-
Liczba zawartości
5 668 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mikele
-
Ja z tą zgodnością to w temacie oznaczeń i braku numerow burtowych. Na rozkład plam nawet nie zwracałem uwagi, ale masz rację - są różne.
-
Za wiele kalkomanii do zastępowania nie masz, może po prostu wystarczy dobrać skądś krzyże i swastyki i tyle. Na wp.scn.ru malowania z Twojego modelu sa potwierdzone, bez żadnych numerów, tylko znaki przunależności, więc sądzę, że sprawa jest dość prosta.
-
Zestaw Zvezdy? Da się zniego zrobić poprawny model, ale spacer to to nie będzie. Będziesz robił wątek warsztatowy?
-
Przede wszystkim, przed naniesieniem szpachli po obu stronach szczeliny przyklejam taśmę maskującą zostawiając ok 0.5mm odległości. Później nakładam szpachę, dość obficie, nadmiar i tak po wyschnięciu zejdzie razem z taśmą maskującą. Po zdjęciu taśmy wstępnie szlifuję papierem ściernym i pilnikami (niestety w kilku miejscach pousuwałem nitowanie, ale to wszystko jest naprawdę drobne) i na koniec przemywam łączenie debonderem. Nanoszę prosto z butelki na spoinę i przecieram wacikiem, dość mocno dociskając. Raz, że schodzi pozostały nadmiar szpachli a dwa, że bardzo ładnie wygładza powierzchnię. Co do Twojego pytanie o reakcję debondera z plastikiem - nie rusza go w ogóle. Korzystając z niedzielnego popołudnia wkleiłem pylony podwieszeń. Było trochę zabawy z ich prawidłowym umiejscowieniem, bo nie wszystkie otwory ustalające były tam, gdzie się ich spodziewałem. Widoczne otwory zaszpachluję (obróbka będzie taka sama jak i poprzednio). Na prawym skrzydle, dla przymiarki, przyłozyłem wszystkie podwieszenia, w takiej konfiguracji chcę mieć gotowy model.
-
Szpachlowanie połączenia kadłub-skrzydło poszło wyjątkowo sprawnie i szybko. Biorąc pod uwagę poprzednie prace tego typu powiem nawet, że aż zbyt sprawnie W zasadzie jedyne miejsce do poprawki zaznaczyłem na zdjęciu czerwoną obwódką. Poza tym, jak widać zestaw półpłynna szpachla i debonder spisuje się znakomicie. Po wykończeniu połączenia będę jeszcze odtwarzał linię podziału klap w sekcji przykadłubowej. Wkleiłem też rurkę pitota. Żeby sprostać regujaminowi jest ona z tworzywa, tylko docięta na wymiar. Samo miejsce wklejenia, jak widać, musi być jeszcze oszlifowane i zaspachlowane, ale to drobiazg. Ostatnie zdjęcie pokazuje w zasadzie dlaczego chciałem wykonać ten model w klasie standard. Struktura modelu z tymi nitami jest po prostu fenomenalna, szkoda byłoby je naruszyć, co na pewno miałoby miejce w przypadku wykonania wgłebnych linii podziału blach.
-
W końcu "klasyka gatunku" powodzenia
-
Piasta w większości śmigieł ogonowych (dwułopatowych tak jak i tutaj) jest wahliwa, może spróbuj dorobić ją os podstaw? Z zestawowego do przeróbwk zostawiłbym łopaty, wstawił w nie współny dźwigar z igły czy drutu, a samą piastę dorobił dosłownie z kilku części. Ja w swojej Cobrze zostawiłem zestawowe SO i trochę żałuję. Biorąc pod uwagę ile pracy już włożyłeś w ten model (a efekty widać ;) ) sądzę, że z taką przeróbka też sobie spokojnie poradzisz.
-
Po wytrasowaniu linii możesz spróbować wyczyścić je z wiurów bardzo ostrym ostrzem nożyka. Najwazniejsze, żebyś go nie dociskał, bo wtedy poszerzysz linię, tylko delikatnie przesunął po linii (ostrze prostopadle do linii! ) Później drobny papier, 1200 powinno wystarczyć, zaczyścić z grubsza powierzchnię wokół linii i powinno być dobrze. @jacek172 - od szablonu jakiegoś, elastycznej tasmy maskującej, metalowej giętkiej linijki, czy czegoś takiego.
-
Sprężyny zaworów i przewody wysokiego napięcia szczególnie łapią za serce.
-
Pół na pół z tym chwytem powietrza, bo rzeczywiscie chwyt jest lekko przekoszony, ale nie tak wiele, jak widać na tym zdjęciu - sporo dodaje też cień. Samo położenie wlotu zdeterminowane jest tym, ze w jego tylnej części był element ustalający, mocowany nad wnęką podwozia przedniego. Niemniej jednak ok 2* przekoszenia w lewo widać, z tym już nic nie zrobię. @jarek38 - ani mi w głowie wyrzucanie tego modelu. Choć to konkretna przeprawa ja tam lubię takie zestawy. Bo przy odrobinie wysiłku mozna z nich zrobić model, którego nie wstyd stawiać na półkę a satysfakcja wówczas jest jednak nieporównywalnie większa niż przy "grzecznych" zestawach ;)
-
Robert dobrze prawi. W 72ce okopcenia lepiej robić ręcznie niż aero. A technik jest mnóstwo, suchy pędzel czy pastele to podstawa. Ja osobiście najczęsciej robię tak: Najpeirw starta czarna sucha pastela bardzo delikatnie i dość szeroko, a później starty grafit z ołówka, wewnątrz śladu czarną pastelą i nieco wiecej. W ten sposób można pobawić się w tonowanie i cieniowanie okopcenia. I do nanoszenia uzywam tego: Dziewczyna mi kupiła w kosmetycznym ;)
-
Z tym sidoluxem, to może psróbuj delikatnie przetrzeć papierem 2000. Nigdy czzegoś takiego nie miałem, więc zgaduję. Sądzę jednak, że jeśli to tylko smatowienie a nie jakiś nalot to mały z tego problem. Na koniec i tak bedziesz musiał pomalować całość bezbarwnym matowym. Jeśli tylko nie jest to żadne skrystalizowanie czy pęchcerze powietrza pod warstwą sido to ja bym się nie martwił.
-
Przedział silnikowy to mistrzostwo świata
-
Nie jest źle, wszystko w granicach normy ;) Płatowiec w jednym kawałku: I nawet trzyma geometrię Na drugim zdjęciu wydaje się, jkaby usterzenie poziome miało ujemny wznios, ale to tylko kwestia położenia względem obiektywu. Kąt w rzeczywistości wynosi 90* No i teraz standard, szpachla szpachla i jeszcze raz szpachla. I takie mam pytanie, czy uzbrojenie podwieszane, które dołączone jest do zestawu odwzorowuje rzeczywiste podwieszenia? Bo zastanawiam się, czy oprócz zbiorników dodatkowych nie podwiesić też po wyrzutni npr i pocisku rakietowym pod skrzydło.
-
No i gicio
-
Ja odcinałem po linii podziału blach, później powstałą szczelinę szpachlowałem. W ten sposób po obrobieniu powierzchni nie widać miejsca łączenia.
-
Ja podobną hecę miałem z Kadłubem Su-7BKŁ od Kopro. Podejrzewam, że same ramki mogą być wypaczone, raczej ze starości niż w wyniku błedu produkcji. Z krzywym modelem Lima w konkursie poradziłem sobie dość dobrze (tak myślę ;) ), sądzę że Ty też mógłbyś odciąć skrzydła i spróbować przykleić je jeszcze raz, tylko w odpowiedni sposób.
-
Będziesz miał sporo rzeźby z glowicą wirnika nośnego.
-
Po przeskalowaniu średnica jednej lufy wychodzi ok 0.1mm, więc ja sądzę, że tak wykonane lufy, zwłaszcza po pomalowaniu, będą wyglądać dobrze. Najmniejsze igły to chyba 0.4mm, a ucięcie ich tak, żeby nie zmienić przekroju to prawdziwa ekwiblirystyka.
-
Wytnij także lotki ze skrzydeł. Albo choć Zaszpachluj tę linię równoległą do krawędzi spływu i przetrasuj na nowo linie oddzielające lotki od stałej części płata. Mojemu jakiś czas temu popełnionemu MiG-17PF wyszło to na zdrowie ;)
-
[in-box] Sukhoi Su-17M4 "Fitter" 1/72 Master Craft
Mikele odpowiedział czarnulson → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Odgrzeję kotleta, ponieważ dotarł dziś do mnie model Pantery i jako że generalnie jest to ten sam zestaw to chciałem kilka uwag. Po pierwsze primo, jakość nieporównywalnie lepsza. Co prawda układ linii ten sam i miejscami cięte jakby siekierą, ale w powórnaniu z MK czy ZTS to zupełnie inna liga. Druga kwestia to kalkomanie, z dwoma polskimi pmalowaniami z PLMB z Mirosławca i Powidza z lat 90tych. I tak mnie naszedł taki pomysł, żeby zebrać w jednym miejscu zdjęcia wszystkich polskich malować Su-22M4 i Su-22UM3K. Z wartch odnotowania jest jeszcze malowanie ze Świdwina "z koniem", a czy ktoś z was wie o istnieniu kalkomani dla maszyn z Piły? -
Już podaję: Przede wszystkim, farby to olejne Humbrole, wszystkie, poza jedną, barwy były mieszane. Wnętrza kabiny transportowej to niebieski: Mat 89+Mat147, szaty(podsufitka): Mat147. Brudzenia suchymi pastelami. Wnętrze kabin załogi czarne Mat33, otatcia aluminium Met56 (suchy pędzel). Kolor pulpitów to niebieski Mat89+ zielony Mat80. Z doborrem proporcji trzeba na oko, ale zielony nalezy dodawać bardzo ostrożnie, bo od pewnego momentu zaczyna bardzo dominować barwę. I na koniec kolor wnętrza przedziału napędowego to Mat89+Mat87. Proporcje początkowo dobierałem 1:1, później w zależności od oceny zwiększałem jeden bądź drugi składnik.
-
Wygięte do góry są kiedy pilot pociągnie drążek do siebie(jak w moim przypadku) ,a wygięte w dół to pozycja neutralna. Mogę się mylić... Mylisz wznios z kątem wychylenia steru.
-
W słowach tombie01 nie ma ani grama przesady, piękna robota.
-
[STANDARD]TS-11 Iskra n/b 1111, 3 PLPSzB Bydgoszcz (MC)
Mikele odpowiedział Robert Ostrowski → na temat → Warsztat
Ale to godło 10elt z Łasku, więc w kwestii malowania z czasów słuzby w Bydgoszczy niewiele pomoże ;) edit. Robert był odrobinę szybszy.
