Jump to content

Pz I Ausf A Tristar 1:35 "A lato było piękne..."


Recommended Posts

Klasa 2 - Pojazdy wojskowe

Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego

Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych

 

Witam.

 

Na konkurs zimowy się nie załapałem z powodu lenistwa i braku pomysłu na model, lecz wraz z letnim konkursem postanowiłem się zrehabilitować i możliwe, że zrobię dwa modele z podstawkami. To tyle tytułem wstępu, czas na część właściwą.

 

Lato... lato to czas odpoczynku, zabawy, wspaniałych wspomnień, siedzenia do późna w noc. Przygrzewające słońce daje energię i motywację do aktywności takich na przykład:

 

„Wyścig do Morza”

Fina%20bdquoWycigu%20do%20Morzardquo%20na%20stadionie%20Polonii%20przy%20ul.%20Konwiktorskiej%20ndash%20lipiec%201939%20r.%20fot.%20ADM_zps1vdm228z.jpg

 

Czy odpoczynek na kąpielisku miejskim

basenie%20przy%20ul.%20azienkowskiej%20w%20Warszawie%20lipiec%201939%20r._zpszzxfnzlm.jpg

 

Lecz w 1939 roku koniec lata zwiastował coś gorszego niż powrót do szkoły, czy nadejście burzliwej, jesiennej pogody. Był to czas innej burzy, a raczej Burzy, pełnej błyskawic. Był to czas Blizkrieg'u.

 

Coś wisiało w powietrzu od dłuższego czasu:

Gazeta%20Gdynska%20nr%20199%20-%2031.08.1939%20-%203_zps4vmw31ym.jpg

Gazeta%20Gdynska%20nr%20199%20-%2031.08.1939%20-%201c_zps08iixowq.jpg

w%20Warszawie%20nastroacutej%20pogodny_zpsy3n3meyf.png

 

Niepokoje rosły wśród ludności i polityków w całej Europie. Gdzieś pomiędzy wspaniałymi momentami na łonie natury czaiła się niepewność o dzień jutrzejszy. "A może to będzie nasze ostatnie lato? Trzeba je wykorzystać, przecież jest takie ciepłe". Taka myśl zapewne pojawiała się w głowie niejednej osoby, która śledziła sytuację za zachodnią granicą. I niestety te osoby miały rację

z16566248V-Slowo--publikuje-odezwe-prezydenta-Ignacego-Mosci_zpszlkpbtlc.jpg

 

https://www.youtube.com/watch?v=K794j3xBNc4

 

"A więc wojna..."

Jednym z pierwszych celów Trzeciej Rzeszy był atak na Wojskową Składnice Tranzytową na Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein. O tym wydarzeniu napisał pieśń Konstanty Ildefons Gałczyński. I pieśń ta oraz zawarte w niej słowa były dla mnie inspiracją do stworzenia modelu czołgu Panzer I przemierzającego wrzosowisko latem 1939 roku, "A lato było piekne tego roku" i "...na ziemi [...] było tyle wrzosu na bukiety"

 

Dla przypomnienia pieśń

 

Konstanty Ildefons Gałczyński "Pieśń o żołnierzach z Westerplatte"

 

 

Kiedy się wypełniły dni

i przyszło zginąć latem,

prosto do nieba czwórkami szli

żołnierze z Westerplatte.

 

( A lato było piękne tego roku ).

 

I tak śpiewali: Ach, to nic,

że tak bolały rany,

bo jakże słodko teraz iść

na te niebiańskie polany.

 

( A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety ).

 

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,

gwiżdżąc na szwabską armatę,

teraz wznosimy się wśród chmur,

żołnierze z Westerplatte.

 

I ci, co dobry mają wzrok

i słuch, słyszeli pono,

jak dudni w chmurach równy krok

Morskiego Batalionu.

 

I śpiew słyszano taki: - By

słoneczny czas wyzyskać,

będziemy grzać się w ciepłe dni

na rajskich wrzosowiskach.

 

Lecz gdy wiatr zimny będzie dął,

i smutek krążył światem,

w środek Warszawy spłyniemy w dół,

żołnierze z Westerplatte.

 

Jak już wcześniej wspomniałem od zachodu zbliżała się Burza pełna nafaszerowanych ideologią nienawiści ludzi jak i zabójczego sprzętu. Zdawało się nic ich nie powstrzymać. Parli do przodu jak huragan zwalniając raz na jakiś czas napotykając po drodze przeszkody. Wśród tej nawałnicy znajdował się niewielki, jak na późniejsze standardy, pojazd. Był to Panzer I. Kampania wrześniowa jak i później francuska były to pierwsze i ostatnie momenty kiedy ta maszyna przedstawiała wartość bojową. Z upływem miesięcy i rozwoju, była odsuwana coraz bardziej w cień Panzer IV, czy chociażby Tygrysów i Panter. Więc postanowiłem, że to własnie on pojawi się tutaj w ramach przypomnienia. Bo w początkowej fazie wojny błyskawicznej odegrał nie małą rolę.

 

Po tym krótkim zarysie sytuacji nadszedł czas na prezentację modelu.

IMG_7668_zpsanltskj2.jpg

IMG_7681_zpseyaoj5ws.jpg

IMG_7680_zps5jviy0t1.jpg

IMG_7677_zpsiws4xc2z.jpg

IMG_7676_zps8cosiutn.jpg

IMG_7673_zpsahojksa4.jpg

IMG_7671_zpsvwivlrp0.jpg

IMG_7670_zpsspd87ti4.jpg

 

Model będę robił raczej prosto z pudła. Może jak mi starczy finansów to dokupię friule i metalowe lufy.

 

Pozdrawiam

Mel

Link to comment
Share on other sites

Bardzo, bardzo fajne rozpoczęcie wątku warsztatowego.

Friule, friulami, ale myślę, że lufy karabinów warto wymienić.

 

Kampania wrześniowa jak i później francuska były to pierwsze i ostatnie momenty kiedy ta maszyna przedstawiała wartość bojową.

... nie zapominajmy o wojnie domowej w Hiszpanii!

 

Pozdrowienia!

Link to comment
Share on other sites

Bardzo ładny ( mam na myśli wykonanie) wybrałeś, wstęp do warsztatu również ciekawy, więc czekamy na dalsze wpisy

Jeśli chodzi o friule, to polecam, na tym zawieszeniu świetnie wyglądają, tak wyszło w moim:

IMG_0930_zpsaf3ffd02.jpg

Link to comment
Share on other sites

Friule są fajne, z reguły je montuję. Już nie pamiętam jak jakość tych plastikowych z Tristar.

... ale myślę, że lufy karabinów warto wymienić.

Pamiętaj że ten czołg miał montowane MG-13, jak narazie nigdzie na rynku nie trafiłem na metalowe lufy do tych KM-ów. Pod żadnym pozorem nie montuj MG-34.

 

Ogólnie model ładny, sam też go lepiłem. Warsztat jest gdzieś na forum.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo, bardzo fajne rozpoczęcie wątku warsztatowego.

Friule, friulami, ale myślę, że lufy karabinów warto wymienić.

 

Kampania wrześniowa jak i później francuska były to pierwsze i ostatnie momenty kiedy ta maszyna przedstawiała wartość bojową.

... nie zapominajmy o wojnie domowej w Hiszpanii!

 

Pozdrowienia!

 

Ahhh... Hiszpania zawsze jakoś kojarzy mi się tylko z Luftwaffe ;P No, ale masz rację ;)

 

Bardzo ładny ( mam na myśli wykonanie) wybrałeś, wstęp do warsztatu również ciekawy, więc czekamy na dalsze wpisy

Jeśli chodzi o friule, to polecam, na tym zawieszeniu świetnie wyglądają, tak wyszło w moim:

IMG_0930_zpsaf3ffd02.jpg

Friule są fajne, z reguły je montuję. Już nie pamiętam jak jakość tych plastikowych z Tristar.
... ale myślę' date=' że lufy karabinów warto wymienić. [/quote']

Pamiętaj że ten czołg miał montowane MG-13, jak narazie nigdzie na rynku nie trafiłem na metalowe lufy do tych KM-ów. Pod żadnym pozorem nie montuj MG-34.

 

Ogólnie model ładny, sam też go lepiłem. Warsztat jest gdzieś na forum.

 

Co do friuli to się jeszcze zastanowię. Zobaczę najpierw, czy będzie mi się chciało bawić z tristarowymi ogniwkami. Jak przerośnie to moje nerwy, to zamówię friule. A co do metalowych luf MG, to szukałem jakiś czas temu i właśnie nie mogłem znaleźć. Zastanawiałem się dlaczego, a tu się okazuje, że jednak prawdopodobnie ich nie ma ;P

 

Zapowiada się ciekawie - będę zaglądał

Z tymi wrzosami to pomyśl potem o jakiejś nastrojowej dioramce

 

Niestety o dioramie mogę zapomnieć. Tak jak model może mi się jakoś znośnie udać, to z figurkami wciąż walczę i za cholere mi nie idzie. Boję się, że ewentualny manekin może popsuć całość. Pod Panzera planuję zrobić odpowiednich rozmiarów podstawkę, aby nie była za mała, ale też żeby model nie "zginął" na zbyt dużej powierzchni.

 

A teraz tak ogólnie.

Dzięki za słowa uznania za wstęp. Będę starał się w każdym poście z modelem dorzucać coś ekstra w formie zdjęć, czy jakichś historyjek, o ile coś znajdę. A może sam coś wymyślę? ;P

 

Mam nadzieję, że model wyjdzie ładnie, przynajmniej w mojej opinii ;P Bo czasem mi model idzie, a czasem wychodzi totalny crap. Wciąż walczę z aerografem i nie umiem dobrać odpowiedniej mieszanki rozcieńczalnika i po dosłownie sekundzie, dwóch zatyka mi się dysza :/ Potrafi to zniechęcić. Tak jak składanie modelu potrafi iść mi gładko jak się rozkręcę, to jak dochodzi do etapu malowania, to model czasem leży kilka tygodni i czeka na motywację :/

 

Pozdrawiam

Mel

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Co do friuli to się jeszcze zastanowię. Zobaczę najpierw, czy będzie mi się chciało bawić z tristarowymi ogniwkami. Jak przerośnie to moje nerwy, to zamówię friule. A co do metalowych luf MG, to szukałem jakiś czas temu i właśnie nie mogłem znaleźć. Zastanawiałem się dlaczego, a tu się okazuje, że jednak prawdopodobnie ich nie ma ;Pl

 

I tu się mylisz są na rynku mg13 do panzer I Aber robi

Link to comment
Share on other sites

A wszystko zaczęło się w 1916 roku, gdy po raz pierwszy pokraczne i nieporadne stalowe giganty wyjechały na usłaną trupami i lejami po bombach ziemię nad Sommą. Pokrakami tymi były brytyjskie Mark I.

 

british-mark-1-tank.jpg

 

Koncept opancerzonego wozu pojawiał się już wcześniej, ale dopiero impas na froncie zachodnim wymógł wdrożenie nowej myśli technicznej. Żadna ze stron nie mogła wykonać zdecydowanego ruchu, który mógłby dać nadzieję na przeważenie szali zwycięstwa, dla któregokolwiek z "graczy", więc jedynym rozwiązaniem okazały się ruchome stanowiska "kaemów" jakimi były czołgi, a właściwie "zbiorniki", czyli z angielskiego "Tank". Co prawda określenie to tyczyło się czołgu Little Willy, lecz używano go w celu zmylenia wrogiego wywiadu określając wszystkie wozy tego typu.

 

Pierwsze Czołgi wielce różniły się od tych, które znamy dziś, czy od tych, które zasłynęły podczas drugiej wojny światowej.

 

A7V

Bundesarchiv_Bild_183-P1013-316,_Westfront,_deutscher_Panzer_in_Roye.jpg

 

FT-17

renaut.jpg

 

Litte Willy

screenshot0119.jpg

 

Whippet

whippet%204.jpg

 

Pierwsze natarcie czołgów musiało zrobić ogromne wrażenie na znudzonych monotonnią życia okopowego niemieckich żołnierzach. Lecz w miarę szybko Niemcy otrząsnęli się z szoku i nauczyli się zwalczać czołgi przy użyciu dział.

 

Oprócz pierwszego wrażenia, czołgi nie odniosły spektakularnego sukcesu. Wiele z nich też nie dojechało na front, bądź uległo awarią. Swoje zapewne też zrobiły załogi nie przeszkolone odpowiednio w taktyce używania nowego typu broni.

 

Czołgi pojawiły się, a wojna dalej trwała w tym samym punkcie. Przynajmniej na zachodzie, bo na zachodzie wziąć było bez zmian, aż do 11 Listopada 1918 roku. Wedy to zakończyła się "Wielka Wojna" jak ją ówcześnie nazywano.

 

Broń została złożona, żołnierze wrócili do domów. Wielu z nich cieszyło się na myśl o spotkaniu z rodziną. Ale byli i tacy, którym wynik wojny był nie w smak. Był plamą na honorze dumnego, niemieckiego narodu. Jedną z tych osób był niemiecki kapral, z pochodzenia Austriak.

adolfhitler4.jpg

 

I to właśnie jego urażona duma i niepokoje w narodzie przyczyniły się w dużej mierze do dążeniu do "rewanżu" na zwycięzcach światowego konfliktu. Lecz Traktat Wersalski znacznie ograniczał niemiecki potencjał militarny. Dlatego to w późniejszych latach Adolf Hitler wraz ze swoimi poplecznikami postanowili w tajemnicy odbudować potęgę militarną Wielkiego Narodu Niemieckiego, potomków mitycznych Ariów. I ich pierwszym, masowo budowanym czołgiem miał być Panzer I.

 

W początkowej fazie budowany był w tajemnicy. Tak samo jak Brytyjczycy podczas Wielkiej Wojny mieli "zbiornik", Niemcy mieli swój Landwirschaftlicher Schlepper - LaS czyli ciągnik rolniczy, albo 1A LaS Krupp. Ale wiosną 1935 roku, po wypowiedzeniu przez Hitlera Traktatu Wersalskiego oficjalnie nazwano pierwszy, masowo produkowany czołg jako PzKpfw I (MG) Ausf. A SdKfz101.

 

Witam

 

Po tym krótkim wstępie zapraszam do relacji z postępu prac.

 

Idzie powoli. Model z jednej strony wygląda dość ładnie. Są i spawy, i detale też są chyba całkiem niezłe, i nie ma przesunięć form (moja znajomość modeli w skali 1-10 to jakieś 3, może 4), ale spasowanie kadłuba wymagało trochę pracy i szpachlowania. Do tego problem z podłogą. Szukałem zdjęć odnośnie "dociśnięcia" podłogi do ściany dzielącej przedział bojowy z silnikowym i nic nie znalazłem, więc nie wiem czy dochodziła na maksa, czy była szczelina.

 

Fajną sprawą modelu jest jego wnętrze. Nigdy nie sklejałem modelu z wnętrzem, ale widzę, że zaczyna mi się to podobać i na pewno skuszę się na zrobienie ruchowych włazów. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Jak przerośnie to moje możliwości, to będą po prostu "nakładane", bo bebechy będę chciał eksponować.

 

Układ jezdny jest zamocowany na blutac'u. Silnik i przekładnia (?) są włożone na sucho. Proszę się nie przejmować, że na jednej fotce będą widoczne w przedziale silnikowym ślady po wypychaczach, czy po wstryskach. Części włożone tylko do przymiarki ;)

 

Przymierzyłem tego szkraba do Tygrysa. Masakra, ale różnica. Zmieścił by się w środku i jeszcze zostało by miejsce na kilka skrzynek Bittburger'a ;P

 

No dobra. Dość tych esejów. Czas na zdjęcia

IMG_8597_zpsn23jcwua.jpg

IMG_8600_zpskrq9grf1.jpg

IMG_8601_zpsambd9gmy.jpg

IMG_8604_zpsewgc59mr.jpg

IMG_8606_zpszwlhu0mg.jpg

IMG_8607_zpsehe45qqd.jpg

IMG_8608_zpsd9999f0d.jpg

IMG_8611_zpsk5dmq2ho.jpg

IMG_8612_zpspdx740zw.jpg

 

Model będzie stał na tej podstawce i w takim układzie. Może trochę mniej symetrycznym ;)

IMG_8614_zpslo6bxv2p.jpg

 

Friule już dojechały, a lufy MG z Abera będą dostępne we wtorek. Lecz ostatecznie otrzymam wszystkie dodatki dopiero pod koniec czerwca, a zamontowane będą dopiero pod koniec lipca, czyli już pewnie po ukończeniu Panzera. Ale za to będę mógł zająć się moim drugim planowanym modelem.

 

Pozdrawiam

Mel

Link to comment
Share on other sites

Ja w swoim też pootwierałem co się dało. Ale trochę trzeba by podorabiać. Ja może też wszystkiego nie zrobiłem, ale jak chcesz to zerknij sobie do mojego warsztatu. Napewno z przodu brak dmuchawy.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Serce...

Każda istota posiada narząd, który napędza cały organizm. W przypadku ludzi, czy zwierząt najczęściej jest to właśnie serce, które pompuje życiodajną krew wraz z tlenem. Jest to duże uproszczenie, lecz nie wdając się w anatomiczne szczegóły, przejdę do konkretu, czyli do serca większości maszyn, jakimi niewątpliwie też są czołgi, czyli do silnika.

 

Silniki znane ludzkości były już od wieków, a nawet można doszukać się informacji iż prymitywne, z dzisiejszego punktu widzenia, silniki zastępowały siłę ludzkich mięśni na wiele lat przed naszą erą i w początkach nowożytności. Lecz dopiero w wieku XVIII maszyny parowe pokazały swoją potęgę. Zrewolucjonizowały transport i przemysł, a co za tym idzie, miały ogromny wpływ na zmianę ludzkiego standardu życia. Odległości malały, produkcje dóbr zostały przyśpieszone no i ułatwione.

 

Bania Herona

0a1e9ef9941e00d45affe50cdd4b8338.jpg

 

Pojazd parowy Cugnot'a

pierwszy-pojazd-parowy-2-8365778,750,470,0,0.jpg

 

Statek parowy Fitch'a

Appleton.jpg

 

Parowóz typu 1'Bn2

1870WOHL.JPG

 

Ale człowiekowi wciąż było mało i postanowił rozwinąć silniki parowe na układy bardziej wydajniejsze. I z biegiem lat w konsekwencji działań wynalazców dochodzimy do silników tłokowych o zapłonie iskrowym. I takiego typu właśnie jednostką napędzany był Panzer I w wersji A. Nie licząc testowych wersji wyposażonych w silniki o zapłonie samoczynnym.

 

A więc sercem Panzer I był Krupp M305. Silnik gaźnikowy, chłodzony powietrzem, który osiągał moc 57 KM przy 2500 obr./min. Dzięki temu silnikowi Sd Kfz 101 Ausf. A mógł rozpędzać się do prędkości około 37 km/h na drodze i około 12 km/h w terenie, co może w dzisiejszych czasach nie robi wielkiego wrażenia, ale w porównaniu z czołgami z okresu Wielkiej Wojny na pewno było imponujące.

 

kruppm305_zpsptcpgomh.jpg

przedzial%20silnika_zpszv2ezx5b.jpg

 

Nie jestem znawcą motoryzacji, więc starałem się poszukać informacji na temat silników, zrozumieć chociaż część z tego co znalazłem i w jak najprostszy sposób, łopatologicznie to wyłożyć ;) Jeśli jest jakiś błąd to proszę o sprostowanie.

 

A czemu właściwie dziś o silniku? A to za sprawą tego oto wpisu:

Ja w swoim też pootwierałem co się dało. Ale trochę trzeba by podorabiać. Ja może też wszystkiego nie zrobiłem, ale jak chcesz to zerknij sobie do mojego warsztatu. Napewno z przodu brak dmuchawy.

 

bazylms zainspirował mnie do zrobienia dmuchawy. Po przestudiowaniu jego wątku warsztatowego (dołączam się do spóźnionych życzeń) i pierwszej udanej próbie odwzorowania ww elementu, zachęcony swoim małym sukcesem poszperałem trochę w googlach i na zagranicznym forum znalazłem relację z budowy Pz I i na niej, oraz na zdjęciach oryginalnego silnika, czy przedziału silnika starałem się wzorować.

 

Wyszło jak wyszło. Ja tam jestem z siebie dumny

 

Przymiarka

IMG_8618_zpsx4quj6ip.jpg

 

Początek kręcenia spirali, wraz z moim zamaskowanym pomocnikiem. Top Gear ma swojego Stig'a a ja mam Klona ;)

IMG_8619_zps8m9jhpw8.jpg

 

Po dosłownie, dwóch minutach spirala skończona

IMG_8625_zps5h2gw92v.jpg

 

Dmuchawa się rozwija

IMG_8628_zpsaeylsg69.jpg

 

 

A tutaj już wmontowana ;)

IMG_8641_zps3kfqyxuv.jpg

 

No ale ogólnie wstęp był o silniku, więc pora na niego

 

IMG_8640_zps2ssp0orf.jpg

IMG_8646_zpsjvn04xac.jpg

IMG_8648_zps6ozavodw.jpg

IMG_8666_zpsaz60yfnq.jpg

IMG_8680_zps5yvzbr81.jpg

 

Do wyglądu oryginału dużo mu brakuje. Jest to sporo uproszczona interpretacja, ale wypadało czymś zapełnić lukę ziejącą pustką.

Niektóre przewody nie są wklejone na stałe, ponieważ silnik jest "wyjmowalny" tak samo jak przekładnia. W przedziale silnika druciki zakończone żółtymi mufkami po pomalowaniu i osadzeniu silnika będą połączone w jeden łącznik. Próbowałem też zrobić kurek zaworu, ale nie dałem rady, więc skończyło się na sześciokątnym plasterku HIPS'u ;)

 

Mam problem z częścią, która za cholerę nie chce pasować w miejsce pokazane na instrukcji. Porównywałem inne relacje z budowy. Różne modele, różne ułożenie. Tak samo jak uchwyty na flagi sygnalizacyjne. Chcę też zrobić własnoręcznie flagi jak i irytujący element zamierzam przerobić, starając się samemu zrobić uchwyty z blaszek, albo HIPS'u. Z tym, że nie mam pojęcia co to jest? ;) Może ktoś podzielić się zdjęciami oryginału?

 

DSC_2295_zpsoipicexo.jpg

 

Prace idą powoli do przodu, ale coś tam się rusza. W między czasie kończyłem inny model i jestem w trakcie przygotowań do malowania kolejnego, więc nie próżnuję ;)

 

Pozdrawiam

Mel

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Układ jezdny... matko, ale to poważnie brzmi. Dla zwykłego zjadacza chleba, w przypadku na przykład czołgu, to prostu kółka i te, no ten, tego... no wiedziałem... gąsienice. O! gąsienice. Ale zaraz zaraz. Od początku.

 

Jak wiadomo nie od razu Rzym zbudowano, a żeby można było go wznieść potrzeba było przetransportować tony materiałów. Nieocenionym wynalazkiem było koło. Koło, które na długo nawet przed samym Rzymem ułatwiało życie ludziom. No chyba, że mowa o "kole" na studiach, to wręcz przeciwnie. ;)

 

Pierwsze wzmianki o kole datuje się około 3000-4000 lat p.n.e. Nikt wtedy jeszcze myślał o Rzymie, a koło już zaczynało swoje prace. Za protoplastę koła i jego podstawowej funkcji, czyli toczenia się, uchodzą drewniane bele, na których to były przemieszczane ogromne ciężary.

 

Zarówno jak to w przypadku w/w silników, czy któregokolwiek innego wynalazku, człowiek dążył do udoskonalania swojego dzieła. Pozwolicie, że przeskoczę o tysiąclecia i skupię się na kołach wykorzystywanych w pojazdach gąsienicowych. Pominę Koła szprychowe, czy pierwsze pneumatyczne koło Dunlopa.

 

W pojazdach gąsienicowych używane były, bądź są koła tłoczone, odlewane, z bandażami gumowymi lub bez.

 

Koła odlewane z bandażami i bez

odlewane_zpsrzxg2scs.jpg

 

Koła tłoczone

toczone_zpsrmnmzaqd.jpg

 

Ogólnie wyróżniamy kilka rodzajów kół czołgowych. Ich nazewnictwo może się nieznacznie różnić w różnych środowiskach, ale często spotykane określenia to:

-Koła napędowe

-Koła napinające

-Koła jezdne(nośne)

-Koła podtrzymujące

 

Lecz w pojazdach gąsienicowych to nie koła są gwiazdą, a same gąsienice właśnie. Zbudowane są one z pojedynczych ogniw połączonych szpilami. Przypominają, ogromne i ciężkie branzolety. Pozwalają rozłożyć ciężar pojazdu na większej powierzchni, dzięki czemu wóz posiada lepsze właściwości terenowe. Mniej zapada się w miękkim gruncie, a jak już się zapadnie to ma spore szanse ma wyjechanie.

 

ac1357_zpskpdkkqte.jpg

 

100_9018_zpsjyul4nek.jpg

 

To dzięki gąsienicom czołgi, transportery, działa samobieżne i reszta wozów z tym układem jezdnym mają w sobie te magię i wyczuwalną potęgę. No i co z tego, że w większości nie są to za szybkie maszyny? Ale to nie o prędkość tu chodzi tylko o majestat, który przyciąga tak wielu fanów militariów, czy nawet samych laickich gapiów na festynach.

 

To tyle co mam do napisania dziś na temat głównego etapu prac nad modelem.

 

Panzer I już praktycznie sklejony. Zostały tylko lufy MG do zrobienia i malowanie. I tu zaczyna się problem. U Bazylms'a pomalowane wnętrze na biało. Na innych forach znalazłem, że ściany na biało, a podłoga na ciemną zieleń, gdzieniegdzie czerwoną farbą. Między innymi w przedziale silnika, czy przekładni. Jedyne, czego jestem pewien, to tego, żeby wewnętrzną stronę włazów pomalować na Panzer Grey. Czasu dużo nie zostało więc muszę się sprężać. Dochodziłem do siebie półtora miesiąca po urlopie. Załapałem lenia, ale wróciłem na tory i lecę z tematem. Najgorsze jest to, że za dwa tygodnie kolejny urlop ;D Ciężko widzę swoje modelarstwo w najbliższym czasie. Ale Panzera trzeba skończyć. Liczę na jakieś wskazówki.

 

Ok. Czas na fotki i spać ;P

 

Dorobiłem w środku elementy wizjerów, których brakowało w zestawie. Zrobiłem najlepiej jak umiałem ;)

IMG_8776_zpsyxqodf1t.jpg

IMG_8778_zpsyqd4oacg.jpg

IMG_8781_zps6i8lef2f.jpg

 

A tu dołożyłem z Jagdpanzer I z Dragona, który czeka w kolejce ;)

IMG_8777_zpsxg19mvvt.jpg

 

Model w pełnej krasie. Z oczywistych powodów płyty jeszcze nie posklejanie ;) Płyta nad przekładnią będzie zdjęta i oczywiście z pustymi otworkami po odkręconych śrubach.

IMG_8785_zpsvejsc3gn.jpg

IMG_8786_zpshfh4ysbg.jpg

IMG_8788_zpsxzgi2b6j.jpg

IMG_8790_zps744rm2ub.jpg

IMG_8792_zps98lmyknb.jpg

IMG_8793_zpsris2g5ja.jpg

IMG_8796_zpsf5uwwzwr.jpg

 

Zastanawiają mnie gąsienice. Obie mają po 88 ogniw, ale strasznie są napięte. Obawiam się, żeby z czasem nie puścił klej. Może dorzucić po jednym ogniwku, a tym samym zrobić lekki "zwis"? I w którym kierunku mają być założone? I czy to ma duże znaczenie? Przeglądałem fotki Pz I w wersji A i B oraz Befehlswagen i zdarzało się różnie. Raz "zwężeniem" ogniwa do góry jak w moim model, a raz do dołu.

 

No i Panzer dorobił się podstawki. Mam nadzieję, że moje wrzosy choć trochę przypominają te prawdziwe.

IMG_8770_zpsleqgb7gq.jpg

IMG_8771_zpsdjafm6ae.jpg

 

Liczę, że dziś, albo jutro wnętrze będzie pomalowane.

 

Pozdrawiam

Mel.

Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

Tym razem nie będę się rozpisywał tylko od razu przejdę do konkretów, czyli do modelu. Czas goni.

 

Wnętrze pomalowane. Starałem się zebrać informację odnośnie malowania i przełożyć to na model. Ja jestem dumny ze swojej pracy. Wnętrze trochę styrane, ale mi pasuje ;)

 

Flagi sygnalizacyjne włożę na samym końcu. Chciałem też koło kierowcy przyczepić zdjęcie "ukochanej", ale nie potrafię tak zmniejszyć fotki, aby po wydrukowaniu wyglądała ładnie. Za małe rozdzielczości zdjęć w internecie ;(.

 

Obecnie walczę z MG. Coś czuję, że będą wyglądały skromniej niż przewiduje producent. Nie potrafię chwycić i skleić niektórych elementów. Jeden gdzieś mi wystrzelił i zniknął w bezkresie pokoju.

 

Przednia płyta i śruby przygotowane do malowania. ;)

 

IMG_8840_zpspjfjtllr.jpg

IMG_8834_zps2sm375ra.jpg

IMG_8833_zpskostpu7k.jpg

IMG_8831_zpscf9g91yi.jpg

IMG_8815_zpsqjqxcfua.jpg

IMG_8808_zpslophnhcr.jpg

IMG_8806_zps8hhpm6pi.jpg

IMG_8804_zpsrr5nr35e.jpg

IMG_8801_zpslc5o6g21.jpg

IMG_8799_zpsve0to7og.jpg

 

 

Zaraz będę sklejał skorupę i jutro ruszam z kamuflażem. Będę malował Vallejo Model Air 71.052 German Grey.

Wszelkie uwagi mile widziane, co prawda już nic nie będzie się dało poprawić, ale przy Jagdpanzecerze I przydadzą się na pewno.

 

Mam nadzieję, że jutro model stanie na podstawce.

 

Pozdrawiam

Mel

Link to comment
Share on other sites

Ponuro i brudno straszliwie w tym tanku..takie Post-apo myślę że na początku wojny takie zapuszczenie pojazdu było by nie do przyjęcia przez d-cę plutonu i nie tylko..Ale to Twój model i Twoje wnętrze

 

Wiem, trochę mnie poniosła ułańska fantazja. To moje pierwsze wnętrze. Następne będzie lepsze ;-)

 

Pozdrawiam

Mel

Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

Panzer I nareszcie skończony. Siedzenie po nocach, a potem niewyspanie w pracy. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze. Modelarstwo jest na pierwszym miejscu ;P

 

Wrzucam kilka zdjęć wygrzebanych w telefonie z prac nad modelem, a które nie pojawiły się jeszcze w tym warsztacie.

 

DSC_2588_zpstp8dwp2c.jpg

DSC_2767_zpssvn5cyg6.jpg

DSC_2599_zpscgdj2bw9.jpg

DSC_2717_zps6eah6a1z.jpg

DSC_2719_zpsor586met.jpg

DSC_2776_zps3g1khotx.jpg

DSC_2777_zpshqxuifde.jpg

DSC_2786_zpsgmxmz9tb.jpg

 

To koniec konkursu i rzutem na taśmę udało mi się dotrwać do jego końca. A i lato w ostatniej chwili puściło mi oczko i po ostatnich kilku pochmurnych i deszczowych dniach dało odrobinę słońca. Akurat na sesję w plenerze.

 

Zapraszam do Galerii. Panzer I już tam jedzie. viewtopic.php?f=232&t=55209

IMG_8930_zpshszz0mbl.jpg

 

 

Pozdrawiam

Mel

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Wygląda fajnie!

 

Czym jest ta tajemna posypka z której powstały kwiatki?

 

Cieszy mnie to, że się podoba. ;)

 

Kwiatki białe i żółte to gotowce z mininatur, a z kolei wrzos to piasek pofarbowany na fioletowo. Kępka trawy z zamoczona w sidoluxie, a potem w kupce piasku.

 

:chytry: A co kolega porabia w chłodnej Finlandii??

 

A mieszkam i uczę się sklejać modele ;) W ten weekend ruszam na konkurs do Lahti ;>

 

Pozdrawiam

Mel

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.