Temat nie jest o fotografii i choć zajmowałem się nią profesjonalnie przez kilka ładnych lat, potwierdza się dokładnie to samo co w przypadku aerografów - można mieć preferencje osobiste, można mieć pewne wymagania, ale bez przetestowania innego sprzętu są one niczego warte w dyskusji o jakości sprzętu. Przeszedłem przez Nikony D100, D300s, D3s aż po D4, w domu trzymam nadal D5100, byłem w programie NPS. Później pracowałem w studio z Canonem 5D MkIII i też był git. Matryca w Canonie była wyraźnie gorsza do Nikonów. Ale o DSLR wideo s Magic Lantern mogłem na Nikonie tylko pomarzyć. Itp, itd. Inaczej się też patrzy na sprzęt, który ma na siebie zarabiać (lub ma się praktycznie nieograniczony budżet jak to było w moim przypadku) i inaczej na sprzęt, który trzeba kupić do celów amatorskich. Wtedy też można dużo rzeczy wybaczyć. Z drugiej strony nikt nikomu nie zabroni kupić Hasselblad do robienia zdjęć kotów...