Raczej wymiana danych między różnymi obiektami. Po co teraz myśliwcowi radar? Dane o położeniu celów dostanie z AWACSa i satelitów, a wystrzelony pocisk naprowadzi się sam, własnym radarem. Po co w ogóle myśliwce? Rakiety można wystrzelić z czegokolwiek...
A to swoją drogą. Sieciocentryczność to słowo powtarzane jak mantra od dobrych 10 lat.
Chyba że nowa technologia okrzepnie i samoloty załogowe staną się przestarzałe jak Mustangi i Corsairy po wejściu odrzutowców. I całkiem niezużyte F-35, Rafale czy Typhoony trafią do krajów afrykańskich, południowoamerykańskich czy wschodnioeuropejskich...
Tu się z kolei wszystko rozbije o kasę. F-22 miał nie przekroczyć ceny 100 mln $ za sztukę, a produkcję przerwano głównie ze względu na ciągły wzrost kosztów. Jeśli mnie pamięć nie myli przekroczona była bariera 150 mln $. F-35 miał być znacznie tańszy a też chodzi po 100-120 mln $.
6 generacja, według raportów DARPY ma być bezzałogowa (pierwsze raporty na temat bezzałogowców są bodaj z 1997 roku). teraz, 20 lat później, już się mówi, że jednak kolejne generacje samolotów bojowych, i wielozadaniowych i bombowych, będa albo załogowe albo i w obu ukł. konstrukcyjnych. Więc co de facto się będzie działo w latach 60 czy 70 obecnego wieku to się dowiemy za tych 40-50 lat.
Co do analogii do czasów po 2wś - uważam,że dziś koszt jednostkowy jest nieporównywalnie wyższy, i to w stosunku do wskaźników ekonomicznych ówczesnych i obecnych czasów. Na rynkach trzeciego świata to furorę robić będą konstrukcje z Chin - FT-17 i używane samoloty, ale ciągle 4 generacji.