A dziękuję, dziękuję, to chyba mój najbardziej udany model jak do tej pory, a na pewno dający najwięcej radości
Skończyłem etap sklejania. Starałem się pododawać tu i ówdzie coś od siebie, żeby model jak najbardziej upodobnić do rzeczywistego pojazdu.
Podsumowując, oprócz tego co było w pudełko dodałem:
-fototrawione zapinki na narzędzia
-zabezpieczenia na zapasowych ogniwach gąsienic
-uchwyty i zamknięcia zasobników na boku kadłuba
-fototrawione łańcuszki na bolcach itp
-mocowania lin holowniczych na kadłubie
-sprzęg holowniczy i uchwyty na linę z tyłu
-cztery kwadratowe kostki, chyba jakieś mocowania o których zapomniał producent
-liny na dźwigach
-przewody reflektorów
-kanister i pakunek
-kilka innych detali i których Dragon zapomniał np oczka na płycie silnikowej itp
To chyba tyle z wkładu własnego, swoją drogą trochę irytujące jest to, że Dragon zapomniał o kilku elementach, które są nawet na boxarcie a nie znajdziemy ich w pudełku. Rozumiem Italeri czy Academy ale nie Dragon.
Tak się prezentuje bohater mojego wywodu:
Trochę zbliżeń na detale:
Z lotu ptaka rzeczywiście niezły naleśnik
I jak Wam się widzi, jak bez zastrzeżeń to idzie do malowania