zloty Posted August 1, 2021 Share Posted August 1, 2021 Kolejny rasowy myśliwiec z II wojny . 13 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
M.A.V. Posted August 1, 2021 Share Posted August 1, 2021 bardzo mi się podoba kolorki świetne 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Xmen Posted August 1, 2021 Share Posted August 1, 2021 Ładny jest.Duży plus za nietypowe oznakowanie. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
obłok Posted August 2, 2021 Share Posted August 2, 2021 (edited) FIAT CR.20 (nr 41) 7. Naikintuvų Eskadrilė, lotnisko Kaunas (Kowno) wiosna 1940 r. Ten mały, elegancki, całkowicie metalowy samolot (co w tamtych czasach było zjawiskiem dość rzadkim) wystartował po raz pierwszy 19 lipca 1926 roku. Sztywność dwupłatowca zapewniała sprawdzona kratownica Warrena w kształcie litery W (wykonana z rur o przekroju łzy), która okazała się skuteczna w CR.1. Wszystkie powierzchnie nośne i sterowe oraz tylna część kadłuba miały płócienne poszycie, przednia część kadłuba do tylnej ściany kabiny pilota była całkowicie metalowa. Podstawowe uzbrojenie samolotu składało się z dwóch zsynchronizowanych karabinów maszynowych kal. 7,7 mm pod maską silnika, a także przewidziano zainstalowanie dwóch dodatkowych „luf” wzdłuż boków kadłuba. Charakterystyczną cechą nowego samolotu był wewnętrzny zbiornik paliwa, który mógł zostać zrzucony w locie, jeśli się zapalił. Pierwszym zagranicznym klientem, który nabył CR.20 w 1928 roku, stało się Litewskie Lotnictwo Wojskowe (Lietuvos Karo Aviacija). Łącznie zakupiono 15 samolotów CR.20 i 6 zapasowych silników Fiata A.20. W przeciwieństwie do innych zakupionych włoskich samolotów (np. SVA-10), z których niektóre zostały zmontowane w Kownie, wszystkie CR.20 zostały zmontowane we Włoszech. Litewskie Lotnictwo Wojskowe nadało CR.20 numery od 30 do 44. Od połowy lat 30-tych samoloty stopniowo przemalowywano w trakcie przeglądów. W miejsce całych srebrnych maszyn - pokryte płótnem części samolotu pomalowano na górze i bokach na kolor ciemnozielony. Po dostarczeniu FIAT-y CR.20 zostały przekazane do 1 Dywizjonu (1. Naikintuvų Eskadrilė) zaś od 1936 r. do 5 Dywizjonu (5. Naikintuvų Eskadrilė) znajdującego się na lotnisku Zokniai koło Szawli. W związku z pogarszającą się sytuacją polityczną w Europie w latach 1936 i 1937 zakupiono we Francji samoloty Dewoitine D.501 L (dla 1. Naikintuvų Eskadrilė), a w Wielkiej Brytanii Gloster Gladiator Mk. I (dla 5. Naikintuvų Eskadrilė). Realizując plan modernizacji Sił Zbrojnych Litwy 12 kwietnia 1938 r. 5 Dywizjon przekazał pozostałe swoje 9 CR.20 (numery seryjne: 30, 31, 34, 35, 36, 38, 40, 41 i 43) do nowo utworzonego 7 Dywizjonu (7. Naikintuvų Eskadrilė), który został przeniesiony z Szawli do Kowna. Litwini zamówili w 1938 r. we Francji samoloty Morane-Saulnier MS.406, które miały zastąpić pozostałe w linii Fiaty CR.20, jednak rozwijająca się sytuacja polityczna spowodowała, że MS.406 nigdy nie zostały dostarczone. FIAT CR.20 były jednymi z najczęściej eksploatowanych samolotów Lotnictwa Wojskowego Litwy. W 1939 r. dane z okresowych badań eksploatacyjnych wykazywały, że jeden FIAT CR. 20 wylatał średnio 506 godzin. W czasie okupacji sowieckiej Litewskie Lotnictwo Wojskowe nadal używało 7 CR.20. Po włączeniu Litwy do ZSRR 3 sierpnia 1940 r. Armia Litewska stała się 29. Korpusem Terytorialnym ZSRR, a jej składnik lotniczy - Karo Aviacija - przekształcił się w Tautinė Eskadrilė (Dywizjon Narodowy). Jesienią 1940 r. wszystkie pozostałe FIAT-y zostały zezłomowane jako przestarzałe. Na przełomie 1939/40 roku Komisja Sztabowa Litewskich Sił Zbrojnych pod przewodnictwem generała brygady Klemenso Popeliučkos krytycznie oceniła uzbrojenie i możliwości Fiata CR.20 po rozważeniu doświadczeń wojny polsko-niemieckiej. W kwietniu 1940 r. został uruchomiony w warsztacie lotnictwa wojskowego eksperyment w modernizacji CR.20. Do dolnych skrzydeł samolotu nr 38 zamontowano dwa dodatkowe karabiny maszynowe Darne kalibru 7,9 mm. Po otrzymaniu wyników badań podjęto decyzję o zamontowaniu karabinów maszynowych w skrzydłach samolotów CR.20 naprawianych w tym czasie w warsztatach (nr 31, 34, 41). Dalsze próby przerwała okupacja sowiecka. Edited August 2, 2021 by obłok 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
mig Posted August 2, 2021 Share Posted August 2, 2021 Bardzo ładny, plus za nietypowe malowanie. Jak się go sklejało? 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
M.A.V. Posted August 3, 2021 Share Posted August 3, 2021 (edited) W dniu 2.08.2021 o 17:04, mig napisał: Jak się go sklejało? no właśnie też jestem ciekawy opinii bo ostatnio zamówiłem sobie jeden z wyrobów firmy KORA, mimo że to okręt podwodny to pewnie spasowanie czy jakość żywicy będzie porównywalna Edited August 3, 2021 by M.A.V. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zloty Posted August 3, 2021 Author Share Posted August 3, 2021 W dniu 2.08.2021 o 17:04, mig napisał: Jak się go sklejało? Źle. O ile zastrzały co do długości były w miarę ok , to już punkty zamocowania w górnym płacie nie pasowały. Rozpórka w podwoziu za szeroka jakieś 0,4 cm. Kompletnie psuję to geometrię i jak chcesz coś z tego wystrugać to obcinasz po kawałku i przy pomocy siódmej ręki łapiesz kąty. Ot taki model dla konesera. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zloty Posted August 3, 2021 Author Share Posted August 3, 2021 4 minuty temu, M.A.V. napisał: no właśnie też jestem ciekawy opinii bo ostatnio zamówiłem sobie jeden z wyrobów firmy KORA, mimo że to okręt podwodny to pewnie spasowanie czy jakość żywicy będzie porównywalna Kora to szorty , więc wiadomo czego się spodziewać. Ten jest drugi jaki skleiłem , poprzedni D-27 był chyba trochę lepszy. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.