Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Odpowiedź jest prosta i brzmi byle jakiej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. Albo się umie budować i lubi wyzwania to ten model RWD-5/5Bis nie będzie stanowił problemu. Jednak niektórzy wolą narzekać to piszą takie bajki jaki to zły model.
  2. Mam pirwszą edycję tego modelu. Z 30-35 lat temu sklejałem go jako nastolatek w szkole podstawowej. Całkiem przyjemnie się go sklejało. Może do tematu jeszcze wrócę i zrobię go w jakimś fajnym okolicznościowym malowaniu :).
  3. No to siadam i kibicuję :). Jestem ciekaw co z tego zestawu wyciśniesz ? Trzymam kciuki za postępy w pracach.
  4. Fajnie, że Łukasz odnowił ten model. Lubie takie działania bo zamiast wyrzucać modele ekologicznie nadaje się im drugie albo kolejne życie.
  5. Owszem ale trzeba być prawdziwym maniakiem tego typu modeli by wyskoczyć ze 150 złotych i wydać na zakup takiego zabytku. Sam jestem takim zakręconym maniakiem i przez to kupiłem Starfightera z Matchboxa za 160 złotych... Za Phantoma z Matchboxa dałem coś podobną cenę. Za Tomcata z Matchboxa płaciłem już nieco mniej bo 120 złotych i za te sumy spokojnie mógłbym kupić pięknego F-104 Starfighter z Hasegawy właśnie w 48 albo F-16CJ również z Hasegawy w 48 a ja kupiłem takie zabytki... Modelarze współczesnego pokolenia słysząc to pukaliby się w czoło...
  6. Sprawdzałem i faktycznie Reifra nie produkuje Turboleta. Jednak można by go gdzieś dorwać z polskiej edycji firmy Wojar.
  7. Ceny kosmiczne ! 150 złotych za ten model to istne szaleństwo bo za tą sumę można kupić bardzo ładne modele nawet w 48 i to naprawdę na wypasie. A to staruszek w cenie zupełnie współczesnego modelu z lat 90-2000 XX wieku !
  8. Czasami modele Plasticarta pojawiają się na facebookowej giełdzie modeli vintage i tam chyba znajdziesz coś dla siebie. Turbolet jest produkowany przez firmę Reifra.
  9. Miałem i ten model. Niestety ale pozostały mi po nim jedynie koła... Był to pierwszy model redukcyjny Plasticarta, który reprezentował sensowny poziom jak na lata 80. Model, którego Plasticart nie musiał się wreszcie wstydzić i który wreszcie nie był modelopodobnym potworkiem a bardzo dobrą bazą do zbudowania prawdziwej repliki Ana-14. Szkoda, że Plastikacart nie poszedł za ciosem i nie wprowadził na rynek Ana-28, który przecież jest pochodną i rozwinięciem Pszczółki.
  10. A ja go miałem sklejonego i całkiem nieźle się go sklejało. Na pudełku wcześniejszej edycji była namalowana ilustracja przedstawiającego Turboketa. Miałem edycję przedstawioną na zdjęciu.
  11. Dziś przedstawiam inbox modelu samolotu McDD F-4J Phantom II. Jest to model opracowany w połowie lat 80 przez amerykańską firmę Monogram i od 1991 roku jest on w ofercie handlowej Revella. Prezentowane wydanie pochodzisz 2016 roku. Nowe pudełko, instrukcja i kalkomanie ale wypraski są pozostawione takie same jak w chwili pojawienia się zestawu na rynku a więc bogata faktura zewnętrzna,‚wypukłe linie podziałowe i nity. Sporym plusem tego zestawu są detale kokpitu (np fotele posiadają bardzo ładnie odwzorowane pasy, na bocznych ściankach kabin odwzorowano instrumenty pokładowe), luków podwozia i podskrzydłowych hamulców aerodynamicznych (bardzo ładna faktura wewnętrznej stromy hamulców). Sporym plusem jest oszklenie wykonane jako dzielone oraz wykonane jako jeden monolit dzięki czemu jest wybór czy model chcemy wykonać z kokpitem w pełni widocznym czy też zamkniętym. Jakość samego tworzywa użytego na oszklenie można określić jako bardzo dobrą. Zestaw uzbrojenia i podwieszeń to dwa podskrzydłowe zbiorniki paliwa, bomby Mk82 oraz pociski AIM 9 Sidewinder i AIM 7 Sparrow. Zestaw kalkomanii wysokiej jakości pozwala na wykonanie niestety modelu jedynie w malowaniu dywizjonu VF-84 Jolly Rogers. Zawiera on znaki przynależności państwowej, napisy eksploatacyjne oraz kalkomanie na tablice przyrządów i panele boczne. W podsumowaniu można napisać, iż jest to dobry punkt wyjścia do zbudowania pięknej miniatury legendarnego Phantoma II już z pudełka jednak należy się liczyć z tym, że model posiada cechy charakterystyczne dla modeli lat 80 (wypukłe linie i nity) jednak jest on lepszy od modeli zarówno Hasegawy jak i Italeri. Czy zatem warto go kupić? Myślę,’że tak tym bardziej iż jego cena oscyluje w granicach 60 złotych i model ten ma naprawdę spory potencjał na zbudowanie pięknej miniatury.
  12. To ten z Modelworku dotyczył jedynie zestawu Krugozora w edycji Alangera. Zosstał zaczęty, fajnie się zapowiadał i niestety ale ślad po nim zaginął :(.
  13. Miałem chyba wszystkie modele z tej serii a więc: Muchę, Zefira, Sępa, Gila, Bociana, Jantara Standard. Wszystkie oceniam bardzo wysoko jak a tak proste ale nie prostackie modele. Sklejały się bardzo przyjemnie a same elementy do tej pory są bardzo fajnej jakości. Byłoby fajnie jakby modele z tej serii otrzymały nowe pudełka i nowe kalkomanie użytkowników zagranicznych i cywilnych o ile takowi również występują.
  14. To jest seria od której powinni swoja przygodę z modelarstwem redukcyjnym zaczynać wszyscy adepci tego hobby. Modele są efektowne, elegancko zaprojektowane i proste do sklejenia przez chyba każdego nawet najmniej doświadczonego adepta modelarstwa redukcyjnego. Nieco zapomniana ale niezwykle wartościowa seria modeli szybowców polskiej konstrukcji a używanych na całym świecie.
  15. Wyglądało mi na ten sam ale widocznie jest jak piszesz.
  16. Zapowiada się fajny modelik ale teraz maluj go cienkimi warstwami farby.
  17. Ten projekt był zapoczątkowany na Modelworku ale nie ukończony
  18. Akurat nie chcę się pozbyć czarnego pudełka bo dość długo go szukałem i znalazłem na jakimś OLX czy Allegro. Więc takich smaczków się nie pozbywam bi to nie jest model jakiejś Arma Hibby czy IBG, który kupisz w byle sklepiku modelarskim.
  19. Na zdjęciach dwa z mojej kolekcji Starfighterów z Airfixa. Zestaw z malowaną ilustracją na pudełku to jeden z najstarszych modeli w mojej kolekcji. Jest to edycja z lat 60 XX wieku (1964-65 ?) wg Scalemates i przeznaczona na rynek amerykański. Jak dla mnie perełka. Natomiast edycja w pudełku ze zdjęciem sklejonego modelu to edycja z roku 1986 (ostatnia była w roku 1990). Na trzecim zdjęciu wspomniany prze ze mnie model do całkowitego odnowienia kupiony na Allegro. Niestety nie mam zielonego pojęcia z jakiej edycji pochodzi ten model.
  20. Fajna kolekcja ale brakuje mi tu jednego ważnego samolotu a mianowicie Starfightera :). Ja mam aż cztery jednego do całkowitego odnowienia a trzy do sklejenia w tym jeden zafoliowany nietknięty jak przysłowiowa dziewica orleańska :).
  21. Tak to stary Revell czyli Crown lub Otaki opracowane w latach 70.
  22. Iła-18 to miałem z podwoziem ale był z otworami okiennymi ale bez szybek. Miałem jeszcze modele śmigłowców Mi-10 i Mi-6a potem doszły jeszcze Mi-2 i Mi-8 ale one były już z pełnym oszkleniem. Jak czytałem na retromodel.ru to w porównaniu z modelami Plasticarta to modele Mi-6 i Mi-10 z początkowych serii miały prawidłowe i całkiem szczegółowe elementy wirników ale niestety w późniejszym okresie Rosjanie regenerowali formy i spartolili oba wirniki .
  23. Staryfajter1954

    An-2M 1/50

    Jak się chce i ma się trochę pomyślunku to jak najbardziej i z takiego zestawu wyjściowego można zbudować prawdziwe perełki. Co ciekawe czytałem, że przynajmniej pod względem bryły i niektórych detali radzieckie modele tego typu były lepszym punktem wyjściowym niż ich niemieckie odpowiedniki, które co prawda miały całkiem fajne kalkomanie, ładne pudełka ale multum błędów w bryłach.
  24. Z tej serii były jeszcze An-24 i An-12. Modele opracowywane na podstawie fabrycznych modeli ekspozycyjnych biur Antonowa, Iliuszyna i Mila.
  25. Miało być „wypust” a chochlik klawiaturowy zrobił z wypustu „wypusk”. Zdarza się :).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.