-
Liczba zawartości
5 668 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mikele
-
Tak jak pisze tofik, taka konstrukcja piasty wirnika nośnego. Ewentualnie można było pokusić się o ugięcie statyczne łopat, ale jak pisałem, chciałem zrobić model prosto z pudła. I jeszcze jedno zdjęcie, z modelem EC-665 popełnionym jakieś 3 lata temu:
-
Prace skończone w ok. 99.9% Przydało by się dopieścić jeszcze wyrzutnie npr i śmigło ogonowe, ale póki co nie mam weny. Za czas jakiś pewnie do tego usiądę, ale na razie starcza mi widok w miarę poprawnego Huey Gunship'a na półce. Wniosków na przyszłość jest kilka, głównie dzięki poradom osób, które zechciały napisać kilka słów w relacji. Dzięki wielkie. ;) W modelu dodałem trochę otarć na płozach i dolnych prowadnicach drzwi kabiny transportowej, trochę brudu i okopceń tu i ówdzie (osobiście poda mi się efekt uzyskany na statecznikach poziomych). Mistrzostwo świata to to nie jest, ale totalną klęską też tego modelu nie można nazwać. ;) Galeria: W sumie, to by było na tyle.
-
Jeśli można zasugerować malowanie, to może polska Szyłka, albo zmodernizowana Biała?
-
jawkers korzystałem z wacika przy osuszaniu kalek, także po to, by docisnąć je do modelu, żeby wspomóc Decal Fix przy wyciąganiu nitów. tofik walczyłem z nimi długo, bo to mimo wszystko najbardziej "widowiskowy" element tego modelu. Niestety w szczelinie przebija kolor czarny, ale już tego nie będę zmieniał, bo zdarzało mi się w tym modelu więcej zepsuć kolejnymi zmianami, niż naprawić. ;)
-
O właśnie! Kalki kładłem bezpośrednio na kolor, i dopiero na nie szedł bezbarwny. Dzięki za odpowiedź, przyda się na przyszłość.
-
Płatowiec już prawie gotowy. Pozostały drobne poprawki (usuwanie włosków, odprysków, które tak bardzo widać na zdjęciach, choć na żywo (pracuję bez lupy, przy kolejnych modelach na pewno to zmienię) ciężko je dostrzec), dopracowanie wyrzutni npr (pośpiech jednak nie wskazany). Wirnik nośny i śmigło ogonowe obecnie schną po malowaniu pasów, więc myślę, że do niedzieli prace będą zakończone, i nie będę Was więcej kuł w oczy swoją pracą w tej relacji ;) Prawa burta: Tak jak widać, eksperyment z washem i brudzeniem suchymi pastelami wyszedł dość topornie, klej miejscami powychodził na powierzchnię, plamy po Decal Fix'ie i błyszczące kalki, które nie zmatowiały, pomimo polakierowania ich po nałożeniu lakierem bezbarwnym. Lewa burta: Wnioski te same, co poprzednio ;) Nos: Nie chcę brzmieć jak malkontent, ale kalki odwzorowujące malowanie szczęki są źle spasowane. Nie byłem w stanie ułożyć ich prawidłowo. szczelinę pomiędzy wypełniłem docinając fragmenty zbędnej białej kalki i czerwoną farbą. Wyszło jak wyszło. Na koniec widok ogólny od dziobu: Na szczęście w porę zauważyłem, już po zrobieniu zdjęcia, że stateczniki poziome opadły. Są już przyklejone na nowo, i schną podparte, więc po wyschnięciu kleju powinny zachować położenie bez wzniosu. Zapytam, choć pewnie znów nikt nie odpowie: czy kalki należy lakierować bezbarwnym tuż po położeniu, kiedy są jeszcze wilgotne? Ja lakier bezbarwny kładłem po nałożeniu wszystkich kalek, i podejrzewam, że dlatego własnie film jest widoczny.
-
Korzystając z dnia wolnego, prace idą dalej. Wieczorem powalczyłem trochę ze spodem kadłuba i przejściem między belką ogonową a statecznikiem pionowym. Dziś rano położyłem pierwszą warstwę lakieru (Humbroll Matt 159). Na zdjęciach widać, jak to wyszło. Moim zdaniem za jasno. Mam jeszcze resztę farby Revell Matt 65 (malowałem nią AH-1G) i chciałbym zapytać, czy można kryć farby różnych producentów bez obaw o jakieś reakcje między lakierami? Myślę, że ok 21 naniosę kolejną warstwę lakieru. Tymczasem całość schnie schowane w kartonie. Zdjęcia Wyszła na jaw kolejna szczelina (nie zauważyłem jej wcześniej) przy prawym przednim słupku. Prawdę mówiąc, dużo rzeczy widać dopiero na zdjęciach. Oszklenie w drzwiach pilota wkleję jeszcze raz, już na sam koniec prac. Ten nieszczęsny spód kadłuba. Ja wiem, że nei ma nad czym się zachwycać, ale kosztowało mnie to wczoraj wieczorem sporo pracy, i myślę, że mimo wszystko jest efekt "in plus" w porównaniu z tym, co było wcześniej. I jeszcze jedno pytanie (choć odpowiedzi ostatnio dostaję co raz rzadziej ;) ), jak bardzo zmieni się odcień lakieru po pokryciu go lakierem bezbarwnym Humbroll Gloss 35? W kilku relacjach, głównie pancerki, zmiany były dość radykalne, a ja wolałbym uzyskać efekt pół-matu.
-
Witam po dłuższej przerwie. Dziś zdjęcia z malowania podkładu (Humbrol 147). Przede wszystkim, wyszły na wierzch miejsca, które trzeba jeszcze raz poszlifować i wypełnić szpachlą. I tu mam pytania, czy po ponownym szlifowaniu trzeba będzie nanosić podkład jeszcze raz? Nie chciałbym nanosić za dużo warstw farby. I kolejne pytanie, odnośnie samego malowania, w kilku miejscach (belka ogonowa i stateczniki poziome) farby jest za dużo. Czy wystarczy to przeszlifować papierem wodnym, i czy będzie można na to od razu nanosić warstwy lakieru docelowego? Na koniec zdjęcia. Spód kadłuba i belki ogonowej to największa tragedia. Nie spodziewałem się aż takiej katastrofy. Ale, nie od razu Rzym zbudowano ;)
-
Epheli Dzięki za link, przejrzałem, na pewno skorzystam z patentu na maskowanie kabiny transportowej podczas malowania. peter Cenna sugestia z tym maskowaniem szyb, dzięki. Prace przy szpachlowaniu idą wolnym tempem, a ponieważ do niedzieli wyjeżdżam, więc w ogóle staną w miejscu, ale idzie to jakoś. W przyszłym tygodniu planuję posklejać WN i SO oraz uzbrojenie, i zacząć szykować model do malowania. Tymczasem życzę wszystkim udanego, patriotycznego weekendu.
-
Jak patrzę po zdjęciach, to dochodzę do tego samego wniosku. Przy ewentualnych kolejnych modelach szyby, w miarę mozliwości, w ogóle zostawię do wklejenia na sam koniec prac. Ja również ;) Kilka postów wyżej była sugestia odnośnie różnych gradacji papieru, bez podawania konkretnych ziarnistości. Ale zgodzę się, że bardziej stopniowa gradacja ziarnistości powinna dać lepszy efekt.
-
No szpachla zniechęca do siebie, jak tylko może, to fakt. Największy problem z nią jest taki, że bardzo szybko zastyga na niej cienka warstwa, i przy nakładaniu ciągną się cienkie nitki, ale ten model poszpachluję nią do końca.
-
Dziś krotka relacja, trzy zdjęcia efektów wczorajszego szpachlowania i szlifowania. Łączenie płyty podłogowej z burtami do poprawki, bo miejscami powciągało szpachlę. To samo z otworami pod światłem drzwi do przedziału transportowego, które w tym modelu nie są do niczego potrzebne. Co do reszty spoin - nie czuć ich pod palcem, ale rysy są widoczne (użyłem papieru o ziarnistości 500, później 2000 zgodnie z sugestią powyżej). Przy gondolach silnikowych najpierw używałem pilnika iglaka, później cienkiego wkrętaka z przyłożonym papierem ściernym. Dostęp do szlifowania był, jak dla mnie, mocno utrudniony, ale pomijając estetykę, powierzchnia jest gładka. Teraz zdjęcia: Spód kadłuba. Mam pytanie, czy jeśli tych rys po grubszym papierze nie czuć pod palcem, to czy nie będą one widoczne po pomalowaniu? Przy okazji, dokleiłem płozy, nadlewy tworzywa są ścięte, ale będą jeszcze traktowane papierem. Myślę, że przynajmniej do przyszłego tygodnia jedyną pracą przy modelu będą kolejne etapy szpachlowania i szlifowania. Mam tylko pytanie, czy należy po każdym szlifowaniu myć model, żeby usunąć drobiny szpachli i plastiku? Nie chciałbym, żeby jakieś wióry przeszkadzały później podczas malowania.
-
Dętkę luzem mam, a jeśli sama dętka nie wystarczy dla ciśnienia ok 2.0 bara, to wezmę jedną z zimówek do samochodu, więc jest to jakaś opcja. Tylko pytanie mam odnośnie przewodu łączącego źródło powietrza z aero. Jakie tam są końcówki? Dziś zdjęć nie wrzucam, bo robota mało widowiskowa. Użyłem tej szpachli Wamodu (w końcu jeśli uczyć się na błędach, to własnych ;) ) teraz to wszystko schnie, wieczorem będę to szlifował papierem 2000. Papier już jest sprawdzony, gdyż równałem nim łączenie na belce ogonowej, której nie trzeba było szpachlować, bo łączenie wyszło przyzwoite. Jeśli ktoś mógłby mi napisać namiary na odpowiedni przewód, którym udało by się połączyć wentyl samochodowy z końcówką aero byłbym wdzięczny.
-
W przyszłym tygodniu prawdopodobnie kupię aerograf i, na razie, butlę z powietrzem. Więc jeśli chodzi o rażące błędy, to będzie ich więcej, bo będzie to mój pierwszy model malowany aero ;) Przy okazji poszukam tej szpachli. To o tą szpachlę chodzi?
-
To "na odwal" wczoraj trwało 3 godziny ;) A działał będę. Gdybym miał się zrażać, to po tym, co obserwuję na tym forum, musiałbym modelarstwo omijać szerokim łukiem. A teraz konkrety. Jaką szpachlę kupić?
-
Walki z wiatrakami dzień drugi. Próbowałem poprawić to malowanie pasów, ale poprawą bym tego nie nazwał, bo tym razem przegięcie poszło w drugą stronę. O ile na ławce desantowej poszło ładnie (rzadka farba rozlała się elegancko) o tyle na fotelach pilotów poszło po pasach. Zdecydowanie gorszy dostęp, to i efekt mizerny. Ale tak już zostanie, niestety. Łączenie płyty podłogowej z burtą będzie jeszcze szpachlowane. To nie jest finalna postać łączenia. Z resztą wszystkie połączenia będą jeszcze szpachlowane i szlifowane. Pomalowałem ramę między przednim oszkleniem na kolor wnętrza, oraz górne oszklenie. Zdjęcie wyszło za ciemne i kolor jest odzwierciedlony źle. Malowałem Humbrol Mat 80, i moim zdaniem, jest w sam raz. Tablica przyrządów. Malowana z ręki, brak wprawy, i efekt widoczny. Niby po zmontowaniu kadłuba za wiele nie widać, no ale... ;) ;) Wklejona przednia szyba. Jest kilka szczelin do poszpachlowania, ale wyszło czysto, i to mnie cieszy. Kokpit gotowy. Chciałem, żeby wnętrze wyglądana na styrane, i ja z efektu jestem zadowolony. Widać ślady po wpychaczach niestety, ale to wszystko co byłem w stanie z nimi zrobić. Pocieszam się faktem,że na żywo nie rzucają się tak bardzo w oczy. Oszklenie nosa. Od strony 1 pilota pojawił się mały zaciek kleju, ale ogólnie myślę, że bez tragedii. Widok wnętrza od prawej burty po założeniu płyty górnej. Widok na prawą burtę. Doklejona osłona silnika i przekładni głównej wraz z wklejoną dyszą wylotową. Kolejne miejsce do szpachlowania. Żaluzje przy przekładni głównej i kraty w osłonie silnika pomalowane na jasny zielony kolor, gdyż planuję te miejsca na koniec stonować barwą i zastosować tu wash. Widok na osłony od lewej burty. Dalsze prace analogiczne z prawą burtą. Szpachla, szpachla i jeszcze raz szpachla ;) Górna płyta. Wstępne podrygi z pseudo preshadingiem, ale to z ciekawości ;) Przed malowanie kadłuba i tak będzie jednolity podkład. Widoczny właściwy kolor górnego oszklenia. Myślę, że znawcy tematu zgodzą się, że jest ok. Widok ogólny, stan na dzisiejsze popołudnie. Roboty jeszcze mnóstwo, ale cieszy mnie powrót do dawnego hobby ;) I na koniec mam pytanie. Kupiłem taką szpachlówkę: Tymczasem po próbach na odpadkach plastiku okazało się, ze jest ona na nitro i żre plastik. Jeśli ktoś już tego używał, to chciałbym zapytać, jak się posługiwać tą konkretnie szpachlówką do łatania szczelin o grubościach mniejszych niż 0.5 mm, żeby nie uszkodzić modelu?
-
Tak. Jak już pisałem powyżej, malowanie foteli, i jeszcze kilka drobnych elementów, jest do poprawki. Na szczęście pasy odlane są dość solidnie, więc myślę, że ponowne nałożenie koloru foteli w okolicach pasów załatwi sprawę.
-
Witam. Będzie to moja 1 relacja na forum, i trzeci model po wieloletniej przerwie modelarskiej, więc na wstępie proszę o wyrozumiałość i nie stawianie wielkich wymagań ;) Dziś, po ok 3 godzinach pracy, chciałbym zaprezentować wnętrze kabiny śmigłowca (wymiary ok. 5x6 cm) . Nie planuję waloryzacji modelu, niemniej jednak po lekturze forum, mam zamiar wypróbować kilka prezentowanych tutaj technik (wash, preshading, obicia, etc.) Zdjęcia (telefonem komórkowym, ale innych nie porobię): Obicia na płycie podłogowej robiłem malując starą struną, w rzeczywistości nie wyglądają tak topornie. Pasy malowałem bez maskowania, prawdę mówiąc dopiero na zdjęciu zauważyłem, jak niestaranie to wyszło. Będzie poprawka. ;) Na oparciu próbowałem odwzorować fakturę materiału. Na tylnej ścianie zastosowałem wash (rozcieńczalnik+suche pastele), okucia i pierścienie trzymające oparcie malowane metalizerem za pomocą struny. Przekładnia główna. Najpierw pomalowana matową czernią, później metalizer, bez dokładnego pokrywania powierzchni i suchy pędzel. Efekt widoczny powyżej. Na koniec jeszcze dwa zdjęcia, z ostrością na fotele pilotów i przedział desantowy: Podsumowując, ekstra-klasa to to nie jest, ale jestem zadowolony. ;)
-
Politechnika Wrocławska: Mi-2, TS ISKRA, Su-22, MiG-29
Mikele odpowiedział Praetorian → na temat → [L]Walkaround
Jak tylko wpadną mi w ręce jakieś sensowne to jasne. Ja sam robiłem foty telefonem, więc jakością to one nie grzeszą, a dwa, że mam ich klika sztuk, bo zajęty byłem za- i rozładunkiem. Ale było kilka osób z aparatami, jak tylko zdobędę te zdjęcia to się podzielę. -
Politechnika Wrocławska: Mi-2, TS ISKRA, Su-22, MiG-29
Mikele odpowiedział Praetorian → na temat → [L]Walkaround
Wczoraj przywieźliśmy Irydę, sam płatowiec, i tak dużo więcej z nich nie zostało. Na razie jest w kawałkach, będziemy odtwarzali płatowiec. Podczas załadunku, gdzieś w Polsce ;) Podczas Rozładunku, już we Wrocławiu: Egzemplarz prosto z linii produkcyjnej w Mielcu poszedł na złom, 0 nalotu. Tak się traktuje polską myśl techniczną, smutne to, ale prawdziwe. -
Heinkel He-111 H-6 - Revell - 1/72 (z domieszką Italeri)
Mikele odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Warsztat
Też tak sądzę, choć nie widać, żeby miał to być kanał zbieżno-rozbieżny. Z drugiej strony to najlogiczniejsze wytłumaczenie. -
Na klamry to naturalny kolor duralu.
-
A moim zdaniem, znaczna część zniszczonej ściany powinna być w dużych płatach cegieł połączonych zaprawą murarską, cegły też mogły by być rozkruszone w nieregularne kształty. Od samego uderzenia raczej cegły nie zostały by oczyszczone do stanu tuz po wyjściu z pieca w cegielni ;) A pomysł na model i na scenkę super. Naprawdę miło się ogląda postępy tej pracy
-
Żadne czarne ;) Rosjanie pociski naprowadzane mają pomalowane na biało, jedynie na wersjach ćwiczebnych umieszczane są trzy czarne pasy na kadłubie pocisku. Model wykonany świetnie, mam tylko takie pytanie, także odnośnie kolorów, czy przy mechanice wirników nośnych więcej elementów nie powinno być w naturalnym kolorze metalu? Tarcze sterujące i popychacze na ten przykład?
-
Otóż to I nie tyle siła uderzenia, co różnica gęstości wody i powietrza, ale sens zjawiska już masz ;)
