Skocz do zawartości

hanadam

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez hanadam

  1. hanadam

    Mig-3 Early Trumpeter 1/48

    Czyżbyś jednak robił to malowanie co ja?? viewtopic.php?t=6409
  2. hanadam

    F-86 Bubbimat

    Ładnie wykonany, super metalizer, choć jako tzw maszyna robocza powinien być jakoś styrany... zwłaszcza ta dysza.
  3. Też robiłem ten model kilkanaście lat temu jak był nowością (a ja nie miałem wtedy pojęcia o płynach, sido czy szpachli) i jak na tamte czasy był super - zwłaszcza jak na siedemdwójki Revella. U mnie nawet na szybce były delikatne rysy ułatwiające pomalowanie owiewki. Sam model się dobrze skleja(ł) dobrze dopasowane części, ładne linie podziału - tylko trzeba go bardzo solidnie obciązyć w dziobie żeby nie spadał na tyłek
  4. Great Job, Perfectly detailed and very realistic ! Big Ouzo to You!
  5. Wreszcie ktos zrobił brytyjskiego Żbika bo Hellcat i Tarpon już były. Ekstra cieniowanie wyszło, delikatne ślady eksploatacji, ładny mat... no i idealne pasy. Ja baboli nie widzę ale w końcu jestem d... nie modelarz i to na dodatek niedowidzący. Dla mnie po prostu piękny.
  6. Tak... to właśnie przykład na to, że dopiero oglądając warsztat można w pełni docenić model. Duży plus za konwersję i niewiele mniejszy za szachownice
  7. Bez względu na dywizjon nie wierzę w ten kołpak W końcu elementy szybkiej identyfikacji są po to by wykluczyć pomyłki....a przy ogólnie przyjętych białych kołpakach u Niemców i Włochów w Afryce nie mogłoby być o tym mowy. Fotek faktycznie w necie nie znalazłem ale wydaje mi się , ze ta interpretacja jest dużo bardziej prawdopodobna EDIT: I nagle właśnie coś znalazłem... i to coś przemawia na Twoją korzyść niestety jest po grecku więc możemy sobie pozgadywać Ale mimo iż fotki z tego dywizjonu pokazują ciemne kołpaki.... to akurat plansza barwna (na samym dole ) przedstawia Twój egzemplarz z białym noskiem Adres
  8. Zrobiłbym chetnie ale Typhoona mam tylko car-door a takiego z polskim pilotem nie kojarzę...
  9. Tempest to chyba S. Domańskiego z 3 Sqn (pierwszy Polak , który zestrzelił V-1) o reszcie nie wiem ale autor z pewnością wie co robi
  10. Wygląda jak te Hasegawowskie karykatury modeli
  11. hanadam

    Me-109 G 6 Hartmana 1:9

    Niedługo zaczniesz budować repliki Napisz może ile w tym modelu jest Twojej roboty.
  12. Cudo... uwielbiam ten żółtopłatowy okres w lotnictwie USA.... chyba się nie odważę przez najbliższe kilka lat zmierzyć z tą kaczuszką... ale mój Vindicator przesunął się w kolejce na sklejanie o kilka pozycji do przodu:) PS. Zawsze wyobrażałem sobie ten samolot jako srebrny i szary mnie jakby zaskoczył
  13. hanadam

    Aichi D3A1 Val, Fujimi 1/72

    To prawda, ale dotyczy to raczej samolotów z dłuższym przebiegiem służby. Na samolotach np. znad Pearl Harbour za dużo tych srebrnych plam nie widać - najlepiej byłoby się wspierać fotkami konkretnych egzemplarzy. A jedna z japońskich szarych farb miała natomiast tendencję do zmiany barwy pod wpływem wody morskiej w kierunku fioletu (nawet humbrol swego czasu produkował taki jasny fiolet w serii Authentic). Zresztą... przyjdzie tu jakiś "Żółtek" i obali wszystkie teorie więc na razie zamilknę PS. Chyba z godzinę przeglądałem net i swoje zasoby - stale natykam się na plansze barwne z tym malowaniem... ale nadal nie odkryłem w jakim Kokutaiu mieli na ogonach Yo-
  14. hanadam

    Aichi D3A1 Val, Fujimi 1/72

    Całkiem sympatyczny - faktycznie przy tej monotonnej szarości możnaby coś obić (na czerni też). A w kwestii malowania - to zaczekaj jak przyjdzie łsobota to Ci powie nawet jaki numer buta miała babcia nawigatora... (szacun )
  15. No niestety to była najcieńsza jaką udało mi się wyciąąąąąągnąć nad palnikiem - a co do tego ogranicznika to nie miałem koncepcji jak go zrobić i zamontować (myślałem, ze i tak nie będzie widoczny a zapaprzę kabinę klejąc tam coś. A propos owiewki - o ile cały model ma piękne nowiusieńkie wypraski to szkło jakby z innej epoki. Toporne i z mnóstwem skaz. Aż się zacząłem zastanawiać czy poprzedni właściciel czegoś tu nie podmienił (jako że nabyłem go na aukcji) cyt.: "...Możesz coś napisać o technice malowania tego modelu..." Farbki już opisałem - model malowany całkowicie z ręki bez masek czy plasteliny. boki były najpierw RLM 76 - potem zacząłem te szalone maziaje (74/75) - no i wyszło ich trochę za dużo więc kilka razy znów 76 psiknąłem - zawsze mnie ten balejaż bawił Krzyż na boku był tylko biała obwódką więc przed kalką psiknąłem wnętrze RLM70 (tym od kołpaka) - trochę to chyba na odwrót niż było w oryginale gdzie wypełniali wnętrze krzyża w warunkach polowych ale bałem się zachlapać kalkę a maskowanie jej dałoby taki efekt jak u mnie. Linie podkreślone "kultowym" Vandyke Brown od Van Gogha.
  16. Najpierw może kilka słów o pilocie. Alfred Grislawski (1919-2003) - jeden z najlepszych pilotów myśliwskich II Wojny Św. - zestrzelił 133 samoloty z czego 109 na froncie wschodnim (na zachodzie przypisuje mu się 18 Fortec). Pochodził z lewicującej rodziny, nigdy nie chciał zapisać się do NSDAP i podobno z tego powodu Herman trzymał go prawie cały czas na wschodzie , żeby tłukł komunistów . Jednak największą zasługą Grislawskiego w jego karierze prawdopodobnie nie były te wszystkie zestrzelenia tylko wychowanie od młodzika do superasa Ericha Hartmanna którego wziął pod opiekę prosto z kursu pilotażu. Dwie fotki znalezione w necie: No dobra - teraz model . Jeden z przyjemniejszych jakie się mi w życiu trafiły. Części aż za dobrze spasowane - do tego stopnia, że nie używając szpachlówki zagubiłem ten słynny messerszmitowski szew wzdłuż brzucha i grzbietu kadłuba (próbowałem go póxniej odtworzyć lekko skalpelem ale bałem się "otwarcia" kadłuba na pół. Kalkomanie trochę za grube - wyraźnie na modelu widać ich wypukłości. Malowany tradycyjnym zestawem RLM 74/75/76 czyli odpowiednimi Gunze'ami H68/H69/H417. Linka z rozciągnietej nad gazem ramki. A nierówne połaczenie kadłub/skrzydło to już moja wina... już pod koniec roboty przy nakładaniu kalek cały kokpit odkleił sie od kadłuba i wpadł do środka (pewno pożałowałem kleju...) no i niestety musiałem rozkleić to wszystko... ponowne złożenie już nie było takie jak bym chciał. No cóż - generalnie jestem zadowolony z modelu, w kolejce stoi dość podobny Bf-109F i na pewno doświadczenie z tego modelu sie przyda i tam.
  17. No to ja dla przykładu dam fotę z muzeum (wiem - to nie to samo co liniowy Spit sprzed 60 lat) - ale wyraźnie widać ślad na łukach - czyli technika "robimy kontur i wypełniamy" też jest/była stosowana
  18. Myślę czsochaj , że w nowej wersji chyba bym zainwestował w maski... ale to nie nastąpi prędko - po pierwsze troszkę mnie nerwów nakosztował, a po drugie nie wyszedł aż tak tragicznie - a nnowe egzemplarze robię trych samolotów , które mnie kłują w oczy na półce... Nieobojętnym jest mi też fakt posiadania ok. 50 modeli w poczekalni...
  19. spód Pactra A109 góra Pactra A33, A116 i A46 tylko biały Vallejo 70951 całosć posidluksowana, potem kalki i brud i na to matowy werniks Vallejo nr 520
  20. OK. zmieniłem - chociaż powinno być ŁaGG-3 zgodnie z oryginałem... ale jeśli tzw. laik kupi sobie model i będzie szukał w wyszukiwarce to wpisze L... lub odwrotnie - wszystkim się nie dogodzi
  21. Nie wiedziałem Maćku , ze zaglądasz na skrzydlatą część forum
  22. Będąc pod wpływem książki "Na uśpionych lotniskach" Marka Sołonina opisującej historię radzieckiego lotnictwa na przełomie lat 30 i 40 wyciągnąłem z szafy model do którego jakoś nigdy nie miałem przekonania (nie podobał mi się plastik... co w czasie klejenia się potwierdziło). Rys historyczny tej konstrukcji jest bardzo ciekawy więc radzę poczytać ww. pozycję lub inne. W dużym skrócie: Stalin nie lubił Polikarpowa - głównego konstruktora przedwojennych myśliwców i kazał sformować 12 biur konstrukcyjnych żeby udowodnić że w ZSRR jest wiele talentów inżynierskich (głównie chciał wypromować swego partyjnego pupilka - komisarza Jakowlewa co mu się udało) Jednym z projektów kierował Ławoczkin. Mając już przygotowane papiery zabrał ze sobą inżyniera obróbki drewna który miał wytłumaczyć konstrukcyjne zalety sklejki typu delta , pod gabinetem ministra spotkali jeszcze bodaj księgowego który przyszedł z różnymi świstkami do podpisu i tak żeby było raźniej weszli we trzech (i mamy słynne "konstruktorskie" trio Ławoczkin Gorbunow Gudkow). Projekt wzbudził entuzjazm gdyż nie wykorzystywał za wiele deficytowego aluminium. Prototyp zbudowany został w fabryce mebli a ostatni tydzień przed oblotem był gładzony papierami ściernym i polerowany na wysoki połysk lepiej niż wiele naszych modeli. No i poleciał z prędkością znacznie wyprzedzającą konkurentów.... Oczywiście w produkcji seryjnej a zwłaszcza wojennej takie dopicowanie nie było możliwe a jakby nie patrzeć każdy egzemplarz to była prawie ręczna robota - no i nie każdy robotnik miał takie umiejętności ... Więc seryjne egzemplarze dostały ładną ksywkę od pilotów Lakierowany Gwarantowany Grób - znane są prośby z jednostek frontowych które prosiły o przywrócenie I-16. Do tej pory nikt chyba nie wie czemu zbudowano aż 6,500 sztuk... No dobra - teraz model ; plastik w moim egzemplarzu fatalny ... przypominający jakby polietylen, strasznie miękki. Większe części jak kadłub czy skrzydło były zwichrowane jakby je ktoś we wrzątek wrzucił. Ale generalnie części były dość ładnie dopasowane czyli jak w oryginale - nawaliła produkcja Model malowany pactrami według schematu z tej stronki przedstawia maszynę dowódcy 609 IAP Leonida Galczenki z zimy 41/42. W trakcie robienia fotek zorientowałem się że nie pomalowałem masztu antenowego co też szybko uczyniłem... więc na końcowych zdjęciach jest już OK. Już oglądając fotki przed chwilą stwierdziłem, ze muszę troszkę styrać powierzchnie skrzydła przy kadłubie gdzie sobie spacerował pilot czy personel... no ale to jak już mnie wena najdzie. Przepraszam , ze się tak rozpisałem... przecież i tak większość z Was obejrzy tylko fotki Jeszcze słówko - kalkomanie były baaaardzo cienkie i delikatne więc musiałem cyferki lekko podmalować... a gwiazda na kołpaku to juz moja robota... 2 razy zmywałem i już tak zostanie - ładniej nie umiem jej namalować
  23. A ja myślałem, że Cyclone był najbrzydszym samolotem...a tu proszę - miał kuzyna...
  24. wejdź sobie po prostu w samoloty 1:48 i wpisz do-17 lub zaznacz - dodane w ciągu 12h
  25. hanadam

    Aichi M6A1 Seiran 1/72 MPM

    Jedno jest pewne - na półce będzie się wyróżniał Fajnie podcieniowany... ale faktycznie słabo zdetalowany w porównaniu z Tamką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.