Jump to content
robert p

TBM-1 Avenger 1/48 Italeri

Recommended Posts

Witam,

 

Chcę zapoczątkować swoją obecność i wystartować z Avengerem. Będzie to mój drugi w życiu model z tworzywa. Zamiana papieru na plastik wcale nie okazała się taka prosta. Przede wszystkim ze względu na moje nieumiejętności w malowaniu i posługiwaniu się aerografem. O całej reszcie po malowaniu już nie wspomnę. Ale wciągnęło mnie to do tego stopnia, że chyba jednak będę podążać tą drogą.

W przeciwieństwie do pierwszego mojego modelu, wybór drugiego już nie był dyktowany kwestiami finansowymi, które wynikały bardziej z niepewności o słuszności wyboru zmiany niż kwestia posiadania portfela. Drugą zasadniczą kwestią był rozmiar w tej skali, ale nie tylko. Generalnie, to inspiracją do takiego wyboru były jedne z wielu na tym forum, te dwa poniższe warsztaty:

viewtopic.php?t=17108&highlight=avenger

viewtopic.php?f=86&t=28147

Szkoda, że Lucas HS się zatrzymał. Miałbym więcej wzorców.

 

Zawartość pudełka pominę, bo jest już na forum obfotografowana w pierwszym linku powyżej. Do zawartości pudełka dokupiłem maski Montexu SM48041 i blaszki Eduarda FE267+49 267. Nie wiem jak mi to będzie wychodziło, więc decyzję o zakupie 48 482 zostawię na później.

 

A to mój dorobek kilku intensywnych dni pracy:

 

W kadłubie zlikwidowałem wszystkie ślady po wypychaczach. Położyłem podkład z Surface1200, zrobiłem przedcieniowanie i pomalowałem na kolor właściwy C303, trzy cieniutkie warstwy. Dziwny tek kolorek. Po każdej kolejnej warstwie stawał się coraz ciemniejszy. Miałem z tym trochę zabawy by wyszło jednolicie. Po raz pierwszy spróbowałem suchego pędzla i miałem z tym nawet fajną zabawę. Potem GX100 i Vandyke Brown. Na koniec 1:1 GX100 i C182, bo C181 jest za bardzo gloss, a sam C182 jest za bardzo mat. Nad sidoluxem nie mogę zapanować, więc zostawię go na razie do podłogi. Gaśnica malowana aero, bo ten czerwony C003 nie bardzo pod pędzel, jeśli chodzi o krycie. Zawór gaśnicy MC219 ale już spod pędzla, świetne krycie po pierwszym razie. Czarne skrzyneczki i kabelki (C002) malowane pędzlem. Dwie warstwy co godzinę. Jeden element wyszedł trochę pijany. Niestety zobaczyłem to dopiero na zdjęciu i nie bardzo daje się oderwać. Żywica za mocno trzyma, a nie chcę już demolować blaszki. CA muszę się nauczyć kleić. Jeszcze za szybki jest dla mnie. Albo ja za wolny. No cóż, typowe problemy początkującego z dobrym zapłonem.

 

Na razie nie mam wiele do pokazania, ale do śniadania jeszcze trochę czasu, więc jeszcze podziałam. Strasznie mnie korci silniczek i karabinek w wieżyczce.

TBF001.jpg

TBF002.jpg

TBF003.jpg

TBF004.jpg

TBF005.jpg

TBF006.jpg

TBF007.jpg

TBF008.jpg

TBF009.jpg

TBF010.jpg

TBF011.jpg

TBF012.jpg

 

Pozdrawiam

Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

so far so good..

 

Będę zaglądał bo sam mam zamiar zrobić ten model..

 

życzę powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyłączam się do opinii mojego przedmówcy. Początki naprawdę masz dość obiecujące.Warsztat prezentuje się dość schludnie.

 

No cóż, typowe problemy początkującego z dobrym zapłonem.

 

Dobre podejście plus cierpliwość i wszystko będzie ok

 

Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

 

Pozdrawiam

Kornik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Pobawiłem się trochę karabinkiem z wieżyczki. Myślałem, że będzie trudniejsze. Może go jeszcze trochę czymś pobrudzę i poobijam. Chociaż po przymiarkach do oszklenia nie jestem pewien czy wszystko będzie dobrze widoczne. Odciąłem lufę, wywierciłem głęboki otworek w korpusie pod lufę z igły lekarskiej o rozmiarze kalibru 7,65 i trochę większy i płytki na jej osłonę. Zrolowałem blaszkę od Edka i dorobiłem pierścień, by lufa było współosiowa do perforowanej osłony. Lufa i osłona sklejona na żywicę. Potem wszystkie elementy składowe osobno pomalowałem, polakierowałem i zrobiłem washa. Dopiero po tym wszystko posklejałem w całość Tamiya Extra Thin Cement. Na samym końcu wkleiłem lufę z osłoną na żywicę. Nie malowałem, bo blaszka jest czarnawa i wygląda jak oksyda. Przy rolowanie trochę się powycierała, ale daje to fajny efekt zużycia, którego nie do końca oddają zdjęcia. Tą blaszkę pod nogi skleiłem na CA. Ufff, Jakoś się udało. Tymczasem zabrałem się za silniczek. Jak będzie szło po mojej myśli, to może jutro coś pokażę. Póki co korzystam z daru losu i całkowicie wolnego weekendu. Ocenę pozostawiam Wam.

 

TBF013.jpg

TBF014.jpg

TBF015.jpg

TBF016.jpg

TBF017.jpg

TBF018.jpg

TBF019.jpg

TBF020.jpg

TBF021.jpg

 

Pozdrawiam

Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

super to wygląda !

Ta blaszka miała już takie dziurki oryginalnie - czy je robiłeś ?

Jeśli je robiłeś sam - jaką masz technikę ?

I jak zwijasz metal ?

Masz jakieś specjalne narzędzie ?

Dzięki !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, ta blaszka miała już wytrawione otworki.

Blaszkę zawijałem na specjalnych narzędziach zwanych wiertłami, a raczej na ich chwytach. Zaczynam od stosunkowo dużej średnicy, jakieś 10mm i nadaję blaszce wstępne zaokrąglenie na jakimś miękkim podkładzie, np. mata do cięcia. Z tym, że na macie kładę blaszkę i roluję ją mocno dociskając chwytem wiertła. Potem zmniejszam stopniowo zaokrąglenie na coraz mniejszych wiertłach. Aby krawędzie blaszki się należycie zeszły i wyszła rurka, w ostatniej operacji zastosowałem średnicę odrobinę mniejszą niż docelowa średnica rurki, a to z tej przyczyny, że każdy metal ma swoją granicę plastyczności i aby otrzymać konkretny wymiar należy go przegiąć. Do ostatniej operacji doginania dużo lepsza jest lekarska igła bez tego plastikowego chwytu, a to dlatego, że w przeciwieństwie do wiertła, jest na całej swojej długości walcem bez spiralnego ubytku. Chwyty wierteł o tak małej średnicy są po prostu za krótkie do tej długiej blaszki. Im bardziej mniejsza średnica profilowania blaszki, tym bardziej uwidaczniało się liniowe przeginanie blaszki w linii od otworu do otworu wzdłuż blaszki. Ilość przegięć taka sama co rzędów otworków wzdłuż blaszki. Zlikwidowałem ten efekt trzymając zrolowaną blaszkę na igle i na twardym podłożu (szyba) walcując ją chwytem dużego wiertła wzdłuż linii przegięć, czyli oś wzdłużna blaszki była prostopadła do osi wiertła. Nie wiem czy to dobrze wytłumaczyłem jak robiłem.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Blaszkę zawijałem na specjalnych narzędziach zwanych wiertłami

 

 

Dzięki za opis !

 

pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites
so far so good..

 

Oj…wystarczy że życie jest za poważne, więc traktujcie niektóre moje sformułowania z przymrużeniem oka i na luzie. Ale czyż wiertło nie jest narzędziem specjalnym...?

 

Dzięki za opis !

Nie ma za co. To nie mój sposób. Wyczytałem gdzieś w jakimś warsztacie. Spodobało mi się i zastosowałem. U mnie się sprawdziło. W sumie sprawnie i szybko poszło. Dłużej żywica twardniała niż zwijałem.

 

Przyłączam się do opinii mojego przedmówcy. Początki naprawdę masz dość obiecujące.Warsztat prezentuje się dość schludnie.

 

No cóż, typowe problemy początkującego z dobrym zapłonem.

 

Dobre podejście plus cierpliwość i wszystko będzie ok

Dziękuję. Staram się. Na razie tylko tyle umiem.

 

Trzymam kciuki

Czy to znaczy że nic nie będziesz sklejać? Szkoda. Może przemyśl to jeszcze....

 

Chyba skończyłem silniczek, a raczej to co ma go przypominać. W sumie raptem trzy elementy do pomalowania. Tak wyglądał na początku:

TBF022.jpg

ale nie bardzo widział mi się ten mosiądz, więc ostatecznie zrobiłem tak:

TBF023.jpg

TBF024.jpg

TBF025.jpg

TBF026.jpg

Chyba jeszcze trochę pobrudzę te kabelki.

A w międzyczasie jak schły kolejne warstwy, posklejałem do kupy....nie, to nie ładne słowo, więc posklejałem w całość deskę z pedałami....hmmmm....też dziwnie to brzmi.....

TBF027.jpg

TBF028.jpg

TBF029.jpg

 

Zabieram się za fotele i dalsze elementy.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj…wystarczy że życie jest za poważne, więc traktujcie niektóre moje sformułowania z przymrużeniem oka i na luzie. Ale czyż wiertło nie jest narzędziem specjalnym...?

 

Hej, ja to potraktowałem jako żart !

 

PS. jakiej techniki używasz do washa ? tzn. czym łoszujesz (materiały).

 

PS2. masz niezłe tempo

 

PS3. nieźle to wszystko wygląda

 

PS4. Jak tak wygląda Twój drugi plastik - chętnie zobaczyłbym Twoje kartonówki ! Masz jakąś galerię ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,silnik wygląda ciekawie tylko,że w oryginale wygląda troszkę inaczej

630px-Wright_R-2600_1.jpg

Tablica przyrządów też nie jest od TBM1 tylko od TBM3

Avenger%20cockpit%201%20300.jpg

Reszta fajnie wygląda

Share this post


Link to post
Share on other sites
A w międzyczasie jak schły kolejne warstwy, posklejałem do kupy....nie, to nie ładne słowo, więc posklejałem w całość deskę z pedałami....hmmmm....też dziwnie to brzmi.....
Zawsze mozna napisać "Obunożna zmiana kierunku lotu"

A tak serio to idzie ci przepięknie:) Wydaje mi się że "Łosz" na silniku jest ok, ale niech wypowiedza się spece w tej dziedzinie

Share this post


Link to post
Share on other sites
A w międzyczasie jak schły kolejne warstwy, posklejałem do kupy....nie, to nie ładne słowo, więc posklejałem w całość deskę z pedałami....hmmmm....też dziwnie to brzmi.....
Zawsze mozna napisać "Obunożna zmiana kierunku lotu"

A tak serio to idzie ci przepięknie:) Wydaje mi się że "Łosz" na silniku jest ok, ale niech wypowiedza się spece w tej dziedzinie

 

Ostatecznie mógł też napisać, że posklejał w całość deskę z homoseksualistami Przynajmniej lepiej brzmi, a na bank nie chodziło mu o orczyk :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak na początkującego to niżle sobie poczynasz-podoba mi się; robilem dokladnie ten model w 'pędzlu' ale nie ukończylem (mój wówczas roczny syn się z nim rozprawił) zostalo mi dość dużo złomu na pewno będę chciał go kiedyś zbudować

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej, ja to potraktowałem jako żart !

I tak trzymać....

 

PS. jakiej techniki używasz do washa ? tzn. czym łoszujesz (materiały)

Nie bardzo wiem co masz na myśli. Chyba jest tylko jedna technika na łosia. Przynajmniej ja o innych nic nie wiem. A materiały tak jak wszędzie o tym piszą, olejna Van Gogh’a rozcieńczona Sansodor’em i nakładane cienkim pędzelkiem na lakier super błysk.

 

PS2. masz niezłe tempo

Nieprawda. Panicznie boję się tych żółtych paparazzi na drodze, a wtedy najlepiej włączyć turbo, żeby im się zdjęcie rozmazało. A tak na poważnie, to jeszcze cztery dni będę słomianym wdowcem, więc widać efekty. Potem to sam nie wiem jak to będzie z czasem. Więc bawię się tym póki mogę i żyłuję czas jak mogę najbardziej efektowniej. Duże znaczenie ma organizacja. Rozdzieliłem sobie części do malowania na konkretny kolor. Niektórych to nawet całkowicie z ramek nie wycinałem. Odcinałem tylko te łączenia, pod którymi miała być farba

 

PS4. Jak tak wygląda Twój drugi plastik - chętnie zobaczyłbym Twoje kartonówki ! Masz jakąś galerię ?

Ostatni mój model z kartonu zrobiłem w 92. Wtedy to w Naszym cudownym Kraju jeszcze Internetu nie było, a komputery z monitorami mieli wybrańcy losu.

 

Witam,silnik wygląda ciekawie tylko,że w oryginale wygląda troszkę inaczej

Pomyślałem sobie tak, jak wsadzę czarnego kota (cylindry) do ciemnego pokoju (osłony silnika), to go nigdy nie zobaczę, tzn. będę wiedział że tam jest i jak kiedyś wyglądał, ale inni tego nie zobaczą. Ale jak wsadzę jasnego kota do ciemnego pokoju, to zobaczę kota, tylko kot nie będzie wydawał się taki jasny. Poza tym szczegółem masz rację, że oryginał wygląda troszkę inaczej. Grubość i ilość żeberek cylindrów to sprawa wielce umowna i z mocnym przymrużeniem obu gałek. Nijakie popychacze i spętane czymś przewody to również sprawa lekkiego potraktowania.

 

Tablica przyrządów też nie jest od TBM1 tylko od TBM3

Taką dał Edek i taką zrobiłem. A tak ogólnie to oprócz tablicy, to jaka jest różnica między 1 a 3. Nie jestem jeszcze aż tak w temacie, by się jeszcze w tym orientować. Korci mnie by powiedzieć, że jestem zbyt początkującym by się tym na razie przejmować. Może dla niektórych zabrzmi to mało elegancko, ale podobno apetyt rośnie w miarę jedzenia...zatem póki co, moje wysiłki idą w kierunku jakości wykonania, a do odtwarzania takich zgodnych merytorycznie smacznych detali chyba muszę po prostu dojrzeć.

 

Jakieś 14 godzin pracy zaowocowało. W sumie jak się ma totalny spokój i nic człowieka ani nie goni ani nie rozprasza to można efektownie podziałać. Kurcze, podoba mi się to GunzeC. Po pomalowaniu schnie sobie pół godzinki, potem pół godzinki dojrzewa pod żarówką i jedzie się dalej. Wash pod żarówką też jakby szybciej dochodzi do siebie, byle nie za blisko do tej żarówki. Poza tym staram się, aby ten wash od razu mi wyszedł tak, aby go już nie poprawiać ścieraniem, co przy GX100 nie ma żadnych szans znaleźć się w innym miejscu niż w zagłębieniu albo przy ściance. Jak jeszcze trochę potrenuję, to pewnie zupełnie przecieranie wash’a pójdzie do lamusa, dużo na to wskazuje, A na dziś mam dosyć. I dobrze, niech się do jutra wszystko dobrze zwiąże

 

TBF030.jpg

TBF031.jpg

TBF032.jpg

TBF033.jpg

 

Bałem się z początku tego suchego pędzla, ale okazało się to prymitywnie łatwe.

 

TBF034.jpg

TBF035.jpg

TBF036.jpg

TBF037.jpg

TBF038.jpg

TBF039.jpg

TBF040.jpg

TBF041.jpg

TBF042.jpg

TBF043.jpg

TBF044.jpg

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

PS. jakiej techniki używasz do washa ? tzn. czym łoszujesz (materiały)

 

Nie bardzo wiem co masz na myśli. Chyba jest tylko jedna technika na łosia. Przynajmniej ja o innych nic nie wiem. A materiały tak jak wszędzie o tym piszą, olejna Van Gogh’a rozcieńczona Sansodor’em i nakładane cienkim pędzelkiem na lakier super błysk.

 

 

Siema,

dokładnie o to mi chodziło. Dzięki za odpowiedź.

 

Twój model (a przede wszystkim malowanie) wygląda wspaniale

 

pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy to znaczy że nic nie będziesz sklejać? Szkoda. Może przemyśl to jeszcze....

 

Spokojnie. Dwa projekty są aktualnie na warsztacie, z czego jeden na ukończeniu. Niestety ilość czasu ograniczona, bo w toku są również przygotowania do ślubu

 

Jak na razie to w Twoim Avengerze tylko tablica ma trochę dziwną, chropowatą fakturę. Reszta wygląda całkiem fajnie. Tylko patrzeć jak zamkniesz kadłub i zabierzesz się za malowanie.

 

Pozdrawiam

Kornik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety ilość czasu ograniczona

Obawiam się, że nie długo u mnie będzie dokładnie to samo

 

Jak na razie to w Twoim Avengerze tylko tablica ma trochę dziwną, chropowatą fakturę

Taka malowana blaszka od Edka. Wydaje się, że te barwione blaszki robione są techniką sitodruku, bo w nieznacznym powiększeniu można zobaczyć piksele, stąd wrażenie chropowatej faktury. Ale pod palcem to gładka jest.

 

Muszę napisać sprostowanie. Gdzieś wyżej napisałem, że w górnej wieżyczce jest kaliber 7,62. Pomyliło mi się z dolnym strzelcem. W wieżyczce jest zamontowany km 0,5 cala czyli 12,7mm i jako lufę zastosowałem igłę o średnicy zewnętrznej 0,6mm, otwór ma ok. 0,3mm, więc jest tylko 0,035mm większy. Kaliber 7,62 po przeskalowaniu powinien mieć otworek 0,16mm, to dałem igłę od insuliny, która ma średnicę zewnętrzną 0,3mm; drucik 0,1mm wchodzi w otwór, a 0,2 nie wchodzi, więc jest w miarę OK.

 

Dziś wystrugałem km dolnego strzelca. Fabryczny wglądał tak:

 

TBF045.jpg

 

to go przerobiłem, podobnie jak górny. Nie wiem jak się fachowo nazywa takie zwiększenie średnicy na końcu osłony lufy, a’la Rumcajs, a które zrobiłem też z igły o bardzo zbliżonej średnicy do tej z zestawu. Otwór igły był tylko za mały i ażurowa osłona lufy nie chciała wejść i musiałem tą wredną w obróbce stal nierdzewną rozwiercić. Teraz km wygląda tak:

 

TBF046.jpg

TBF047.jpg

TBF048.jpg

TBF049.jpg

TBF050.jpg

TBF051.jpg

TBF052.jpg

 

Pomalowany natryskowo metal gun Pactry, rozcieńczoną Mr. Leveling Thinner

 

A że zostało mi trochę czasu, to na szybko zrobiłem takie cóś:

 

TBF053.jpg

 

Jeszcze nie wiem po co to, ale mi się podoba pomysł tego czegoś, czego nie będzie widać, więc nawet nie malowałem tego czegoś, bo farby szkoda. A i tak biały kolorek tego cosia będzie pasować do tylnego kółeczka, które sobie schnie i nawet nie wie jakiego będzie miało wyuzdanego sąsiada, chociaż w tym przypadku to bardziej pasowałaby sąsiadka.....

 

Brakujące elementy w dopracowaniu

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety ilość czasu ograniczona, bo w toku są również przygotowania do ślubu

 

Yes Yes Yes nie tylko mnie to dopadło

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mógłbyś mi zrobić zdjęcie luku bombowego a dokładnie tej tylniej części gdzie ma być szybka ? Jak to wkleiłeś bo u mnie za cholerę nie chce pasować do reszty kadłuba. Może coś źle wkleiłem ? Z góry wielkie dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

A o którą szybkę z tyłu masz na myśli, tą od strzelca, czy z wizjerem na luk bombowy? Mnie też nie chce się dobrze złożyć kadłub. Coś mi gdzieś pręży ale z przodu tam gdzie pilot i komora silnika, albo przednia część luku bombowego. A najfajniejsza zabawa polega na tym, że za diabła nie mogę tego zlokalizować.

 

bo u mnie za cholerę nie chce pasować do reszty kadłuba

Robisz Avengera????? Nie bądź taki. Bądź Modelarz i pokarz coś. No co Ty, sam chcesz robić....?

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

tą od wizjera na luk bombowy. Dobra zrobię kilka zdjęć i wrzucę. W ogóle ta instrukcja od Italeri to porażka... Ma ktoś może od Accurate Miniatures ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie zapowiadane kółko ogonowe.

 

TBF054.jpg

TBF055.jpg

TBF056.jpg

TBF057-.jpg

 

tą od wizjera na luk bombowy

U mnie jest jakby OK. Tył dobrze spasowany. Problem nadal mam z nie schodzącym się przodem. Jutro pokażę całość przed złożeniem kadłuba, jak mi się uda całość dopasować. Ten plastik jakiś taki miękki i gibki, może masz gdzieś spaczony. Ktoś gdzieś pisał, że miał model cały zwichrowany, jakby dostał kiedyś temperatury i się trochę poskręcał, co może być całkiem realne przy tym tworzywie. Sprawdź skrzydła, czy dobrze do siebie pasują połówki. Z tego co wiem, to problematyczna jest również wieżyczka. Ale optymistą jestem, niepoprawnym optymistą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spasowanie skrzydeł jest ok. Już Skleiłem i pomalowałem ale muszę to zmyć i od nowa pomalować bo zapomniałem o podkładzie i farba odchodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udało mi się w końcu zlokalizować problematyczne miejsce uniemożliwiające złożenie kadłuba. Na pierwszym zdjęciu widać, gdzie musiałem poskrobać. Boczne powierzchnie podłóg, tam gdzie nie ma farby. Całe szczęście, że ubytek materiału nie jest widoczny zarówno od strony kokpitu jak i luku bombowego. Kadłub złożony i się skleja. Bałem się go zostawić na noc w obawie, że może się coś samo rozpasować. Może dziś uda mi się go poszpachlować. Ostatnie fotki przed złożeniem. Od jutra niestety będę miał z czasem pod górkę.

 

TBF058.jpg

TBF059.jpg

TBF060.jpg

TBF061.jpg

TBF062.jpg

TBF063.jpg

TBF064.jpg

TBF065.jpg

TBF066.jpg

TBF067.jpg

TBF068.jpg

TBF069.jpg

 

Jestem ciekaw Waszych opinii, konstruktywnych uwag, itp.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwag brak, robota ok! Ładnie wygląda suchopędzlowanie na krawędziach np. podłokietników

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.