W każdym z 4 modeli Tygrysa DML-a zastosowałem inne techniki, ale ostatnia jest najprostsza.
Co do przodu, to się zgadza, potrzebna jest rozpórka, żeby górna płyta weszła bez problemu.
Z tyłu jest więcej kłopotów.
Przede wszystkim dajemy sobie spokój z tym całym bajerem w postaci chłodnic i zbiorników paliwa, tego i tak nie widać w gotowym modelu.
Chyba, że ktoś chce zrobić otwarte tylne klapy, ale wtedy nie wklejamy tych pokryw chłodnic, dzięki temu górnej płyty nie wywala nam do góry.
Ja jednak nie montuję tych elementów w ogóle i tego będę się trzymał.
Po przymierzeniu górnej płyty okazuje się, że nie chce się licować z tylną i za bardzo wystaję , chociaż wywalenie chłodnic już powinno nam nieco zniwelować problem wystawania.
Problem ten wynika z tego, że górna płyta jest wklęsła. Można w ciepłej wodzie próbować naprostować, albo jak zrobiłem ostatnio, wkleić na wysokości zawiasów klapy silnikowej poprzeczną wręgę, która wypycha płytę do góry.
Po tych zabiegach górna płyta pasowała idealnie.
Tylko trzeba pamiętać, że jeżeli chcemy tylne klapy zamontować w pozycji zamkniętej, montujmy je po przyklejeniu górnej płyty.
Klapy osłaniające zbiorniki wody, trzeba jak DML nakazuje skleić z dwóch połówek, a i tak za cholerę nie będą pasowały, wywalone będą za bardzo do góry. Rada prosta, nie wklejajmy dolnej połówki, odcinamy piny, które miały imitować zawiasy i trochę kombinując z ustawieniem montujemy na miejscu.
Może okazać się, że po wklejeniu klap, między ich tylnymi krawędziami a tylną płytą powstanie za duża szpara, ale to można zawsze skorygować odpowiednim wklejeniem fototrawionej siatki.
To by było na tyle, w razie niejasności pytać.
Oczywiście spotkałem się już ze stwierdzeniami innych modelarzy, że u nich wszystko było spasowane idealnie, może, ale ja zawsze miałem te problemy.
Pzdr