE! Nie chcę przeżywać rozczarowania tak jak przy innym moim dawnym marzeniu B-26B/C Marauder z Airfixa. No, po prostu był koszmar (sorki Greif), zw łaszcza, że jakiś czas temu zdobyłem B-26B/C i F/G z Hasy. Niech pozostanie pudełko z pięknym box-artem (jak większość Matchboxów i Airfixów z tamtych czasów). Poza tym widzę, że to niezły biznes jest - te vintydże. Ciekawe, czy za 30-40 lat też będą w takich cenach współczesne Fine Moldsy, GWH i inne Tamki?
  18. Miałem ten model jeszcze jako Monogram i wymieniłem na F-15 Hasegawy (stara wersja). Chyba ten Phantom był lepszy... Rozumiem, że pierwszej edycji F-4 Hasegawy, bo kolejna ma już wgłębne linie i to już zupełnie inna liga. Ale obie wersje są dostępne i łatwo się pomylić, jak połakomić się na tańszy - ok. 45PLN. A w ogóle w temacie F-4 w 1/72 to chyba pozamiatane: Fine Molds Szkoda tylko, że ceny bardzo współczesne (skusiłem się na razie tylko na brakującego F-4E , ale jak dojdą do F-4S to się skuszę jeszcze raz
  19. Ha, ten Hurricane, jak widzę ma w sobie jakąś magię, bo ja co prawda nie trafiłem na niego (nawet na giełdzie jakoś zawsze był brak), ale lata całe był moim marzeniem. Uprosiłem nawet pokrywę pudełka od kolegi - szczęśliwego posiadacza , którą mam do dzisiaj. Dlatego też jak ukazała się wersja IIC z Army, to wiedziałem w jakim malowaniu go zrobię... Moja doświadczenia z importem modeli via CSH rozpoczęły się w 1973 roku na święcie "Trybuny Ludu" (tak, był taki organ PZPR) pod stadionem X-lecia w Warszawie. Tam na stoisku składnicy rodziciele kupili mi Catalinę, Defianta i MiG-a-15, wszystko z Airfixa, a po sąsiedzku można było kupić eksportową szynkę Krakus!
  20. He-111 chyba lepsze, ale He-111P Hasy jest dzisiaj prawie nie do zdobycia, a Airfix wznowi w 2022. Co do Do-17 to nie wiem: mam oba ale nie porównywałem. Do-215-5 nocny z ICM jest naprawdę b. dobry (duża część wyprasek ta sama). Vitydże to trochę jak wyrób czekoladopodobny z czasów PRL-u. Niby samolot, a z bliska koszmarek (chociaż początki mojego modelarstwa ). Jedynym plusem są świetne kalki: tu Airfix zdał się na Cartografa i jest klasa.
  21. Chyba to jednak spora przesada: mam tego GR.9, tak samo jak AV-8B i AV-8B Plus z Hasegawy i wstydu tam nie ma. To chyba najlepszy brytyjski Harrier w 72. Mam jednak nieodparte wrażenie, że dokładność Airfixowych form i rodzaj zastosowanego tworzywa (miękkie) powodują niejednokrotnie lekko mydlany efekt. Tam gdzie GWH, Tamiya i Hasegawa mają ostre krawędzie, cieniutkie detale, tam u Airfixa jest (nie zawsze) gorzej. Chwałą im jednak za to, co koledzy napisali + dwusilnikowe brytyjczyki (Wellington, Beaufort i Blenheim) i germańce (H-111 i Do-17). Nie ma akceptu u mnie dla "vintydżi" - to jest rodzaj wyłudzania pieniędzy od klienta.
  22. Tak jak napisał caughtinthemiddle, Hasegawa wydałą cały szereg B-24 (sam mam trzy + jeden przepak Eduarda) i to wszystko są modele z różnych lat po 2006 r. Skomplikowane inżyniersko, więc mam wątpliwości, czy IBG by się zmierzyło z takim wyzwaniem na porównywalnym poziomie.
  23. Wg Britmodeller to Dragon. Wiecie może czy to dobry model?
  24. Ja bym jednak nie traktował tego tylko jako "odgrzewane kotlety" bo za 94 PLN, Eduard dorzucił kolorowe blaszki, żywiczne koła, fotele i maski do osłony kabiny. Plus kolorowa instrukcja z kalkomanią z 8 malowaniami z Pustynnej Burzy, czyni z tego Tornado coś naprawdę kuszącego. Polecam, chociaż z każdym dniem coraz ciężej do zdobycia...
  25. Dzięki wielkie! Będzie co porównywać
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.