-
Liczba zawartości
5 668 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mikele
-
Przede wszystkim, przy pierwszym kontakcie końcówki skrzydła o wodę powstał by moment odchylający od osi wzdłużnej kadłuba, mówiąc "po ludzku" końcówka skrzydła została by niemal w tym samym miejscu, a reszta samolotu zaczęła by gwałtownie "skręcać" w kierunku tafli wody. Przy takim kącie przechylenia, jak to przedstawiłeś na dioramce, na pewno nie było by możliwe, żeby samolot w licie na wprost zanurzył się po sam kadłub utrzymując tor lotu równoległy do tafli wody. Sorry, za mądrzenie się, ale sam chciałeś porad ;) pozdrawiam
-
Szukałem zdjęć na Airliners.net, ale nie ma tam nic, z widokiem na rejestracje na skrzydłach. Na Twoim miejscu sugerowałbym się układem kalek jak na przedstawoinych zdjęciach C-GAGA i C-GAGL, czyli lewe-dół, prawe-góra.
-
Chciałbym tylko zwrócić uwagę (nie wiem, czy o tym wiesz, czy nie, dlatego o tym wspominam) C-GAGA nie ma wingletów na tych fotach, natomiast C-GAGL tak. Zwróć na to uwagę przy doborze kalek. O ile dobrze zauważyłem, wykonałeś skrzydła bez wingletów. Edit: Ok, zauważyłem, że na kadłubie masz zupełnie inną rejestrację, więc zakładam, ze wszystko z doborem oznaczeń do wersji jest pod kontrolą ;) Edit 2: ;) Co do Twojego pytania o umiejscowienie znaków na skrzydłach. Bywa regułą (ale nie twierdzę, że jest tak w tym przypadku), że jeśli znaki umieszczane są tylko na jednym skrzydje w widokach z góry i z dołu, to są umieszczane naprzemiennie (przygładowo góra-prawe, dół lewe skrzydło).
-
Robisz model zmodernizowanej wersji? Pytam o te wyświetlacze w dolnym prawym rogu pulpitu.
-
Osłona wylotu pocisków z działka i krawędź natarcia stateczników w miejscu załamania krawędzi powinny być pomalowane na naturalny kolor metalu. I zdaje mi się, że godło eskadry powinno być odrobinę niżej, ale jak sam napisałeś, kalki jeszcze będą robione. ;) A poza tym wygląda dobrze.
-
@peter zdjęcia śmigłowców w kamuflazu, które pokazałeś, to Mi-24D, a model w sumie nie wiadomo, co sobą przedstwaia, bo antenę naprowadzania PPK ma odwzorowaną jak w wersji D, ale same pociski i ich wyżutnie odwzorowane są dla wersji W/P. Wykonanie Mi-24W w jednolitym malowaniu byłoby najprostsze (ale kabiny trzeba by przemalowac na czarno wtedy, ale kamuflaż to jednak kamuflaż ;)
-
Mocowania PPK na końcach skrzydeł wkleiłeś go góry nogami a wnętrze kabin pilota i operatora uzbrojenia powinno mieć inny kolor niż wnętrze kabiny tnansportowej, bardziej nasycony ziolonym: http://data.primeportal.net/hangar/zbigniew_cheda/mi-24d/mi-24d_17_of_28.jpg Ale poza tym, póki co, robota idzie dobrze. Na przyszłość z tym modelem uważaj na spasowanie komory przedniego podwozia i kabin pilota i operatora z połówkami kadłuba, bo może wyjść straszny babol przy sklejaniu. Powodzenia w dalszych pracach. I jeszcze jedno, wyloty spalin po zewnętrznych stornach pomaluj matalizerem w kolorze stali.
-
Politechnika Wrocławska: Mi-2, TS ISKRA, Su-22, MiG-29
Mikele odpowiedział Praetorian → na temat → [L]Walkaround
@Praetorian Ja to Cię chyba nawet w akcji z aparatem widziałem ;) , bo w czasie dni otwartych stałem przy Mi-2 udzialając fachowych porad i wyjaśnień A w Zakładzie Inżynierii Lotniczej na PWr robię doktorat, więc moża powiedzieć, że siedzę w temacie. ;) -
Politechnika Wrocławska: Mi-2, TS ISKRA, Su-22, MiG-29
Mikele odpowiedział Praetorian → na temat → [L]Walkaround
Własność Politechniki. Wydział Mechaniczno-Energetyczny. Na kierunku Mechanika i Budowa Maszyn jest specjalizacja (na razie tylko specjalizacja, bo to ciągle młody temat) Inżynieria Lotnicza, a statki powietrzne służą póki co jako statyczne pomoce dydaktyczne, ale na razie sprawy kręćą się w tym kierunku, żeby na Su-22 przeprowadzać zajęcia z obsługi instalacji (hydrauliczna i powietrza). Poza tym, w przyszłym roku na 100% ma przyjechać jeszcze I-22 Iryda, a także tylko tu termin jest bardziej odległy, MiG-29. -
Te pojemności wynikają głównie z tego, ze każdy koncern, a czasami poszczególna marka miały swoje charakterystyczne pojemności silników (Przykładowo AMC: 343 c.i, 360 c.i, a Chevy/Poniac 327c.i. i 350 c.i). Tak wiec ciężko to wszystko tak jednoznacznie określić. Druga sprawa, że i pojemności samych silników na przestrzeni lat zmieniały się (o ile 350 SBC pozostał do dziś, to w miejsce BB 396, 454 i 502 cali Chevrolet wprowadził 7 litrowe silniki serii LS (427 cali). Generalnie, temat dla fanatyków, a ogarnąć to wszystko umysłem, to już w ogóle temat dla ludzi z zapałem i mnóstwem wolnego czasu ;)
-
Generalnie, jesli chodzi o tłumaczenie na chłopski rozum, to można to i tak ująć, tyle tylko, ze z tymi pojemnościami to u różnych producentów góżnie bywało, dla GM to można by celowac w blok na 400 cali (6.6 litra). (Choć część Big Blocków liczona była już od 396 c.i., dużo zależało od lat pordukcyjnych danych silników). A poza GM to nie za bardzo się orientuję, więc nie bedę gadał.
-
Jesli mógłbym kilka słów dodać, to jesli planujesz wykonać model silnika ze sprężarką rootsa, to powinieneś z silnika usunąc kolektor dolotowy a powinno to wyglądać tak: kolejność od dołu blok blower (sprężarka) gaźnik, lub dwa wiatrołap lub filtr. Tak czy inaczej pomysł na przebudowę świetny!
-
te dolne części to kierownice strug, dyfuzor to kanał przepływowy o rosnącym wraz z kierunkiem przepływu polem przekroju poprzecznego (przepraszam, musiałem) ;) Co do modelu, robota idzie świetnie, więc siedzę i podziwiam z zachwytem
-
Zrobiłem zdjęcia (ale telefonem, więc jakość koszmarna, sorry) tym fotom z artykułu, w celach poglądowych, bo jakość jaka jest, każdy widzi ;) Źródła: nTW, numery 9/2007 i 6/2008 Tablica przyrządów Głuszca: Rys. poglądowy tablicy w SW-4: To samo, tylko dla Mi-17 (to wyszło mega koszmarnie generalnie 5 monitorów ;) ): Kolejne ujęcie na Tablicę w Głuszcu: HUD przy stanowisku pilota: Zbliżenie na głowicę Toplite: Foty koszmarne, ale wrzucam je tylko dlatego, że nie znalazłem nigdzie na necie zdjęć w normalnej jakości, a że się temat nieco rozwinął, więc warto, zeby był choć marny, ale zawsze ślad pod postacią zdjęć.
-
Czyli jednak ktoś poszedł po rozum do głowy, i nie będzie tylko jeden PŚB? ps. ...yy ten, no jasne, że Adros ;)
-
Pluszcz był to program modernizacji śmigłowców Mi-24 z 2002 roku dla całej Grupy Wyszechradzkiej (Polska 40szt., Czechy 24szt., Słowacja 10-12szt.i Węgry 28-32szt.), przewidziany na ok. 100 sztuk śmigłowców (w celu obniżenia kosztów jednostkowych modernizacji). I na początku założenia były ładne szklany kokpit, głowica elektro-optyczna, całkiem nowy system ppk i gruntownie zmodernizowany system ostrzegania i ochrony przed opl. Później z programu wyszechradzkeigo zrobił się program tylko i wyłącznie polski, ograniczono zapotrzebowanie z modernizacji obu wykorzystywanych u nas wersji do modernizacji tylko Mi-24W, spisując cały pułk z Pruszcza Gdańskiego na straty (oby tak nie było...) Obecnie z takiego pomysłu modernizacjizrezygnowano całkiem, a na śmigłowcach skierowanych do WZL w Łodzi zamontowano promienniki Ardos (swoją drogą zamontowano ją także na prototypowym Głuszczu, i słusznie) w miejsce starszych Ł166W1A, dostosowano smigłowce do używania gogli NVG i zdaje się, że doposażono je w odbiorniki GPS, ale pewien nie jestem, i jesli ktoś z WZL-1 zagląda tu na forum, to prosiłbym o zweryfikowanie tych informacji. ps. wracając do Głuszcza, a ktoś mi może powiedzieć, dlaczeego W-3PL nie jest wyposażony w system LWR-H, skoro był on testowany na Procjonie (3 prototyp, nie pamiętam nb, najprawdopodobniej 0907)
-
@imt A widzisz, a ja kierowałem się wiedzą zaczerpniętą z PKL nr 1, w której to bezpośrednio powiedziane jest, że kolejne wersje Su-17 na eksport do państw UW szły pod oznaczeniem Su-22. Natomiast, to o czym wspominasz, czyli oznaczenia S-32 i S-52 (owszem, prawidłowo) w tej samej monografii ujęte są jako długa droga rozwojowa całej rodziny następców Su-7, czyli właśnie Su-20/Su-22. ale fakt, odbiegamy znacząco od tematu ;)
-
Podobnie sytuacja ma się z Su-17 i Su-22, z tą różnicą, że Su-17 to oznaczenie wykorzystywane w armii ZSRR, natomiast Su-22 przypisane było samolotom sprzedawanym poza granicę ZSRR (oznaczenia poszczególnych wersii w obu przypadkach były takie same).
-
@Majek Z tą resztą systemów (tzn, system jako taki jest jeden (właśnie dlatego nazywany jest "zintegrowanym") ;) dla każdej maszyny ;) ale rozumiem, że pytasz o pozostałe maszyny) to kwestia tego, czy tam na górze, ktoś podejdzie do sprawy modernizacji Mi-17 na poważnie, a jeśli chodzi o SW-4, to tu by się trzeba było zastanowić nad tym, w jaki sposób go wykorzystywać, bo jesli pozostanie on tylko i wyłącznie śmigłowcem szkolnym, to w takiej formie jak jest teraz w zupełności wystarczy, natomiast jeśli miałby on całkowicie zastapić mi-2 w wojsku (głównie myślę tu o zadaniach, łącznikowych, ale i przecież były koncepcje przedstawiające uzbrojone rozpoznawcze wersje SW-4) , wtedy byłby sens i i podstawy do takich zadań. Zadanie z Mi-17 i SW-4 jest o tyle prostsze, że ITWL ma już i napisane oprogramowanie dla W-3, więc przerobienie tego pod inny typ będzie szło o wiele prosciej, niż pisanie całego oprogramowania od nowa, komponenty (wyświetlacze, głowica Hoplite, etc.) są znane, kwestia tylko oszacowania słusznosci i oceny ekonomicznej takiej zabawy... Co do ppk na Głuszczu: jest to owszem jakiś pomysł, ale historia uczy, że ze śmigłowca wielozadaniowego nie da się zrobić szturmowca, i o ile uzbrojony śmigłowiec transportowy, jakim jest Głuszec jest przydatny jako wsparcie dla piechoty, to musi być uzupełniony prawdziwym szturmowcem (że o typowych misjach ppanc. wykonywanych tylko i wyłącznie przez dedykowane temu śmigłowce nie wspomnę), więc oby podobne koło, co programy Huzar czy Salamandra zatoczył także program Pluszcz (ale w swoim pierwotnym kształcie ;) ), bo poważnie zmodernizowany Mi-24W to dopiero byłby powód do radochy @MarcinL No to jest to dobra wiadomość, mam tylko nadzieję, że chodzi o maszyny dla Pułku z Nowego Glinnika (Kawaleria Powietrzna), i że nikt nie ma szalonych pomysłów, żeby wyposażać w nie któryś z PŚB (no chyba, że w roli śmigłowców Combat SAR) I przy okazji, mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat, czy będą to fabrycznie nowe śmigłowce, czy (jak podejrzewam) chodzi o głęboką modernizację W-3W?
-
Jest dopancerzony. Podłoga w kabinie pilotów, fotele i (o ile dobrze pamiętam) panel w drzwiach w miejscu, gdzie pierwotnie była dolna szyba. Silniki, o ile mi wiadamo ciągle mają po 900KM, i choć w Rzeszowie były prowadzone próby wersji 1000-konnej, ktoś "na górze" wymyslił, że 2x900KM wystarczy (ploty zasłyszane gdzieśtam od kogośtam ;) ). O ile mi wiadomo, są pomysły postrzelania ppk Spike z Głuszcza, ale pewien tego będę, jak przeczytam o tym artykuł w nTW, tymczasem nie ma co uprawiać gdybania. A wracając do wyposarzenia, to ITWL odwalił kawał świetnej, inżynierskiej roboty. Zintegrowany system awioniczny opracowany specjalnie dla tego programu (choć także gotowy do wykonania na SW-4 i Mi-8/17, ale wszystko na razie w formie projektów ) to naprawdę poważny skok jakościowy (HOCAS, ruchoma cyfrowa mapa, etc.). Silniki, choć słabsze w końcu wyposażone w system FADEC (choć ten, pojawiał się już na niektórych wcześniej wyprodukowanych Sokołach). ...Jeszcze żeby tylko w końcu znalazły się pieniądze na piastę elastomerową, bo na papierze wszystko wygląda pięknie, a rzeczywistość jaka jest, każdy widzi...
-
Pewnie podobna sytuacja z tym WKM-B jak i z UKM2000 i Berylem/Tantalem, ale na "szpeca" się zgrywał nie będę, bo nie wiem ;) tyle co to kokpitu, na razie nic ładniejszego nie znalazłem, ale poszukiwania trwają ;) a poniżej galeria, z której powyższe zdjęcie pochodzi: http://picasaweb.google.pl/michalgajzler/MSPO2007#
-
Już piszę tak w skrócie. Generalnie sprawa wyniknęła z nierównomiernego rozkładu sił i momentów w czasie lotu. (nie przypomnę sobie jednak teraz, czy było to weryfikowane jeszcze w czasie prób tunelowych, czy w czasie prób w locie, generalnie dotyczy wszystkich wersji śmigłowca, także Mi-24A). Skręcenie jest niewielkie, ok 5 stopni w widoku od przodu śmigłowca widać tak, jakby płatowiec był przechylony na lewą stronę. Tak jak napisałem, cały sens w takiej konstrukji był taki, żeby zrównoważyć siły i momenty działające w czasie lotu. Przy okazji, poprawne plany znajdują się monografii "Smigłowiec bojowy Mi-24" autorstwa panów P. Butowskiego, J. Gruszczyńskiego i M. Fiszera, natomiast PKL nr2 i znaczna większośc skanów krążących gdzies tam po internecie jest niepoprawna w tym względzie. A tak to wygląda: ps. kąty zaklinowania skrzydeł też są różne.
-
Dokładnie ten sam model jest w ofercie firmy Bilek, nr 969. Inne są tylko kalki, swoją droga, na wysokim poziomie, 2 oznaczenia czeskie "tygrysi" 0705 i 0836 w trójkolorowym kamuflażu, oba z oznaczeniami o obniżonej widzialności, oraz 2 oznaczenia ZSRR/Rosja, jedno z Afganistanu "czerwona 23", drugie z czasów wojny w Czeczenii, ciekawe ze względu na oznaczenia do szybkiej identyfikacji wzrokowej (czarne pasy na belce ogonowej i tylnej części kadłuba). No i jak zwykle brak kalek do polskich Mi-24D w zestawie (swoją drogą, czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z tym, żeby w pudełku któregoś z modeli tego smigłowca były nasze oznaczenia?) I jeszcze jeden dość istotny błąd w samych wypraskach, o ile poprawnie odwzorowana jest osłona systemu kierowania ppk, i tyle samo uzbrojenie jest z wersji późniejszych (9M114 Kokon w miejsce pocisku 9M117 Skorpion). Kolejny mankament to brak skręcenia geometrycznego kadłuba za kabiną pilota, wypraski sa symetryczne, a nie powinne być.
-
Jest to 12.7mm WKM-B na ruchomej lawecie opracowanej przez OBR SM w Tarnowie. Zapas amunicji to 350 szt. Swoją drogą, to co się pojawiło na tablicy przyrządów w kabinie pilotów, a i w kabinie desantowej, to dopiero gratka dla lotników. Ale nigdzie nie mogę na internecie żadnych poważnych zdjęć znaleźć. Jeśli ktoś ma dostęp do skanera i posiada "Nową Technikę Wojskową" nr 9/2007 to jest w niej obszerny i szczegółowy artykuł na temat Głuszcza.
-
Odrobina Science-Fiction, czyli AH-64 w proponowanej US Navy wersji: http://wp.scn.ru/en/ww4/v/70/3/0/7 pic na wodę, ale fajnie to wygląda ;)
