Gościu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 056 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Gościu
-
Świetna sceneria,a BArdzo fajnie wygląda ;)
-
Słowa wydukać się nie da..... Kazik, słuchaj, a ten klocek drzewniany...to on musi byc taki NEW? Nie możnaby go trochę skalpelkiem zadrzeć..tu, czy tam? pzdr.
-
Witam ! Dzięki za odwiedziny. Ta biała narośl na wannie to wstępne błotko, dałem je teraz....bo w sumie różnicy nie ma kiedy, liczy sie faktura(pójdzie mniej pigmentu na finiszu) Wykonałem to szpachlą akrylową Łolecho ;) Bo akurat leżała bliżej.... A czy to zrobimy tym co ja, czy gunze 500, czy na końcu z gipsem....wybór dowolny. Sebek, zgadzam się, bez dodatkowej szyby na oczach nie rzucało się nie... Po fotkach dojrzałem sam, i naprawiłem. Dolutowałem szparę, starłem spaw. Do końca nie zdecydowałem się na finalny wygląd tanka, czy dodam...hm..teraz nie wiem Wydłubałem podstawkę, zacząłem obrabiać 2 chopacza, myślę nad stojaczem.Jeden na pewno będzie we drzwiach. Figurki to Preiser nieco tknięty skalpelem Tak to sie ma dziś. pzdr.
-
Witam ! Pewna "zaistniałość" z innego wątku dała mi bodziec...do kolejnej dłubaninki...w paznokciach. Scenka ma przedstawiać odwrót piechoty, która sprawdza czy załoga czołgu przeżyła. Wojak na tanku zdemontował MG i hopsa sobie z nim z tanka....prawdopodobnie będzie jeszcze jeden "hopsiarz" i może ..raczej napewno "stojarz" Jak dotąd jestem na tym etapie...: W koło czołgu będzie śmiecisko,jakies skrzynki etc.....jak zawsze, wyjdzie u mnie w praniu. Malowanie ? Oczywiście wschód, prawdopodobnie 2 barwne dkgb i zielone esyfloresy. pzdr.
-
Plan wcieliłem w życie, niestety, od 2 dni schnie mi peron....za dużo wody dodałem:/ Najniższym punktem diorki będzie torowisko. W budynku dodałem kilka wystających drutów z cegieł, jeszcze zminimalizowałem pozostałości oszklenia...skróciłem resztki piętra..bo coś duzo w tył odstawały, zrezygnowałem z kratownicy(zawaliska) - nieco naciagane to było.... Pewnie coś w podobie znajdzie swoje miejsce jako gruz właściwy.... W chwili obecnej stoi wszystko i kwiczy..ale cośtam sobie wynalazłem...coby nie stygnąć i...ale to w innym wątku. pzdr.
-
Dokładnego, to i ja nie mam. Tu, gdzies na 4um Patterson nadmieniał, że modele mają być czysto z pudła, poza tym zestawowe blaszki także go dyskwalifikują(kalki także z zestawu). Każdy org. takich imprez wyszczególnia co i jak<-- to tylko zasłyszane..także wiesz, nei sugerowałbym się moja wiedzą. Po prostu myślałem, że kilka spawów, dupereli dosłownie można zmieniać...wygląda na to, że nie. Zastanawia mnie tylko, czy pod wzgląd są brane numerowo - jako zestaw..a ten ma w pudle zamienniki fttr., czy można wykonać dany model,rezygnując z blach używając zestawowych plastików. Czarek, dzięki. Wiadoma sprawa...że na stałym ciemnym każdy kontrast jasny wygląda o niebo lepiej.Na dkgb i reszcie trzeba ładować sporo olei żeby choć trochę się odróżniały...no i technike kładzenia trzeba doszkalać...bo w sumie na każdym inna kładłem.Na pewno w 35 jest sporo łatwiej, niż w skali paznokciowej. Zbyszek, daszek wywalam, też mi sie już odwidział..bo właśnie ta szrama go oszpeca, bądx na odwrót. Rozmawiałem on line właśnie z Pawłem, i dorzucił, że to dość ogromny budynek, i nei dawaliby do takich okennic zadaszenia. Ja, z kolei, w sieci wyszperałem troszke fot i przeważnie wystawały nad takimi olbrzymami "szyny" do balkonów...więc rezygnuję całkowicie z powyższego. Jutro posiedzę nad blachą znów, jeśli mi się uda wykonać mniejsze "zwałki" to wymienię. Teraz moje "problemy" Paweł mi nagadał, że budynek powinien mieć wysokość rampy...tyle tylko, że rampa musi mieć swoją długość( z uwagi na wagon) By wszystko mi wlazło, musze zrobić spad...tylko zdaje si być dość stromy. ostatnie 2 wersje: 2 wersja, nieco niżej..: A tu, wspomniany "odlew" z VSW bruku: sfatygowany trochę troszke go odrywałem ;) I pamietajmy, że te okiennice sa ogromne.Ludzik dragona, ledwo przezeń zagląda do środka...czyli podstawka robi się formatu...jak do 35 :/ pzdr. EDIT...senne rozmyślanie, doprowadziło mnie do wniosku, że rezygnacja ze zjazdu z rampy pozwoli mi uniknąć spadku, wagonowi to i tak nie zaszkodzi,jego miejsce i tak pozostanie w rogu. hm?
-
sianko, witaj w "smarowni" ;) Te szkiełka...miały byc tylko zdezelowane framugi, jednak...no właśnie..a że akurat miałem w miare cienkie ,prawdziwe szkło..to poszalałem(palcy także pociąłem). Na fotach widać, że dużo ich, i faktycznie nie utrzymałyby się...zwłaszcza na parterze - niestety, na dzis zbyt mi sie podobają, bym z nich całkowicie zrezygnował(szybciej poleci blachodachówka) Juz teraz odłupałem tu i tam...pewnie i podczas dalszych prac "macanych" conieco odłamię. .To samo szkło dodam także do gruzów Ale nie wspomnieliście nic n/t tego daszku z blachy, nad oknem...ujdzie, czy deskowe zrobić? Konstrukcja to dwa kątowniki z blachą odgórnie. Można tez zrobić deskowe, obite miękką blachą. thx. & pzdr.
-
Wyrzuciłem tory z łukiem, na rzecz prostych.Rzadko kiedy, a nie wiem czy w ogóle w środku stacji (perony)spotkasz zwrotnice(?).Poza tym, ma być rampa więc tym bardziej zakrzywione odpadają. Troszke dodłubałem w ruince. Dorobiłem framugi,parapety, trochę szkła(prawdziwego ), po czym zacząłem demolkę(wejda korekty). Dodłubałem także kawałek dachu, który zamierzam zostawić na pietrze,jako zawalisko. Wymodziłem także z sugestiami Zbyszka zadaszenie "okna głównego" - jest na wcisk....bo nie wiem, czy wybrałem dobry materiał nań. Wewnątrz ruinki zamierzam dać jakieś...a to później. Zrobione tyle: pzdr.
-
no nie znam się, pytałem wcześniej:p Do tej "wyższej" dam innego - zestawy już lecą ;) Haha, jasne, Ty detali i klejenia...sami kierownicy, tylko robić nie ma komu ;) Tomek, to MIG MP72-353 Wózki sa jeszcze ruchawe, a i "studiu" wiele brakuje do poziomu (czyt. zrolowane tło, lekki model) ;) A tory? Migowe wywalam, muszą być proste. A i miałem jeszcze chece, z "naklejkami" bo nie za bardzo wiedziałem jak je ugryźć.Wpierw wyciąłem całe, zdjąłem spodni papierek...ale cos topornie grubaśne....pomacałem paluchami,kawałek samego białego się przykleiło...mówię MAM ! Przykładałem i jazda długopisem ...zeszły....póżniej problem z "obdrapaniem" tu i tam, bo mocno trzymały..ale jakos dało radę. pzdr.
-
THX. Wiecie co, rence mnie opadły.....te modele sie nie nadadzą do klasy " z pudła" :( Czekam na odp. czy i jak konkretnie....ale chyba będę musiał budowac kolejne 2 sztugi i panzerka III - co mnie podkusiło żeby cokolwiek w nich dodać..nie wiem...:] Do tej wyższej klasy sa za cienko "napasione" złomem.... Żal topiłem w tym oto klepku podłogowym. Znów po mojemu: Strzałeczkami zaznaczyłem, jaki to Rafcio zdolny jest...:] Słoiczek otwierałem bez gumiaków, później jak przystało nadziałem palce w gumę, pomazałem.....dumny zdjąłem rękawiczki, chłyciłem model....i co? I smiało można umieszczać w bazie danych osobowoprzestępczopersonalnych....ODCISKI:] Na szczęście niewielkie, a że to nie finisz, więc AŻ tak wielkiej krzywdy nie ma, niemniej...się nie ma w głowie...trzeba mieć w farbkach :] Dziwne, ale to dwie różne perspektywy: A tu, tu podniosłem farbki, tu zwiększyłem ilość rdzy...tu nie ma wcale...takie zimowe esyfloresy po mojemu: Szaleństwa...pencnięta stalll: i odchodząca farbka. I na koniec dwa brzydkie zdjęcia, lewitującego klepka podłogowego. Musiałem to wszystko tak złotoustnie opisać....bo rozwodzić się nad kawałkiem "pordzewiałej" deski...to jest sztuka ! Po desce jeszcze "pochodzę" także to jest tak...half made. Lordddd...Ty juz nie wiosnuj, ja Cie proszę..i nie spikaj mi gęsi ! Kolejne "brzydkie gęsiątko?"(zmiana statystów z kaczek na gęsi celowa, by nei było podtekstów politycznych) ! pzdr.
-
Fakt, nie pomyślałem o tym.To nie problem, gdyż kółka nie są doklejone. Niemniej, muszę się z tym wstrzymać do wykonania podstawki(chyba juz z IV..jak nie piatej :] )....bo niby ustawienie mam już przemyślane. Po ustawieniu wszystkiego "tambyćmagdzie" dam temu "ustawowo" odpocząć... Przeważnie jest tak, że coś co dnia 1 staje się dla mnie rewelacją...następnego nią nie jest...i im dłużej patrzę, tym gorzej się wszystko prezentuje. Jeśli stug wyląduje w gęstszym błotku(bo to mają być roztopki) - wtedy taki zabieg niewiele da. Jeśli dany mu będzie bruk..wtedy i owszem, zrobi się....wtedy też będe musiał ukształtować go odpowiednio..pod wahacze działa, gdyż są "poruszone" - co widać na fotkach(lewa strona sztuga). pzdr. p.s. zlepiony także wagon i maźnięty czarnym glossem: Zobaczymy jak mi złuszcz farby wyjdzie w tej skali. Gęsi pojazdów szykowane pod pigmenty.Celowo dałem przejaskrawiona rdzę, z uwagi na póżniejsze użycie ciemnych pigmentów. sry. za ciemne fotki
-
starczał mu jeden.....mój warsztat. Tamka na dkgb i Gunze na esyfloresy. Innych farb zazwyczaj nie używam. pzdr.
-
Większej gradacji 1000, dodawać po kropli, dać wyschnąć i tak do skutku, aż się dziurka zlicuje.
-
teraz przyjdzie kolej na wash, zacieki...i inne takie.:
-
thx. Nadeszła wena, więc 2 sztug otrzymał: -wpierw zielone esyfloresy -zimowy/w trakcje rozkładu Czysta kartka nr 4: pzdr.
-
Bandaże - tu trzeba się namęczyć więcej jak w 35, niestety odlewy nie są tak ostre i wysokie jak u starszych braci.Napięcia powierzchniowe są dużo większe. Rozrzedzam farbkę zwykłą warszawianką i cienkim pędzlem maluję, używam do tego VMC. Staram sie bardziej "dochodzić" do obręczy, bo i tu wash inaczej pracuje jak w trzy pięć. miło mi, że się podoba. pzdr.
-
Domazane,żywość syfku górnych powierzchni stonuje się pod wpływem odparowania olei(mokry) - kilka korekt malowania dowidzianych pod makro, rozjaśnienie bądź stonowanie narzędzi....i trzeci ląduje w pudełku o nazwie"czekamy na ziemię". 2 sztug natomiast, ma juz dkgb, tylko weny do kammo mi zabrakło. Na pewno będzie w postaci....a z resztą, jak pomaluje to będzie widać. pzdr.
-
Znów troszkę zmęczyłem: pzdr.
-
Kolejna "czysta" kartka - nieruszany kamuflaż: Przy tych paznokciach, mam problem z ich oświetleniem, a co dopiero poprawnym złapaniem ostrości.....no nic, zacząłem malować także figurki: Jesli chodzi o modele. Żółwik, w żadnym z pojazdów nie użyłem czarnego.Bandaże są pomalowane schwarzgrauem - i ten jest najciemniejszym z kolorów(poza czapką jeżdźca - która i tak już nieco inaczej wygląda)/wychodzi moja nieumiejętność robienia zdjęć, na dobrym poziomie:( Właz, zgadza się że fabrycznie powinien być w dkgb, dzieki za sugestie, jednak ja chcę zostawić w takim kolorze(awers i rewers są w minii), jako dopiero co wymienione. Kazio, dość często spotykam się z informacją, iż skala paznokciowa powinna być nieco bardziej żywa, przekontrastowana.Patrząc na modele w świetle dziennym zdają sie być ok.Mało tego, na III jest transparentny nalot wapna, na górnych powierzchniach...czego mój aparat niestety nie wychwyca...a szkoda, bo to dość ciekawie wygląda. Zdrajca?Kazio, od czasu do czasu potrzebne sa zmiany...dodatkowo zdopingowało mnie ostatnich kilka prac z tego forum) 1:35, Kazik, zlituj się Ty nade mną. Przeświecony bym chyba został ...wyobraź sobie..jakie toto musiałoby być duże... to tyle. pzdr.
-
znacznie lepiej, pokusiłbym sie nawet o jeszcze jaśniejsze...jeśli będą ciemne płukanki ;) pzdr.
-
Kolejna chwilka przyjemności. Wpierw zaciemnienie białego kamuflażu, póżniej jego różnicowanie(filtry), na końcu płukanki(w wersji pin). Właz kierowcy , świeży, nieruszany. W tym czołgu ,poza grubszą ziemią na zawieszeniu, zmian nie przewiduję..... chyba że są jeszcze jakieś sugestie. Nic nowego, brudas po mojemu. Trójka, znów tonowanie pstrokatości, pin....na fotkach widać, że osłona jarzma zbyt mocno załoszowana...poprawi się. Podmalowane bandaże, wstępnie nabłyszczone zęby gąsek,pomalowane graty....wanna czeka na wstępne pomalowanie syfku. A, i w III wystaje podglądacz....niestety, figurka....właściwie jej głowa to jest airfixowski bumelant, więc rysami nie powala, niemniej źle chyba nie jest. W Tym czołgu kamuflaż zimowy prawie niewidoczny. Model: pzdr.
-
skoro jadę, nie wypada pojechać z pustymi rękoma, jednak w większej skali - normy nie wyrobię....bo do modelu dedykowanych blach nie ma :] W mniejszej, przy obecnym stanie prac.....jest możliwość i pewne nadzieje..ale. Tyle udało mi się podciągnąć 2 sztuki, czyli czyste kammo, brak washy,zacieków, filtrów....i syfku.(tzw. czysta kartka) podłoże...nie dałem rady po nie wstać :]
-
jak każda zywica, niezawsze idzie gdzie chcielibysmy. czego oczy(aparat) nie widzą, tego sercu nie żal. Wyjście jedno, moim zdaniem VMC Czarny, pędzlem(podgiętym), bo niżej psiukawka nie podejdzie Po bazie, w końcu się zobowiązałeś, wcześniej maznąłeś że warsztat konkursowy? A czytam ochoczo;) tak.One nie były czarne, i jednolite.Z tego co mi wiadomo, to był oplot. Jesli sie mylę, to cofam, ale jeśli nie....to zdejm i z taśmy tamki zrób. Pisałem, paweł jakis sposób ma na to żeby wyglądało...ale:
-
jak juz się z nia uporałeś(opisałeś, jakbyś 2 czołgi żywiczne poskładał) - to moze mażnij jak byc powinno, a czerń to nie jest..pacnij PW do Wodzika, ma sposób na to....juz nie pamietam jaki, ale ma:]...i w końcu będzie 1 w pełni poprawnie wykonany kot, forum na tym;) No, chyba ze wiesz, to skreśl powyzsze. pzdr.
-
śmiercić się nie będziem, ale smoke po wieży ?Khaki nie lepszy? Dobra,pewnie masz rację. Drzewko kozak, natomiasy koła...które pewnie będą zasyfione uciekają w pomarańcz ;) A z resztą,sam ja niebawem zobaczę na zywo , to sobie pociumkam. pzdr.
