Jump to content
Robertas

F-35B Lightning II 1/72 Fujimi in-box

Recommended Posts

ciekawy ciekawy.... a cenowo ile tam cię wyszedł?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warsztatu nie bendze, zbieram tylko helikopteri

Ten kupilem dla kolegi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ciekawa propozycja, w szczególności że jest to jedyny zestaw dotyczący tej maszyny. F-35B w 1:48 robiła niegdyś Panda, ale zestaw jest marnie obecnie dostępny. Czekam z niecierpliwością aż ktoś go sprowadzi do naszych sklepów, na pewno znajdzie sie u mnie na warstacie jako że ma to być następca AV-8 w USMC

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

 

Nie wiem czy też macie takie wrażenie, ale wygląda to trochę jak zabawka szybkiego montażu, z całkiem fajnym detalem (przynajmniej gdzieniegdzie ;-) ). Wszechobecne "klocki" do klap podwozia, wlotów, komory bombowej - to wszystko do usunięcia. Zastanawia mnie w takim samolocie tak widoczna siatka nitów, no i fotel pilota - jak dla mnie BOMBA ;-)

Fajny temat, choć wygląda na słabszy niż F-22 Fujimi

Dzięki za inbox

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe poniosło ich z tą ceną

Share this post


Link to post
Share on other sites

No coż, 20 Euro plus przesyłka z Japoni plus cło plus własny profit = chyba coś koło tego. Za ten model...jak dla mnie dosyć drogo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg. HLJ - 130 PLN, jak chcemy samemu ściągnąć , F-22 - 170 PLN - niestety ceny ostatnio idą w górę.

 

 

 

 

 

 

 

Pozdrawiam

AS

Share this post


Link to post
Share on other sites

W HobbyEasy.com ten model Fujimi kosztuje 96.30 PLN + koszty przesylki, a na F-22 Fujimi jest obecnie promocja i kosztuje 108.52 PLN (wczesniej byl po 120.74 PLN). Lubie ten sklep, zawsze ceny atrakcyjne, no i zawsze jestem zadowolony... dzialaja sprawnie itd.itp. Przesylka lotnicza (po gora tygodniu model mam w domu) kosztuje 33 PLN.

 

Pozdr.

Pawel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niewiele się różnią z HLJ-otem - podałem ceny z przesyłką, o tyle mają 'engine' strony zmodernizowany że PLN-ki pokazują się

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

Jeju FUJIMI schodzi na psy. Za taką cenę wciskać ludziom takiego gniota ? Wstydu nie mają. Model jest tragiczny. Zobaczcie wewnętrzne strony pokryw. Dla mnie ten model to porażka. Wiem co piszę bo kilka ich modeli w życiu skleiłem: 3 Skyhawki, Cutlassa, Mig-21, Phantomy F-4M, RF-4E, F-4F,F-4G, 2 Intrudery, 3 Tomcaty w tym jeden iracki, Sabre, Corsaira A-7A i D. Z wiatraczków HH-60D, CH-46, KV-107. Te modele skleiłem jakoś tak w latach 1993-95. Wiele z nich pomimo upływu tylu lat, bije tego gniota na głowę. Choćby Phantom już wtedy miał ładne gumowe oponki . No w tym modelu zrobili koła na poziomie Miga-21 z Mastercraftu. Wnętrze kabiny uprościli na maksa. Echhh szkoda dalej ciągnąc ten wątek. FUJIMI tym modelem zrobiło milowy krok wstecz. Nie jest wart więcej jak 60 złotych.

 

Zobaczcie jakie fajne modele potrafili zrobić kiedyś ludkowie z FUJIMI

 

http://www.aircraftresourcecenter.com/Rev1/701-800/Rev739_F-14_Manca/rev739.htm

 

http://www.model-making.eu/fujimi-27014-ea-6a-intruder-black-bunny-p-1-1556504.html

 

http://www.model-making.eu/fujimi-25011-a-7d-corsair-11-p-1-382608.html

 

Tego mam do dzisiaj jeszcze

http://www.model-making.eu/fujimi-25025-douglas-ta-4j-f-skyhawk-p-1-382627.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam.

3 Tomcaty w tym jeden iracki

 

Chyba Irański

 

Jeju FUJIMI schodzi na psy. Za taką cenę wciskać ludziom takiego gniota ? Wstydu nie mają. Model jest tragiczny.

No dobra ale co zrobić jak nie ma żadnej alternatywy? Zestaw Pandy w 48 ciężko znaleźć a jak się pojawi na jebaju na przykład, to aukcja kończy się o wiele większą sumą niż ten zestaw

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra ale co zrobić jak nie ma żadnej alternatywy? Zestaw Pandy w 48 ciężko znaleźć a jak się pojawi na jebaju na przykład, to aukcja kończy się o wiele większą sumą niż ten zestaw

 

No to chyba zostaje albo sobie go darować albo wydać kupę kasy i resztę dorobić "skraczem". Albo czekać na żywice i blaszki. Ale generalnie chciałem w swej dość mętnej wypowiedzi wyrazić opinię, że albo powinni podciągnąć jakość modelu do ceny albo opuścić cenę do jakości :-)

 

A i no faktycznie to był Tomcat Irański a nie Iracki. Dziękuję za poprawkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety widzę jakąś dziwną tendencja, zaczynając przygodę z modelarstwem sklejałem same 72 bo były w przystępnej cenie patrząc łakomym okiem na drogie 48. Teraz skleja się 48 patrząc na łakomie na drogie 72 ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomijając dywagacje na temat ceny podoba mi się ten patent z dwiema szybkami w tym jedną przyciemnianą

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moses Ja też pamiętam te czasy kiedy kleiło się 72 bo 48 to były wyjątkowe sytuacje gdzie któryś z rodziców się zlitował i kupił większy model z jakiejś okazji. F-35 to fajny samolocik, właściwie w każdej wersji więc może kusić miłośników tego typu samolotów jednak ta cena :/ . Za tyle samo pieniędzy można mieć F-14 w 48 z Hasy który jakościowo jest nieporównywalnie lepiej wykonany. Mam stare katalogi Fujimi i faktycznie to już nie ta sama półka co kiedyś. Pod choinkę dostałem AH-64 z Revell'a w 72 (bo aniołek pomylił(a) skale ) i muszę przyznać, że jest znacznie lepiej wykonany, a kosztuje (sprawdziłem) około 33 zł. Wiadomo jak to we wszystkich tego typu przypadkach - cenę wyznacza dostępność oraz swoista "unikatowość" polegająca na tymczasowym braku alternatywy. Kiedyś sobie sprawie ten samolocik ale jak wyjdzie w 48 i nie będzie jego cena wyznaczana właśnie na podstawie tych dogmatów bo pewnie zapłacę może i nawet połowę tego co ten. Teraz merytoryka - mam odczucie, że jedyne co mi się spodobało to te owiewki. 2 wersje i całkiem fajnie odlane. Niestety na tym się kończy. Brak nadlewek i baboli na powierzchni to już standard więc nie można chwalić kogoś za coś takiego (zwłaszcza, że to Fujimi). Rażą te "kołki" do łączenia elementów które, jak to już zostało wspomniane trzeba przeorać. Kokpit to już tragedia, a właściwie cała kabina. Mam wrażenie, że ktoś próbował powiększyć wartość modelu otwierając co się da pomijając istotne elementy. Wolał bym porządnie wykonane wnętrze kabiny niż np. otwarte luki na pociski i silnik którego pewnie nie będzie widać. Jak na model takiej firmy i jako nowość to sprawa mizerna... a szkoda.

 

Pozdrawiam

Piotrek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.