adamuss
Użytkownicy-
Liczba zawartości
328 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez adamuss
-
Różnica w wyglądzie wydechów ogromna - warto było dłubać
-
"Czypsy" wymiatają Gratuluję ciekawego pomysłu i wykonania.
-
Po prostu brak słów na wyrażanie podziwu, zarówno dla Twojej cierpliwości, jak i umiejętności i ogólnego poziomu wykonania modeli. Jedyne, do czego można mieć zastrzeżenie to wygląd tablicy (tablic?) rejestracyjnych - wyglądają nienaturalnie (wybór czcionki, grubość znaków). No i jak już robisz polskie "blaszki", to nie zapomnij o naklejkach na przednią szybę ;)
-
Też właśnie dłubię, a raczej próbuję od początku odbudować taki model ale w innej konfiguracji (biały w dwóch odcieniach + brązowe wnętrze + akcesoryjne felgi AMG Fujimi). W tym aucie ostra gleba, mocny negatyw i ogromne chromowane koła z niziutką oponą to według mnie trochę festyn zalatujący gigantomanią made in USA, a model kojarzy mi się z serią Maisto Playerz. No ale model Tobie ma się podobać, a nie mi, więc się nie przejmuj. Jak większość kolegów mam pytanie o blaszki. Jak oceniasz jakość i spasowanie tych dedykowanych Hobby Design? Głównie chodzi mi o listwy na ramy okienne - są na wszystkie, czy tylko na boczne i jak się układają?
-
Faktycznie, pod lampami nie ma chromu. Widocznie po całym dniu pracy już mi się na oczy rzuciło ;)
-
Model pierwsza klasa ale widzę pewne nieścisłości - zderzaki bez "kłów", chromowane listwy pod lampami tylnymi i chromowane wloty na podszybiu wskazują na wersję 280E, natomiast zegary i światła przednie są z niższych wersji.
-
Moje typy w kolejności: 1. Niebieski 2. Zielony 3. Czerwony Pomarańcz zdecydowanie nie.
-
Fajny model. Zawsze mi się podobały F z tamtych lat Proponuję posłuchać rad z tematu 612 i do malowania użyć spray Motip (nie jest tani ale ładnie się kładzie i szybko schnie, przez co nie łapie tyle śmieci). Do malowania dużych powierzchni wnętrza też polecam spraye. Może wybór kolorów nie jest tak duży jak farbek pod pędzel ale nawet jak nie wstrzelisz się idealnie z kolorem, to efekt i tak będzie dużo lepszy niż po pędzlu. O nakładaniu i obróbce kolejnych warstw poczytaj (na forum sporo tego było), a potem poćwicz na jakiś ramkach albo czymś podobnym.
-
Za...isty pomysł - gratuluję! Świetnie ten zielone kłaczki kontrastują z chromem lamp i zderzaków. Jako kolejny projekt proponuję Garbusa w różu - będzie fajny set
-
Nie chcę znowu wdawać się w dyskusję ale wymagania homologacyjne określa właśnie prawo obowiązujące na danym obszarze. I ani w PL, ani w żadnym innym kraju UE (nie wiem jak jest np w USA, Australii czy Japonii) nie jest legalne montowanie xenonów bez samopoziomowania i oczyszczania w żadnym pojeździe poruszającym się po drogach publicznych.
-
Przy xenonie są uregulowania przepisami: reflektor musi mieć układ samopoziomowania i oczyszczania. Przy przeróbkach/tuningu, nawet jak sama lampa jest przystosowana do żarnika xenonowego, a nie ma tych dwóch układów, to leci dowód. Co do wykończenia - w oryginale zaślepki są wpuszczone w zderzak i praktycznie zgrywają się z jego powierzchnią (całość podnosi się w momencie aktywności spryskiwacza): http://www.theonecar.com/wp-content/uploads/2013/08/mclaren-slr-722-review-556.jpg http://www.carztune.com/wp-content/uploads/2008/06/renntech-slr-mclaren-722-pkg2_4.JPG http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/30/Mercedes_Benz_SLR_722.jpg Biorąc pod uwagę ilość dodatków i wkład Twojej pracy w te modele, grzechem byłoby zostawienie zderzaka niezgodnego z oryginałem. Jak umiesz precyzyjnie wyżłobić linie, to działaj. Chyba najlepiej będzie najpierw wyżłobić odpowiednio wąski i głęboki obrys tych wystających zaślepek, a następnie zeszlifować je do powierzchni zderzaka.
-
Przeczytałem Twój temat 3 razy od początku do końca i nie znalazłem nic o próbnym natrysku lakieru nitro na ramkę. O samym nitro pierwszy raz wspominasz, gdy zastanawiasz się czy DOT poradzi sobie z usunięciem nitro. Może tym razem to ja mam problem z oczami - w końcu okulary na nosie już prawie 3 dekady, a za każdym razem potrzebne mocniejsze ;) Thombike, mam dla Ciebie pomocną radę: na Twoim etapie powrotu do modelarstwa, proponuję odwrócić kolejność czynności. Do tej pory robiłeś coś "po kryjomu" i efekty wrzucałeś na Forum. Natomiast znacznie więcej byś skorzystał (a przy okazji model), gdybyś najpierw pytał jak coś zrobić, a potem wybrał najlepsze, odpowiednie do swoich możliwości rozwiązanie i sposób wykonania. A sposób usunięcia pasty wykałaczką powinien w zupełności wystarczyć - oczywiście trzeba cierpliwości bo samo jednorazowe "przejechanie" patyczkiem po linii niewiele da. No i trzeba zużyć kilka patyczków bo te potrafią się tępić.
-
Samo stosowanie lakierów nitro do lakierowania plastikowych modeli to proszenie się o kłopoty - są bardzo agresywne względem większości tworzyw sztucznych.
-
300SLR kojarzę ale SLR Stirling Moss od Revella? Co do 722 to proponuję wzorować się na konkretnym egzemplarzu i to jeszcze z PL. Tu masz kilka strzelonych przeze mnie fotek (więcej szczegółowych fot tej sztuki pewnie znajdziesz w sieci):
-
Wdzięczne autko i fajny model. Jak zobaczyłem dywaniki to mi się skojarzyło z popularnymi w latach 90' pokrowcami "misiami" Do wycieniowanego dachu ładnie by pasowały wycieniowane fotele ;) Jakbym miał na siłę szukać to trochę nierówna ramka tylnej tablicy i nierówne krawędzie klamek zewnętrznych. Znając życie, są to niedoskonałości "wyciągnięte" przez aparat i na żywo, przy ogólnym wrażeniu jakie robi model i doposażenie, pewnie nie rzucają się w oczy. No i mi nie widzi się taki negatyw ale to już kwestia gustu.
-
Światła, a konkretnie odbłyśniki reflektorów, zlewają się w jedną matową całość z ramkami i żarówkami. Niestety recepty jak to ładnie i realistycznie zrobić nie podam, bo sam też mam z tym problemy. Eksperymentowałem z różnymi sposobami i jakoś nie wychodzi. Na felgi jak dasz odpowiednio delikatny wash, to nie stracą zbytnio swojej "nowości", a nabiorą głębi i nie będą wyglądały tak sztucznie i plastikowo. Tu moje W201 ze skopanymi reflektorami i wspomnianym washem na felgach: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=73&t=30684 Link podaję jako przykład, bo do wykonywania modeli wzorcowych to mi jeszcze daleko ;)
-
Masz u mnie duży + za tematykę 201 jest trochę niedocenianym Mercedesem ale ma sporo ciekawych wersji. Co do wykonania, to widać postęp w porównaniu do poprzedniego modelu, jednak kilka niedociągnięć też jest. O ile malowanie detali (np znaczka i zamka na klapie), wash felg, reflektory i grill wymagają trochę wprawy i nie każdemu wychodzą, to zamontowanie gwiazdy na masce na takim "sztorcu" jest ewidentnym niedociągnięciem. Na szczęście łatwo możesz to poprawić i modele (oba) znacznie zyskają na tym zabiegu ;)
-
Na pewno malować. Wybór koloru zależy od Ciebie. W grę wchodzi kolor nadwozia ewentualnie czarny lub szary odpowiadający masom konserwującym do podwozia. W starszych autach podwozia były w większości przypadków fabrycznie konserwowane środkami bitumicznymi. Współczesne zazwyczaj mają kolor zbliżony do nadwozia.
-
Nie wszystkie nierówności dasz radę wyrównać szlifując bezbarwny. Dodatkowo jest spore ryzyko zrobienia "przecierki". Poza tym po szlifowaniu i polerowaniu, mimo gładkiej powierzchni bezbarwnego, nierówności "bazy" i tak będą widoczne zależnie od padania światła.
-
Niestety skórka pomarańczy nie zginie po położeniu bezbarwnego i ostateczna powierzchnia też nie będzie gładka.
-
Finalny, zapewne znaczy zakończony etap kładzenia bazy (lakieru metalik). Na taki lakier konieczne jest położenie bezbarwnego i dopiero wtedy model można obrabiać papierami/pastami ściernymi i polerować na lustro. Samego metaliku się nie poleruje bo i tak nie da to idealnie gładkiej i błyszczącej powierzchni. Poza tym przy obróbce papierami ściernymi, nawet 2000 i 2500 na mokro, ziarno metaliczne się "zaciera". Ja w przypadku zacieku, skórki pomarańczy lub przyklejenia jakiegoś paprocha obrabiam warstwę metaliku papierem ściernym na gładko, a potem napylam jeszcze jedną cieniutką warstwę żeby tylko odtworzyć naturalne ułożenie ziaren metalicznych (oczywiście wcześniej odtłuszczam i dobrze suszę karoserię). Co do zacisków w kolorze nadwozia, zgadzam się z Rabbit666 - to taka moda sprzed chyba już kilkunastu lat ;) No ale model przede wszystkim Tobie ma się podobać.
-
Miło oglądać warsztat takiego modelu. Też jestem ciekawy co to za zabezpieczenie bo ładnie się układa na obłych powierzchniach. Co do wujków milionerów, to można się czasem zdziwić ;) Pod Krakowem jest prywatna kolekcja, w której znajduje się między innymi 300SL Gullwing, 300SL Roadster, 190SL i właśnie 540K. A to tylko część "zbiorów".
-
Fajny model i z tej firmy dość rzadki - jak już się trafi na sprzedaż, to zazwyczaj tak jak Twój, rozdłubany albo niekompletny. Co do jakości wykonania ESCI - robiłem kiedyś Mercedesa 190 2.3 16v (jeden model kompletowałem z dwóch zaczętych zestawów) i muszę przyznać, że jak na swoje lata, to składało go się całkiem przyjemnie - w moim odczuciu dużo lepiej spasowany niż np Hondy CRX i del Sol od Fujimi. Co do wykonania - o uszczelkach już było powiedziane. Ja dodam od siebie propozycję rozrobienia farbki do malowania aby ładnie się rozlewała na powierzchni albo lakierowanie większych elementów sprayem (lub aerografem jak masz). Możesz kupić sobie podstawowe kolory (czarny mat i połysk, szary, biały, czerwony, brązowy) w dużych opakowaniach. Wydatek spory jak na jeden raz ale można je wykorzystać prawie przy każdym następnym modelu, a efekt malowania np tapicerki czy takich elementów jak gaśnica będzie dużo lepszy.
-
Odbłyśnik można zrobić z opakowania po tabletkach lub wypełnić lampę masą modelarską i odpowiednio ukształtować. Potem środek wyłożyć kuchenną lub modelarską folią aluminiową. Żarówkę można zrobić z ramki po częściach transparentnych - żeby zmniejszyć średnicę trzeba ją podgrzać i rozciągnąć. Bardzo łatwo jest spalić, okopcić lub urwać ale przy odrobinie cierpliwości za którymś razem w końcu się uda.
-
Całkiem sympatyczny motorek. Wygląda na czysto i starannie sklejony, jednak brakuje mu trochę inwencji twórczej. A mianowicie: - sztuczna przednia lampa - przydałby się jakiś odbłyśnik wewnątrz - brak okablowania (linki hamulca i sprzęgła, kable zapłonowe) - można by pokusić się o przelotowe otwory w tarczach hamulcowych lub przynajmniej je pogłębić i zapuścić czarnym matem - dodać wentylki w kołach - łańcuch jest u Ciebie idealnie czarny, a zazwyczaj jest w takim kolorze złota łamanego miedzią lub zbliżony do gun metal i pociągnięty smarem. Mimo wszystko nie wstydziłbym się postawić tego choppera na półce A, i poczytaj na forum o wstawianiu zdjęć. Zmień rozdzielczość na odpowiednią (teraz nie pamiętam na jaką, ale żeby nie były za szerokie bo strona wtedy się rozjeżdża - wszystko znajdziesz na forum), wstaw na jakiegoś hosta i wklej odpowiednie odnośniki. Wtedy od razu załadują się większe fotki i nie będzie trzeba klikać miniaturek).
