W warsztacie kilka porad dostałeś i myślę, że wiesz czego nie robić przy kolejnych modelach. Przy zestawach takich jak ten od szpachli i pilników się nie ucieknie. Malowanie pędzlem - nie moja działka, ale polecam Ci odłożenie paru złotych i kupno aerografu i kompresora. Nie trzeba wydawać nie wiadomo jakich pieniędzy, żeby mieć dobry sprzęt. A zmiana na korzyść będzie duża, sam się przekonasz.
Brakuje kilku części, trochę detali pomalowanych jakby nie tak, jak trzeba (wycieraczki nie powinny być czarne?), ale nie piszę tego żeby Cię tu potępiać czy żebyś miał się zrazić. Pośpiech to nie tutaj, choć ja wiem, że im bliżej końca tym bardziej kusi. Powrót do hobby z młodych lat to fajna sprawa. Większość tutaj tak zaczynała. Fajnie, że się chce.