Jump to content

spiton

Members
  • Content Count

    5,008
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by spiton

  1. Pełna profesja. Wzorcowe wykonania :-)) Tylko ten pojazd "rozpoznawczy"...Niemcy potrafili zrobić w miarę dobry czołg ,ale nie mieli pojęcia o masowej produkcji.Dopiero pod koniec wojny za sprawą Speera coś sie w tym temacie ruszyło.Gdyby Amerykanie mieli taki czołg jak "Panther" to by już o innych czołgach nie myśleli, i produkowali go w wielkich seriach. Najwyżej poprawiliby silnik :-))). A Niemcy !!! wymyslili,żeby dać mu wieże "pumy".Totalny idiotyzm !!! .Po co ??? Pali tyle samo,koszt podobny,masa podobna, cena podobna, tylko pozbawiona jest swego wielkiego atutu- świetnej armaty. Totalnie nieracjonalne myślenie
  2. Zegary...duża klasa!!!!!!!,cały kokpit śliczniutki. a na resztę poczekam. powodzenia
  3. Witam Ja używam do polerowania "ściereczko-gąbeczek" które można kupić w każdym sklepie z farbami.Są o tyle lepsze od papieru,że są lepsze i tyle :-).A przypomniałem sobie- służą do matowienia lakieru :-)) Używając ich pozbędziesz się też tych nalotów niebieskich na białych polach. pozdrawiam
  4. Sorki za krytykę. 1.Ale wydaje mi sie ,że była to krytyka konstruktywna :-)). 2.Malowanie modeli to często pogoń za odtworzeniem efektu który znamy ze zdjęć. 3. twój kokpit wykonany jest tą samą techniką co silnik. suchy pędzel nie sprawdza się najlepiej przy kokpitach( to rada na przyszłość nie krytyka :-)). 4.spit mk1 latał ze stałych baz RAF-u i myślę,że stan maszyn był niezły.To był 1940. Spit był czymś wiecej niż tylko myśliwcem, nawet Galland chciał mieć dywizjon spitów :-)). Był dumą brytyjczyków, którzy pokładali w nim nadzieje na skopanie niemieckich tyłków i tym samym ocalanie własnych.Jesli jakiś samolot mechanicy "glancowali " to na pewno "Twojego" spita :-)))) Pozdrawiam i życze powodzenia przy kończeniu modelu
  5. Obejrzałem sobie. 1.dzięki za link 2.Robiąc model na kompie, siłą rzeczy człowiek analizuje każdy detal, bo w końcu musi go samodzielnie wykonać w skali."modelik jaki kiedyś zrobiłem (ten na obrazku kilka postów poniżej) To taka wariacja na temat japońskich ciężkich krążowników, ale wyposażenie ma "autentyczne". Po tego typu doświadczeniu człowiek jest uczulony na drobne róznice w modelu. W tym "takao" 1-350 najbardziej rzuca się w oczy przesadne łączenia blach stalowych na wieżach artylerii głównej. Przejrzałem moje materiały i nie mogę sie doszukać potwierdzenia na istnienie tak widocznej" kraty" na wierzach.Ale pewnie japońce wiedza lepiej. Czy Ty Jędrek wiesz coś na ten temat ????
  6. Kurcze, żona mogła by mi wypominać, i co gorsze zrewanżować się jakimiś nowymi butami :-)) gdybym za 5 stów kupił sobie model. Ale może kiedyś...Kilka razy myślałem sobie,że ciężkie krązowniki japońskie są na tyle efektownymi okrętami,że dziwię się ,że jest tak mało ich modeli, w skalach innych niż 700. Czy na tym forum jest cos na temat tego "Takao" ???? Chętnie sobie zobaczę chociaż :-))) Pozdrawiam
  7. Takao w 350 !!!! To mój ulubiony okręt!!! Nie miałem pojęcia ,że jest taki model. Pewnie nie jest tajemnicą ile taki modelik kosztuje ???(z blachami ;_))
  8. Chodziło mi oczywiście o "wirtualne modelarstwo" pozdrawiam oto przykład(taki mój modelik) :-))
  9. Jestem tu od niedawna. I odkrywam takie fajne modeliki.Sam chcę zrobić spita Vb pustynnego(bo jest modell revella w miarę dobry)Mk9 w tej skali to chyba jedynie hasegawa. A to oznacza DUŻY wydatek.italeri to syf.Za cienki kadłub.dużo za cienki, i w ogóle kiepska jakość.Szukam tylko jakiegoś filtru pustynnego. Twój spit nie ma filtru. To z lenistwa, czy spity V PFT nie miały filtrów??? Aaaa,, zapomniałem powiedzieć że prezentuje sie Bardzo dobrze, tylko "lotnisko"musi kolega zrobić bardziej pasujące ...więcej piachu :-))
  10. to lubię !!!!!Piękna robota. coś z niczego !!!!!! w pierwszej wojnie cięgna robią model , no i umiejętność "namalowania"drewna i blachy i szmaty.tobie się to udaje :-)) Gratulacje i czekam na końcowy efekt
  11. Ja robiłem antenki z końskiego włosia. Ale reaguje ono na wilgotnośc powietrza. Raz linki są napięte raz oklapłe :-)) Co przywodzi mi na myśl pewną część ciała... :-))
  12. okonek twoje foty są super, podobnie jak modele.Ja używam podobnych, czy raczej tych samych trików. Swiatło słoneczne to jest to !!! to trzy moje fotki. na dwóch z nich wiatr halny obraca efektownia smigła :-)) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ecebf4c68fe731b2.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/489ea3f62a1f04f3.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0a6cf6c3d31bb0f1.html
  13. modele...brak słów ideał-kosmos-masakra. Gratulacje!!! Ale powiedz nam proszę jak uzyskać efekt odpadającej farby.Pytam bo nie widziałem tak dobrze oddanego tego efektu na modelu. Pozdrawiam
  14. Pierwszy efekt MASAKRA ,wcisnęło mnie w fotel, a te rzymskie śruby w cięgnach to na prawde.... nie wiem jak to zrobiłeś.Super gites kosmos !!!! Gratulacje, ide szukać relacji z budowy
  15. witam Bardzo podoba mi się wnętrze z tymi wszystkimi kabelkami i misternymi detalikami. Szkoda ,że jest w środku ,ale taki już los wnętrz :-))) Troszkę brakło mi śladów eksploatacji :-)).ale w tak czystej konwencji to nie przeszkadza.Czekam na resztę i pozdrawiam ps. dla mnie człowieka ze wsi ,kolor wnętrz niemieckich samolotów to blady zielony i szary :-)) i w Twój model mnie nie razi ignorancją. A dokładność i profesjonalizn twojej roboty wręcz nie pozwala domniemywać, że z kolorami jest coś nie tak :-))
  16. Też się lubię grzebać w plastiku :-))) Ale zgodzę się ,że tym malowaniem fotela całkiem spieprzyłeś efekt. fotelik na zdjęciu przed malowaniem wyglądał całkiem fajnie, a po ...klapa. ten zielony błyszczący kolor to porażka !!. nie wiem jak jest w orginale , ale chyba inaczej. Zresztą nie zawsze chodzi o zgodnośc z orginałem . Czasem można zadowolić się dobrym plastycznie efektem. może pomaluj cały fotel i kokpit jakimś ciemno-szarym ,mattem a póżniej podkreśl kształt jakimś washem(nie wiem jak to sie pisze ale chodzi o półprzeżroczystą farbę, ja używam akwareli rozrabianej śliną :-)) A pózniej domaluj akcenty kolorystyczne. to tyle pozdrawiam ps. też przymierzam się do tego samolotu, i ciekaw jestem jak go pomalujesz.Ja myślę o tych zielonych plamkach o ostrych krawędziech :-))
  17. Gratulacje !! 1.Ciekawy temat 2.kalkomania nałożona po MISTRZOWSKU.Ona w sumie "robi" ten model 3.reszta czyściutko może nawet za czyściutko.Jestem fanem "patyny" :-) 4. jak można wyprodukować model bez oszklenia !!!!! skandal
  18. Fajny ten pomost bojowy !!!!, Chociaż osobiście uważam, że do modeli okrętów stworzony jest komputer. Robi się jeden element z dowolną dokładnością a potem powiela :-)) to jest to :-))
  19. Duży szacunek !!!! świetny efekt, na swój sposób piękny samolot. Twój model jest bardzo inspirujący. Sam mam ochotę otworzyć klapy w He-177 ale jakoś nie miałem odwagi. Ale po tym co tu zobaczyłem wezme sie za robote :-)) pozdrawiam
  20. Jestem pod wrażeniem wspólnej pracy z synem. Mój najstarszy też ma 12 ale nie wyobrażam sobie wspólnej pracy przy modelu.Krzyczał by na mnie i denerwował się. Chociaż zdarzyło nam sie razem coś skleić, ale to na zasadzie ,że pomagałem przy malowaniu.Ale efekt był gorszy :-))) No i te wycięte stery głebokości !!!!,super kolorek przy wydechu !!!! pozdrawiam
  21. Mała uwaga na temat powodów ,dla których w ogóle rozważałem, modyfikacje polskich znaków identyfikacyjnych. 1.Ciekawy problem graficzny :-)) 2.Zniana znaków identyfikacyjnych USA, i W.Brytanii podczas wojny z Japonią, w celu uniknięcia pomyłek. Pomyślałem sobie,że jeśli takie potęgi mogły podejść do swoich insygniów w taki pragmatyczny sposób, to może i my byśmy mogli.Ponadto krzyż kontra czerwona gwiazda, skojarzyło mi się z krujatą chrześcijańskiego zachodu przeciwko bolszewickiej Rosji :-))))))))) 3.Skłonności do prowokacii :-))
  22. Niezłe erkamo :-)) ubawiłem się :-)) 1.Co do szachwonic to macie racje. Szachownice muszą być i już :-)) W końcu nie "proponuję" Polsce roli kraju satelickiego tylko pełnoprawnego sojusznika. 2.Co no niemieckiej polityki wobec słowian : Specjalnie napisałem,że towarzysz Adolf przekręcił się na jakąś wstydliwą chorobę, by móc uzasadnić moralnie przystąpienie do takiego sojuszu. Trzeba pamiętać, że Niemcy to naród ślepo posłusznych profesjonalistów, jest im wszystko jedno czyje rozkazy wykonują. 3. Co do morale czerwonoarmistów. Czytałem o powszechnym zjawisku defetyzmu w szeregach armii czerwonej ,widocznym w czerwcu 1941.Powszechnej współpracy z Niemcemi i masowym poddawaniu się.Zjawisko to było opisywane przes socjologów którzy szukali jego przyczyny. Konkluzja : jeśli państwo stanowi ogromne i realne zagrożenie dla jego mieszkańców, to nie ma mowy o lojalności wobec niego. 4.Mój pomysł na pokonanie Sowietów: Dawać każdemu poddającemu się czerwonoarmiście zegarek i dobrze traktować.Oficerowi dwa zegarki ,generałowi pięć. Odpowiednio nagłosnić jak traktowani są jeńcy i jakie "podarki" otrzymują .I po problemie. 5.Politycznie uzasadnić inwazje pomocą dla Finlandii, wtedy bylibyśmy aliantami :-)) i występowalibyśmy po dobrej stronie mocy.Bylibysmy "rycerzami zachodniej cywilizacji". Wcelu uzyskania pomocy od USA obiecalibyśmy im korzyści terytorialne, Wielkej Brytanii zresztą też, i nawet Czechom. :-)) Nie byłoby zimnej wojny tylko okres kolonizacji "europejskiej i azjatyckiej Rosji)Rozwinął by sie przemysł zegarkowy. 6. A ŁOŚ MIAŁBY SILNIKI BMW :-)))))))))))))))))
  23. Witam. Dostałem dzisiaj model Ju-188 z italerki a w nim podwójne silniki !!! BMW 801 i rzędowe junkersy Jumo. Z takimi silniczkami to by nasz "łoś" poczciwy dopiero fruwał !!! No tak ,ale jakim cudem w łosiu niemieckie silniki ?? wyobrażmy sobie, że ministrem spraw zagranicznych Polski jest nie Józef Beck(nie pamietam pisowni) Ale Władysław Studnicki. Dla niewtajemniczonych znany przedwojenny polityk ,zwolennik ścisłych stosunków (nie tylko erotycznych) z Niemcami. No i mamy rok 1939. Zostaje podpisany pakt Ribentrop-Studnicki, A w 1940 zamiast na Francje Niemcy ze swoimi sojusznikami uderzają na ZSRR by uwolnić ogromne obszary tegoż państwa od zżerającej ją bolszewii.Oczywiście w 1938 Hitler nagle umiera na syfilis i polityka państwa niemieckiego przybiera trochę lepszy kierunek. No i w ten sposób Łoś dostał śliczne silniczki BMW 801 :-)) Oprócz zmiany silników przeprojektowałem kabine, ale cały płatowiec to będzie orginalny łoś ,jeszcze ze starych zapasów (pierwsze wydanie) No i problem.jak będą wyglądały polskie znaki identyfikacyje, w takiej sytuacji militarno politycznej? Usunąć czerwień mimo skojarzeń z radziecką gwiazdą chyba się nie da. Wymyśliłem swoją wersje, chociaż nie wiem czy nie zostanie to odebrane jako profanacja :-))).Ale co tam jak political fiction to na całego. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b8585b28c3081344.html
  24. Tą zieloną farbę zdobyto na amerykanach, a kabina wyblakła, bo malowali ją przymusowi robotnicy,i coś tam zasabotowali z kolorem. Muszę powiedzieć,że za pierwszym razem nawet tej zieleni nie zauważyłem, choć musze przyznać ,że za drugim faktycznie rzuca się w oczy. W ogóle podziwiam kolege,że mu sie chciało te koszmarne nity wokół kabiny wycinać. Ja biorę kabinki z Italerki i Hasegawy, bo tam zawsze są dwa komplety.Ale generalnie podtrzymuję to co powiedziałem. Podoba mi się :-)))))), a pas startowy jest super.!! jeszcze raz pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.