Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Zero Academy jest OK, ale polecam nowego Airfixa. Właśnie robię i bardzo przyjemnie się skleił.
  2. Znacznie lepszym (i podobnie kosztującym) zestawem P-51B jest Revell, choć i z Mastercrafta można zrobić schludny model (np: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=173&t=30663 . Ale jak na powrót, to każdy model się nada... Sam niedawno wracałem po ponad 15 latach. Życzę powodzenia!
  3. Proszę cię bardzo, choć hehe, jeszcze parę dobrych rad i będziesz robił modele lepsze od moich!
  4. Malowanie fikcyjne, także informacja błędna. W sumie nie wiem dlaczego Revell przy obydwu dostępnych schematach pozwolił sobie na takie fantazje. Ogólnie model mi się podoba, czysto i schludnie. Z drobnych mankamentów maszt jest zbyt naciągnięty do tyłu, antena radionamiernika powinna być srebrna, brak swastyki, śmigło powinno być ciemnozielone, felgi kół czarne, szary we wnękach podwozia mało przypomina RLM02. Kadłub wyszpachlowany na równo, a powinna być linia podziałowa między połówkami. Przydałby się wash. Nieźle ci idzie Jeto, czekam na kolejne modele.
  5. Detale od Ki-84 Hayate powinny pasować. Ki-106 to wersja tego samolotu z częściowym zastosowaniem drewna zamiast deficytowgo aluminium. Malowania fikcyjne zapewne, bo skończono tylko prototypy.
  6. Na pewno ten Spit mógłby być lepszy. Myślę że efekcie końcowym zaważył trochę pośpiech, a trochę pech. Poza tym odnoszę wrażenie, że o ile kolega Fiedotow sprawy montażowo-warsztatowe ma opanowane naprawdę znakomicie, to jeśli idzie o końcowe malowanie, wykończenie i dopieszczenie modelu trochę brakuje do tego poziomu. Może warto by było trzasnąć parę standardów, aby nabrać większej biegłości i pewności w tym aspekcie? I sprawdzić inne farby/lakiery niż Humbrole! Bo naprawdę szkoda tak wypasionych modeli, przygotowanych z takim nakładem sił i środków, na przeciętne finalne wykończenie...
  7. Żeby statystyka była pełna, to warto wspomnieć że otwarto 95 warsztatów (jak dobrze policzyłem) skąd wniosek, że więcej modeli w konkursie pozostało nieukończonych niż ukończonych. Zdecydowana większość nieukończonych to klasa standard, także można wywnioskować że udział w konkursie dla sporej części uczestników można zakwalifikować jako słomiany ogień (albo owczy pęd jak kto woli). Bo jak pokazał kolega drabik efektowny model standard można zrobić w 3 dni a nie 3 miesiące! Słabość charakterów pokazał także finish heh. "Deadline" spowodował wykańczanie modeli na ostatnią chwilę, często na hurra z byle jakimi galeriami. A wydawałoby się, że dla modelarzy rozsądne planowanie i racjonalne rozkładanie pracy nie powinno obce... Po stronie plusów cieszy oddzwięk konkursu i ilość uczestników, nawet jeśli tylko połowa z nich zrobiła trochę więcej niż przedstawienie in-box i sklejenie paru detali. To ożywia forum i sprawia że zawsze można coś ciekawego obejrzeć.
  8. Ja to robiłem najmiększym możliwym ołówkiem (B7 ?). Lakier musi być matowy (ołówek wtedy brudzi bardziej) lub satynowy (mi się na takim robi najlepiej). Na błysku to wychodzi słabo. Oczywiście, póki się tego nie zabezpieczy lakierem to trzeba uważać. Szczególnie łatwo zostawić piękny odcisk linii papilarnych...
  9. Milos, może mniej modeli, a zrobionych z większą dbałością?
  10. Podoba się, gratulacje. Niestety moim zdaniem wykonanie nitów nie jest perfekcyjne i zastanawiam się czy poprawiają one odbiór modelu, czy też wręcz przeciwnie...
  11. A może dla odmiany zrobić by konkurs z jakimiś porządniejszymi modelami, np Tamiya? Rzeźbienie w g... może być przyjemnie, byle nie za często!
  12. No przykro mi Panowie, że jedynie mój produkt będzie reprezentował Vengeance'a w konkursie... Mam nadzieję, że wypadnie godnie. Wygląda na to, że ten zestaw to prawdziwa "Zemsta" FROGa, a ja wyczerpałem limit farta w tym zakresie, bo modelik złozył mi się lekko i szybko. A może to kwestia tego, że nie czekałem do ostatniej chwili z wykończeniem i zrobiłem go na spokojnie, bez presji czasowej? Ale fajnie jest zobaczyć gotowy model Toffa, nawet poza konkursem. Nie ma co narzekać, biorąc pod uwagę fakt że był malowany pędzlem i uwzględniając problemy z lakierami, to efekt jest zupełnie poprawny i schludny.
  13. Cieszę się, że Spit mimo takich problemów na finiszu jednak jest! Gratulacje!
  14. Taki Łoś to jest super-Ktoś! Gratulacje.
  15. Znajdziesz kalki za jakiś czas, jak nie będziesz szukał... Poza tym szkoda, tym bardziej że ja byłem szczególnie ciekawy efektu finalnego.
  16. Podwozie wygląda na wklejone pod złym kątem (zbyt wysunięte do przodu).
  17. Osłony podwozia odwrotnie są.
  18. Jeszcze trochę a dojdziecie do wieku, w którym można będzie to uznać za objaw starczego zdziecinnienia... Malnij lufę działek na jakiś czarny lub gunmetal i do galerii!
  19. [standard] Vengeance Mk II 1/72 Plastyk
  20. I to jeszcze zapewne Humbrola? Powinieneś fiedotow trochę szerzej rozejrzeć za farbami i lakierami. Jest obecnie wiele lepszych propozycji na rynku niż Humbrole. Sam jestem konserwatywny i nimi czasem maluję, ale to zdecydowanie nie są dobre farby do aerogorafu.
  21. W Spitfire I "new tool" Airfix się złamał i podał H163, ale w ostatnich edycjach faktycznie idzie nadal w zaparte podtrzymując 30...
  22. Banny

    VL PYRY - AZ model - 1/72

    Absolutna egzotyka - aż musiałem doczytać o tej konstrukcji w necie, bo nie za bardzo kojarzyłem. Modelik ciekawy, schludnie wykonany, ale nie zaszkodził by mu wash, choć w szczeliny lotek/sterów jeśli nie jesteś zwolennikiem tej techniki.
  23. Pewnie lakier bezbarwny niezbyt równo położony (albo jeszcze nie wysechł?), stąd te zróżnicowanie. Szczególnie smiesznie wygląda to od spodu - jedna opona jest błyszcząca, druga matowa. Model mi się podoba, naprawdę sporo udało się wyciągnąć z tej zgrubnej kopii Fujimi. Także ogólnie bardzo fajnie. Szkoda, że zabrakło wykończenia w detalach. To że się robi open, to nie znaczy że np można zostawić szczeliny na natarciu skrzydeł albo jakieś dziwne wklęśniecia na skrzydłach przy kadłubie. Nie podoba mi się w ogóle celownik lunetkowy. Nie dość że końcówka jakoś tak ciąży do dołu, to pręt służący do otwierania zwisa smętnie jak sznurek. A jest to bardzo widoczny element, na pewno bardziej niż np wnętrze! Pacnąłeś trochę czerwone paski, ale na krawędziach nadal został czarny, fuszerka niestety. Drut anteny też nie wygląda najlepiej, ale krytykować nie będę, bo sam notorycznie pomijam. Reasumując - model bardzo ciekawie wykonany, ze sporym zaangażowaniem, ale troszkę zabrakło, aby móc się nim zachwycać w sposób niezmącony. PS Tak dla ciekawości, to przejrzałem parę japońskich monografii o Valu i nigdzie nie natrafiłem na te paski na skrzydłach. Na zdjęciach też ich nie daje się znaleźć, także wygląda to na fantazję autora rysunków w Militariach. Może kiedyś grzebnę ten temat dokładnie jak się skuszę zrobić Vala. PS 2 Paski na końcach srebrnych śmigieł ja rysuję czerwonym cienkopisem, przy linijce. Wychodzą zdecydowanie równiej.
  24. Banny

    UH-1 D Italeri 1:72

    Nie moja era, ale model bardzo mi się podoba. Marnujesz się u figurkowców!
  25. No nie wiem... Mam teraz wyrzuty sumienia, że wpędziłem Cię w dodatkowe kłopoty i sporą robotę! Dobrze choć, że z pozytywnym efektem! Co do Humbrola 84 to był on wskazywany dawniej jako pewne przybliżenie bo paleta tego producenta była dość ograniczona. Podobnie było np z H30 przez wieki całe promowanego jako RAF Dark Green - niby ciemny zielony jest, ale jego odcień jest dość odległy od oryginału. W związku z konkurencją na rynku farb Humbrol jakiś czas temu wypuścił znacznie lepiej dobraną paletę barw, w tym H225 który już dość dobrze oddaje Middlestone (i np jest prawie identyczny z "autentykiem" Model Mastera). To co zastosowałeś też jest już bliżej niż ten nieszczęsny 84. Genralnie wniosek jest taki, że na odcienie Humbrola trzeba bardzo uważać. W mnóstwie schematów malowania i tabel przeliczników są powielane stare błędy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.