Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Całkiem miły dla oka Hurricane. Ten konkretny egzemplarz jest bez historii bojowej, został rozbity w locie treningowym 7 lipca 1941 przez P/O Jerzego Czerniaka podczas lądowania w bazie Spake i oddany do kasacji. Z uchybień wartych uwagi, to rozkład plam na stateczniku pionowym z prawej stronie jest nieprawidłowy (odwrócone barwy), poza tym kadłubowa kokarda była nieco mniejsza i niżej położona. Szachownica z prawej strony żle naklejona (obrócona o 90st). Co do chodnika, to wg mojej wiedzy w drugowojennych Hurri chodnik był jak najbardziej gumowy, natomiast z czasem guma się wykruszała i odrywała razem z farbą, tworząc finalnie charakterystyczne prostokątne fragmenty gołej blachy o obrysie chodnika. W modelu ten efekt nie jest do końca prawidłowo odtworzony i wygląda faktycznie jak obicie farby. Wycieków bym się nie czepiał. Nie dotyczyło to wszystkich egzemplarzy, a na zdjęciach archiwalnych PK-K oczywiście tego nie widać, także to kwestia interpretacji modelarza. Z błędów wykonawczych razi szpara na spływie lewego skrzydła. Zresztą centropłat w ogóle jest słabo spasowany ze skrzydłami... Tak czy siak gratuluję udanego powrotu do modelarstwa i czekam na kolejne produkcje!
  2. Przegapiłem model budowany w forumowym konkursie... Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy na niego zagłosowali! Dostał znacznie więcej głosów niż się spodziewałem po tej dość egzotycznej i mało znanej konstrukcji. 33) [standard] Vengeance Mk II 1/72 Plastyk : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=173&t=31135
  3. Eeee tam zaraz brzydki... Moim zdaniem ciekawy samolot o ciekawej sylwetce, zresztą takie było zdanie wielu osób bo mój Vengeance otrzymał całkiem pokaźną liczbę głosów w konkursie. Swoją drogą, gdyby nie konkurs to też szybko zapewne bym nie ruszył tego modelu, choć chodził mi od dawna po głowie. Co do modelu kwiatka to przebarwienie linii faktycznie mało widoczne. Moja metoda na ołówek którą przetestowałem na tym właśnie modelu jest bardziej wyrazista, poza tym szybka i łatwa w aplikacji. Połączenie skrzydło-kadłub wypełniłeś szpachlówką, ale niekonsekwentnie bo od spodu została szpara na dodatek częściowo wypełniona paprochami, co widać na zbliżeniu. Nie odtworzyłeś linii podziałowych na łączeniu kadłuba ani zarysu komory bombowej. Między granicami kolorów widać ciemniejsze przebarwienia, trudno mi orzec z jakiego powodu. Krawędz spływu skrzydła jest niedokładnie oszlifowana. Zdaje sobie sprawę, że stare modele jest niełatwo budować, zastrzeżenia to wszystko drobiazgi, widoczne w sporej części dzięki przesadnym zbliżeniom, ale wytykam je aby zwrócić uwagę przy kolejnym modelu. No i szkoda tych kalek.... Plus za sięgnięcie po produkt z zamierzchłej historii modelarstwa i za wykonanie poprawek. Powodzenia w następnych produkcjach, mam nadzieję że częściej pokazywanych, bo prosty model w skali 1/72 naprawdę można zrobić w tydzień-dwa i to bez zbędnego pośpiechu.
  4. Do modelu Mastercrafta? Kosztują więcej niż ten zestaw!
  5. Cóż, nigdy nie negowałem przydatności podkładów, choć modele staram się budować tak prosto jak to możliwe, a zawsze to dodatkowa operacja technologiczna... No, ale jak widać oszczędności potrafią wyjść bokiem, także lekcja odebrana i zapamiętana. Czasami odczuwam pokusę, ale dobrze się czuje w 1/72. Tym bardziej że buduje dość dużo modeli (właśnie podliczyłem w portfolio - ponad 30 w ciągu 2 lat!), a w 1/72 mogę sobie pozwolić na większą "frywolność" jak np kilka modeli tego samego typu w różnych malowaniach czy też na samoloty wielosilnikowe.
  6. Kolejna rewolucja to zmiana tła. Wysłuzona mata modelarska musiała w końcu ustąpić... 29) Mitsubishi A6M2 Zero K. Okajima 1/72 Airfix : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=32218 30) Nakajima A6M2-N "Rufe" 1/72 Hasegawa : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=32223 31) P-51D Mustang, Ted Lines. 1/72 Tamiya : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=32485 32) P-47 D-25 Thunderbolt "Gabreski D-Day" Tamiya 1/72 : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=32649 To na razie wszystko co zbudowałem przez ostatnie 2 lata i pokazałem na forum (no, może większość). Jest co oglądać, a nawet poczytać... Zapraszam! Kolejne modele są w budowie...
  7. W kolejnym odcinku modele już bardziej dojrzałe, oswoiłem się już nieco z aerografem, zacząłem stosować wash. Poza tym sięgnąłem po lepsze zestawy. I ciekawsze samoloty, np seria nietuzinkowych "japończyków". 18) F4U-1A Corsair "Big Hog" Tamiya 1/72 : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=28843 19) Mitsubishi Ki-67 Hiryu Peggy 1/72 Arii/LS : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=29132 20) Mitsubishi G3M1 Typ 11 Nell 1/72 Arii/LS : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=29133 21) P1Y1 Ginga / Frances 1/72 Hasegawa : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=29335 22) Nakajima B5N2 Kate 1/72 Hasegawa : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=29785 23) Henschel Hs-126A 1/72 Matchbox (vintage!) : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=29972 24) Grumman F6F-5 Hellcat 1/72 Hasegawa : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=30100 25) Focke Wulf FW 189 A-1 "Uhu" 1/72 Condor : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=30279 26) Yokosuka D4Y2 "Judy" 1/72 Fujimi : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=31319 27) Nakajima B6N2 Tenzan (Jill) Fujimi 1/72 : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=31696 28) Aichi B7A2 Ryusei (Grace) Fujimi 1/72 : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=31697
  8. Pomalować osobno i wkleic na końcu.
  9. No fakt, wyraziłem się nieprecyzyjnie co do tych farb, sorki. Powierzchnie odtłuściłem, ale podkładu nie było, bo do tej pory jakoś sobie radziłem bez niego... Ale to mój ostatni model pomalowany bez podkładu. Nie mam zamiaru jeszcze raz przechodzić podobnego horroru!
  10. Widziałem te profile tylko z białymi pasami, ale moim zdaniem są błędne. Pomijając niergulaminowość takiego sposobu wymalowania i to na samolocie dowódcy, który na domiar był dość pedantyczny w tych sprawach, to zdjęcia (2,3) tego nie potwierdzają, a zdjęcie nr 4 jest nazbyt wykontrastowane aby było wiarygodne. Bardzo zresztą możliwe że po około miesiącu od naniesienia czarna farba nieco wyblakła lub wypłowiała na skutek warunków atmosferycznych. Wg mnie wyraźnie jednak widać czarne pasy wokół kadłuba, na których jest biały odkurz z malowania natryskiem. Wyglądało to zapewne dość niechlunie i aby zachować "ostrość" naklejono calową czarną taśmę samoprzylepną w niektórych miejscach. Ja ten efekt pominąłem, bo żeby to odtworzyć musiałbym najpierw wymalować pasy z rozmyciem, aby później nanieść jeszcze czarne paski... Zresztą podobnie zrezygnowałem z odkurzu od szablonu wokół seriala. Nie robiłem modelu na takim poziomie, aby odtwarzać najdrobniejsze niuanse. I bez tego było huk roboty, generalnie to dość pracochłonne w wykonaniu malowanie.
  11. Banny

    MiG 3 1:48 Trumpeter

    A to sorki, jak widać źle odczytałem zdjęcia. Może poszukaj innego tła? Białe na białym to chyba nie najlepszy pomysł.
  12. Banny

    MiG 3 1:48 Trumpeter

    Ogólnie fajny i złożony z dbałością (pomijając wpadkę z podwoziem). Techniczne wykonanie jest nawet OK, ale niestety, powiem szczerze, że te otarcia farby mnie nie przekonują. I chodzi nie tylko o ogólne wrażenie, że coś z nimi nie jest tak. Po pierwsze, z reguły biała zmywalna farba była nanoszona na zieloną, także wpierw musiałyby się pojawiać przetarcia do zieleni, a dopiero później do gołej blachy. Po drugie, szkoda że nie poszperałeś w informacjach o konstrukcji MiGa. Wtedy byś wiedział, że tylko centropłat był metalowy, a skrzydła były sklejkowe. Nie wspominając o sterach i lotkach krytych płótnem, gdzie prześwitujący metal nie wygląda nazbyt realistyczne. Mam nadzieję, że kolejne modele będą lepsze!
  13. Zgadza się. Werniks to może bardziej pojęcie z malarstwa artystycznego, ale w modelarstwie też się termin przyjął i oznacza zabezpieczenie warstwy farby lakierem bezbarwnym.
  14. Dziękuję za opinie i uwagi. Miło, że się podoba. Zazwyczaj model składa się sam, jak z nut, ale ten dał mi naprawdę ostro popalić i zmusił do naprawiania sporej ilości błędów (własnych oczywiście). Fatalnie położony metalizer, spore połacie farby oderwane po maskowaniu i gruba kasza w paru miejscach... Był parę razy o włos od kretowania i do ostatniej chwili nie byłem pewny co z tego wyjdzie i czy moja walka z oporną materią przyniesie skutek. Biorąc to wszystko pod uwagę muszę sam stwierdzić, że efekt końcowy niespodziewanie okazał sie zupełnie przyzwoity. Także model nieco "wymęczony", ale cieszę się że nie rzuca się to w oczy. Co do pozostałych spraw... Na żadnym zdjęciu tego P-47 Gabby'ego faktycznie nie widać podwieszeń, ale na pewno takowe posiadał, gdyż opisuje we wspomnieniach loty na bombardowanie. Pylon nie jest elementem stałym samolotu i może być dowolnie podczepiany/zdejmowany zależnie od wymogów akcji. A tak po prawdzie samolot miał być w zupełnie innym malowaniu (cały NMF), ale jak zobaczyłem że ten humbrolowy metalizer jakoś kiepsko wygląda, to w ostatniej chwili zdecydowałem się zrobić Gabreskiego. Zamiast szpachlowania już zrobionych dziur w skrzydłach wolałem w te miejsce wkleić pylony z bombami. Pasy na bombach malowałem pędzlem. Żółty kolor oznacza burzące. Widziałem różne sposoby oznaczania, z pojedyńczym pasem, z podwójnym, a nawet z żółtymi stabilizatorami. Zapewne zależy to od dostawy, producenta itp, szerokość paska także.
  15. Spód to jest ten nieszczęsny srebrny Humbrol 56 (którym zresztą malowałem niedawno pokazywanego P-51D) i faktycznie wygląda nieco szaro, ale w sumie wydaje mi się że akurat tutaj to nie przeszkadza... Kto zechce to zobaczy aluminium, a kto zechce to jasnoszary - dokładnie tak jak na archiwalnych zdjęciach P-47 Gabby'ego.
  16. Maskowanie, grube wałki blu-tack'a.
  17. (zdjęcia: internet) Republic P-47 D-25 "Thunderbolt" HV-A 42-26418, płk. Francis Gabreski, 61st Figter Squadron, 56th Fighter Group, baza RAF Boxted, przełom czerwca/lipca 1944. O samolocie Ostatni P-47 Gabreskiego wydaje się równie znany jak postać asa, ale to tylko pozory. Mimo pokaźnej ilości zdjęć w kilku aspektach stanowi nadal nierozstrzygniętą zagadkę. Wiadomo, że pierwsze 3 maszyny w nowej wersji (tzw "Bubbletop") przybyły do jednostki 16 maja 1944 i otrzymali je Hub Zemke, Francis Gabreski i Lucian Dade. Parę dni później (22 maja) Gabreski odniósł trzykrotne zwycięstwo nad FW-190. Co prawda w swoich wspomnieniach pisze, że tego dnia leciał na HV-A, ale literatura podaje że był to HV-Z "Silver Lady". Zdjęcie Gabreskiego niesionego przez mechaników ze srebrnym "Razorem" w tle, datowane na 22 maja rozstrzyga raczej tę kwestię. Tak na marginesie to ustalenie tego jest trudne, bo w swoich raportach bojowych Gabreski nie wpisywał numerów seryjnych ani oznaczeń używanych maszyn. Podobnie ma się sprawa z podwójnym zwycięstwem w dniu 7 czerwca nad Dreux (Bf-109 + FW-190), odniesionym podobno także na HV-Z. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie, dlaczego mając do dyspozycji od maja swoją nowiutką osobistą maszynę Gabreski latał na HV-Z. Być może używał kilku P-47 zamiennie, a przypadek sprawił że akurat zwycięstwa odniósł na HV-Z? Jest jednak pewne, że na HV-A 42-26418 Gabreski zaliczył swoje kolejne zestrzelenia: 12 czerwca (2 x Bf-109), 27 czerwca (Bf-109) i swoje ostatnie w II WŚ 5 lipca (Bf-109). Kolejną kwestią jest odtworzenie malowania 42-26418. Należy domyślać się, że początkowo był w standardowym wykończeniu NMF z czarnymi pasami ETO. Nie udało mi się znaleźć wiarygodnej informacji kiedy naniesiono szaro-zielony kamuflaż, dlatego trudno orzec jak wyglądał w dniu D. Najlepiej wydaje się udokumentowany ostateczny wygląd tego P-47 w dniu 20 lipca, kiedy to Gabreski rozbił się podczas ataku na lotnisko Bassenheim. Ja zdecydowałem się jednak odtworzyć wygląd wcześniejszy, z pełnymi pasami inwazyjnymi. Można znaleźć kilka zdjęć oraz klatek z filmu, które wyżej zamieściłem. Biorąc pod uwagę ilość oznaczeń zwycięstw jest to stan pomiędzy 27 czerwca a 5 lipca 1944 (na ostatnim zdjęciu Gabreski przyjmuje gratulacje za swoje 28. zwyciestwo w tym właśnie dniu). Układ plam na modelu jest uproszczony i przybliżony, a to z kilku powodów. Pomijając moje ograniczone malarskie umiejętności i możliwości odtworzenia ich dość skomplikowanej formy w skali 1/72 w ogóle, to spore fragmenty samolotu pozostają nieznane. Zresztą w czasie swojej stostunkowo krótkiej służby samolot był kilkukrotnie przemalowywany, co czyni odtworzenie układu plam praktycznie niemożliwym. Dlatego skupiłem się bardziej na przedstawieniu idei tego kamuflażu niż jego dokładnego wyglądu. Pominąłem czarne paski taśmy samoprzylepnej widocznej przy niektórych pasach. Przyjąłem także, że spód pozostał w kolorze naturalnym, choć sam Gabreski gdzieś w książce opisuje jako jasnoszary. O modelu. Tamiya P-47 to imponujący zestaw, znakomicie zdetalowany (piękne wnętrze!) i dość dobrze się składający. Irytuje nieco podział technologiczny kadłuba i skrzydeł ze wstawkami, wynikający zapewne z zamiaru wypuszczenia róźnych wersji. Model zrobiłem wprost z pudła. Malowanie Humbrolami, werniks akrylowy, wash olejny. Pasy malowane. Kalki to Techmod, niestety stary z mnóstwem błędów merytorycznych. Czasami zdarza się, że nad modelem wisi jakieś fatum i tak właśnie było z tym P-47. Z modelu nie jestem zadowolony i to może nie chodzi nawet o wygląd finalny, ale o ilość poprawek i retuszy, które sobie sam poniekąd zafundowałem. Mam nadzieję że będziecie wyrozumiali oceniając moją interpretację P-47 Gabreskiego.
  18. W kolejnej odsłonie pierwsze eksperymenty z malowaniem natryskowym i próby użycia chemii wspomagającej jak np płyny do kalek. 11) Martin Baltimore Mk III 1/72 FROG/Novo (vintage) : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=26075 12) Spifire Vb 1/72 Hobby Boss : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=26407 13) Spitfire Mk Ia 1/72 Airfix : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=26410 14) P-51D Mustang 1/72 Academy : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=26416 15) Focke Wulf FW-190 G-2 (5./Schl.G. 1) 1/72 Academy : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=27272 16) Junkers Ju-88 (2./KG 26) 1/72 Italeri : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=27277 17) F4U-1D Corsair P. DeLong 1/72 Heller/Smer : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=28384
  19. Nikt nie wie. Ja zeszlifowałem te wypustki w swoim Spitfire ( http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=26407&p=406331 ) na którym trenowałem malowanie aero. Zresztą był to pierwszy i zapewne ostatni wykonany przeze mnie Hobby Boss. Seria Easy zdecydowanie mi nie leży.
  20. Kalka trochę błyszczy na stateczniku z lewej strony, ale widać postęp w budowie. Wiele już nie brakuje. Maszt będziesz musiał poprawić, bo powinien być nachylony do przodu - zresztą jak nałożyć szkło to będzie widać. A zapałka to po co? Mam nadzieję, że nie zamierzasz go podpalić??? Wiemy że to 1/72, napisałeś w temacie....
  21. Ja sobie radzę bez taśmy w takim przypadku. Nabijam stożek smigła na wykałaczkę i powoli obracając maluję retuszerskim pędzlem. Zresztą takie owiewki też wolę robić na "pędzel" niż na maskowanie.
  22. Banny

    Supermarine Spitfire MkIIa

    W sumie nie wiem, czy warto się odzywać, skoro można zostać uznanym za szydercę... Bo wytrawnym modelarzem na pewno nie jestem! Jeśli przedstawiasz model na forum to trzeba być przygotowanym na krytykę, także tego typu zastrzeżenia uważam za zbędne. Nie mam zbytnio punktu odniesienia tombie, bo nie widziałem wielu twoich modeli, ale Spitfire wygląda ogólnie na poprawnie złożony. To aż tyle albo tylko tyle? Z minusów razi przede wszystkim kiepsko spasowana osłona kabina (wiatrochron) i jakieś ślady jakby po kleju na bokach oszklenia. Poza tym w warsztacie napisałeś że miałeś potrenować pre/post-shading, ale nic takiego na modelu nie zauważam. Osmalenia od km niekonsekwntne, na dole skrzydeł widać, na górze nie. Podobnie niezbyt są widoczne okopcenia od wydechów, ale może wynika to faktu kiepskiej jakości zdjęć. Skoro ostatecznie nie skupiłeś się ani na shadingu, ani na śladach eksplotacji, to jaki był cel tej testowej budowy? Jeśli poprawne złożenie i malowanie, to plan jest wykonany. Choć rozkład plam faktycznie nieco odbiega od normy... Życzę powodzenia przy kolejnych produkcjach!
  23. Robet, na pancerce się nie znam, także nie potrafię ocenić. Ale ogólnie zgoda, każdy ma swój timing, z tym że w moim mniemaniu w hobby chodzi głównie o dobrą zabawę, cokolwiek każdy za to uważa.
  24. To chyba na otarcie łez tych co się nabrali na kolorowe pudełko airfixa...
  25. No cóż, model w nowym pudełku, także musiałeś nabyć całkiem niedawno. Nie wszystko złoto co sie świeci, a w ofercie każdego niemal producenta można znaleźć modele starszej daty jak i nowe... Dlatego nie warto kupować modeli w ciemno, warto poszukać podpowiedzi np na forum. W każdym razie życzę powodzenia. Tego Stukasa składało co najmniej kilka pokoleń modelarzy, to i Tobie zapewne się uda!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.