Witam po raz ostatni w tym 2009 roku
Kiedyś zabrałem się za coś takiego jak projekt "reanimacyjny" i odpicowałem Junkersa KLIK
Potem zabrałem się za kolejnego pacjenta, który był leczony w czasach Lancastera wiec leczenie odwlekało się w nieskończoność. Aż do momentu w którym zorientowałem się, że w ciągu roku zrobiłem 1 model.. Wiec pośpiesznie pobawiłem się w leczenie podczas przerwy świątecznej i bilans wynosi 2 modele
Przed leczeniem sytuacja wyglądała tak:
A po kilku machnięciach aerkiem
Kolejnym pacjentem będzie
Malowany tradycyjnie Pactrami, RLM 65, 70, 71
Trochę poszalałem z cieniowaniem, wash robiłem czarną humbrolówką