Myślę, że nie ma co popadać w skrajności.
Mieszanie farb poza aerografem jest coś, czego powinni się trzymać głównie początkujący modelarze i to z kilku powodów. Przykładowo zamiana kolejności - najpierw gęsta farba potem rozcieńczalnik łatwo może się skończyć przytkaniem aerografu, pluciem farbą i lanie rozcieńczalnika sytuację nie poprawi bo kanał nadal z gęstą farbą w środku. I potem od razu pajęczyna. Dalej dziwne eksperymenty lub zamiana rozcieńczalników i ścięta farba - kto nie rozbierał zapchany aerograf na części pierwsze, ręka do góry...
Mieszanie większej ilości farb w strzykawkach czy małych w kubeczkach do tatuażu nie jest finansowo uciążliwe. Licząc mililitry i kropelki zaś szybko uczy jak dobierać proporcje poszczególnych farb i też w łatwy sposób można korygować odcień farby, jeśli trzeba mieszać.
Z drugiej strony jak chcę teraz rozcieńczyć MRP, to nie leję tego do kubeczka czy do strzykawki, zrobię tego w aerografie, bo wiem co robię, jest szybko i czysto.