Ripper1 Napisano 10 Marca 2021 Napisano 10 Marca 2021 Model to nowy wypust firmy Eduard w skali 1:48. Malowanie szeroko dyskutowane na wielu forach czyli samolot z 375 Dywizjonu Myśliwskiego 361 -ej Grupy Myśliwskiej stacjonującej w Anglii pilotowany przez płk. Thomasa J.J. Christiana Jr. noszący imię własne LOU IV. Wszyscy opierają się na fotografii zrobionej gdzieś około roku 1944 przedstawiającej cztery Mustangi z tej jednostki lecące w szyku. Do tej pory nie udało się jednoznacznie określić w jakich kolorach był ten samolot, zdecydowana większość modelarzy wykonuje go w ( pomijając żółty nos ) w jedno lub dwu barwnym kamuflażu opartym na kolorze zielonym. Taki schemat promują zresztą firmy modelarskie które wydały repliki tego samolotu. Ja jednak zdecydowałem się oprzeć na analizie Dana Bella opartej na badaniu oryginalnego slajdu http://www.clubhyper.com/reference/showandtell7db_1.htm. Potraktujcie więc ten model jako odwzorowanie tej koncepcji i jako jedną z propozycji malowania tej maszyny. 23 Cytuj
Ripper1 Napisano 11 Marca 2021 Autor Napisano 11 Marca 2021 Po czasie zauważyłem, że źle przymocowałem ruchomą część oszklenia kabiny. Już to poprawiłem i przy okazji udowodnię, na razie za dużo rozkładania sprzetu do jednego zdjęcia. Cytuj
Ripper1 Napisano 11 Marca 2021 Autor Napisano 11 Marca 2021 1 godzinę temu, kozborn napisał: bardzo ładny, korci mnie ten model... Polecam, te nowe mustangi z Eduard-a same się prawie składają. Cytuj
marek d Napisano 12 Marca 2021 Napisano 12 Marca 2021 No i jest taki jak chciałeś. Brawo. Co to za niebieski? Na fotkach trudno rozpoznać odcień. 1 Cytuj
Ripper1 Napisano 12 Marca 2021 Autor Napisano 12 Marca 2021 10 godzin temu, marek d napisał: No i jest taki jak chciałeś. Brawo. Co to za niebieski? Na fotkach trudno rozpoznać odcień. Niebieski to FS15044 Hobby Color 326 Cytuj
kozborn Napisano 12 Marca 2021 Napisano 12 Marca 2021 W dniu 11.03.2021 o 21:11, Ripper1 napisał: Polecam, te nowe mustangi z Eduard-a same się prawie składają. Ja tylko 1:72, póki co 1 Cytuj
kozborn Napisano 19 Września 2021 Napisano 19 Września 2021 W dniu 11.03.2021 o 21:11, Ripper1 napisał: Polecam, te nowe mustangi z Eduard-a same się prawie składają. Dzięki! Gdyby ktoś mógł polecić jakiegoś Mustanga 1:72, ale najlepiej takiego do którego jest dużo blach i żywic to chętnie się przyjrzę. @Ripper1widzę BTW, że jesteś też fanem fok - zapraszam do galerii na spotkanie z moją - też pootwieraną. Cytuj
Marek K Napisano 14 Października 2021 Napisano 14 Października 2021 (edytowane) Z daleka fajny, ale zbliżenia mu nie służą. Jednak muszę Ci podziękować za galerię , bo pokazała gdzie trzeba zwrócić szczególną uwagę przy budowie tego modelu. Jeszcze 1 kalki były nowego czy starego typu, i jakie płyny poszły do ich ułożenia ? Edytowane 14 Października 2021 przez Marek K Cytuj
Ripper1 Napisano 23 Grudnia 2022 Autor Napisano 23 Grudnia 2022 W dniu 14.10.2021 o 11:10, Marek K napisał: Z daleka fajny, ale zbliżenia mu nie służą. Jednak muszę Ci podziękować za galerię , bo pokazała gdzie trzeba zwrócić szczególną uwagę przy budowie tego modelu. Jeszcze 1 kalki były nowego czy starego typu, i jakie płyny poszły do ich ułożenia ? kalki starego typu, prawdę mówiąc z nowymi nie miałem jeszcze do czynienia. Płyny, najlepiej lubię te z Mr Hobby Mr Mark setter i Mr Mark softer Cytuj
HKK Napisano 23 Grudnia 2022 Napisano 23 Grudnia 2022 (edytowane) W dniu 19.09.2021 o 19:52, kozborn napisał: Dzięki! Gdyby ktoś mógł polecić jakiegoś Mustanga 1:72, ale najlepiej takiego do którego jest dużo blach i żywic to chętnie się przyjrzę. @Ripper1widzę BTW, że jesteś też fanem fok - zapraszam do galerii na spotkanie z moją - też pootwieraną. P-51D to nadal Tamiya. Choć juz trochę wiekowy i w stosunku do dzisiejszych standardów brak mu nieco detali. No i wnęki podwozia do wymiany. P-51B/C to z całą pewnością Arma Hobby. Ale zestaw KP i AZ model też nie jest zły. Edytowane 23 Grudnia 2022 przez HKK Cytuj
Helmut Napisano 24 Grudnia 2022 Napisano 24 Grudnia 2022 Bardzo ciekawe malowanie - lubię takie modelarskie śledztwa a potem ich odtwarzanie. Bardzo ładnie wyszło to zamalowanie Invasion Stripes na górnej powierzchni. Jedyna łyżka dziegciu to ostateczna faktura - jakieś gruzełki powychodziły, jakby aerograf źle rozpylał farbę i powierzchnia nie jest gładka (to chyba jest tak, że najłatwiej zauważyć u innych to, co samemu nie wychodzi, bo człowiek jest wyczulony). Ale poza tym jednym (albo z większej odległości ) - rewelacja. Schemat malowania wbija w fotel. I metal, i farba, i przenikanie kolorów i jeszcze ten oczojebny żółty na nosie... A wisienką na torcie ta falbanka pomiędzy skrzydłami a kadłubem! 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.