-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Tego koloru akurat w ogóle nie brałem pod uwagę. Kolory na naszych 72 to całkowita samowolka i po obejrzeniu pewnego egzemplarza przez chwilę miałem ochotę zrobić je jeszcze inaczej, bo kolejna szansa na takie barwy może się już nie powtórzyć. A mianowicie myślałem żeby jako zieleni użyć olive drab z lekką domieszką olive green a jako brązu jakiegoś brązu z domieszką czerwieni. Ale oglądając modele wykonane w podobnych odcieniach jakoś mi nie leżały w odbiorze mimo, że kamuflaż był wykonany starannie to jednak z byt ciemny. Do tej bryły bardziej mi pasowały jaśniejsze odcienie. A klasyczny schemat Nato też się pewnie jeszcze pojawi u mnie na półce i znów będzie to zupełnie inny kamuflaż.
-
Choć Leopard już dawno skończony to to zdjęcie wybrane jest dla porównania dokładnie z tego samego etapu pracy, czyli dopiero po malowaniu bez lakieru bezbarwnego.
-
No dziękuję Panie Kapitanie. To kiedy otwierasz swój warsztat z siedemdwóją? Może targniesz się na eMkę ze skrzydłami przy błotnikach? Biała Tamka na Czarny Surfacer. Żadnych pośrednich odcieni nie stosuję - ilość warstw decyduje o natężeniu barwy. Tutaj trochę zbyt zachowawczo do tego podszedłem i dużo zniknie ale zawsze coś tam może się utrzymać. Myślę, że zawsze warto sobie coś takiego zrobić przed kamuflażem jeśli będzie się malować z ręki bo wprowadza już na starcie trochę niepokoju w odcieniach. Rzeczywiście to jest model w który włożyłem do tej pory najwięcej pracy ale w ogóle nie czuje jeszcze nim zmęczenia. Oby szło dobrze do końca bo wciąż jest jeszcze wiele rzeczy do spitolenia. Tamka Nato Black, Hataka C260 Greyish Green (seria Orange) i Tamka Flat Earth. Mam też Hatakę C261Greyish Sand ale malowałem nią polskiego Leona i nie chciałem powtarzać takich samych barw. Dla porównania zdjęcie. Jak widać jeden kolor różnicy a kamuflaż wychodzi zupełnie inny.
-
Po tym chińskim różu to już żaden kamuflaż nie będzie taki sam... Mam zadanie na weekend - spróbuję wyciąć szablon na szewrony (nie są koniecznie niezbędne ale fajnie jakby się udało) bo w przyszłym tygodniu tli się jakaś szansa żeby go już postawić na błyszczącym.
-
Będę kontynuował kiedy tylko będę mógł. Dość rzadko mam możliwość rozłożyć aerograf. Algorytm jest taki: jeśli mam wolne a dziecko jest w szkole (znaczy, że jest zdrowe. a szkoła otwarta i nie ma zdalnego) i żona jest w pracy to mogę malować. Znacznie łatwiej jest wyciąć i przykleić parę części w jakimś koncie czy pomaziać olejami. W końcu taki orientalny... A tak w ogóle przypomina mi 72 przerobiony na Abramsa Tak planuję. Od początku widziałem go trochę na mokro.
-
Green Stuff dobrze idzie na spawy. Odraczam za to Milliputa. Jak dla mnie za bardzo się rozpływa przy nakładaniu i ciężko łapie się modelu.
-
Cholernie dobrze to wygląda
-
Poszły pierwsze oleje. Tak jak pisałem zadaniem było wypłowić kolorki (a szczególnie ten najbardziej męski) i wprowadzić trochę "zamieszania". Myślę, że teraz ten purple-grey wygląda całkiem blisko tego czym ma być. Jak już to ostygnie to zamierzam dać trochę mokrych akcentów. Osłonę jarzma będę będę malował jeszcze raz bo mi jakoś nie leży.
-
To co Panie? Zepniesz się i galeria na Święto Niepodległości?
-
Stan na dziś. Świecimy się, jesteśmy po kalkach i washu-płukance. Kalki siadły dobrze. Wamodowskie płyny działają jak złoto tylko w odwrotnej kolejności. Pamiętajcie - ocet jest pod kalki. Chińczycy słyną nie tylko z produkcji masowej ale też z przesądności. Nikt nie chciałby jeździć czołgiem z czwórką w numerze bo po chińsku brzmi podobnie jak słowo 'umierać'. Za szczęśliwe liczby uważa się 6 i 9 (a to świntuszki ) a w szczególności 8, którą wymawia się podobnie do 'wzbogacać się'. Dlatego właśnie taki numer wybrałem . Wypijmy wiec za nasze dzieci, żeby miały bogatych rodziców Zadanie na następny raz to przytłumić kolory i wprowadzić trochę zamieszania
-
No i jak to zwykle u mnie przed kamuflażem. Następne zdjęcia będą już w kolorach kolorowych.
-
U mnie to akurat z przyczyn praktycznych. Często przed właściwymi kolorami robię sobie bazę z czerni i bieli i czarny podkład załatwia mi już pierwszą warstwę, na którą kładę jeszcze tylko biel.
-
Mistrz to był Leonardo albo Rafael. A ja jestem tylko Tomuś. Taki Czereśniak
-
O rany... Powodzenia. Który to rok? Ale plus za polskie malowanie No i zażyję trochę historii modelarstwa.
-
Poszedł podkład i czar prysł. Wszystko co złote i srebrne stało się czarne. Ale nie jest źle. Obawiałem się o tą nieszczęsną przednią płytę, która była mocno haratna i o gluty przy zapinkach ale wszystko wyszło ok Tylko jedna rzecz z która sobie nie mogę nigdy poradzić - paprochy przy malowaniu pomimo, że przed malowaniem wręcz sterylizuję pomieszczenie. Parę większych musiałem drapnąć i te na grillach bo wyglądały jak pozalewane. Eh... Dobrze, że nie robię w cywilach.
-
Ograniczenia skali ciężko przeskoczyć ale malowanie i brudzenie jest naprawdę zacne - brawo.
-
Jak wstawiałem tu swoje pierwsze galerie to pisali : załóż warsztat - koledzy na pewno pomogą Ale żeby ktoś nie pomyślał, że ja tak na serio to bardzo dużą pomoc dostałem już od pierwszego postu w tym warsztacie. Dzięki temu nie będę miał hybrydy Dziękuję państwu za głosowanie - osłonę będę robił i tak przy okazji. Jak wyjdzie fajnie to będę się dalej zastanawiał a jak nie to sprawa się sama rozwiąże. Akurat z tym elementem mogę się wstrzymać z decyzją do samego końca. Nie dam rady zrobić Peteka Przynajmniej na razie. Z resztą jakby to było takie proste czy oczywiste to mielibyśmy tu na forum więcej Twardych i Merid niż w Armii. Co innego pracować na kupnych, przygotowanych częściach a co innego samemu je robić. Jak narazie zarezerwowane to jest tylko dla orłów.
-
No i budowy nadszedł kres Teciak już uzbrojony i gotowy do malowania. Jeśli ktoś dysponuje jakimś schematem malowania naszych 72 w trójbarwnym malowaniu to bardzo poproszę. Szczególnie interesuje mnie rozkład plam na rzucie z góry bo nigdzie nie mogę znaleźć planszy z polskim schematem malowania. Co prawda buduję pojazd w luźnym oparciu o zdjęcia (a mam ich całe 2) bo parę oznaczeń będę musiał wymyślić. Na zdjęciach nie miał wiatrochronu dowódcy ale to dość luźna interpretacja, a to część którą można zakładać i ściągać zależnie od okoliczności no a Trumpek taki dorzucił. Więc... Lepiej z wiatrochronem czy bez?
-
No to szacun bo myślałem, że używasz jakiejś gilotyny za grube pln-y. Mi i tak by się coś przesunęło albo krzywo wycięło. Ile ja się narobiłem z tymi mocowaniami do ładunków wydłużonych... Pierwszy poszedł gładziutko ale drugi "taki sam" to robiłem jak Duńczyk obejście do alarmu i kolejne lądowały na podłodze A i tak się cieszę, że są od siebie trochę oddalone.
-
Paanie, toż to zupełnie nie moja liga. To jakby zrobić prawie coś z niczego i to jeszcze w dobrej jakości. I o ile jestem może w stanie zrobić jakiś skomplikowany element to o wiele gorzej u mnie z powtarzalnością i dokładnym zwymiarowaniem elementów składowych. Tu na przykład poległem ze z robieniem skrzyneczki na chemię. Mam po prostu problem żeby dociąć takie same elementy (dlatego często korzystam z profili hipsowych) i żeby się to wszystko prosto układało a tam bym musiał choćby Erawę wyciąć A gdzie reszta... Poczekam, może ktoś zrobi model albo konwersję. Cierpliwy jestem i płacę gotówką
-
Dzieki! Bardzo krzepiące ale w takim razie zaiste nie wiem jakich słów używać to takiej roboty jak zrobiłeś z Twardym...
-
Bardzo atrakcyjnie się prezentuje! Dobra zmiana 500+ do wygładu! Rasowa bestia.
-
Prawie koniec Zostało jeszcze zrobić uzbrojenie.
-
No nareszcie, ileż można czekać na kolejny odcinek takiego serialu... Uciorany jest okrutnie ale bardzo realnie. Widać, że poligon był bez oszczędzania. Jedno mam tylko pytanie - czy nie zapomniałeś wkleić szybki w wizjerze kierowcy czy jest jeszcze zamaskowany?
-
i już. Przynajmniej rozwiązała się sprawa przeniesienia śrub . Dzięki. Podziwiam sprawne oko i znajomość tematu
