W kwestii fochów - Adam ma rację. Jak bierzesz się za samodzielne przerabianie modelu, żeby odwzorować coś z rzeczywistości a w innych sprawach puszczasz wodze fantazji to jest dysonans jak cholera. Tym bardziej, że jeśli pamiętam kalki drukowałeś samodzielnie, więc miałeś i czas i możliwości wydrukować je zgodnie z oryginałem (nie tylko Adam zwraca uwagę na "zgodność z oryginałem" ;) ). Kwestia konsekwencji.
Co do spraw technicznych wykonania modelu, wykonany jest na podobnym poziomie, co Twój drugi model więc powtarzanie uwag było by bezcelowe. Nie o to biega, żeby kogoś deptać. Fajnie,że Ci się chce, przerabiać, ćwiczyć nowe sztuczki itd, ale największym błędem, jaki można w modelarstwie zrobić to uwierzyć w to, że jest się najlepszym na świecie.