Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
"Jak" może się podobać, choć razi nieco maniera wykonywania każdego modelu jako styranego długą służbą. Zapewne autor nie doczytał, że Jaki-3P trafiły do jednostek już po zakończeniu wojny i nie miały szansy nabrać "patyny" typowej dla lotnisk frontowych i trudnych warunków bojowych. Pomijając już fakt, że jest to samolot dyspozycyjny Generała Majora Zacharowa, dowódcy 303 IAD i można sobie wyobrazić jak był "wychuchany" przez mechaników.
-
Dzięki za info. Jak zrozumiałem, mimo wysokiej ceny nie ma lepszej alternatywy do MFa niż RV Aircraft. Ewentualnie przy UB można wziąć pod uwagę ART Model.
-
Jak jesteśmy przy Migu-23, to z jakiego zestawu najlepiej zrobić MFa w 1/72?
-
Wątpię, aby ktokolwiek mógł udzielić pewnej i autorytatywnej odpowiedzi. W związku z tym niezależnie jaki wariant malowania wnęk wybierzesz, to raczej nikt nie będzie czynił zarzutów. Ja w swoim pomalowałem wnęki na aotake-iro, głównie z tego powodu że niebieskawy metalik ładnie wygląda i ożywia model.
-
Ja też zamierzam jeszcze popełnić jedną lub dwie F-16ki w 1/72. Z tym że zleniwiałem ostatnio i nie mam weny do prowadzenia warsztatów. Ale gdyby się ruszył jakiś projekt grupowy...
-
Model może sie podobać, ale przy ogólnym wrażeniu dopracowania i dbałości o szczegóły rażą zatarte linie podziałowe na połączeniu połówek kadłuba, natarciu skrzydeł itp. Warto takie podziały po obróbce sklein wytrasować, bo wash taką niedoróbkę bezwzględnie podkreśla.
-
Humbrol ma odpowiednie barwy i nie trzeba nic mieszać! 225 Middlestone 157 Azure Blue Do Azure Blue to taka uwaga, że stosowano dwa różne odcienie. Jeden jaśniejszy, który moim zdaniem na modelu jest OK, a drugi ciemniejszy który oddaje właśnie 157. Ja bym te kolory zostawił, choć ten Dark Earth faktycznie wygląda dość ciemno jak H29... Ale na przyszłość lepiej by było wcześniej zasięgnąć "języka" na forum (tym bardziej że prowadzisz warsztat) zamiast zawierzać instrukcji...
-
Jak na model początkującego całkiem przyjemnie, ale żebys wiedział co poprawić w przyszłości to: - łączenie kadłuba należy lepiej obrobić, widać połówki szczególnie od spodu - kalkomanie fatalnie się srebrzą - widać obwódki... Używasz jakichś płynów? - samo umiejscowienie kalkomanii też nie jest dobre, np na stateczniku - osmalenia, zarówno od rur jak i od km dalekie od realizmu, porównaj jak wyglądają na zdjęciach archiwalnych
-
Mało zdjęć i mało widać ten model... Z tego co widzę to mnie sie podoba, wpisuje się dokładnie w moją koncepcję wykonywania starych, zapomnianych zestawów. Szkoda tylko, że malowanie SF. Moim zdaniem obniża to modelarską wartość, bardziej niż primitywizm zestawu. Malowanie z DDRu albo jakiekolwiek inne z okresu demoludów nadawałoby świetny klimat! PS Z Jakiem-40 wiąże mnie spory sentyment, bo w latach 70-ych własnoręcznie skleiłem ten model i jest to jeden z niewielu "pasażerów", które kiedykolwiek popełniłem. Pamiętam jeszcze, że wykonałem Tu-134 też Plasticarda. Niestety, oba te modele nie przetrwały.
-
Dzięki Wachmistrz za uwagi, fajnie że ktoś tu zagląda! Moje ostatnie produkcje: 38) Bristol Blenheim Mk I 1/72 FROG/Novo : http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=33649 39) F-16C block 52+ "4050" 1/72 Revell : http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=34192 Odrzutowiec to dość nietypowy element w mojej kolekcji, ale od czasu do czasu zapewne sięgnę po współczesną tematykę...
-
A no to sorki. Przy okazji zakupię "neutrala" to będę miał porównanie.
-
Wczoraj usłyszałem informację w TV, że polskie Jastrzębie będą przemalowywane... Ktoś wie coś więcej na ten temat?
-
W zasadzie to uwagi czsochaja nie odebrałem osobiście jako zarzut... Faktycznie swoje modele wykonuję dość prostymi metodami i środkami, dzięki czemu często pojawiają się w galerii i łatwo o wrażenie monotonii. Staram się przy tym zrobić je przynajmniej poprawnie, zostawiając wykonanie wybitnych produkcji Szanownym Kolegom, którzy mają więcej czasu i uzdolnień. Budowa modeli nawet w tej formie jest dla mnie przednią zabawą i relaksem, i jak się okazuje nie potrzeba się do tego (w)spinać się na modelarskie szczyty! Z drugiej strony fakt, że moje modele są podobne wcale mnie nie martwi. Może to oznaczać, że uzyskałem pewność i powtarzalność wykonania! Czy to że mogą być rozpoznane nawet bez mojego podpisu, sugeruje że wyrobiłem swój własny styl? Zreszta opanowanie podstaw jest niezbędne do realizacji ewentualnych nowych pomysłów i modelarskich eksperymentów. Tak dla ścisłości to wash jest właśnie ciemnoszary. To "dark wash" MiGa. Świadczy to tylko o tym, jak "szachruje" z kolorami mój aparat. Ale dzisiaj dojedzie do mnie zamówiony Fuji FinePix HS25 EXR, także na pewno machnę kilka nowych fotek tej F-16ki dla ciekawości i porównania. I może podwieszę "coś" pod pusty środkowy skrzydłowy pylon?
-
Jak zrozumiałem z dość niejasnego wywodu, jedyną rzeczą którą się Tobie nie podoba jest to że model jest "nudny"? Trudno mi się ustosunkować do tak subiektywnej i niezbyt określonej oceny, w każdym razie dzięki za opinię!
-
Kompresor polecam raczej ten: http://skleptechniczny.pl/mini-kompresor-do-aerografu-z-butla-3l-p2218.html .
-
Spróbować można, ale jest to dość pracochłonna metoda. Ja próbowałem różnych sposobów i oszklenie maluję nadal "klasycznie", pędzelkiem i uważam że jest to najlepszy sposób.
-
Znalazłem jeszcze fotki wnętrza kabiny, które cyknąłem przed zamknięciem:
-
Póki jestem w tamacie, to moge pomóc. Opisanie poprawek każdego dostępnego zestawu jest niemożliwością, ale np do tej edycji "Triple Nickel" Hasegawy należy: - użyć części do wersji z silnikiem P&W znajdujące się w podstawowych ramkach zamiast GE sugerowanych przez instrukcję - dodać anteny pod wlotem do silnika (obok siebie, jedna mieczowa, druga w postaci bąbla) - dorobić "piramidkę" pod światła pozycyjne znajdujące po bokach wlotu powietrza - dorobić "grzebień" przed osłoną kabiny (anteny IFF, zwane popularnie "birdslicerami") - użyć osłony podwozia głównego z wybrzuszeniem - dorobić zasobnik na spadochron z antenami na przedłużeniu statecznika pionowego - pylony rakiet A2A i koła należy użyć tak jak sugeruje instrukcja, z dodatkowej ramki Z podwieszeń można użyć zbiorniki paliwa, zarówno podkadłubowy jak i podskrzydłowe oraz rakiety AMRAAM. Sidewindery z zestawu nie nadają się (lub wymagają przeróbki), bo używana na polskich wersja AIM-9X różni się istotnie od AIM-9L. Zasobniki LANTRIN w tym zestawie też nie pasują, bo w polskich używane są Sniper/Pantera. To tyle co mi się rzuciło w oczy, jeśli coś pominąłem to może skorygują lepsi specjaliści ode mnie. Niezależnie jaki to zestaw, ogólnie sugeruję dokładne przyjrzenie się wypraskom, czasem znajdują się tam przydatne elementy zaznaczone w instrukcji jako "niepotrzebne" i pominięte w montażu. Dlatego złożenie samolotu nie zawsze musi być zgodne z instrukcją, może wymagać uwagi i pewnej wiedzy o F-16kach. Zanim coś przykleimy albo pomalujemy trzeba to konfrontować ze zdjęciami polskich F-16, których na szczęście jest mnóstwo i do tego świetnych jakościowo. Życzę powodzenia w budowie polskich Jastrzębi! Tym bardziej, że na forum mnóstwo jest rozmów na ten temat, a wykonanych modeli jak na lekarstwo!
-
Humbrole łatwo zapamiętać bo w kolejności, użyłem takie: 125 - ciemniejsze obramowanie plam kamo 126 - plamy kamo 127 - większość płatowca 128 - osłony radarów
-
Zostawie już jak jest. Może wash na zbliżeniach jakby oglądać model z odległości 5 cm nie jest idealny, ale na żywo wygląda to znacznie lepiej, bardziej realistycznie.
-
Nie za bardzo można coś więcej tu z washem wykombinować. Dać jaśniejszy, to nie będzie widoczny na ciemnych plamach kamo, a ciemny na jasnych powierzchniach faktycznie może być zbyt mocno kontrastowy. Na domiar złego linie podziałowe w Revellu są dość grube i o różnej głębokości (zapewne efekt zmęczenia formy). Mam jeszcze zestaw Hasegawy F-16C, jest starszy od Revella, ale linie podziałowe ma delikatniejsze i w lepszym stanie!
-
Dzięki za miłą opinię! Kalka Techmodu wymagała pewnego oswojenia i uwagi, bo bardzo cienka, ale z efektu jestem bardzo zadowolony. I mam wrażenie że lepiej się kładła na samą wodę niż przy użyciu płynów!
-
Hmmm Robert, fotek nowych nie muszę robić bo trzasnąłem kilka bez flesza i mogę je wstawić... Ale mam dość starą cyfrówkę o kiepskich możliwościach i albo mam wierniejsze kolory przy fleszu (przy okazji przekontrastowany wash) albo zdjęcia są zbyt ciemne, ze słabą głębią ostrości... W każdym razie proszę bardzo: Wkrótce zafunduję sobie nową cyfrówkę z porządnym obiektywem, to zdjęcia będą na pewno lepsze!
-
(zdjęcie: http://www.minireplika.pl/uzupelnienia-korekty/189-polskie-f-16-z-godami ) Polski F-16 w malowaniu okolicznościowym upamiętniającym 70. rocznicę "Bitwy o Anglię", sfotografowany 11 października 2010 roku w czasie Zlotu Dowódców w Krzesinach. Oznakowanie zaprojektowane przez Andrzeja Olejniczaka zostało naniesione na dwie maszyny "4050" - 303 dywizjon i "4043" - 302 dywizjon. Niestety oznaczenia wykonano przy pomocy folii samoprzylepnej, dzięki czemu okazało się bardzo "okolicznościowe". Już podczas startu "stickersy" zostały zdmuchnięte z kadłubów... Więcej informacji i zdjęć w linku podanym wyżej. Model Okres wakacji sprzyja wypoczynkowi i oderwaniu się od rutynowych czynności, stąd mój absolutnie nietypowy projekt modelarski. Bo ostatnią "rurę" skleciłem jakieś 30 lat temu (Su-7 enrdowskiego Plasticarda), pozostając wiernym tematyce II W.Ś. Ale uległem urokowi polskich Jastrzebi i spróbowałem swoich sił w zupełnie obcej mi tematyce. Model wykonany w oparciu zestaw Revella, w zasadzie prosto z pudła. Model Revella jest bardzo fajny i umożliwia wykonanie niemal każdej wersji F-16, w tym "Polaka" z naprawdę minimalnymi poprawkami. Malowanie Humbrolami, dark wash, werniks akrylowy. Kalkomanie to głównie Techmod. Mam nadzieję, że model przypadnie Wam do gustu. W każdym razie ja bawiłem się świetnie podczas budowy!
-
Podoba mi się podkład historyczny i ambitne odtworzenie wybranej maszyny, choc łatwiej było zrobić coś z pudełkowymi kalkami. Jednak sam model mi się nie podoba. Zdjęcia słabe i nie pokazałeś w ogóle spodu. Na powierzchni widoczna kaszka. Brak jakichkolwiek śladów "życia" maszyny, a F-51 były z reguły podniszczone. Wash by się przydał, jak nie po całości to choćby dla zaznaczenia powierzchni sterowych. Wydechy w ogóle nie odróżniają się od poszycia... Tamajowski Mustang to wspaniały zestaw, ale w tym wykonaniu jest za mało finezji aby to uwidocznić. W efekcie model przypomina die-casta i to nie tylko z powodu zastosowanych pokryw podwozia.
