Xmen Napisano 1 Lipca 2018 Napisano 1 Lipca 2018 Największy jak do tej pory Japończyk.Model Hasegawy.Zrobiony z paskudnego pomarańczowego plastiku.Strasznie wredny do malowania i obróbki.Użyłem też zestawu Eduarda do wnętrza.Malowanie z instrukcji.Na pewno mi się dostanie za zdjęcia Linie zapuszczone panel linerem firmy Tamiya.Tym razem zrobiony prawie na czyściocha. Zapraszam do komentowania. Cytuj
abtb Napisano 1 Lipca 2018 Napisano 1 Lipca 2018 Tym razem zrobiony prawie na czyściocha. Robienie "na czyściocha" nie jest może trenndy ale zakazane też nie jest Pomalowany wg. mnie bardzo ładnie, nie widzę żadnych baboli w powłoce malarskiej. Oszklenie pomalowane bardzo czysto. Góra wygląda ciekawie, dół może faktycznie za mało podkreślony ale może być. Żółte pasy (ogólnie przyjęty standard) powinny być raczej w kolorze orange yelow (H-24 Gunze). Ogólnie bardzo dobrze, I oby tak dalej Cytuj
Xmen Napisano 2 Lipca 2018 Autor Napisano 2 Lipca 2018 Dzięki za opinie. Następny "japończyk"na warsztacie też nocny. Cytuj
tenzan Napisano 2 Lipca 2018 Napisano 2 Lipca 2018 Drobne ubrudzenia nie zaszkodziłyby, aczkolwiek i na czyściocha samolot prezentuje się bardzo ładnie. Następny nocny "Japończyk" to Gekko czy Judy w wersji S? Czekamy z niecierpliwością Cytuj
Xmen Napisano 2 Lipca 2018 Autor Napisano 2 Lipca 2018 To jest C6N1-S od Sworda.Judy już zrobione pokazywałem na forum.Gekko w wersji J1N1-R z Rabaul czeka na swoją kolej a J1N2 zamówione.Jeszcze mogę go trochę przybrudzić ale delikatnie bo zbyt intensywnie nie były używane. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.