Skocz do zawartości

TAW

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez TAW

  1. No to szukaj chętnych albo zaproś gości z Japonii i ruszaj projekt międzynarodowy
  2. Nie to żebym narzekał czy coś, ale trochę nie rozumiem idei takiego szerokiego projektu. Przekrój całego niemieckiego sprzętu na przestrzeni całej wojny bardzo dobrze się sprawdza w głównych wątkach "pojazdów wojskowych". Projekt grupowy powinien się chyba opierać o jakieś konkretne założenia dotyczące wybranego wydarzenia (np pojazdy z bitwy na Łuku Kurskim, Ardeny itp.) lub techniki wykonania (skraczujemy, malujemy pędzlem, sklejamy zestawy niesklejalne), lub jakiejś niszy tematycznej (prototypy, what if,) Albo jeszcze pojazdy wojskowe w pop kulturze czyli np odtwarzamy Rudego 102, białego Tygrysa czy Shermana Fury albo Girls und Panzer i innych bohaterów kinematografii czy komiksów. Nie chcę torpedować pomysłu jeśli jesteście takowym zainteresowani ale chyba za bardzo się porozdrabniamy w tych sub-forach kiedy w głównych tematach ruch jakby trochę mniejszy.
  3. Dla mnie bomba!
  4. TAW

    M38A1C AFV Club, 1/35

    Mi się podoba. Wyszło bardzo plastycznie, bez mocnego brudzenia. Dobra robota olejami - taka z wyczuciem w sam raz pasująca do tego pojazdu. Kolejny udany model na koncie
  5. 1. Szpachla akrylowa Wamod - nieporównywalnie łatwiejsza do ścierania od szpachlówek z rozpuszczalnikiem. Do większych ubytków raczej nie polecam ale świetnie sprawdza się kiedy jest coś do zaszpachlowania w okolicy detali, których nie chciałbym zatracić. 2. Gąbki ścierne Tamiya - super elastyczne, powierzchnia się nie załamuje przez co doskonale dopasowują się do obrabianej powierzchni. Przy użyciu wraz z ww szpachlą uratowały mi wiele delikatnych detali wystających ponad szpachlowana powierzchnię. Idealna do obróbki obłych elementów np lufy czołgów. 3. Farby nitrocelulozowe - od tego czasu malowanie to beztroska przyjemność. 4. Pilnik do elementów fototrawionych Tamiya. 5. Prowadzenie warsztatów na forum - w moim przypadku największy gejmczendżer. Pomoc merytoryczna i porady czysto techniczne jak coś wykonać lepiej, żeby wygladało lepiej Kilka par oczu wychwyci też wiecej niż jedna.
  6. Merytorycznie nic nie powiem ale wygląda bardzo pierwszorzędnie i rozwojowo pod względem malowania i całej scenki.
  7. W ogóle tego nie sprawdzałem ani w instrukcji też nic nie wspomnieli. Ale na przyszłość będę szukał po pudłach takich wspomagaczy.
  8. Jako kolega z działu pancernego powiem, że wyszła Ci bardzo fajna, delikatna faktura odlewu. Szpara skrzydło-kadłub, to można by najprostszą szpachlą akrylową na dwa, trzy razy zajechać gąbką ścierną. W kabinie pilot hodował chyba jakieś algi albo inne glony... Najbardziej pozytywny element to narazie śmigło. Ubytki w kalkach... Czysty, naturalistyczny Mistercraft.
  9. No to następnym razem w takich sytuacjach trochę blaszki podsmażę.
  10. Ale podwoiły wartość modelu i zobaczymy co wniosą Swoją drogą takie modelarstwo to jakieś "kurwiozum" jest. Wywalam gumowe opony i z własnej nieprzymuszonej woli biorę żywicę za 130 zł i będę to potem malował tak, żeby wyglądało na gumowe A to zostawić do ostygnięcia czy na gorąco formować? Bo te akurat robiłem na wiertełku paluchami i obawiam się, że taka metoda byłaby dla mnie jeszcze bardziej bolesnym doświadczeniem.
  11. Majonez nie miesza farb na kalendarzu Ale takiego warsztatu krok po kroku mi ostatnio brakowało
  12. Zawieszenie już na szczęście za mną. Stoi prosto, koła nie lewitują wiec jest dobrze. Koła osadzone na luźno więc mogą zezować. Trzeba było zaszpachlować dziury w zderzaku - nie widziałem żadnego zdjęcia naszego Grada w trójkolorowym malowaniu, który by je miał. Koła DEFa mimo, że do Urala 4320 pasują jak ulał. Akurat w tym przypadku na szczęście u Trumpetera w obu modelach wykorzystywane są wspólne części. A same koła DEFa wyglądają tak dobrze jak kosztują. Bardzo ładne ugięcie i wyraźny, nieskazitelnie czysty odlew. Niestety jeśli chodzi o cenę to prawie koszt modelu całego Grada I największy problem jak do tej pory to te blaszki. Sporo mi zeszło żeby je ukształtować na obło bo nie mają żadnych wycięć, które by naprowadzały w którym miejscu giąć. Zrobić jedna to jeszcze ok ale zrobić drugą prawie taka samą to przesrane. A tak się ostatnio podśmiewałem, że lepsze zestawy bez blaszek... Powiedzmy, że koniec końców wyszło "przyzwoicie" choć zostały trochę zmaltretowane.
  13. Kolego HKK - to jest napisane prosto w punkt! Też staram się sięgać po modele o co najmniej przyzwoitej jakości. Po pierwsze szanuję swój czas - wolę sklejać niż walczyć z materią przy czym efekty tej walki często niekorzystnie odbiegają od tego co oferują dobre zestawy. Po drugie szanuję też pieniądze - niby słaby zestaw wyjściowy to mniejszy koszt, ale czy napewno? Zabiera nam tyle samo farb, lakierów, siuwaksów (bo i można wyjść z założenia, że słabą jakość "budowlanki" można wyciągnąć dobrym malowaniem i efektami specjalnymi) a szpachli nawet dużo więcej. Ale przede wszystkim do ogarnięcia słabego zestawu potrzebne są często narzędzia, które przy budowie dobrego zestawu nie są niezbędnie konieczne. No i jeszcze kwestia końcowego efektu - stary i słaby kit nie ma startu do nowego wydania dobrego producenta, wiec może waloryzacja i dodatkowe PLNy? Po trzecie - miejsce na półce też ograniczone i niech tam będą najlepsze modele jakie jestem w stanie wykonać, a z dobrego zestawu jestem w stanie wykonać lepszy model niż ze słabego. Nie mniej jednak lubię sobie wskoczyć do tego działu tak samo jak lubię odwiedzić jakieś muzeum czy skansen żeby zobaczyć jak dawniej ludzie żyli bez prądu i sobie radzili i dobrze, że jest taki dział bo dzięki temu wiem za co płacę dając nawet drugie tyle za model. Wszak pierwszy błąd przy budowie następnego modelu popełniamy często już przy kasie w sklepie...
  14. Znając modelarskie wyczyny Zaruka to sarkazm na 102% i zapewne pokłosie wczorajszych rewelacji nt blaszek.
  15. Dzięki wiedzy zdobytej na forum, w przyszłości zaoszczędzisz czas i pieniądze
  16. Ładny nieład ale z po bokach działa ta trawa tak równo przystrzyżona jakby kosiareczką i układa się w trójkąt okalający podstawę działa.
  17. No w sumie drogie to i nic nie wnosi i narobić się z tym trzeba. Ludzie to sobie komplikują życie za własne pieniądze. Ale zawsze można nie zamalowywać i odkuć się na farbie, thinnerze i cleanerze. No i można sobie też odpuścić zakup aero i kompreo
  18. @bulik58 fajne, fajne. Anti slip od VMSa, AK? Czy klej i piasek? A jak klej to jaki? Szkoda, że nie pokazujesz swoich warsztatów i galerii...
  19. Oglądałem sobie dzisiaj zdjęcia T-72 i coś mnie porąbało żeby na tym etapie próbować naprostować te granaty dymne do środka osi czołgu. Chciałem je trochę odgiąć ale większość z nich wyłamałem i prawie zawału nie dostałem... Osadzałem od nowa i o dziwo wyszło lepiej niż poprzednio. Kluczem na lepsze ustawienie było w paru przypadkach "trochę nie trafić w dziury" wyznaczone przez producenta. Śladów po przeróbce nie widać bo jeden drugiego zasłania a okablowanie się trzymało cały czas. Uff... nigdy więcej...
  20. No i po brudzeniu. Miało być jasno i kurzowo i o ile kadłub pięknie brał ten kurz bo pełno zakamarków i płaskich powierzchni to wieża stawiła opór. Brakło mi pomysłu jak ją zakurzyć żeby to się jakoś zgrywało z dołem. Kształt wieży obły i zakamarków jak na lekarstwo a na bocznych ścianach nawet trudno o jakieś rainmarksy bo dookoła jak nie granaty, to zasobniki i rura do przeprawy No i zmieniłem koncepcję, żeby to brudzenie nie było bardzo kontrastowe i poszedłem w ziemiste kolory. Cały weathering z daleka wygląda na bardzo delikatny (choć wcale tak nie jest) i zyskuje na widoczności przy bliższym kontakcie z modelem. Doprawiłem trochę prawdziwą ziemią i suchą trawą morską żeby było choć trochę bardziej wyraziście i podziałałem też Engine Oil w okolicach zbiorników (ten efekt osłabnie po lakierze matowym). W sumie jestem całkiem zadowolony - wyszedł taki lekko wilgotny poligon i nie jest bardzo uciorany. Brudzenie dolnych rejonów i fartuchów przeprowadzę emaliami ziemistymi za pomocą aerografu jak już odzyskam pełną sprawność operacyjną.
  21. Bardzo fajny model bardzo dziwnego pojazdu. Na dodatek bardzo dobrze technicznie wykonane i ciekawe malowanie okrętowe(?). Samo malowanie na etapie warsztatu wyglądało o wiele lepiej bo na samym końcu mocno zasłonięte pigmentami. No ale ze względu na zadanie tego rammsztajna mocne brudzenie jak najbardziej uzasadnione. Z cyklu "ajabym": na daszku jakiś pył ceglany, jakiś kawałek ściany się pewnie na niego zawalił - tu można by jeszcze jakieś wyraźne obicia zastosować, metaliczne przecierki na krawędziach. Jest też niekonsekwencja w brudzeniu - tylna dolna płyta brudem nietknięta i bardzo rzuca się w oczy swoja czystością (to się jeszcze łatwo da naprawić). Zapas gąsienic też daje po oczach swoja jaskrawością bo wszystko wokół ma stonowane barwy. Podsumowując,to jeden z najciekawszych "wynalazków" w ostatnim czasie w tym dziale i jeden z lepszych Twoich modeli na gąsienicach
  22. Mistrzostwo reklamy. Jeszcze nic nie wiem (tylko, że to T-34) a już nie mogę się doczekać jak ostatniego sezonu Domu z papieru.
  23. Osłony lamp wyszły poprostu doskonale! A te zaciski dzindzibołowe to jest naprawdę świetny detal. Takie drobne a nie przeskalowane. Będzie pięknie to wyglądać już po pomalowaniu. Swoją drogą to są jakieś filtry czy osłony połączeń bo nigdy mi się nie udało tego wydedukować ze zdjęć?
  24. Dobre! Będziesz tłukł cegłę i tynk czy zostaniesz przy pigmentach?
  25. A to ja wyznaję raczej dyplomację wschodnią na gąsienicach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.