Jump to content

Panther ausf.A, Dragon 1:35


Recommended Posts

Witajcie.

Dawno większego "czołga" nie dłubałem, więc naszła mnie ochota na relaksacyjną Panterę. Przejrzałem parę zdjęć, wybrałem sobie wzór Zimmeritu, jakieś takie "smaczki" w stylu braku tylnych zasobników i w sumie montuje takiego nieprawdziwka. W sumie jeszcze jedna sesja montażowa i powinien być gotowy do malowania. Zostały siatki na płytę nadsilnikową, oprzyrządowanie na burty i schützeny.

Zestaw Dragona 6168 jest raczej biedny - gąsienice mają pełen ząb, siatki musiałem dokupić, ale chociaż nie ma maniakalnego rozdrobnienia części na podczęści jak w niektórych nowych zestawach. Składa się miło.

Zimmerit z Green Stuffu, roztarty "tymi oto palcyma", które jeszcze bolą. Wzór wyciskany radałkiem LionRoar i skalpelem. Pewnie jeszcze trochę go poskrobię, żeby był bardziej zmaltretowany.

Malowanie pewnie jakieś łaciate, trójkolorowe. Chyba, że w oko wpadnie mi do tego czasu jakiś ekstrawagancki malunek ;)

DSC_6734.JPG

DSC_6735.JPG

DSC_6736.JPG

DSC_6737.JPG

DSC_6738.JPG

DSC_6740.JPG

Link to post
Share on other sites

Fajny, ale chyba późna wersja A nie miała tych otworków w wieży z koreczkami. Ja bydując ten sam zestaw też się tak rozpędziłem, ale potem zazimmeritowałem otworki

Link to post
Share on other sites

Dzięki za komentarze! Author21, dzięki - masz rację! Otwory już połatane zimmeritem! ;)

Link to post
Share on other sites
reggy jakim sposobem nadałeś fakturę na wydechy? Bo tak patrze i nie wiem co widze

A na szybciocha umoczyłem twardy pędzel w nitro, wsadziłem w otwartą szpachlówkę Humbrola i popacałem po wydechach taką rzadką szpachlą.

Link to post
Share on other sites

Prawie gotowy do malowania.

Do zamontowania został już tylko podnośnik na tył.

Zaraz jeszcze nałożę fakturę lekkiego błota na spód kadłuba, koła i gąsienice z mieszanki szpachli, ziemi i nitro.

DSC_6744.JPG

DSC_6746.JPG

DSC_6747.JPG

DSC_6748.JPG

DSC_6749.JPG

Link to post
Share on other sites
Może wywalisz z dwie trzy osłony?

A wywale, wywale ;) Właśnie skończyłem nakładać fakturę błota - użyłem jednak mieszaniny mas żywicznych Vallejo: White Stucco i White Pumice z ziemią ogrodową i wodą, a nie szpachlówki z nitro i ziemi. Jutro, jak wyschnie, wrzucę fotki jak wyszło.

Link to post
Share on other sites

No zobaczymy, co z tego na końcu wyjdzie. ;)

Póki co, model gotowy do malowania.

Wspomniana mieszanka żywic Vallejo i ziemi:

DSC_6751.JPG

Po pomalowaniu powinno ciekawie wyglądać - faktura jest delikatna i raczej poprawna. No i nic nie powinno odpadać. Zaletą tej masy nad szpachlówką, jest to, że można ją spokojnie zetrzeć palcem albo mokrym pędzlem przed wyschnięciem z miejsc gdzie jej nie chcemy, czyli np. z bieżnika gąsienic czy wewnętrznej ich strony.

DSC_6753.JPG

DSC_6754.JPG

DSC_6755.JPG

DSC_6756.JPG

Link to post
Share on other sites
Coś takiego chciałem zrobić pierwotnie na T-90. Ostatecznie zostałem na samych pigmentach, ale zapamiętam te żywice na przyszłość.

Ciekawie to wygląda.

Wolę bawić się na takiej fakturze z różnymi odcieniami ziemistych kolorów Vallejo i olejnych artystycznych - ma to tą przewagę nad pigmentami, że po wyschnięciu mogę spokojnie macać bez lakierowania.

No ale zobaczymy, co mi wyjdzie na koniec ;)

Link to post
Share on other sites

wiesz ciekawe błotko uzyskuje się z farb olejnych dla artystów np: mieszasz brąz z ochrą złocistą (van gogh) sypiesz pigmenty w jakiś ziemistych odcieniach trochę piasku i jazda po modelu, plus dodawania pigmentów jest taki że nie trzeba malować lakierem matowym

Link to post
Share on other sites
Coś takiego chciałem zrobić pierwotnie na T-90. Ostatecznie zostałem na samych pigmentach, ale zapamiętam te żywice na przyszłość.

Ciekawie to wygląda.

Wolę bawić się na takiej fakturze z różnymi odcieniami ziemistych kolorów Vallejo i olejnych artystycznych - ma to tą przewagę nad pigmentami, że po wyschnięciu mogę spokojnie macać bez lakierowania.

No ale zobaczymy, co mi wyjdzie na koniec ;)

 

 

Pigmentów z reguły się nie lakieruję natomiast oleje artystyczne wymagają lakieru bo na dobrą sprawe nigdy nie wysychają.

Link to post
Share on other sites
bo na dobrą sprawe nigdy nie wysychają.

No już nie przesadzaj Prędzej bym powiedział, że są wrażliwe na wszelką chemię i łatwo je zmyć przy kolejnych zabiegach z modelu nieumiejętnie je robią. Ale to też tylko do pewnego momentu.

Link to post
Share on other sites

Nawet malując obraz używa się przezroczystych "varniszy" żeby nic się do niego nie kleiło. Obrazy nie zabezpieczane nawet po roku jak mocniej przejedziesz palcem rozmażesz farbe. Na swoim kierunku mam malarstwo i sporo się dowiedziałem o tego rodzaju farbach.

 

Farby artystyczne akrylowe nie muszą być zabezpieczane niczym bo tworzą taką fajną gumową fakture którą bardzo cieżko zetrzeć uszkodzić.

 

 

Pozdrawiam Rafał

Link to post
Share on other sites

Tylko porównaj warstwę farby olejnej nakładanej na obraz, z warstwą na modelu(np fading czy filtry) :-) Wiesz, jak sobie zostawię na płycie Cd kulkę olejnej to i po paru miesiącach mogę ja wykorzystać, to oczywiste. Ale na modelu coś takiego nie ma miejsca - Twoja teoria nie jest zbieżna z moją praktyką Na pewno sprawa inaczej wygląda gdy malujemy cały model olejnymi np. figurkę.

Link to post
Share on other sites

Położony Surfacer 1200:

(Tak, te zdjęcia są robione w kolorze )

DSC_6787.JPG

DSC_6789.JPG

DSC_6790.JPG

DSC_6793.JPG

DSC_6794.JPG

DSC_6795.JPG

Link to post
Share on other sites

Czarny preshading. Nakręciłem film instruktażowo-satyryczny z tego procesu, ale muszę znaleźć czytnik kart żeby go zgrać.

DSC_6822-1.jpg

DSC_6823.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.