Jump to content

SMS "Baden"-1:100 by Pawlik


pawlik
 Share

Recommended Posts

Jakiś czas się zastanawiałem, czy dać na "Modelworku" relację z moich wypocin. Były za i przeciw. Ale może ktoś zaczynający w dziedzinie RC coś na tym skorzysta. No fakt są inne fora czysto RC. Robię to dla siebie, dla własnej przyjemności, radochy, dla zdrowia i może dla zainspirowania innych. Chciałbym na wstępie podziękować za pomoc i wyrozumiałość: Piterpanzerowi, ZzB, Łosiu, Barlogowi i innym nie będącym na forum z kraju i zagranicy za doping i pomoc. Proszę o wybaczenie jeśli kogoś pominąłem, to niezamierzone. Zaczynałem relację na forum małej modelarni jakiś czas temu, gdzie było miło spokojnie i nikt nie szukał zaczepki . Myślę, że nie będę żałował tego kroku ale to już czas pokaże. Na wstępie także wielkie dzięki dla "naczialstwa" modelworku za pomoc przy fotkach i ogarnięciu tego wszystkiego. Będę po kawałku dodawał stare posty z forum tamtej modelarni i pracował nad nowymi z czasem jak coś dalej powstanie. A zaczęło się tak.... (prawie jak wstęp do bajki dla dzieci z przedszkola wybaczcie )

Jak będą jakieś pytania to odpowiedzi na nie będę robił kolorkiem, żeby nie bałaganić i nie zacierać śladów i różnic między starym i nowym tekstem

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 207
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

sms BADEN 1:100

Mam zamiar dokonać tego wyczynu i zbudować samemu od początku do końca modelik tego okrętu z okresu pierwszej wojny światowej. Czy mi się uda? czas zweryfikuje. Robię próbę z fotosikiem czy dam radę zamieścić zdjęcie czy też nie. Jestem komputerowym analfabetą. A okręt w oryginale wyglądał tak.

a001f8550ee2956bm.jpg

48f8624454c4945cm.jpg

 

Zawsze podobały mi się dawne okręty dymiące porządnie z komina. Mój wybór padł na "Badena", może dlatego że wybudowano go w stoczni w Gdańsku, a może nie tylko z tego powodu. Ładna sylwetka, nowoczesne rozwiązania jak na owe czasy. Długość kadłuba do zaakceptowania jak na moje warunki.

Link to comment
Share on other sites

Prace idą pełną parą, można powiedzieć. Ciekawe jak będzie dalej. Wykorzystuję pomysł pana Tomasza z innego forum, którego pozdrawiam! No mam kilka modyfikacji, swoich pomysłów no i takie a nie inne możliwości. Robię tak, bo wydaje mi się to akurat w danym momencie pracy najdogodniejsze i najbardziej ekonomiczne. Przykładowo powycinałem wręgi z połówek, bo mam mało polistyrenu. Akurat dobrze się je tzn. te połowy układa i wycina i mniej odpadu jest, to takie układanie puzzla, ale w jednej połowie wręgi udaje się czasem wpasować 4-5 mniejszych.

Następny etap. Przyklejam wręgi do wzdłużnicy. Te małe kwadraciki mają kąt prosty, by to wszystko trzymało "pion i poziom" . Wyciąłem wręgi tak by miały wspólna podstawę i dały się do deski montażowej "przyczepić". No i montuję dalej.

I tak to wygląda w całości na tym etapie. Przyznam, że sporo kleju idzie, ale jeśli inaczej się nie da, to trzeba ponieść te koszty . Arkusz polistyrenu zależnie od grubości w hurtowni (nie wiem czy jeszcze istnieje rok temu jeszcze była)100cm na 100cm kosztuje ok. bo akurat nie mam cennika pod ręką 29 zł. Ja w tym momencie wykorzystuje 2mm,na wręgi klejony podwójnie czyli 4mm.Na allegro ceny są wyższe i się nie opłaca tam kupować. Na poszycie dam 2mm polistyren.

e70dd04372cdbce4m.jpg 9817d579c4750f0am.jpg 5b0ba54fc8614c58m.jpg 3d8d752c99d4b256m.jpg 2307f269c49fa62dm.jpg 6a5b004304ce8865m.jpg b169fd13c88b77afm.jpg cce9d0208103a46dm.jpg

Link to comment
Share on other sites

Część następna.Trzeba sobie naciąć listewek na poszycie burt i dna kadłuba. No na większe połacie prostego dna czy burt należy mieć szerokie i duże kawałki. To okręt stary więc i okrągłości w nim więcej niż w nowoczesnych jednostkach. Chodzi o kadłub, nie o nadbudówki w tym momencie.

Jedziemy dalej, wiercimy otwory na wały.

Oklejamy sobie dno i burty, po trochu z lewej burty i za chwilę z prawej burty. Równomiernie.

Pokłady przygotowane do wycięcia.

Mój sposób na przymocowanie szkieletu kadłuba do deski montażowej aby trzymał się prosto i nie wichrował w lewo czy prawo przy oklejaniu. Ponacinałem też polistyren tak by po zdjęciu było mniej odcinania zbędnej części wyrównującej poziom,od części na której będzie leżał pokład.

1d1a25dcdfa3e7dem.jpg fe7ec6c7d0eec29bm.jpg d4d748b2f984f120m.jpg 2167cd910359fe74m.jpg

He , ciekawe skojarzenie. Ktoś kiedyś porównał tą fotkę do szkieletu wieloryba.

Link to comment
Share on other sites

Ciąg dalszy oklejania. Wielu mi mówi, że zasuwam z budową jakby mnie śmierć goniła..... No tak po prawdzie jak się jest na rencie, to jest trochę czasu więcej mimo bycia gosposią w domu i latania po doktorach. Oklejamy dalej po trochu, raz lewa burta raz prawa i tak symetrycznie jedziemy dalej .

Wykorzystuję do przytrzymania ściski sprężynowe, nie było w pewnym markecie mniejszych, no to takie kupiłem .

Szparki zapycham szpachlą, akurat w tym wypadku, polskiego producenta, na razie próbka. Od środka też dam trochę jak trzeba będzie. Myślę że dwie warstwy wystarczą. Pierwsza zapychająco-wyrównująca, druga jakby gdzieś coś wylazło po pierwszej. Ludzki paluch jest w takich wypadkach niezastąpiony! Próbowałem małą szpachelką ale kiepsko szło. Na czubek palucha szpachla i ruchami okrężnymi pięknie wchodzi, nie zostaje na szpachelce. Fajnie idzie. No paluch do oskrobania po pracy

No i tak to wygląda.

 

 

075ea7f6e8eb9f90m.jpg d6f338f284885d40m.jpg 1adc61643b056adam.jpg 0510edfe9805989bm.jpg c78141196d786e1bm.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ooooo - ciekawa skorupa Popatrzymy , jak wyjdzie
Mam nadzieję że dobrze
Bardzo ciekawie się zapowiada

 

Pozdrawiam

To się jeszcze okaże jak za "te" tortury forumowicze mnie nie przeciągną pod stępką

Podziwiam, budowa od podstaw, RC i w dodatku I WW. Szacuneczek

No większość to druga wojenka ,trochę nowoczesności to i temacik najmniej popularny ,ot udało mi się wstrzelić

No nareszcie
Co? że się dałem namówić? było więcej wiercących dziure w brzuchu
Link to comment
Share on other sites

No nie miałem takiego zamiaru żeby rozwalać , a ostrzegałem Okonka że mogę "bigosu" narobić na forum ! ,ale cieszę się że chociaż ktoś to czyta . Dzięki Michał15 i zapraszam na widownię.

 

Jedziemy dalej z robotą!Teraz stery, wały w obudowie i smarowanie wału. Części składowe kilka rurek odpowiedniej długości i Fi w mm. Coś tam miałem coś się dokupiło coś dostało od dobrego kumpla i mam. No to wyliczanka. Okręcik ma trzy śruby napędowe czyli potrzebne w tym akurat wypadku 3 kawałki rurki mosiężnej fi wew.4,0mm i zew. 5mm po ok 30-35cm wiadomo im wał krótszy tym lepszy, mniej wibracji tarcia itd . Nadmiar się obetnie kawałek miedzianej a lepiej mosiężnej lub teflonowej wstawki do grubszej rurki w której będzie smar nieprzepuszczający do wnętrza kadłuba wody i smarujący części obracające się czyli wał i jego osłonę.Grubsza rurka ma 10mm akurat taką miałem mogła być trochę mniejsza w sensie fi ale z czego mam z tego robię i nie wybrzydzam. No i kawałek drutu o przekroju kwadratowym,pasujący do wnętrza grubszej rurki i zewnętrza małej czyli osłony wału.

Można sobie to wypiłować pilnikiem albo jak ja poszedłem do byłej firmy i na walcarce jubilerskiej kawałkowi pręta mosiężnego chyba fi 5 lub 4mm nadałem kształt w przekroju kwadratowy. Potem nawinąłem na wiertło o odpowiednim fi i przeciąłem tak powstałą "sprężynkę" piłką włosowa do metalu.No i doprowadzenie smaru to rurka fi 5mm . W grubszej trzeba nawiercić sobie otworek żeby było przejście do grubszej rurki dla smaru . No to chyba tyle i nic nie zapomniałem.

 

0b2cbef7cee38ccbm.jpg ec5d1a7b6ae5b304m.jpg 3919f36d784d4d22m.jpg

Link to comment
Share on other sites

Pełen szacun

Dzięki! Jeśli sobie zasłużę i dadzą rade forumowicze czytać i oglądać to co wytworzę, bo jak nie to zawisnę na rei za zanudzenie ludu modelarskiego

Link to comment
Share on other sites

Do lutowania można użyć dobrej mocno grzejącej lutownicy,albo palnika na gaz propan-butan, lutem może być cyna lub lut srebrny jak w moim przypadku albo mosiężny. Można to wszystko dostać w marketach budowlanych i lut srebrny i mosiężny i nawet miedziany widziałem. Trzeba zwrócić uwagę by temperatura topienia się takiego lutu była jak najniższa. No ja z ty problemu nie mam bo jako złotnik -jubiler na rencie sam sobie robię luty jakie chce bez problemu zrobię.

Dla ułatwienia lutowania nadziałem to wsio na pręt stalowy fi4mm aby nie latało przy lutowaniu i prosto wyszło takiego prętu nie palonego użyję na wał napędowy to nierdzewka zatem w wodzie nic mu się nie stanie. Można też jak się ma użyć pręt mosiężny na wał ale mam za krótki jeden kawałek, dwa by wyszły ale trzeci może być za krótki. Ale o tym potem. Całość po lutowaniu zagotowałem w kwasku cytrynowym spożywczym aby oczyścić z topnika i aby łatwiej się przeszlifowało jakieś nadlewy lutu czy nierówności dla estetów . Stery do przeróbki. Kupione w sklepiku nie nadają się kształt do d... plaskate itd. No to kawałek blachy mosiężnej 0,5mm i rysujemy sobie stery wycinamy nożyczkami ,nie ruszać żony starsi lub mamy młodzi ludzie,bo opierniczą i będą tępe trzeba mieć jakieś swoje. No to zaginamy, lutujemy, gotujemy w kasku cytrynowym i wklejamy po uprzednim sprawdzeniu wymiary i kształtu i w moim wypadku lekkim zeszlifowaniu końca prętu wychodzącego z płetwy sterowej,bo był za gruby ,klejem dwuskładnikowym szybko czy wolno wiążącym firmy obojętnej. Całość szlifujemy na koniec pilnikiem grubsze nierówności i wygładzamy papierem ściernym. No i mamy porządne stery.

O spodu płetwy sterowej lutujemy też kawałeczek blaszki aby nam klej nie wyciekł przy wklejaniu ,no i żeby to porządnie wyglądało!Od góry nie trzeba no chyba że ktoś psychopata esteta, wystarczy wypełnić klejem po brzeg ,nadmiar zeszlifować i gra!

 

954235744c8efd21m.jpg 077f47b67ef9d9b4m.jpg f1b8103053472688m.jpg 9ada9e9662e4e620m.jpg

Link to comment
Share on other sites

No to skoro mamy stery , to by trzeba je gdzieś umiejscowić. Zatem co nieco trzeba wzmocnić wręgę tam , gdzie wypada umiejscowić stery według planów.Kilka kawałków polistyrenu sklejonych razem ,przyklejonych w odpowiednim miejscu i nawierconych lekko pod kątem jak w planach okrętu. Nadmiar wycina się szlifuje,tak by poszycie kadłuba dało się w tym miejscu położyć. Fotki pokazują po kolei jak to zrobiłem.

No i tak to wygląda :-) . Klej mi się skończył i chwilowo będzie przerwa w relacji .Funduszy ciut mało i polistyrenu mało , ale dotnę z tego co jest i za jakiś czas dalsza relacja. Cięcie też trochę czasu zajmie,no ale forumowicze znajdą na pewno ciekawsze relacje. Następnym razem wstawię wręgę do której poprzykręcam silniki z przekładniami i pewnie trzeba będzie powstawiać rurki na wały i je obudować. No , ale jeden mały kłopot wynikł , skrzywiły się przy klejeniu dwie wręgi , jedna na dziobie , to już skorygowane i druga akurat ta , gdzie wypadło mi montować silniki z przekładniami! Pech , ale co tam i na to jest rada. .

 

7dc64208c5a06611m.jpg 273be61ea92f51fem.jpg ef349a43554b2828m.jpg

0058f6f397bb6d5fm.jpg ab57889fdaf2d6cem.jpg

Link to comment
Share on other sites

Posłużę się cytatem z autora wątku:

"Trzeba coś robić czego ten chudziutki nie zrobi "

Oj, udało Ci się, Panie Bracie, udało Zapowiada się jedna z najciekawszych relacji na forum

Link to comment
Share on other sites

No bez przesady, mnie to zawsze najbardziej ciekawi jak dają rade robić te maluchy w 700-ce . Przyznam że kiedyś popełniłem kilka w sumie chyba 5 sztuk w tym dwie z blaszkami ,ale gałki oczne już nie te i ciągle podglądam jak to tworzą inni na forum. A "chudziutki" to pewnie i tak mnie przeskoczy ubootem 1:35 albo jakim Z-30 lub "Altmarkiem" .Może bazę w Loriet całą zrobi ,ma chłop pomysłów pełno. Zatem może być ciekawiej na forum.

Link to comment
Share on other sites

Rurka owinięta papierem ,aby się polistyren nie przykleił do metalu. Podejrzewam , że w sumie to by się nie skleił za mocno , ale jak szpachli trochę dałem i kleju. No na razie to musi być jeszcze rozbierane. Jak widać na fotografii środkowy wał będzie robiony. Po oklejany polistyrenem ,tworzy rurkę. No i ta rurka będzie przyklejona w odpowiednim miejscu na kadłubku. Pouzupełnia się resztę polistyrenem i szpachlą. Dalsze fotki i co dalej to może jutro lub za dzień , dwa.Pozdrawiam wszystkich podglądaczy.

 

c0a2eab04d2962d6m.jpg 0b46be9140f784e4m.jpg 0dbd95666f9bf48dm.jpg

Link to comment
Share on other sites

Tempo jako takie było ,no nie za wolne i nie za szybkie.Przy niektórych relacjach niemal jak Wincenty Pstrowski (przodownik pracy socjalistycznej, 300% normy w czasach wczesnej komuny) chwilami się czułem ,ale nic dziwnego renta mimo że latam po lekarzach to jednak jest czas na to moje najlepsze lekarstwo na wszystko . No co do jakości trochę brakuje ale staram się .

Link to comment
Share on other sites

Dokleiłem klocki na dziobie i rufie kadłubka. Niestety fotki z dziobu nie udało się zrobić bo baterie w aparacie padły a żona z "berła władzy" czyli pilota tv nie dała ,broniła jak lwica . Prace powoli postępują. Kadłub po kawałku dostaje poszycie. Teraz trudny etap.Poszycie rufy tam gdzie wały i wszelakie "górki" i "dolinki". Ale tym też zanudzę forumowiczów ,bez obaw

 

5aa48302643f9d9dm.jpg b112096a08e512d0m.jpg ccfee2e02a42e9aam.jpg

40dc7b419a96fb5bm.jpg b263524d98d77879m.jpg

 

Czas,którego wiecznie brakuje. No mnie nie brakuje,może w innym sensie to brak... jak się jest na rencie ze względów zdrowotnych,to jest czas na budowę, gorzej trochę z materiałem to mnie hamuje i spowalnia. Niedawno kleju mi zabrakło i polistyrenu.Dobrych kumpli i przyjaciół poznaje się w biedzie.Miałem parę propozycji dostawy kleju. Jako że kasy u mnie praktycznie nie ma,kilka odpadło. Życzę wam młodszym i starszym takiego przyjaciela jak ja mam z lat młodości. Z drugiego końca Polski,przysłał mi 4 tubki kleju w pudełku wykonanym z polistyrenu z takiej grubości jak potrzebuję o wymiarach około 25 na 35cm.4 tubki to mogły przyjść w kopercie.Jak mu wysłałem list że wystarczyło w kopercie to napisał że mogły się pognieść więc solidnie opakował..... . Kasa to nie wszystko,szczerze mówiąc w gardle miałem "kluchę" i staremu chłopu łzy się cisnęły do oczu. No to tak trochę niezwiązane z tematem budowy.

Link to comment
Share on other sites

Obleciałem wszystkich doktorów których musiałem w tym tygodniu,zatem jedziemy z koksem jak to mówią,zima tuż tuż! Dziś jak zaoszczędzić trochę kasy i samemu wystrugać śrubę napędową do statku czy okrętu. Na fotce jest to co potrzeba i poszczególne etapy i kilka sposobów. Razu pewnego (zaczynam jak stary dziadek opowiadanie bajek ) potrzebowałem śrubę do okręciku,no to walę do tokarza-frezera i pytam ile by to itd. Jak mi strzelił ceną między oczki to pociemniało. Tu powinienem napisać co mu odpowiedziałem,ale uszy by zwiędły itd , bo młodzież czyta. W każdym domu są niepotrzebne klucze z mosiądzu do kłódek lub zamków których nie ma, albo jakiś kawałek grubszej blaszki mosiężnej.Jeden klucz jest nacięty już mniej więcej tak jak wygląda łopata śruby,no wiadomo górną część się odcina .Można różne rozmiary zrobić jaki komu potrzebny. W sklepach są nakrętki ozdobne nagwintowane nr 2 i 3 na focie. Fi bywa różne.Albo uchwyty meblowe nr.6 . No to przykładowo nakrętka nr2 na fotografii opiłować sześciokątne zakończenie,dolutować 3-4 łopaty z mosiężnej blaszki i śruba gotowa.Podobnie nr.3 ,tu albo opiłować i dolutować albo, jeśli większe fi potrzebne na odpowiedniej wielkości wiertle zrobić kawałek rurki z blaszki dolutować do kulki i z tyłu wsadzić dopiłowaną nakrętkę mosiężną nakręconą na stalową śrubkę (przy lutowaniu się to wszystko nie połączy tzn. stalowa śrubka z resztą ),dolutować łopaty śruby i gotowe. No wiadomo trzeba równiutko ustawić przed lutowaniem. Nr4 to rurka z mosiądzu zaklepana z jednego końca kilka nakrętek z mosiądzu na stalowej śrubce wlutowane ,do tego łopaty śruby dolutować i jest. Nr5 to gotowa śruba do holownika zrobiona jedną z metod jakie opisałem myślę że dość zrozumiale ,choć z tym to mam czasem problem wolę jak to mówią na żywca pokazać niż pisać. Wiadomo są tacy co to wolą kupić za 20-30 czy 50 a nawet więcej zł gotowce . Ostatnio zrobiłem dobremu kumplowi śrubę kilku łopatową do nowoczesnego okrętu podwodnego , Gęba mu się śmiała bo zaoszczędził mnóstwo kasy.No niestety fotki tej śruby nie mam więc musicie forumowicze uwierzyć na słowo.Można wszystko zrobić tylko trzeba chcieć.

Orłem w robieniu fotek to ja nie jestem ale chyba widać o co chodzi :-)

2627c90b390772a1m.jpg b615682f6b179ac7m.jpg 97ab429d667dfc6bm.jpg

e19793acf851d342m.jpg 152e743f5948a416m.jpg

Link to comment
Share on other sites

Kopareczka opada , to co tutaj prezentujesz to jest modelarstwo przez duże M

pięknie to wszystko wygląda.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.