Fakt, słoiczek pigmentu to fortuna i szczyt burżujstwa. W ogóle jak można kupować takie rzeczy? Przecież to jego model, jego pieniądze i jego chemia. Mam wrażenie, że aż za bardzo się wczuwasz w pomoc koledze.
Wiesz co? Nie obraź się, ale mistrzem ciętej riposty nie jesteś, a Twój sarkazm jest wręcz banalny. Odnosząc się do Twojego " nierozumowania" związku aerografu za 1500 PLN a pigmentów, wytłumaczę to Tobie łopatologicznie. Skoro kolega nie radzi sobie z malowaniem modelu pędzlem, to przecież można by mu poradzić, że lepiej kupić areograf! Mogę znaleźć kilkanaście przykładów takich " złotych" rad, na tym forum. Tak jakby areograf malował sam, tak jak by chemia sama się nakładała.
Nikomu nie zakazuję niczego kupować. Uważasz, że panaceum na brak doświadczenia w modelarstwie jest radzenie koledze, aby kupował chemię ( na jednym słoiczku się skończy?), której efekty będą miały mierny efekt, na mizernie pomalowanym modelu? Moim zdaniem nie. I to jest moje zdanie. Każdy ma prawo do innego. Kolega ma swój mózg, finanse i sam wybierze co jest lepsze. Oczywiście za radą KFS przemawia niewątpliwie jego większe doświadczenie i autorytet modelarski, ale to autor wątku sam zadecyduje czy kupić chemię AK, czy butelkę rozpuszczalnika.