Skocz do zawartości

TAW

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez TAW

  1. Inhalacje MLT o "poranku". Taką izbę wytrzeźwień to ja rozumiem To mogłaby być nawet izba nietrzeźwień
  2. Listę skończonych modeli w 2021 roku zamyka Challenger 2 Tes Megatron od Rye Field Model Galeria
  3. Czyś Ty świadom tego co prawisz? Jednak trzeba przyznać, że kolega w tym warsztacie opanował sztukę robienia faktury odlewu, że taśma maskująca nie siada... A jednak na Mistercrafcie można się czegoś nauczyć. Proponuję jakiegoś ISa lub T-34 żeby utrwalić zdobyte umiejętności.
  4. TAW

    Renault R35 TAMIYA 1/35

    Rzeczywiście trochę jak wyprane w perwolu. Ale oleje mają magiczną moc Ja swój róż wyprowadziłem to i Ty dasz radę. Wierze że to jeszcze będzie czołg dla prawdziwych francuskich twardzieli!
  5. TAW

    ICM acrylic paint

    Jednak facet jest już w branży jakieś ładnych parę lat. Pamiętam jak dopiero miałem swój pierwszy model w planach, to oglądałem wcześniej poradniki i coś mi się ta ksywa kojarzy. Teraz mam już jako taką wiedze na te tematy więc takie poradniki mi już nie zaszkodzą ale kiedyś myślałem, że jak ktoś ma taki kanał na jutubie to jakieś pojęcie też musi mieć. W sumie dla rozrywki pooglądam parę innych odcinków tego autora. Może wyłapię jakieś inne cytaty, które "zrobią mi dzień".
  6. To od razu wal na czerwono, chyba że nie przeszkadzają Ci "lekkie" odchyły od pionu/poziomu. Przyjrzyj się. Przecież to od razu widać, że tam będą różne grubości pasów i kompletnie nie równolegle do siebie.
  7. Ja już widzę co z tego wyjdzie...
  8. TAW

    ICM acrylic paint

    I bardzo dobrze, że spróbował MLT (Wamod Level High Thinner) bo innego thinnera w zasadzie nie uznaję ale do aerografu. Farby MIGa mimo że paskudne to idą z MLT. Jednak ten "inbox" nie wnosi absolutnie nic. Rozcieńczać farbę MLT i malować pędzlem to jakaś tragikomedia. Na dodatek na papierze... Nalał tego tyle, że nawet nie widać czy to się wymieszało czy rozpuchol odparował Aerografu się nie chciało podpiąć ani załatwić kawałka plastikowej powierzchni. A za podsumowanie do podejścia nt chemii modelarskiej autora niech służy ten cytat: "Mr Leveling Thinner czyli mój ulubiony. Do wszystkich akryli stosuję - czasem się zważy czasem się nie zważy..." Więcej dodawać nie trzeba
  9. TAW

    T-72M1 Tamiya 1:35

    A którą wieżę wziąłeś? Przednia płytę można oczywiście skrobać ale gotowiec też jest bardzo fajny i mniej pracochłonny. Podstawowy detal ma już na miejscu, osłonyprzewodów bardzo ładnie odlane, że robienie z drutu nawet niewiele tam wniesie no i do tego w zestawie całkiem bogate oblachowanie (m. innymi falochron, uchwyty na linę, zapinki do zasobników i obejmy na zbiorniki. Naprawdę niegłupi zestaw. Poczekam trochę aż sprawa ostatniego czarnego piątku ucichnie , zrobię jakieś zaległe pudła żeby żona widziała że jest ruch w interesie i może za rok walne grube zamówienie pod T-72 M. Chyba, że na horyzoncie pojawi się taki w planach jakiegoś producenta.
  10. TAW

    T-72M1 Tamiya 1:35

    Zawsze jak widzę zdjęcie eMki z szachownicą i ekranami przeciwkumulacyjnymi to mnie nosi... Kiedyś zrobię ale jak wyliczałem z zestawu Tamiya i wszystkimi dodatkami (2 x SBS + traki + lufa) to będzie ok 500 zł a jeszcze będzie trochę trzeba poskreczować. Osobiście się narazie wstrzymuję bo liczę, że Trumpek przy tylu wydanych wersjach T-72 weżnie się kiedyś za eMkę. Od biedy Ural tez może być. No poprostu cudne są te czołgi!
  11. TAW

    T-72M1 Tamiya 1:35

    Ten czołg ze schematu Toro to wersja M, a wiec nie tylko bez granatów, ale też wieża ma inny kształt niż M1. Od biedy można by zaszpachlować dziury pod wyrzutniki bo sama wieża Tamiya też nie oddaje dobrze wersji M1. Ale jeszcze jeden feler - w wersji M nie było dodatkowej płyty pancernej na przednim pancerzu, więc cały detal do gruntownego zeszlifowania i odtworzenia. Ogólnie byłoby trochę roboty ze zrobieniem wersji M. Można by też dokupić wieżę i przód kadłuba od SBS ale to już mocne koszty by były.
  12. Pełna racja @greatgonzo- żeby się przekonać że się czegoś nie potrafi to trzeba najpierw spróbować. Można się tylko co najwyżej bardzo mile "rozczarować".
  13. No to szukaj chętnych albo zaproś gości z Japonii i ruszaj projekt międzynarodowy
  14. Nie to żebym narzekał czy coś, ale trochę nie rozumiem idei takiego szerokiego projektu. Przekrój całego niemieckiego sprzętu na przestrzeni całej wojny bardzo dobrze się sprawdza w głównych wątkach "pojazdów wojskowych". Projekt grupowy powinien się chyba opierać o jakieś konkretne założenia dotyczące wybranego wydarzenia (np pojazdy z bitwy na Łuku Kurskim, Ardeny itp.) lub techniki wykonania (skraczujemy, malujemy pędzlem, sklejamy zestawy niesklejalne), lub jakiejś niszy tematycznej (prototypy, what if,) Albo jeszcze pojazdy wojskowe w pop kulturze czyli np odtwarzamy Rudego 102, białego Tygrysa czy Shermana Fury albo Girls und Panzer i innych bohaterów kinematografii czy komiksów. Nie chcę torpedować pomysłu jeśli jesteście takowym zainteresowani ale chyba za bardzo się porozdrabniamy w tych sub-forach kiedy w głównych tematach ruch jakby trochę mniejszy.
  15. Dla mnie bomba!
  16. TAW

    M38A1C AFV Club, 1/35

    Mi się podoba. Wyszło bardzo plastycznie, bez mocnego brudzenia. Dobra robota olejami - taka z wyczuciem w sam raz pasująca do tego pojazdu. Kolejny udany model na koncie
  17. 1. Szpachla akrylowa Wamod - nieporównywalnie łatwiejsza do ścierania od szpachlówek z rozpuszczalnikiem. Do większych ubytków raczej nie polecam ale świetnie sprawdza się kiedy jest coś do zaszpachlowania w okolicy detali, których nie chciałbym zatracić. 2. Gąbki ścierne Tamiya - super elastyczne, powierzchnia się nie załamuje przez co doskonale dopasowują się do obrabianej powierzchni. Przy użyciu wraz z ww szpachlą uratowały mi wiele delikatnych detali wystających ponad szpachlowana powierzchnię. Idealna do obróbki obłych elementów np lufy czołgów. 3. Farby nitrocelulozowe - od tego czasu malowanie to beztroska przyjemność. 4. Pilnik do elementów fototrawionych Tamiya. 5. Prowadzenie warsztatów na forum - w moim przypadku największy gejmczendżer. Pomoc merytoryczna i porady czysto techniczne jak coś wykonać lepiej, żeby wygladało lepiej Kilka par oczu wychwyci też wiecej niż jedna.
  18. Merytorycznie nic nie powiem ale wygląda bardzo pierwszorzędnie i rozwojowo pod względem malowania i całej scenki.
  19. W ogóle tego nie sprawdzałem ani w instrukcji też nic nie wspomnieli. Ale na przyszłość będę szukał po pudłach takich wspomagaczy.
  20. Jako kolega z działu pancernego powiem, że wyszła Ci bardzo fajna, delikatna faktura odlewu. Szpara skrzydło-kadłub, to można by najprostszą szpachlą akrylową na dwa, trzy razy zajechać gąbką ścierną. W kabinie pilot hodował chyba jakieś algi albo inne glony... Najbardziej pozytywny element to narazie śmigło. Ubytki w kalkach... Czysty, naturalistyczny Mistercraft.
  21. No to następnym razem w takich sytuacjach trochę blaszki podsmażę.
  22. Ale podwoiły wartość modelu i zobaczymy co wniosą Swoją drogą takie modelarstwo to jakieś "kurwiozum" jest. Wywalam gumowe opony i z własnej nieprzymuszonej woli biorę żywicę za 130 zł i będę to potem malował tak, żeby wyglądało na gumowe A to zostawić do ostygnięcia czy na gorąco formować? Bo te akurat robiłem na wiertełku paluchami i obawiam się, że taka metoda byłaby dla mnie jeszcze bardziej bolesnym doświadczeniem.
  23. Majonez nie miesza farb na kalendarzu Ale takiego warsztatu krok po kroku mi ostatnio brakowało
  24. Zawieszenie już na szczęście za mną. Stoi prosto, koła nie lewitują wiec jest dobrze. Koła osadzone na luźno więc mogą zezować. Trzeba było zaszpachlować dziury w zderzaku - nie widziałem żadnego zdjęcia naszego Grada w trójkolorowym malowaniu, który by je miał. Koła DEFa mimo, że do Urala 4320 pasują jak ulał. Akurat w tym przypadku na szczęście u Trumpetera w obu modelach wykorzystywane są wspólne części. A same koła DEFa wyglądają tak dobrze jak kosztują. Bardzo ładne ugięcie i wyraźny, nieskazitelnie czysty odlew. Niestety jeśli chodzi o cenę to prawie koszt modelu całego Grada I największy problem jak do tej pory to te blaszki. Sporo mi zeszło żeby je ukształtować na obło bo nie mają żadnych wycięć, które by naprowadzały w którym miejscu giąć. Zrobić jedna to jeszcze ok ale zrobić drugą prawie taka samą to przesrane. A tak się ostatnio podśmiewałem, że lepsze zestawy bez blaszek... Powiedzmy, że koniec końców wyszło "przyzwoicie" choć zostały trochę zmaltretowane.
  25. Kolego HKK - to jest napisane prosto w punkt! Też staram się sięgać po modele o co najmniej przyzwoitej jakości. Po pierwsze szanuję swój czas - wolę sklejać niż walczyć z materią przy czym efekty tej walki często niekorzystnie odbiegają od tego co oferują dobre zestawy. Po drugie szanuję też pieniądze - niby słaby zestaw wyjściowy to mniejszy koszt, ale czy napewno? Zabiera nam tyle samo farb, lakierów, siuwaksów (bo i można wyjść z założenia, że słabą jakość "budowlanki" można wyciągnąć dobrym malowaniem i efektami specjalnymi) a szpachli nawet dużo więcej. Ale przede wszystkim do ogarnięcia słabego zestawu potrzebne są często narzędzia, które przy budowie dobrego zestawu nie są niezbędnie konieczne. No i jeszcze kwestia końcowego efektu - stary i słaby kit nie ma startu do nowego wydania dobrego producenta, wiec może waloryzacja i dodatkowe PLNy? Po trzecie - miejsce na półce też ograniczone i niech tam będą najlepsze modele jakie jestem w stanie wykonać, a z dobrego zestawu jestem w stanie wykonać lepszy model niż ze słabego. Nie mniej jednak lubię sobie wskoczyć do tego działu tak samo jak lubię odwiedzić jakieś muzeum czy skansen żeby zobaczyć jak dawniej ludzie żyli bez prądu i sobie radzili i dobrze, że jest taki dział bo dzięki temu wiem za co płacę dając nawet drugie tyle za model. Wszak pierwszy błąd przy budowie następnego modelu popełniamy często już przy kasie w sklepie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.