Jump to content

Mates

Members
  • Content Count

    565
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Mates

  1. Powoli przymierzam się do zamykanie kadłuba i składania wszystkiego w całość. Nie mogę się zdecydować nad uzbrojeniem, spoglądam na możliwe kompilacje, ale cały czas rozważam też po prostu propozycję zestawową. Zaczynam też myśleć powoli nad malowaniem. Chodzi mi po głowie czarna baza , ale nie wiem czy to dobry pomysł, ponieważ chciałbym też przed położeniem ostatecznego koloru jakoś spróbować zróżnicować panele i powierzchnie płatowca innymi kolorami...
  2. Przyznam szczerze, że nie myślałem o asymetrycznych podwieszeniach. Panowie, nie kuście, bo zastanawiam się już nad GBU-12. Pomyślę, pomyślę. A miało być prosto z pudła...
  3. No własnie martwi mnie teraz trochę malowanie tych wlotów w środku. Czuję, że z tym białym może być trochę gimnastykowania, boję się też aby nie porobić zacieków wewnątrz. Co do uzbrojenia, to jeszcze nie myślałem nad tym, ale sądzę, że skłonię się ku podwieszeniom, jakie proponuje instrukcja.
  4. Cały czas męczyłem się z wlotami powietrza. Jak pisałem we wcześniejszym wpisie, w dolnej części były strasznie niefortunne dziury. Dodatkowo po złożeniu połówek tworzących wlot powietrza, również uwydatniły się szpary na łączeniach zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Zawziąłem się, poszpachlowałem co trzeba i wszystkim co miałem do szlifowania łącznie z pilnikami iglakami powoli zacząłem szlifować nadmiary szpachli. Miejsca do szlifowania też brakowało. Efekt nie jest powalający, ale przynajmniej po pomalowaniu będzie to w miarę wyglądać bez widocznych szpar. Niestety w głębi wlotu powietrza nijak to poszpachlować i szlifować. Z widocznych gołym okiem elementów, zostały jeszcze tylko kosmetyczne rzeczy do poprawienia. Niestety, troszkę uszkodził się plastik w dolnej części wlotu powietrza. Instrukcja w tym miejscu przewiduje podaje, aby wlot był pomalowany kolorem białym, jednak fotki tych maszyn mają przód pomalowany szarym kolorem a dopiero w głębi przechodzi to w kolor biały. Muszę wymyślić jakiś sposób na zamaskowanie tego do malowania.
  5. Powoli sobie dziubię z wnętrzem. Myślę, że fotel wygląda nienajgorzej, zwłaszcza, że to zestawowy, więc bez żadnych fajerwerków. We wnętrzu kokpitu pasuje elegancko bez żadnego problemu. Na wszystko trzeba jeszcze położyć lakier błyszczący i pobrudzić. Jak pisałem w pierwszym poście, pewnie bardzo szybko bryła samolotu będzie złożona i gotowa do malowania. Zastanawiam się, czy malowanie wnęk podwozia na biało zrobić najpierw, czy zostawić na koniec. Mam też wstępnie pomalowane wloty powietrza, ale martwi mnie, że w dolnej części na samym przodzie są jakieś dziwne dziury. Po złożeniu wszystkiego w całość są niestety widoczne. Można zaszpachlować przed składaniem w całość, bądź złożyć w całość, zaszpachlować i wyszlifować, ale ciężki jest tam dostęp do ewentualnego szpachlowania. Jak się zostawi bez szpachli, to może być widać ten ubytek. Rudy, ten model "Jolly Rogers" zdaje się ma praktycznie te same wypraski tylko kolorowe. Miałeś tam też ten sam problem? A propo wyprasek, trzeba uważać z wycinaniem elementów, bo jest bardzo mały margines, bądź nie ma go wcale, na swobodne cięcie.
  6. Dzięki! W trakcie prac zobaczę, co z tego wyjdzie.
  7. Jeśli chodzi o pasty, to mam tylko wydaną przez Tamiyę z niebieską nakrętką (fine). Jest jeszcze z białą nakrętką do końcowego polerowania oraz z czerwoną. Czy np. ta niebieska i biała będą wystarczające? Jeśli chodzi zaś o papiery ścierne, to iść aż do gradacji 3000, 5000?
  8. Stwierdziłem, że czas założyć wątek warsztatowy. Akurat padło na model Academy F-18E. Zastanawiałem się nad modelem F-18 "Red Devils", który sklejał Solo, ale ten udało się nabyć w dobrej cenie. Model będzie bez żadnych dodatków. Mam nadzieję, że podołam wyzwaniu, mimo tego, że mój dorobek jest niewielki. W miarę możliwości i postępu prac będę się starał uaktualniać poczynania warsztatowe i raczej nie będą to zdjęcia pierwszej jakości, choć postaram się, aby było wszystko w porządku. Do wyboru są dwa schematy malowań dla tego samego samolotu. Zdecydowałem się na egzemplarz, który posiadał niebieskie stateczniki pionowe. Raz, że w jakiś sposób będzie się wyróżniał, dwa, do drugiej wersji malowania są do nakładania większe kalkomanie na stateczniki i podejrzewam (mimo, że to Cartograf), że może być z tym różnie. W ogóle zabawna sprawa z tym F-18, bo nigdy jakoś szczególnie mi nie pasowały te samoloty, ale trzeba przyznać, że jak spogląda się na bryłę płatowca, to ma w sobie pewien charakter. Na pewno będę zerkał na warsztat, jaki prowadził Solo, ponieważ w zdecydowanej części kolory kamuflażu są te same, no i jest na co popatrzeć. Ale oczywiście każde uwagi będą przydatne. Póki co najpierw sprawdziłem jak wygląda spasowanie na sucho. Muszę stwierdzić, że jest całkiem przyzwoicie, w kilku miejscach będzie wymagana odrobina szpachli, ale nie powinno to stanowić problemu. Co mi się podoba, to fakt, że stateczniki pionowe pasuje idealnie na wcisk, więc nie powinno być żadnego kłopotu (z uwagi na schemat malowania, jaki wybrałem) z zamontowaniem ich w końcowym etapie prac. Pomalowałem też kokpit, wstępnie fotel oraz nałożyłem kalki na tablice przyrządów, która już jest przytwierdzona na gotowo. W ogóle podejrzewam, że cała główna bryła będzie złożona w bardzo szybkim czasie. Jedyne co mnie martwi, to szew na owiewce. Przyznam szczerze, że dotychczas nie bawiłem się w usuwanie ich, no ale trzeba będzie to zrobić.
  9. Z drugiej strony, jest to kolejny argument, aby prowadzić relacje z prac warsztatowych na forum.
  10. Hmm...na przyszłość, sugerowałbyś jakiś konkretny kolor?
  11. Solo, nie ukrywam, dysze w modelach przedstawiających współczesne lotnictwo, kompletnie mi nie wychodzą. Aczkolwiek, wydaje mi się, że i tak chyba powinny być jeszcze nieco bardziej ciemne.
  12. Witam, przedstawiam galerię ukończonego przeze mnie niedawno modelu samolotu F-15E, który został wydany przez Academy w zeszłym roku. Do modelu dorzuciłem dysze Airesa dedykowane do tego właśnie zestawu (zestawowe skandal!) - wymagają nieco ingerencji w plastik, ale poza tym pasują jak ulał. Model malowany głównie Gunze H, gdzieniegdzie Tamiya. Niestety, z powodu nieszczęśliwego zdarzenia straciłem kalki na rakiety pod skrzydłami wobec czego są gołe. Po zrobieniu zdjęć dostrzegłem, że nie pobrudziłem tych rakiet. Zostało to już naprawione. BTW. Od grudnia mam rozgrzebany ten sam model w tej same skali wydany przez GWH. Academy składało się przyjemniej. Mimo uproszczeń plastik wygląda znakomicie, budowa sprawia radość. Kolejny projekt to też będzie zestaw Academy:
  13. Podoba się. Jak wygląda spasowanie i budowa? Są jakieś problemy? Karton stoi w kolejce.
  14. Moim zdaniem zestawowe wyglądają bardzo kiepsko.
  15. O właśnie, zapomniałem wspomnieć o kalkach. Albo mi się trafił drugi sort, albo w ogóle był problem z tą kalkomanią, bo raz, że po położeniu pojawiło się srebrzenie gdzieniegdzie, a dwa, rondle w ogóle nie chciały odejść od papieru - mimo długiego moczenia. Dobrze, że ich nie podarłem.
  16. Witam, przedstawiam galerię ukończonego przeze mnie kolejnego modelu. Zestaw chodził za mną już bardzo długi czas no i w końcu udało się go zrealizować. Budowa praktycznie prosto z pudła, dołożyłem tylko lufy Mastera na dziobie. Wypust już ma trochę lat, ale wszystko pasuje do siebie jak ulał. Budowa właściwie bezproblemowa. Jedyny problem miałem z prawym światłem pozycyjnym, ale wynikał on głównie z tego, że światła postanowiłem dokleić na samym końcu. Nie chciałem już później ingerować w ten element. Malowany farbami Tamiya, kilka elementów Gunze H. Na szczęście fotki wyglądają lepiej niż w ostatnich moich galeriach.
  17. Model czeka na stosie w kolejce do budowy, więc będę spoglądał. Koła zestawowe do natychmiastowej wymiany na Eduarda.
  18. Kawał dobrej roboty. Przyjemnie oglądać. Karambolis8, do zapuszczania linii oraz ogólnego brudzenia używałeś gotowych specyfików, czy raczej robiłeś mieszanki we własnym zakresie? Zbliżam się do końca z Mosquitem w kamuflażu RAF, więc info się przyda.
  19. Solo, te farby MRP z kolorami Federal Standard jak się mają do Gunze C/H. Jest jakaś wizualna różnica koloru?
  20. 19robi88, dołączę się do dyskusji, powoli zaczynam pracę z modelem F15E od GWH o numerze L7201. Najprawdopodobniej założę też warsztat. Wygląda bardzo dobrze. Na razie na sucho spasowałem główne elementy i wygląda to naprawdę znakomicie. Szpachla nie powinna być potrzebna. Detal też jest bardzo dobry.
  21. Witam, prezentuję ukończony przeze mnie przed kilkunastoma dniami model Fw 190 od Eduarda. Model wzbogaciłem kołami Eduarda oraz komorą karabinów również od Eduarda. Dołożyłem też pitota oraz dwie lufy na skrzydłach od Mastera. Generalnie model nie przysparzał wielkich problemów. Złożona komora karabinów pasowała niemalże idealnie, podczas suchego dopasowywania połówek kadłuba ze skrzydłami okazało się, że konieczne będzie lekkie przeszlifowanie wewnętrznej części skrzydeł. Ostatecznie dopasowałem te elementy jak trzeba, choć minimalna ilość szpachli była potrzebna. Wnikliwe oko zauważy też pewnie na spodzie w okolicach tylnego podwozia jakby niewyszpachlowane łączenie połówek kadłuba. Otóż podczas brudzenia nie zwróciłem na to uwagi, ale podczas wycierania modelu odpadł doklejany element statecznika pionowego. Okazało się, że w jego okolicach pojawiło się pęknięcie. Nie ruszałem już tego, bo jeszcze pogorszyłbym sprawę. Dokleiłem tylko ten element statecznika. Co do brudzenia jeszcze. Chciałbym dodać, na spodzie zwłaszcza, elementy eksploatacji, ale kompletnie nie mam pojęcia jak się do tego zabrać. Mam co prawda kilka kolorów farb olejnych, ale boję się, że zepsuje efekt finalny tworząc np. zacieki czy odymienia. Testy na jakimś wraku też mnie nie przekonują. Malowanie wyszło chyba średnio, choć i tak nie jest jeszcze najgorzej. Gdzieś przy samej końcówce malowania zatarły mi się charakterystyczne dla tych malować plamki kolorów na bokach kadłuba. Jak na malowanie Piwatą i tak nie jest chyba źle. Zapraszam do galerii:
  22. Solo, pisałem jakiś czas temu w galerii z ukończonego przeze mnie tego samego modelu. Spasowanie nie jest najgorsze - główne problemy to połówki kadłuba z przodu i połączenie wlotów powietrza. Trochę szpachli jest potrzebne. Dodatkowo, albo mi się trafił taki model, albo tak ma każdy, że jak już chciałem doklejać wloty powietrza, to okazało się, że jeden wystaje o dobrych parę milimetrów na łączeniu od spodu. Trzeba było szlifować. Ja miałem jeszcze dość spore szpary po przyklejeniu stateczników pionowych. Kuba88, po skończeniu kokpitu zamykałeś może na sucho kabinę? Pytam, bo u mnie po doklejeniu dodatków Attack Squadron pojawiły się lekkie problemy ze spasowaniem i też konieczne były przeróbki. Ale sam model na duży plus.
  23. Jutro poprawię fotki i postaram się popracować, aby były w przystępniejszej formie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.