Skocz do zawartości

Gościu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 056
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Gościu

  1. Gościu

    Sdkfz 251/20 UHU

    W pełni potwierdzam, najznakomitsza czynnością jest obrabianie motylków i inszych śrubek, trzymających tego "wooka" Zakamufluj Jacku już ten ohydny plastik, bo na wspomnienie o nim mam ruchy"cofliwe" ;)
  2. W modelu, poprzez nielakierowanie możesz uzyskać różne stopnie połysku, bądź matu. 1 sposób,najprostszy to po prostu polakierować model lakierem matowym. Drugi zaś, ten nieco ciekawszy uzyskujesz poprzez washe, pigmenty i filtry. Mają różna konsystencje i pozostawiają na modelu różne faktury malarskie. Możesz także dać na model dwa różne lakiery, np pół mat i mat , na różnych powierzchniach padania światła. Tam, gdzie mocniej byłby naświetlony - dać pół mat, a powierzchnie na które pada mniej światła dać lakier matowy.
  3. Pierwszy, niepierwszy - podoba mi się to "kuku" na przedzie - fajna powierzchnia po przejściach
  4. Świetny pomysł, zdjęcia już nieświetne....czekałem na lepsze przy T1, tu też poczekam....a jak już będą takie, które nie zabijają 3/4 Twojej pracy to popiszemy,ok?;)
  5. Na kalki, po ich ułożeniu kładź sidolux, czy inszy specyfik z którego korzystasz(zalakierujesz je), dopiero zalewaj płukankami. Osłony zawieszenia jakby sie nieco rozlazły wzdłużnie i chyba ciapki ambushu za spore. O reszcie wspomniano wyżej słuszna decyzja do następnego !
  6. Nieco pracy kosztowało będzie, zwis jakowyś, bądź w lekkim nachyleniu,jak do startu, woda pod spodem(pod nim eksplozja w niej) większa fala wody w górę by dotknęła np"wózków/sań/podwozia" czy jak to tam..merytorycznie..a w środku drut grubawszy - sklejone latadło z glebą, i nie widać...
  7. Mr T, wystarczy by u Ciebie wywoływał "banana na gębie", My sie dostosujem i wespół pocieszym łoko ;)
  8. Juz zacząłem, a co! Przy samym kokpicie, drobne srebrne ryski, smarów nieco jakby wiecej na podwoziu(mechanik, Jerzy, niechlujny nieco zachlapał skrzydło olejami..)....a na lądowisku była akurat breja i koła jakby w błocie... Waleczny był, podczas pikowania i wybuchających bomb/walki śmigła starte do żywca, a i sporej ilości blach za nim sie urwało...wot i zbłąkana historyjka, ale JAKI efekt może z tego powstać ;)
  9. Zacierał łapki,zacierał...a innym wytykał;p Apropos Arabów, widziałem(chyba Legend) na LM, załoganci jacyś....niemrawi, ale są;)
  10. zatkało mnie, na poziomie "dziwnego" skanu. Nigdy nie miałem do czynienia z blaszkami w samolotach, z nimi też niewiele, ale tu pójdzie ogrom pracy,CA i debondera...
  11. Paweł, postawmy na jakość malowania, ok? Czy ten szparens, na łączeniu-przód, taki ma być? A w manualne ustawienia sie baw, zdjęcia(te 1) jakby nie Twoje;)
  12. Urwałem chwile, to poszperam Wam w relacjach;) Czy aby jakieś figureczki,dajmy na to preisera, wejdą w ruch? Z tego co pamietam to chyba nawet cywile są, zwierzątka.....
  13. Gościu

    LWS Czapla ZTS 1/72

    wywoła, wywoła, jak wspomniano..."kilku" z Nas nimi sie bawiło,kleiło..i kleili je nam rodzice,dziadkowie....to tak,jakby zapomnieć o donaldach, oranżadce w proszku...czy Ptysiu ;) Też "podglądam"
  14. bedzie oki, można usunąć te nity - wpadniesz do mnie po "usuwarke" - i lekko zmienić ich układ(doklejając nazad;) ) p.s. a nie da rady tego podciąć wzdłuż,podnieść do góry by się zrównało ? Boczne szpary zostaną takie same
  15. Nie wiem, jak to tam merytorycznie, ale stanowczo bardziej mi sie widzi to 2, z tym "lampasem" Przewidujesz jakąś "scenkę" - bo 4 miesiące to długo jak na siedem dwa ;> (zachęta..taka:p)
  16. "Wiem że taki temat jest już na forum" Działaj !
  17. ładny placek - polistyren w ruch?
  18. Dzięki za wsparcie. Uporałem się z częściami składowymi Zostały mi tylko do obróbki gąsienice, niestety nie dałem rady. Swędzenie, które zeszło na poliki wytrzymywałem, alena plecach już nie dałem rady wytrzymać - a żonie znudziło się za mną stać i czochrać pozdrawiam
  19. Dzięki Jacku. Troszkę opóźniony in box, jednak warto ten zestaw przedstawić nieco szerzej. Tu, Trumpeter oferuje nam spora ilość części na mnogiej ilości wyprasek. 1 zdjęcie = 1 ramka. Co fajne, dodaje dedykowane blaszki w ilości arkuszy widocznych na zdjęciach, oraz namiastkę skrzyni biegów. Bardzo fajnie zdetalowane i odlane(jak na te firmę) pojedyńcze ogniwa: oraz gąsienice w taśmach, potocznie zwane gumisiami: Wyrazisty odlew wanny, jak i góry : Firma, jak chyba w każdym modelu nie ustrzegła sie dziur po wypychaczach, nie mogę także określić składalności, czy spasowalności - wyjdzie w praniu ;) Na 1 rzut oka, model wart swej ceny - z uwagi na bogatość dodatków, ile zostanie(jak to ma miejsce w przypadku DML)tego także nie wiem. Wiem jedno, dużo tego i nieźle wygląda. pozdrawiam
  20. Witam. W tym wątku zajmę się tematem dość mało spotykanym, mianowicie sprzętem logistycznym(jakim bezsprzecznie jest most zwodzony) Model to Trumpeter 00390. Szczegółowe "W pudle" dorzucę póżniejszą porą, gdyż jest tego SPORO Pomysł nadal ewoluuje, także fotki figur, czy innych dodatków(na pewno Friule) w trakcie prac. pozdrawiam
  21. Tu problemem nie jest pył, a ilość części wielkości 2-5mm, które są "doczepione" do naddatków i ich ilość. W wagonie, który składałem był większy zapach, tu jakby mniej. I powstała pewna akcja, nie wiem, czy to nie uczulenie ale zsypało mi nieco ręce czerwonymi plamkami :( Co do el. to więcej korzystam z nożyka, niż papierów. Ucinam najbliżej jak się da, profiluję nim część a papierek spełnia marginalną funkcję. To tyle, w moich doświadczeniach.Tu pewnie tak samo jak z plastikiem, trzeba czasu i kilku modeli by sobie wypracować sposoby obróbki.
  22. Wielkie dzięki za lekcję historii, przyda się na pewno nietylko mnie ! Może, tą rusznicę po prostu wymienię na maxima. Zatem w 38` mieli je na pewno. jeszcze raz dzięki pozdrawiam
  23. Tak, w TTT, jednak ich nie użyję - wezmę metalowe.
  24. Skrobanie, skrobanie, obróbka skrawaniem, piszczenie żyletki....w tle mój szloch..... Dotychczas kilka części miało lekkie nadłamania - i to te najmniejsze. Jedno kółko minimalną niedolewkę, oczywiście po stronie zewnętrznej...no jakby to było, jakby można to schować za gąskami, prawda... Tu, krótki rys historyczny pojazdu, który to jest dołączony do opisu częsci: Dość osobliwa instrukcja, która nieco utrudnia prace "ślepakom": Tu zobrazowanie przed i po obróbce wstępnej: Kilka gotowych el. A tu "górka płaczu" - w ilości JEDEN woreczek, z kilku.... Połowa z tego już jest obrobiona, jednak zabrakło "prącia" w bateriach, także relację o te pozycje zwaloryzuje jutro
  25. Mam obydwa, jeśli chodzi o ramki to to samo, tyle że w tym 2 są figurki. W razie problemów, jakis czas temu wykonał go Radek Filipek, powinien wiedzieć co w nim "gryzie" A i ja skorzystam ;p
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.