Skocz do zawartości

Mates

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    850
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Mates

  1. Widziałem na żywo. Robi wrażenie.
  2. No nic nie poradzę, takie mam teraz możliwości dziubania przy modelu. Uzbrojenie będzie zestawowe. Mam jeszcze Terma Pod Eduarda, ale nie wiem, czy użyję.
  3. Nie wiem! Niestety, warsztat jest bardzo szarpany. Prowadzę w jednym miejscu, a mieszkam gdzie indziej i tak to wygląda. Jeszcze mi kompresor strajkuje. Wszystkie elementy mam praktycznie gotowe, więc może niecały miesiąc i wszystko będzie zmontowane i gotowe. Możliwe, że nawet szybciej.
  4. I chyba przy oszkleniu też jakoś nierówno pomalowane, albo na foto tylko się tak wydaje. Może tak spróbowałbyś klasycznego warsztatu?
  5. NO to chyba, że CFT się pojawiło. Bo jak szukałem przy zakupach, to nie mogłem znaleźć. Jedyne co znalazłem w kraju to maski i kalki Model Maker.
  6. O, to tutaj się pojedynczo pojawił. Ja pamiętam, że CFT i resztę zestawu od AS do naszych Jastrzębi zamawiałem na Cyprze.
  7. Mates

    Który model?

    Pytanie odnośnie modelu F-5F od AFV? Jak wygląda ogólne spasowanie tego zestawu? Jest na akceptowalnym poziomie, czy trzeba rzeźbić? Da się w ogóle z tego zrobić sensowny model?
  8. Byłem pierwszy raz jako biorący udział w konkursie. Sukcesów nie odniosłem, ale cała impreza bardzo dobrze zorganizowana. Nie zauważyłem żadnych niedociągnięć. Miejsce też bardzo trafione. Gratuluję organizatorom.
  9. Podoba się!
  10. Spektakularny postęp się nie dokonał, ale korzystając z chwili, że miałem czas na podziubanie przy Harrierze, zabrałem się za kalki. Na pierwszy ogień poszły główne oznaczenia, do dokończenia zostaną jeszcze wszelkie napisy eksploatacyjne. Z kalkomaniami praktycznie zero problemów przy nakładaniu, choć jak na Cartografa, to mogłyby lepiej łapać linie podziału. Mimo używania płynów idzie to dość opornie. Pomalowałem jeszcze krawędzie natarcia na dedykowany kolor. Pomalowałem również dysze. Najpierw poszedł zwykły srebrny od Gunze, na który następnie poszedł smoke i dalej jeszcze na to delikatnie burnt iron ze standardowej palety Gunze. Dysze akurat w tym modelu są całkiem dobrze rozwiązane, ponieważ można je bez szwanku wyjąć. W otworach są gumowe wypełnienia (takie jak w modelach Tamki, aby śmigło się kręciło), więc można też ustawić dysze w dowolnej pozycji. Z drobnicy właściwie tylko koła mam na gotowo zrobione - mam nadzieję, że jak je zamontuję, to wszystko będzie pasować i koła będą wszystkie dotykać podłoża. Na wszelkie pylony i podwieszenia poszedł póki co podkład.
  11. Dodatek jakością nie powala, to fakt, no ale dobrze że jest. Faktycznie, najbardziej pomyślną opcją, jest przeszlifowane od środka podstawy statecznika. Co jest istotne przy tej operacji, trzeba tez odpowiednio podszlifować wnętrze o lekko skorygowac samą podstawę statecznika, aby wszedł statecznik. Ważna sprawa jest taka, ze nie widać tej operacji, bo wszystko pasuje idealnie. Sama konwersja od Attack Squadron pasuje w tej chwili praktycznie idealnie na szerokość. Widziałem warsztaty w sieci, gdzie ludzie na przykład przeszczepiali do zestawu Tamki np. końcówkę ze spadochronem z zestawu Kinetic. Nie ma sensu brać drugiego zestawu.
  12. Trochę z nudów i trochę z ciekawości postanowiłem przypasować do zestawowej podstawy statecznika w Tamkowym F-16 konwersję do naszych Jastrzębi. Nie wygląda to najgorzej. Odlew nie jest oczywiście na poziomie Airesa czy Eduarda, ale cieszy fakt, że jest na rynku - właściwie teraz chyba w drugim obiegu. Montaż wymaga usunięcia kilku elementow z oryginalnych części zestawu Tamki, ale to naprawdę nic wielkiego. Samo spasowanie końcówki ze spadochronem dziwne. Oczywiście na foto przymocowane tylko na taśmę, wiec po doklejeniu nie będzie takich szpar, jednak bardziej martwi mnie fakt, że dodatek jest ciut za wąski na szerokość względem oryginalnej części i jest lekki schodek pod palcem. Cóż, chyba bedzie trzeba szlifować lekko a niedostatki przyszpschlować. Ciekaw jestem jak bedzie ze spasowaniem CFT. Model Tamki spasowany, te kilka części wlasciwie, bez zarzutu.
  13. Ja używam Surfacera 1200 Gunze od dłuższego czasu jako podkład. Nigdy się nie zawiodłem a naniesiona powierzchnia jest fajna, bardzo gładka i bezproblemowa do ewentualnej poprawki/ponownej obróbki - bardzo dobrze widać wszelkie niedostatki do poprawy. Nigdy też mi w jakiś sposób źle nie reagował z kładzionymi farbami.
  14. Tak, mam Agressora z wszystkimi dodatkami, w tym od Arma Hobby. Tylko właśnie jedne instrukcje np. Thunderbirdsow pokazują fajnie montaż części do Block 52, gdzie w samym Agressorze jest inna i trzeba zerkac i tu i tu.
  15. Temat wraca zawsze jak bumerang przy okazji naszych Jastrzębi. Wloty powietrza są małe, prawda? Bo modele Tamki oferują w zestawie da rodzaje.
  16. Mates

    SH-3 Sea King Hasegawa 1:48

    Też zwróciłem uwagę na te przetarcia - ale to może efekt obróbki zdjęcia. Model się podoba!
  17. Dziękuję za odpowiedzi i nakierowanie na właściwy temat.
  18. Powiem szczerze, że nie wiem czy to właściwy dział na to pytanie - najwyżej proszę o przeniesienie do odpowiedniego. Nie znalazłem też informacji na ten temat, ale w jaki sposób transportujecie modele? Nawet bardziej chodzi mi o to, jak je zabezpieczacie na czas np. przeprowadzki czy po prostu drogi na konkurs modelarski? Na pewno znajdą się sprawdzone sposoby a może i ktoś będzie miał jakąś fotkę i patenty jak to wszystko wygląda przygotowane do transportu.
  19. Ale dobrze w sumie, że wywołałeś temat, bo na tym etapie warto powiedzieć coś więcej na temat tego zestawu, a że rozpocząłem już prace malarskie, to nic się chyba za rogiem nie czai. Spasowanie typowe jak u Hasegawy, bardzo przyzwoite, jakieś drobne szpary się pojawiają tu i tam, ale szpachla załatwia robotę. Na szczęście mankamenty nie występują w miejscach bogatych w detale, więc odpada ponowne ich odtwarzanie. Pisałem już wcześniej, że warto w tym modelu poświęcić więcej czasu na suche dopasowanie części przed klejeniem, bo zaoszczędza się sporo nerwów w późniejszej części prac. W tych Harrierach największa bolączka to połączenie LERX-górna część kadłuba-skrzydła. Trzeba bardzo dobrze przypasować wszystkie elementy przed sklejeniem, aby nie było niespodzianek. A co najlepsze, ze wszystkich elementów jeden jest najważniejszy. Pozwolę sobie wkleić foto z The Modelling Madness. Jeśli chodzi o górę, ten jeden element wszystko spina w całość. Poprawne umiejscowienie powoduje, że praktycznie odpadają problemy ze szlifowaniem , dopasowywaniem itp. Sam LERX mimo tego, że wszystko gra i buczy i tak wymaga szpachlowania na spodzie, bo tworzą się tam bardzo niefajne szpary. Jak ktoś chce, to może lepszym rozwiązaniem byłoby wklejenie kawałka polistyrenu i wyprowadzenie tego na równo, bo miejsca na szlifowanie tam naprawdę brakuje. Mi udało się to jakoś wyrównać, ale najlepiej na świecie to też nie wygląda. Widziałem też warsztaty, gdzie Harriery Hasy, zarówno te RAF jak i wersje USAF miały skopane spasowanie osłon wlotów powietrza i zaczynało się rzeźbienie. U mnie pasowało prawie idealnie, lekko dla pewności przeszlifowałem miejsca łączenia, co spowodowało, że wszystko było idealnie.
  20. Solo, to Hasegawa w przepaku Eduarda.
  21. Wydaje mi się, że ten temat będzie odpowiedni. Używam kompresora AS-186, jak zauważyłem, bardzo popularnego wśród modelarzy. Od jakiegoś czasu mam jednak problem polegający na tym, że bardzo długo trwa, zanim w ogóle sprzęt zacznie "ładować" powietrze. Trwa to nawet 20 minut, gdzie w tym czasie tak na prawdę kompresor cały czas się nagrzewa, ale silnik, że tak powie, nie łapie, nie chce wejść na prawidłowe obroty i w ogóle nie ładuje powietrza. Jak trzeba pomalować jakieś drobne rzeczy to pół biedy, ale kiedy przychodzi do malowania głównych kolorów kamuflażu, to właściwie lipa - nie warto czekać, bo z gorąca i tak załączy się automatyczne wyłączenie. Pytanie takie, czy może ktoś miał podobny problem, czy raczej trzeba się rozglądać za nowym sprzętem?
  22. Udało się coś pomalować! Kolory kamuflażu położone zgodnie z instrukcją jaką przewidział Eduard - nadal nie jestem do końca przekonany co do spodu w kolorze z palety Gunze H82, ale porównując z ciemniejszą górą nie wygląda to wcale tak źle. Problem w tym, że H82 jakoś mi nie pasuje do Harrierów, które raczej są w, że tak powiem, niebieskich odcieniach szarego, a H82 taki nie jest. Porównując całość z poniższym foto, kolory mi się zgadzają. Przed malowaniem poprawiłem też kilka dupereli, które wyszły po podkładzie. Użyłem do tego szpachli Vallejo, którą jakiś czas temu kupiłem za tanie pieniądze. Właściwie obawiałem się jej użycia, ponieważ spotkałem się z raczej negatywnymi opiniami na jej temat a okazało się, że nic nawet nie trzeba było po niej poprawiać i szlifować. Lekko namoczony w wodzie patyczek kosmetyczny zrobił całą robotę. Rewelacja. Na drobnicę przyjdzie czas, choć właściwie wszystko jest już przygotowane do malowania. Może za 2 miesiące koniec.
  23. Najprostszym maskowaniem wanny kokpitu jest delikatne przytwierdzenie owiewki - nie wiem, np. patafixem. Możesz też kombinować z Tamkową taśmą maskującą docinając ją pod konkretny wymiar tyle, ile potrzebujesz. Nigdzie nie powinien się dostać ani podkład ani farb. Ja wnęki maluję na końcu, ale w Twoim przypadku np. przy wnękach podwozia głównego również na patafix przytwierdź ich klapy w konkretne miejsce.
  24. Mates

    Który model?

    Wiem, że pytanie się już przewijało. W 1:48 wybór pomiędzy F-22 ogranicza się właściwie do Academy i Hasegawy. W polskich sklepach kosztują +/- 200 pln, więc trzeba łapać okazję przecenową. Czytałem, że każdy z modeli ma swoje mankamenty, zasadnicze pytanie, czy jest sens któryś z nich w ogóle robić? Ktoś miał w ręku wypraski z którymś z modeli aby coś powiedzieć?
  25. Zaglądam, ponieważ podobają mi się prowadzone przez Ciebie warsztaty - czysta, bardzo dobra robota. Zaglądam też, bo są świetnie udokumentowane fotograficznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.