Skocz do zawartości

Aleksander z Zalasu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    346
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Aleksander z Zalasu

  1. A ma być? Myślę o oryginalnym SP-PSZ. Ten 0401 to makieta była. Choć był by prostszy do zrobienia. Szyby z których czystością mam zawsze problem zamalować na czarno i problem rozwiązany
  2. Jak do tej pory, nie udało mi się doprowadzić do końca żadnego warsztatu, ciekawe czy tym razem mi się uda. Jako że na śmigłowce produkcji WSK "PZL-Świdnik" S.A. nie mogę już patrzeć, na warsztat biorę PZL SW-4 w wersji RUAS. Postanowiłem podejść do tematu z odrobiną ambicji i go trochę pootwierać. Pierwsze próby otwarcia modelu już podejmowałem: Najpierw bagażnik: Później przedziały paliwowe i elektryczne oraz siatki we wlotach powietrza: Były też porażki: Pierwsze prace już wykonane, najpierw kabina: Kolejny krok to będzie szpachlowanie zbędnych linii i wycięcie osłon przydziałów silnika i przekładni. Ciąg dalszy nastąpi.
  3. Jeśli chcecie zobaczyć pierwszy silnik z rodziny silników Allison C-20, spójrzcie na GTD-350 :-). Różnica tkwi w odwróconej przekładni. Kolejna różnica między Allisonem (obecnie Rolls Royce) a GTD-350 jest taka, że GTD nie był rozwijany i zatrzymał się w miejscu, a C-20 poszedł do przodu, redukował masę i zwiększał moc. Poproszę o złotą łopatę
  4. Jeżeli to coś było używane w czasie II wojny światowej, ale nie było używane po 1945, to ogranicza to do maszyn strony przegranej czyli Niemcy, Japonia.
  5. Galerii nie ma co zakładać bo: 1. Modele trzymam u kolegi w pracy (jest tam u mnie kilku zapalonych modelarzy i coś przynosimy na wystawę) i ciężko zrobić solidnie zdjęcia. 2. Nie bardzo jest co pokazać. Do przeróbek użyłem taniego materiału wsadowego czyli ZTS Plastyk i nie miałem tyle cierpliwości by wyprowadzać niedokładności zarówno modelu jak i moich dziergań. Z bliska nie wygląda to ładnie. Mój pomysł na Łosia Cargo polegał na hipotetycznej sytuacji, kiedy to po wygranej kampanii wrześniowej i rozgromieniu wraz z sojusznikami hitlera jeszcze w zarodku, nadmiar bombowców został przebudowany na cywilne maszyny. Aby było bardziej od czapy, zastosowałem aktualne (dzisiejsze obecnie obowiązujące) malowanie PLL LOT.
  6. Może i off top, ale kiedyś zrobiłem PZL 37 Łoś w wersji zwilling: Popełniłem też Łosia w wersji Cargo:
  7. Warsztat został porzucony, zawieszony? Czy model może został ukończony?
  8. Pomysł ciekawy. Sam popełniłem model PZL -37 w wersji Zwilling (zdjęć nie posiadam) oraz w wersji cargo (aby jeszcze bardziej od czapy było, w aktualnym malowaniu LOTu). Ale jak patrzę na model będący tematem przewodnim warsztatu, to pierwsze wrażenie to Bf-108
  9. Wiedziałem, że jest na tym forum Puszczyk w skali 1:72, ale byłem przekonany, iż to była konwersja z modelu metalowego z jakiejś gazetki. Biorąc pod uwagę skalę i materiał do obróbki, chylę czoła. Grześ, zasiałeś ziarenko ambicji, zaczynam szukać zdjęć prototypu 60.01.03 Chociaż 60.01.02 (biały) byłby łatwiejszy, miał prostsze podwozie.
  10. Te odciski to dopiero na forum zauważyłem. Moja wina, moja wina, założę chyba pokrowce na te drzwi PZL SW-4 w skali 1:72 to dopiero będzie pchełka. Chyba jedyna opcja, to zrobienie modelu na podstawie przeskalowanego kartonowego Puszczyka.
  11. Pierwszy latający, czy czerwony? Bo to nie do końca to samo , jako pierwszy wzbił się w powietrze biały, tak nieoficjalnie. Nie będzie czerwonego, miał zupełnie inne podwozie projektu chyba Instytutu Lotnictwa więc brak dokumentacji konstrukcyjnej, a i obiektu rzeczywistego też już nie ma.
  12. Śmigłowiec PZL SW-4 nr fabryczny 60.02.02, pełniący rolę demonstratora, często obiektu badawczego. Jak rozpoczynałem karierę pomalowany na biało-czerwono, zwany przez obsługę Lepper że względu na jego kolorystyczne podobieństwo do krawatów noszonych przez Andrzeja Leppera. Z tym egzemplarzem wiąże się moje pierwsze poważniejsze zadanie - przywrócenie go do zgodności z certyfikatem typu EASA przed przekazaniem go do nowego użytkownika w Korei. Model "wzbogacony" o wyposażenie przedziałów elektrycznego (prawa strona) i paliwowego, kanał wlotowy powietrza do silnika (wraz z wlotem powietrza do silnika, którego w sumie już nie widać przez siatkę doklejoną już po skończeniu modelu, kiedy to kolega dał torebkę po herbacie świetnie imitującą takową siatkę że śmigłowca) wyposażenie do akwizycji danych w czasie rzeczywistym do prób w locie , fotel pasażera. W planach mam jeszcze jeden śmigłowiec, w wersji z silnikiem C30 z wyposażeniem do wersji bezzałogowej może z uzbrojeniem, ale to już do działu s-f :-).
  13. Cóż, Specyfika mojej przygody ze śmigłowcami jest taka, że wszystkie śmigłowce jakie widzę są czyste i błyszczące, jakby dopiero z fabryki wyszły . Upacianych zazwyczaj nie widuję (hmm nawet zezłomowane ś-ce są czyste ). Wręcz powiem, że normalnym dla mnie jest widok śmigłowca bez łopat WN i chyba w tę stronę pójdę w swoim modelarstwie . Cieszę się, że temat modelu przypadł Wam do gustu. I chyba jeszcze popełnię PZL SW-4 z otwartymi przedziałami elektrycznymi i paliwowymi (szczerze to już jest na macie), a może nawet w wersji RUAS, albo z silnikiem C30P? Któż to wie?
  14. Po wielu trudach i zniechęceniach w końcu skończyłem model śmigłowca Mi-2 w wersji rolniczej. Jak już skończyłem i popatrzyłem, to cóż, szału nie ma, ale moja żona stwierdziła, że jak jest bez okularów, to nawet się jej podoba :-). Postanowiłem się podzielić moim dziełem, w zasadzie dlatego, że drugiego takiego na tym forum nie ma (widziałem za to coś podobnego na innym forum). Historia egzemplarza oryginalnego. Śmigłowiec Mi-2 wersji rolniczej z pojedynczym sterowaniem, numer fabryczny 529942106, znak rejestracyjny SP-SOB. Jego historia zaczyna się w 1985 roku, gdy do WSK PZL Świdnik wpłynęło zamówienie na śmigłowiec w wersji rolniczej dla Kombinatu PGR Oborniki Śląskie. Dokument uruchamiający produkcję został wydany 14 lutego 1986 roku. Początkowo miał to być dziewiąty śmigłowiec z 98 serii, ale został przesunięty na 42 egzemplarz 99 serii. Produkcję zakończono w październiku 1986 roku. Po wyprodukowaniu wyglądał tak (zdjęcie autorstwa Wacław Hołyś z okresu dużo późniejszego, źródło HelicopterDatabase.de) Jako SP-SOB latał od 04 listopada 1986 do 08 stycznia 1992, kiedy to zmienił właściciela i jako SP-FST latał/stał/zmieniał właścicieli do 25 września 2004. Natomiast 16 listopada 2017 roku pojawił się ponownie, tyle że za granicą bo w Ukrainie. Otrzymał znaki poniekąd nawiązujące do jego pierwotnego zadania, mianowicie UR-SUS. Dalszy los nieznany. Co do modelu a właściwie jego wykonastwa, logo PGR malowane ręcznie więc jest jakie jest, ciężko wstrzymać bicie serca by ręka nie latała. Zbiorniki i grabie wykonane na podstawie dostępnej dokumentacji konstrukcyjnej (stworzony został model 3D i wydrukowany). Reszta z Aeroplastu. Zdjęcia wykonane telefonem, za tło posłużyły arkusze A4 papieru do drukarki (na jeden model nie opłaca się za bardzo inwestować w studio fotograficzne )
  15. Ja wiem przekładnia główna kolor niebieski, powierzchnie wewnętrzne w kolorze gruntu - beżowy albo coś podobnego
  16. Jestem pewien. Bazuje na dokumentacji konstrukcyjnej. RAL 6014 to jak pisałem kolor wnętrza kabiny. RAL 6031 to kolor śmigłowca zewnętrzny.
  17. Pamięć trochę jednak zawodzi. Na czarny matowy malowane są przednia część wręgi (pionowa ścianka pod sterownikami nożnymi), całe kesony na których są tablica i pulpity. Pulpit z bezpiecznikami (nad głowami pilotów) też czarny. Dźwignia sterowania pracą silnika na żółto, dźwignia hamulca WN na czerwono. Ściany wewnętrzne kabiny na kolor RAL 6014 półmat (zielony). Podłoga na kolor RAL 7024 półmat (graphitgrau).
  18. W środku są tylko sterownice (pedały nożne, skoku cyklicznego i okresowego) na czarno malowane tylko przyciski BOOST OFF na czerwono. Gaśnica podręczna na czerwono, tablica przyrządów pulpit dolny i środkowy na czarno (keson, czyli konstrukcja na której są te pulpity na szaro tak jak podłoga. W moim warsztacie PZL SW-4 znajdziesz też informacje o osłonie wału sterowania która jest za lewym fotelem. To tyle na razie z pamięci. No i folete które mają dziki łaciaty wzór nie do odtworzenia. Tu życzę powodzenia
  19. Jeśli chodzi o oszklenie, to by zachować zgodność z oryginałem musiałbyś zastosować jakąś folię o grubości 0.1 mm. Co do skaz, to na śmigłowcu dopuszczalne są pewne wady w szybie, oczywiście po za strefą widzenia pilota. Więc proponuję przyjąć taką linię, że skoro na oryginale mogą być wady to i w modelu też. Prawe drzwi w modelu trzeba mocno obrabiać lub zrobić je jako otwarte, są źle spasowane.
  20. Koniecznie to trzeba zacząć i robić. W trakcie pracy się okaże czy masz jakieś wątpliwości i się będziesz pytał. Ten model jest w zasadzie samosklejalny, oprócz drobnych błędów które już wymieniłeś jest poprawny. Tu się nie ma co zastanawiać, tu trza robić
  21. Cześć. Jaka wersję chcecie zrobić, cywil czy wojak? Z opisu nie do końca to wynika. Jeśli wojak, to łopaty od góry na biało od dołu kolor śmigłowca. Wirnik Nośny, patrząc z góry obraca się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jak będziecie mieć wątpliwości, to pytajcie, coś o tym śmigłowcu wiem. 10 lat maczałem palce w jego konstrukcji
  22. Tak trochę podrażnię towarzystwo, ale jakiś czas temu, przypadkiem odnalazłem rysunek z definicją konturu teoretycznego osłon silników i przekładni. Nawet próbowałem zrobić model 3D, ale zarzuciłem pracę bo i tak nie mógłbym z tego skorzystać ze względu na brak możliwości "wyniesienia" modelu na zewnątrz. Taka ciekawostka. Przekładnia główna nie była wzmocniona, jest taka sama jak w Mi-2.
  23. Panie Andrzeju, nie chowam urazy :-), mam taką dziwną przypadłość że ludzie często zupełnie inaczej interpretują moje wypowiedzi. I na pewno nie miałem na myśli ludzi, tylko maszynę.
  24. Patrząc na model jakbym oryginał widział. Co do śladów eksploatacji ... ktoś napisał że nie latają na wojnie I po każdym locie są sprawdzane. Cóż, miałem okazję widzieć wojskowego W-3, tak brudnego że aż wstyd. Ujeb... na całego, strach było podejść na dwa metry bo już można było się ubrudzić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.