Skocz do zawartości

Mariucha

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 047
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Mariucha

  1. Mariucha

    Klejenie modelina plastik

    Czyli miałbyś gdzieś dzielenie się z innymi nabytą wiedzą?
  2. Czy to powyższe urządzenie, jest w którymś elemencie lepsze/precyzyjniejsze/tańsze/cokolwiek, od pokazywanego wcześniej cyrkla ze skalpelem?...
  3. Wystarczy odłamać kawałek nożyka lub skalpela i cała przeróbka
  4. Cyrkiel kosztuje kilkanaście zł.
  5. Ta olfa nie jest najlepszym wyborem, najmniejsze kółko jakie można nią wyciąć ma 10mm. Lepszy i precyzyjniejszy do takich robótek jest regulowany cyrkiel, do którego montujesz nożyk, skalpel.
  6. Przepraszam, trochę pośpiesznie i nieprecyzyjnie to napisałem. Pisząc o tym, że nie kojarzę innych obwódek, miałem na myśli amerykański znak, nie inne spity. Widzę na zdjęciu amerykański znak z wyraźną obwódką i nie kojarzę innej, niż żółta. I to była odpowiedź na treść Greatgonzo, z której zrozumiałem, że tam nie mogła być. Ok, ale skoro nie mogła być, to co to w takim razie jest?... Bo to co pisałem o nadmalowaniu, miało tylko zasugerować, że to był element amerykańskiego znaku, a nie np inny prześwitujący kolor... Tylko tyle
  7. Ok, ja starałem się jedynie znaleźć jakieś wytłumaczenie na dość wyraźną obwódkę, bo innych takich nie kojarzę, choć oczywiście mogę się mylić Wygląda, jakby była namalowana na literze "Z", wydaje się więc być wyraźnie jedną z wierzchnich warstw, elementem znaku amerykańskiego. A jeśli tak, to jaki miał jeszcze taką obwódkę?
  8. Rzeczywiście, nie zwróciłem na to uwagi, skupiałem się jakoś na tej cieńszej, żółtej obwódce No to tak, oczywiście to prześwitujący żółty z rondla...
  9. Sebastian, a może tam nic nie prześwituje, tylko po prostu jest kolor? Ponieważ:
  10. Bardzo fajne to wszystko, chętnie się poprzyglądam.
  11. Mariucha

    Klejenie modelina plastik

    Może błąd tkwi w próbie przyklejania po szlifowaniu papierem? Tzn samo szlifowanie jest ok, ale zapylona w ten sposób powierzchnia może skutecznie utrudnić klejenie. Chyba że po szlifowaniu jeszcze dodatkowo dokładnie przemyjesz/odtłuścisz, wtedy powinno być ok. Jak już Super_Hans wspomniał, robiący w modelinie używają CA z powodzeniem.
  12. No to działa to tak, czy nie działa, bo ja nie widzę sprzeczności? Przepraszam, że być może w sposób najwidoczniej niezrozumiały, ale zdaje się, właśnie o tym pisałem wczoraj przez cały dzień...
  13. Czasami nie wiem, czy Ty wkręcasz swoich rozmówców starając się być doskonale irytującym, czy rzeczywiście nie rozumiesz najprostszych rzeczy? Albo nie czytasz dokładnie, co inni piszą. Jednak spróbuję jeszcze raz... Sądzę, że podczas ciągłego, nieprzerywanego malowania, farba zbiera się po wewnętrznej stronie dyszy, zamykając powoli jej otwór. Gdy jednak co jakiś czas przerwiesz malowanie zamykając dopływ farby, ruch iglicą powoduje wypchnięcie części zebranych drobinek farby na zewnątrz, udrażniając tym samym dyszę. I tak w kółko. Gdy malujesz pracując iglicą, dysza jest cały czas drożna. Z pewnością wpływ na intensywność takiego zachowania ma ciśnienie - im mniejsze, tym farba będzie się częściej i bardziej osadzała na dyszy. Myślę, że użycie opóźniacza z pewnością pomoże, a być może wyeliminuje to zjawisko. To są jedynie moje teorie, niepotwierdzone żadnymi badaniami laboratoryjnymi, ani doświadczeniem. Ps: Nie wiem, może łatwiej będzie sobie to zobrazować, gdy będziemy pamiętali o tym, że dyszą nie leci powietrze, które mogłoby jakoś na bieżąca ją "oczyszczać", przedmuchiwać, a jedynie farba...
  14. To takie gdybanie oczywiście.
  15. Hmmm, mi się wydaje, że jednak trochę jest. Ja w każdym bądź razie, zawsze po malowaniu muszę to miejsce jakimś miękkim pędzelkiem ze zmywaczem potraktować. No ale może dlatego, że ja pewnie więcej ruszam iglicą... Bo rzeczywiście, dość sporo. Powietrze mam wciśnięte, a iglicą pracuję dużo.
  16. W mojej opinii to jest czas. Kilkanaście czy kilkadziesiąt sekund "jednym ciągiem" okazuje się być za długo. Zwróć uwagę, jak wygląda dysza na zewnątrz, po skończonym malowaniu. Czy ona jest czysta? No nie jest, ale niby dlaczego jest brudna?... Może przez to, że jednak niewielkie drobinki farby muszą być co jakiś czas wypchnięte na zewnątrz przez iglicę, dysza po prostu się zatyka. Minimalnie większe ciśnienie, nieco inne rozcieńczenie, inna farba, może to zjawisko spowolnić albo przyśpieszyć, ale raczej zazwyczaj będzie.
  17. Gdzie pojawił się taki zarzut?
  18. Drobinki farby, pigmentu, JEDNAK osiadają na dyszy, skoro takie coś się dzieje i chyba JEDNAK jest to zupełnie naturalne. Oczywiście w zależności od wielu czynników może być mniej lub bardziej. Widocznie lepszą techniką jest malowanie po kilka sekund, niż kilkanaście, czy kilkadziesiąt. Widocznie iglica ściąga te osadzające się syfy, w części pewnie też wypycha na zewnątrz i dlatego można działać dalej. To, że mimo rozcieńczalników coś osiada widać chyba doskonale na samej iglicy, którą jednak trzeba co jakiś czas wyciągnąć i wyczyścić. No to wyobrażam sobie teraz ten syf na dyszy. Mieć o to pretensje i obwiniać aerograf, to trochę jak mieć pretensje do producenta samochodu, że coś się dzieje z silnikiem, gdy stoję na światłach z wciśniętym gazem i na maksymalnych obrotach. Grzeje się i w ogóle po jakimś czasie jest jakby słaby i w ogóle do bani. Oczywiście możesz sobie tak używać, ale tak się po prostu nie robi.
  19. Mariucha

    Aerograf cz.2

    Tak, skleiłem w tym czasie model. Właściwym jednak pytaniem jest, ile razy używałem aerografu, ponieważ używałem go do malowania nie tylko modeli. Używałem go kilka razy w miesiącu, w sumie w przeciągu tego roku na pewno conajmniej trzydziestokrotnie. Mam nadzieję, że odpowiedziałem wystarczająco dokładnie.
  20. Mariucha

    Aerograf cz.2

    Może tylko jeszcze wspomnę, że przez rok używania procona i do płukania po malowaniu, stosując jedynie luzowanie tej nakrętki, dyszę odkręcałem raz, z ciekawości...
  21. Mariucha

    Aerograf cz.2

    Oto co sam Procon swoimi japońskimi rysunkami próbuje przekazać w dołączonej instrukcji:
  22. Mariucha

    F-16A Fighter 1:32

    To na kogo można zwalić sknocenie tych flag? Zaznaczam, że nie widziałem innych zdjęć, oprócz tych tutaj, a na nich wydaje mi się, że - tak, flagi są ułożone niemal równo z czarnym pasem, jednak wydaje się, że po nieco mniejszym łuku niż ten pas. Na modelu idą niemal jak pas, ale po łuku nieco większym, w efekcie wydaje się, że ten łuk jest jednak za mocno wygięty... A pytanie mam z innej beczki - przed flagą amerykańską na modelu widać z obu stron wystający jakiś bąbel, a na samolocie takiego nie ma?...
  23. Stawiam na szerszą paletę kolorów, więcej złota i kryształy Swarovskiego w wersji Prestige Infinity.
  24. @mbrnnr pokazał zdjęcia, które doskonale ilustrują to, o czym między innymi rozmawiamy. Jeśli ktoś rzeczywiście nie zauważa różnicy pomiędzy pierwszym zdjęciem a pozostałymi (oprócz balansu bieli), to ma absolutną rację twierdząc, że to w zasadzie nie ma kompletnie żadnego znaczenia, czym oświetla swoje miejsce pracy. Żadnego. @krzy65siek wytłumacz proszę, co Cie napadło z tym mieszaniem farb i kolorów? Może pomyliłeś wątki?... Może używamy podobnych słów i argumentów, ale rozmawiamy jednak o czymś innym. Tak mi się przynajmniej wydaje, ale oczywiście mogę się mylić...
  25. A powinien być inny, prawda? No proszę, tu sami specjaliści od prac w drukarni i od kolorów I używaliście w pracy LED-ow?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.