Skocz do zawartości

Aleksander z Zalasu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    346
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Aleksander z Zalasu

  1. Google street view - początek
  2. Ten "taboret" czyli deflektor ma za zadanie rozbić strumień zawirnikowy powietrza. Występuje tylko w śmigłowcach typu PZL W-3, lub w wojskowych W-3. W śmigłowcach PZL W-3A tudzież W-3WA (tak, to jest zupełnie inny typ śmigłowca) ten deflektor został wkomponowany w osłonę przedziału przekładni.
  3. Model wraz z podstawką oddaje klimat CCCP. Dobrze że Sokoły szybko wróciły z Aerofłotu, nie zmarnowały się. Przedstawiony egzemplarz długo służył jako SP-SUG w Hiszpanii, by na koniec zniknąć w tajemniczych okolicznościach (zarejestrowany w Estonii, ale bez potwierdzenia co do jego losów dalszych). To byłby już trzeci Sokół który ostatnimi czasy ma syndrom pszczółki Mai ... Model mi się podoba. Chyba pierwszy raz widzę model śmigłowca nielotnego, w stanie długotrwałego postoju. Częściowe zabezpieczenie ś-ca (brak zagłuszek na wylotach silników) oddaje niedbalstwo obsługi rodem z CCCP.
  4. No ja jestem dokładnie tym przykładem. Manualnie dwie lewe ręce, za to profesjonalista zawodowo pracujący z CADem z najwyższej półki. I co? Popatrzcie na moje galerię i warsztat w dziale śmigłowców, szału nie ma. Projekt 3D i druk to nie wszystko. Ułatwia, rozszerza możliwości, ale nie robi wszystkiego za człowieka. Trzeba to złożyć, zakamuflować co brzydkie i pomalować. Dokładnie tak jak w pracy z dotychczasowymi zestawami.
  5. Dzięki za fotkę Adam. Teraz już widzę po co były w zestawie dodatkowy napis i herb guberni, na nosie ich nie położyłem :-(, no i lusterko po prawej trzeba dołożyć. Co do zdjęcia grupowego, poczekam na 5X-MAG, wtedy będą wszystkie cywilne Sokoły. A może zrobić projekt: Sokoły INAER/HASA/Pegasus?, albo cywilne Sokoły Swiata (Polska/Korea/Hiszpania/Włochy/Austria/ZEA)?, i/lub równolegle wojskowe Sokoły Świata (Polska/Czechy/Algieria/Filipiny/Birma)? Jest ogrom ciekawych malowań, kopalnia pomysłów i możliwości.
  6. 5X-MAG dostał własnej produkcji drabinki na kadłub. Niestety rozstaw punktów mocowania nieznacznie się różni od tych zestawowych, ale tego nie widać, a co widać można zalać farbą lub zaszpachlować. Dostał też tymczasowe oczy: Miejsce skończonego EC-MJJ zajął kolejny model, przyszły 1018. Najpierw skromnie, trochę kabiny pilotów i pasażerskiej Fotele tylko przyłożone. Przekładnia główna też znalazła swoje miejsce: Początek budowy to jest najlepszy etap, trochę dłubania i już duży postęp widać.
  7. Model zmęczony, znaczy się ukończony. Im bliżej brzegu tym mniej mi się podobał. Skomplikowane malowania średnio mi wychodzą, może przy Głuszcu będzie mi łatwiej pomalować. Zestaw Answera z własnymi dodatkami: Piasta Wirnika Nośnego Podwozie Kratownica podwieszenia zewnętrznego Wciągarka Nosze których nie widać Kosz na zbiornik Bambi Bucket. Stopnie wejściowe dla pilotów. Kalkomanie od Adamsky'ego
  8. Boczne okna mają pocienione ramki na brzegu. Jeśli to wyjdzie w druku, to podklejenie folią od wewnątrz załatwi sprawę. Natomiast wiatrochron i owiewka cóż - wydrukuję kopyto i trzeba będzie tłoczyć. Jeśli pomysł z okienkami się nie sprawdzi, to cała część grzbietowa będzie tłoczona. Jest jeszcze żywica przeźroczysta. Nie próbowałem tego jeszcze, ale jest to jakaś opcja. Dobrze prawi, takie wzmocnienia skutecznie poprawiają sztywność i wytrzymałość części. Nawet nie muszą to być dokładnie odwzorowane wręgi, ot zgrubienie od wewnątrz, którego nie będzie widać. Jakiego oprogramowania do projektu używasz?
  9. HASA powoli do brzegu. Wyposażenie gaśniczo-ratownicze się zainstalowało: kosz na zbiornik Bambi Bucket, kratownica podwieszenia zewnętrznego z haczykiem i głowicą sterującą (Torrentula), wciągarka. Chyba brakuje tylko Wirnika Nośnego. Tymczasem Uganda nabiera rumieńców i testuje nową podtrzymkę: Tylko trzeba uważać, jedno nieostrożne omsknięcie pędzla po pulpicie i aktywacja następuje
  10. Kwestia smaku herbaty, skłoniła mnie do podjęcia drugiej próby wykonania filtra. I jeszcze skali 1:72
  11. Też o tym myślałem, dlatego zrobiłem wersję bez siatek. O tych herbatach słyszałem wiele dobrego, oprócz jej nazwy (producenta znam).
  12. Uganda nabiera kolorów. W międzyczasie domodelowałem filtr powietrza na wlocie do wentylatora. Zrobiłem w dwóch skałach i w dwóch wersjach, z siatką i bez siatki, sama rama: Wygrywa wersja z siatką. Skala 1:72 do poprawy. Przymiarka na modelu: Wynik: nie powala na łopatki, na szczęście ten filtr jest tylko opcją i nie zawsze lata. Domodelowane zostały również drabinki obsługowe, służące do dostania się do zespołu napędowego. Wydają się być zgrabniejsze od zestawowych, ale to się okaże po montażu w modelu.
  13. Na kwiecień to chyba Uganda ma szansę. W ostatniej chwili zauważyłem brak gigantofonów i osłony skraplacza od klimy. Braki uzupełnione, można malować.
  14. Będą. Te głośniki to cecha szczególna tego egzemplarza.
  15. Ugandyjczyk po pierwszym kolorze. Wygląda jak GhostCopter. Przy okazji, okazało się że podwieszenie uzbrojenia do PZL SW-4 w wersji RUAS, jest idealnie pasującą podtrzymką kadłuba PZL W-3.
  16. Wiosna przyszła, prace nad modelem jeszcze bardziej zwolniły. Udało się zrobić tylko przeszczep foteli.
  17. Może to Wam pomoże rozstrzygnąć problem poprawności "planów": Bardziej prawdziwych to nie znajdziecie już nigdzie.
  18. Okazuje się że przeszczepu wymagają również osłony zespołu napędowego. Więc takowe przygotowałem: Tu w szczególe: Są zawiasy (a przynajmniej dopóki ich nie oberwę) i siatki. Tak prezentuje się na zespole napędowym. Jedna osłona zgubiła poszycie zewnętrzne, ale dobrze leży Zrobiłem też wziernik do sprawdzania ciśnienia butli gaśniczej, ale chyba nic nie będzie widać.
  19. Nie to, że w temacie modeli nic się nie dzieje, w zasadzie to przy modelach nic się nie dzieje, ale przybywają ułatwiacze montażu, czyli gotowe wyroby: fotele pilotów do Głuszca Fotele pilotów do "zwykłych" wersji (tu w skali 1:72 Przy czym te fotele były/są stosowane w śmigłowcach Mi-2 i w prototypach PZL SW-4. Do wcześniej prezentowanej piasty WN doszła podstawka, by było na czym ją zamontować: W końcu udało się zrobić komplet kabiny pasażerskiej dla VIPa (no może po za jednym fotelem co poprawy chyba wymaga): Teraz wypadało by zmontować to wszystko w modelu.
  20. Operacja demontażu zespołu napędowego się udała. Pacjent tylko ledwo przeżył. Obecnie wygląda jak kabriolet. Do przeszczepu napędu planuję użyć prototypowego wydruku z żywicy że względu na identyczne wymiary jak poprzednik. W odróżnieniu od wcześniejszego wydruku PLA, jest dokładniejszy. Po delikatnej obróbce nastąpiła przymiarka Zapowiada się opowieść spod znaku szpachli i pilnika. Być może zrobię z niego czerwony prototyp SW-4, gdyż już zdążyłem naruszyć podwozie przy wciskaniu napędu. Docelowy model napędu jest lepiej dopasowany do zestawu, ale jak bardzo pasować będzie, to się przekonam przy kolejnym modelu.
  21. A może W-3WA? Tyle pomysłów, tyle możliwości... Ale jednak, miejsce w kolejce wygrywa 1018. Głuszec za to dostanie oddzielny wątek.
  22. Tego zdjęcia nie widziałem. Dziękuję za opis z punktu widzenia użytkownika. Dobrze jest poczytać takie życiowe opinie.
  23. Prace nad EC-MJJ powoli dobiegają końca. Obecnie w obróbce są szczegóły, których nieomalże nie widać, co powoduje zmęczenie modelem, co skutkuje zwiększoną tolerancją na niechlujstwo, byle by szybciej skończyć. Dlatego też Hiszpan idzie do poczekalni, gdzie będzie czekał na wydrukowanie wyposażenia misyjnego, czyli wciągarkę, kratownicę podwieszenia zewnętrznego (to co pod kadłubem wisi i trzyma np. zbiornik Bambi) oraz kosz na zbiornik Bambi. Teraz chyba trzeba podgonić Ugandę, aby zrobić miejsce na VIPa albo Głuszca.
  24. Wszyscy czekamy na jego ciąg dalszy i na galerię. Mała aktualizacja. EC-MJJ dostał barwy i napisy (od Adamsky'ego) i co dla mnie istotne, stanął na własnym podwoziu swojego wydruku. I nie przewrócił się nawet
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.