Skocz do zawartości

elefantes

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    871
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez elefantes

  1. Pokuś się następnym razem o malowanie, będą jeszcze lepsze efekty. pozdr.
  2. Jak dotąd absolutnie nic mi w Twoim warsztacie nie przeszkadzało, ale tym razem muszę poprosić o zmianę przewodów na cieńsze
  3. Bardzo potrzebna ta relacja warsztatowa Piotrku. Świetne szczegółowe fotki
  4. Dzięki fotce na stronie głównej tu trafiłem, ale nie żałuje, bowiem wykonanie tego modelu jak i tych w załączniku jest znakomite Masz świetny styl, super!
  5. Zakupiłem właśnie płyn do zmiękczania kalkomanii Tamiya Mark Fit i aby wypróbować jego działanie otworzyłem pudełko z Peterbiltem 352 od AMT. Jako podkład pod kalki posłużyła farbka nr 49 z palety Humbrola, nałożona pędzelkiem w ilości 3 warstw plus jedna warstwa sidoluxu. Kalki, choć ich film był dość gruby (jak to przeważnie u AMT), siadły znakomicie. Słowem: specyfik godny polecenia Pomalowałem przy okazji dodatki 191H oraz wnętrze na 77H i tym samym rozpoczynam relację z budowy tego modelu. Mam nadzieję, że ciąg dalszy relacji już niebawem.
  6. Koledzy, dziękuję za komentarze. Wiem, że nie ma takich usyfionych UStracków, ale tylko dzięki tym zabiegom brudzącym mogę zakamuflować liczne niedoróbki, zwłaszcza, że u mnie z wiekiem postępuje coraz mniejsza dbałość o szczegóły Prace troszke zwolniły na rzecz innego projektu, ale coś tam podłubałem: rama w kolorze 153H już praktycznie gotowa, jeszcze ją teraz podrasowuję, ale jakieś szczegółowsze fotki wrzucę następnym razem. c.d.n.
  7. Dzięki za odświeżenie relacji, bo masz dosyć ciekawy pomysł na tego Unimoga. Jeździł chyba sporo na bardzo siarczystym mrozie
  8. Ja bym się tymi felgami od Italeri nie przejmował, no ale ja to tylko ja, a model jest Twój Prace idą super. Pozdr.
  9. Rama gotowa odstawiona już do suszenia, a tymczasem zabrałem się za kolejne podzespoły. Kabina w kolorze 25. Chromy, których pozbyłem się w mieszance kret+woda, zastępuje farbką nr 11, która w tym przypadku wymaga dość sporego rozcieńczania ze względu na nie wiedzieć czemu bardzo dużą gęstość . Jako rozcieńczalnika używam terpentyny. Wnętrze to śladowe ilości 26, 33 i 77 i jak widać na zdjęciach od razu wszystko paćkam farbkami plakatowymi, co będę jeszcze rozjaśniał suchymi pędzlami, ale o tym później... Sklejalność na razie bardzo dobra. Kalki troszkę poprzestawiałem w inne miejsca, bowiem ze względu na brak zmiękczacza nie jestem w stanie nakleić tych wielkich kalek na sliper, a małe siadają idealnie Tyle komentarza, fotki: cdn
  10. elefantes

    Kraz 255 Wywrotka 1:25

    Brawo! Mnie się bardzo podoba
  11. Zapraszam do relacji warsztatowej przy Peterbilcie 359 w wersji 4-osiowej, model znany jako Alaskan Hauler od Revella. Skala 1:25. Model będę wykonywał raczej "prosto z pudła", malowanie humbrolami tylko i wyłącznie przy użyciu pędzelków, kolorystyka wg własnego pomysłu. Prace ruszyły pełną parą, na razie silnik: cdn
  12. elefantes

    Volvo FH16 TOFFI

    Faktycznie, teraz sobie przypominam Kalki zarówno tej obramówki jak i emblemat są rzeczywiście źle spasowane, chyba trochę za duże. Zjadłem przy tym sporo nerwów. Musiałem tam coś odcinać żyletką z tego co pamiętam i też ledwo ledwo w moim modelu to wykonałem.
  13. Kolejny w moim dorobku model, który otrzymał nowe życie... DAF 95XF wyglądający kiedyś tak: zaległ na półce dość dużą warstwą kurzu i po kąpieli w krecie został rozczłonkowany na części pierwsze i złożony na nowo. Modelik został pomalowany pędzelkiem i co ciekawe uzbrojony w silnik od Scanii i śladową część instalacji (w pudełku mamy wariant bez silnika). Kabina nie jest uchylna tak jak w przypadku pierwowzoru, ale jest zdejmowana, aby właśnie umożliwić wgląd na silnik. Jest też zdejmowany dach, aby pokazać kokpit. Ze względu na wiekowość modelu i niesamowicie rozciągnięty w czasie warsztat (od stycznia 2011 do sierpnia 2013) modelowi brakuje kilku części, które po prostu poginęły. Kabina nie zabezpieczona lakierem bezbarwnym, po 1,5 rocznej przerwie miejscami wyblakła, niestety nie mam w tej chwili farbki 55H, więc może kiedyś to malowanie jeszcze poprawię. Na chwilę obecną modelik stoi już na półce. Wszystkie fotki zrobione podczas warsztatu można obejrzeć na: http://www.fotosik.pl/u/elefantes/album/807396 pozdr.
  14. Najlepiej zdrapać farbę w miejscu klejenia i raczej nie używać klejów CA.
  15. elefantes

    Volvo FH16 TOFFI

    Model bardzo ładnie się prezentuje, trochę uboga relacja warsztatowa, ale widać tu jednak kawał dobrej roboty. Mnie szczególnie zachwyca lakier na kabinie ...i tak jak napisał kolega powyżej, przydałaby się srebrna obwódka atrapy i znaczek firmowy.
  16. elefantes

    Ford LN 8000

    Od 2008 roku nie ruszałem tego modelu, ach jak ten czas szybko leci Tymczasem pokażę co udało mi się ostatnio ruszyć: silnik osadzony na ramie, muszę powiedzieć, że spasował idealnie. Troszkę się napociłem z zeskrobywaniem farby w miejscach klejenia (ten spray dość mocno się utwardził), ale mimo wszystko wolę kleić w ten właśnie sposób. Oprócz ramy wszystkie pozostałe części maluję już pędzelkiem, więc robota szybko idzie Kabina też już praktycznie gotowa. Zrobiłem w środku wg własnego pomysłu CB radio ...no i małe przymiarki na koniec: Tył kabiny troszkę jednak obniżyłem (było trochę skrobania), natomiast producent nie przewidział mechanizmu otwierania maski, jest ona po prostu nakładana i zdejmowana. cdn
  17. Czekałem na tę przymiarkę. Dla mnie bajka
  18. elefantes

    DAF 95 XF

    Fotka finalna:) Dach pozostawiłem nieprzyklejany i cała kabina da się łatwo rozmontować od podwozia. Model odstawiam na półkę, choć brakuje w nim kilku części. Nie mam też już farbki 55, więc nie mogę nawet nanieść poprawek w malowaniu kabiny. Ale i tak jestem z efektu końcowego zadowolony. pozdr.
  19. elefantes

    DAF 95 XF

    Dzięki temu, że sprzątam warsztat mogę odświeżyć niektóre stare tematy. Ten najwyraźniej po 2,5 roku... Ciężko było zastartować po takiej przerwie, ale w końcu udało się. Podwozie osadzone na kołach, jest praktycznie już gotowe. Postanowiłem, że zostawiam wszystko (oprócz silnika, który jest matowy) w odcieniu semi-gloss. Opony też celowo wymoczyłem w płynie Ludwik, żeby się bardziej świeciły. Niestety nie mogę znaleźć osłon międzyosiowych więc zapewne DAFik będzie bez nich. Kilka fotek, a w następnym wejściu przymiarka z kabiną. pozdr.
  20. Kolego Iwon: przede wszystkim wymień klej Wamodu na Contacta Mini 12,5 z igłą Revella, a jeśli nożyk, to tylko Olfy AK-3 (ten z linka poniżej AK-1 nie jest za dobry, bez urazy tombie01). Zastanawia mnie farbka 21H do elementów szklanych - to połączenie raczej do siebie nie pasuje. Bardziej bym tu widział farbkę typu "smoke", ewentualnie 33H plus sidolux. Szklanych elementów, które pozostają przezroczyste nie malujemy, dlatego biała farbka 34H jest niepotrzebna, poza tym jest fatalna jeśli chodzi o współpracę z pędzelkiem (to samo się tyczy farbek Model Master). Ja do elementów szklanych wymieniłbym w ogóle te Humbrole na Pactrę: A65, A66. ...No i będziesz musiał jakoś wkleić szybki w swoim Actrosie. Dorzuć w tym celu do listy zakupów clear Revella Nr1. pozdr.
  21. Kilka słów o modelu: jego dość wysoka cena nie idzie niestety z jakością. Ja właściwie zakupiłem ten model ze względu na jego "trudnodostępność", jak tylko się pojawił na allegro postanowiłem go mieć. Model planowałem wykonać jako mocno wyeksplatowany, dlatego w pierwszej kolejności pozbyłem się wszystkich chromów. Wtedy to zapewne zgubiłem firmowy znaczek Chevroleta i przednią lampę Wypraski bardzo toporne, wszystkie elementy (w kolorze białym) wymagały dodatkowej obróbki. Dość dziwne rozwiązanie jeśli chodzi o montaż kół napędowych (osadzone na prętach). Spasowalność części nawet dobra, ale niestety bardzo słabo czytelna instrukcja powoduje, że model zaliczam raczej do wymagających (nie mylić z pojęciem "trudnych" )... W zestawie dostajemy kalki do dwóch wersji malowania kabiny: na jasny kolor kalki ciemne i odwrotnie, na ciemną kabinę kalki białe oraz wersję z dwoma kominami lub z jednym (w tym drugim przypadku montujemy inne zbiorniki paliwa i mamy inne opcje zamontowania pewnych części). Jako bonus dostajemy do sklejenia kartonowe pudełko w miniaturze. Model malowany pędzelkiem przy użyciu farb Humbrol: 33, 65, 100, 153, 191, 250 oraz farbek tzw clear gł. na klosze lamp. Utwardzenie sidoluxem, kalki naniesione przy użyciu zmiękczaczy Set i Sol Model Master. Ślady eksploatacji wykonałem farbkami plakatowymi Aster. Całość zabezpieczona lakierem bezbarwnym Revella nr 2, natomiast cieniowanie i obicia to suchy pędzel. Ogólna ocena: takie powiedzmy naciągane 3+, choć w moim przypadku, gdyby nie zbyt długo przeciągająca się w czasie relacja warsztatowa, ta nota byłaby wyższa. pozdr.
  22. elefantes

    Chevy Titan 1/25 AMT

    Ja już Andrzeju odstawiłem model na półkę, bo chcę go mieć już z głowy, a poza tym, to mam już chrapkę na Alaskana Haulera i musiałem jak najszybciej zwolnić miejsce w warsztacie Co do osłony przednich kół, pewnie przydałby się jakiś szerszy zderzak, ale w tym modelu tak właśnie to wygląda. Może jakby dało się obniżyć kabinę, to i zderzak byłby niżej ps Wpadłem pod kosiarkę Mirek i tak sobie teraz wyglądam
  23. Proponuję jeszcze dopisać do listy zakupów: sidolux oraz lakiery bezbarwne Revella nr1 i nr2. A co do modelu, to Renault Magnum byłby łatwiejszy.
  24. elefantes

    Chevy Titan 1/25 AMT

    Dziękuję bardzo za słowo otuchy. Za długo, za długo się ciągnie ta relacja... Kabina osadzona. Przedni zderzak podniosłem troszkę do góry, bo dosyć duży prześwit wyszedł między nim, a kabiną. Zastanawiam się jeszcze nad przecierką suchymi pędzlami co niektórych elementów, a tymczasem ostatnie już zapewne fotki warsztatowe. pozdr.
  25. elefantes

    Chevy Titan 1/25 AMT

    Po wakacyjnych wojażach i krótkim epizodzie w trzypiątce: viewtopic.php?f=68&t=39604 wracam do prac nad Tytanem, a właściwie próbuję sobie przypomnieć co jest jeszcze do zrobienia Ale po kolei: dorobiłem wycieraczki i osłone przeciwsłoneczną, no i zmontowałem cały układ wydechowy. Nie podoba mi się to, że silnik tak opada, instrukcja jest nieczytelna więc tłumaczę sobie, że tak ma być i już... Uwaga na siłowniki mocujące kabinę!!! Na pewno nie można ich tak zamontować jak pokazuje instrukcja. Ja troszkę je zmodyfikowałem po swojemu (tradycyjnie założyłem dwa "lewe"), dzięki czemu będę sobie mógł ściągać kabinę w razie potrzeby. Na razie kilka fotek, a w następnym wejściu przymiarka całości. Pozostaje jeszcze na koniec wszystko dobrudzić/doczyścić i będziemy na finiszu. Pozdr. cieplutko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.