Ha dobre
Nieprawda, nie byly to tylko bezmyslne maszyny do zabijania. Pelnily takze role wartownicze, na wszystkich statkach Federacji handlowej i w szczegolnosci w czesci 3 - Zemsta Sithow mozna posluchac pare ich wypowiedzi, w zwiazku z czym moge spokojnie zalozyc ze zolnierz siedzacy na przedzie pojazdu (w normalnej pozycji bojowej staly przy boku kadluba trzymajac sie uchwytow) mogl wymienic jakies uwagi z dowodca czolgu lub pilotem. Takze w czesci pierwszej jest moment w ktorym droid wydaje rozkaz rozpoczecia ognia w kierunku jednostek Gungan.
Tak ok, zgadzam się pamiętam to, ale wątpię, żeby wydał rozkaz "weź se synek usiądź i sobie posiedź i se wypij piwko" Robot to robot, nie ma duszy i potrzeb tak jak homo sapiens