Jump to content

[Hasegawa] UH-1H Iroquis, 1:72, lekko poprawiany


Recommended Posts

670467044_Hasegawa_pudeko.thumb.JPG.653e2ad4b25f294f91b78750959fca0e.JPG

 

PUDEŁKO

 

Za ten model zapłaciłem 36,19 PLN. Mam nadzieje, że to spełnia kryteria taniości.

Jak zwykle traktuję konkurs do zmuszenia się do sklejenia czegoś, ale tym razem także do pewnego eksperymentu.

UH-1D/H, czyli "długiego" Huey'a nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Mimo tego, w 1:72 praktycznie nie ma dobrych jego modeli. A Hasegawa jest zarazem najlepszym i najgorszym - zaraz wyjaśnię dlaczego.

 

Na rynku są 4 modele "długich" Huey'ów w skali 1:72:
- ESCI/ Italeri, trochę na wyrost uważane za najlepszy, będący de facto przepakiem starego ESCI ale minus specjalistyczne ramki (np. dla wersji MEDEVAC); ten model ma ładną bryłę i jest w miarę sklejalny, ale ma zbyt szeroką gondolę silnika bez praktycznie żadnego na niej detalu no i ma te słynne nie wiadomo skąd boczne drzwi z asymetrycznymi oknami;
- Hasegawa - mająca prawidłową bryłę i prawidłową gondolę silnika, ale okropny, nieakceptowalny przód kadłuba i bardzo ubogie wnętrze - do tego drzwi boczne zrobione tak, żeby mogły się otwierać co wygląda bardzo źle po otwarciu (szczeliny);
- Revell - będący przeróbką Haseawy ale bez wszystkich nitów, za to z wypukłymi liniami podziału blach (albo raczej miejsc przyczepienia poszycia do wręg?); ale Revell ma coś ciekawego, on ma te specjalistyczne ramki od ESCI których nie ma w Italeri - i żeby nie było za łatwo, przynajmniej te do wersji MEDEVAC są zmniejszone (sic!) żeby pasowały do wnętrza;
- Aeroplast, obecnie pakowany przez Mistercraft. Tak, wiem, czytałem ostatnią gównoburzę - jeszcze w tym poście postaram się pokazać, że mimo podstawowego problemu (bryła) jest to jeden z najlepiej zaprojektowanych modeli UH-1 - i to od D do N.

W praktyce w chwili pisania tego tekstu - nie ma dobrego modelu UH-1D/H. Dlatego spróbuję zrobić model Hasegawy, ale z dodaniem przodu od modelu "B" z Italeri - do niedawna najtańszego w zasadzie modelu śmigłowca na rynku innego niż Aeroplasty czy Mistercrafty (a i to już niekoniecznie). Oraz takiego pudła złomu Huey'ów w 1/72, które mi się ostały:
 

Inbox dla porządku.
 

Podłoga - w UH-1D jest ryflowana, więc pomniejszyłem schemat części fototrawionych do odpowiednich rozmiarów i przeryłem linie na papierku od papierosów.

 

Czeka mnie jeszcze doklejenie dużej ilości kółek mocujących. Kolumnę przekładni zostawię jak jest, bo akurat detal maty wytłumiającej jest na niej wystarczający (i lepszy niż w Italeri). Dodam za to sufit, bo nie ma.

Najpierw jednek zacznę niestandardowo, czyli od kadłuba. Wyciąłem planowane do doróbki elementy z jednej strony

Oprócz otwartej kabiny planuję zrobić otwarty przedział awioniki na dziobie oraz otwarte pokrywy silnika. Następnie wyciąłem przód z jednego z licznych UH-1B jakie mi się walają.
 

Po oszlifowaniu wszystkiego i wycięciu także części dachu z "B", wygląda to następująco.

1423962184_hasegawa_pocita1.thumb.JPG.42ff793c8c9bd5538e161bd215769f37.JPG

I tu zobaczcie co mam na myśli mówiąc o zaprojektowaniu Aeroplasta. Ta godzina rzeźbienia w skądinąd droższych i "zachodnich" modelach (i lepszych oczywiście też, wymiarowo i jakościowo) to w Aeroplaście jest po prostu decyzja, które części wyciąć z ramki i zestawić ze sobą. Chcecie mieć model D? Nie ma sprawy. H? Prosze bardzo, to tylko inne anteny. N? Oczywiście, inna gondola i przód. J? Zostawiamy gondolę z D ale przód dajemy z N.... itd. Do tego te przezroczyste części są naprawdę przyzwoite.

 

 

Edited by kret69
już zapomniałem że teraz można wklejać obrazki :)
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

No ok to jedziesz z koksem. Jestem ciekaw co wyczarujesz z tej Hasegawy za niespełna 37 złotych. Ja trzymam mocno kciuki ! Jeśli chcesz również na Facebooku pokazać swoje zmagania z tym modelem to zapraszam na grupę Jety, śmiglaki i wiatraki w miniaturze. Tam jest część facebookowa tego projektu :).

Link to comment
Share on other sites

 

 

hase3.thumb.JPG.15dedc84423026c44272f8221b1a24e4.JPG

 

Na dzisiaj chyba wystarczy. Złożony na sucho, postawiony na jakichś znalezionych w naprędce płozach (zestawowe to pomyłka - nie mam szans oczyścić ich tak, żeby jako-tako wyglądały).

Silniki to od góry T53-L13B 1400, z zestawu ESCI/Italeri, który ładnie by pasował wraz z przekładnią i wydechem (ale bez grodzi), a niżej T53-L-5 - ładniejszy w detalu, z własną komorą, no ale jednak wiemy że to silnik od "B", a nie od jakiegokolwiek porządnego Huey'a. Niemniej zamierzam użyć tego drugiego bo w tej skali już mało komu zrobi to różnicę, a chcę też użyć zestawowego mocowania przekładni bo jest chyba najładniejsza z dostępnych jeśli chodzi o detal. Ponieważ zerżnąłem z jednej strony odrobinę za dużo - muszę i tak poczekać aż zastygnie green stuff.  A ponieważ jest trzecia w nocy, nie będę uruchamiał dremela żeby zdjąć z foteli pasy. Zostaje mi do zrobienia kabina pilotów i zamykam.

Edited by kret69
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Ale super! Sam się noszę z pomysłem podobnej przeróbki, chociaż tył chciałem wziąć z ESCI/Italeri a szkło z Hobby Bossa. Ale tak rzetelnego podejścia do UH-1D ja Twoje to już dawno nigdzie nie widziałem, więc gorąco kibicuję. Jeszcze tylko jedną uwagę bym miał - mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno: wytnij proszę otwór w dnie kadłuba!

A ja życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam

Paweł

Link to comment
Share on other sites

17 godzin temu, kret69 napisał:

I tu zobaczcie co mam na myśli mówiąc o zaprojektowaniu Aeroplasta. Ta godzina rzeźbienia w skądinąd droższych i "zachodnich" modelach (i lepszych oczywiście też, wymiarowo i jakościowo) to w Aeroplaście jest po prostu decyzja, które części wyciąć z ramki i zestawić ze sobą. Chcecie mieć model D? Nie ma sprawy. H? Prosze bardzo, to tylko inne anteny. N? Oczywiście, inna gondola i przód. J? Zostawiamy gondolę z D ale przód dajemy z N.... itd. Do tego te przezroczyste części są naprawdę przyzwoite.

 

Niestety, nawet na Twoim zdjęciu widać dość dobrze że model Aeroplasta jest w przekrojach ''kwadratowy'' tam gdzie powinien być ''owalny''.  Począwszy od kadłuba po belkę ogonową. Moim zdaniem to dyskwalifikuje go w całości....

 

Link to comment
Share on other sites

Cytat

Jeszcze tylko jedną uwagę bym miał - mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno: wytnij proszę otwór w dnie kadłuba!

Oczywiście, cały spód jeszcze będę przerabiał - choćby żeby normalnie zamontować płozy.

 

Cytat

tył chciałem wziąć z ESCI/Italeri a szkło z Hobby Bossa

O ile szkło z HobbyBoss'a rozumiem (znacznie prostsze w montażu jeśli nie otwieramy bryły) o tyle tył z ESCI jest dla mnie nieco dyskusyjny. Jeśli sama belka ogonowa to OK. Jeśli kadłub z gondolą silnika... to efekt trochę bez sensu, bo ta gondola jest za pękata i gładka jak pupa niemowlęcia. A w Huey'u gontola to wywietrzniki i dziurki.

 

 

 

Cytat

Niestety, nawet na Twoim zdjęciu widać dość dobrze że model Aeroplasta jest w przekrojach ''kwadratowy'' tam gdzie powinien być ''owalny''.  Począwszy od kadłuba po belkę ogonową. Moim zdaniem to dyskwalifikuje go w całości....

Tak, zgadza się. Ten model nie nadaje się nawet do poprawek. Ale jego zaprojektowana konstrukcja jest - i to jedynie udowadniam - najlepsza z dostepnych na rynku.

Natomiast części z niego do innych Huey'ów są bardzo dobrym pomysłem.

Edited by kret69
Link to comment
Share on other sites

Co do Aeroplasta to się zgadzam - całość jest zła, ale ma przebłyski geniuszu - np. drzwi zaprojektowane jako jeden przezroczysty element - to rozwiązanie jest tak mocne, że człowiek zaczyna się zastanawiać, dlaczego nie jest to standardem we wszystkich tego typu modelach? W przypadku Huey'a wymienny nos i wymienny silnik też mają dużo sensu.

 

Pozdrawiam

 

Paweł

Link to comment
Share on other sites

W dniu 19.01.2022 o 19:54, kret69 napisał:


- Hasegawa - mająca prawidłową bryłę i prawidłową gondolę silnika, ale okropny, nieakceptowalny przód kadłuba i bardzo ubogie wnętrze - do tego drzwi boczne zrobione tak, żeby mogły się otwierać co wygląda bardzo źle po otwarciu (szczeliny);

 

A ja chciałbym jeszcze dopytać...  co to znaczy   "okropny nieakceptowalny przód kadłuba" ?  Co masz na myśli konkretnie?  (zamierzam popełnić model z Hasegawy dlatego dopytuję)

Edited by zegeye
Link to comment
Share on other sites

To może ja... Model Hasegawy nie za bardzo leży w planach, a szczególnie właśnie w okolicach przodu, który wygląda trochę jakby uległ skróceniu w wyniku uderzenia w ścianę - a do tego przednia szyba wykonana prosto z pudła ma na środku szeroki na 4 mm słupek, co też nie dodaje mu uroku...

 

Poprawienie tego już znacznie poprawia wygląd modelu Hasegawy.

 

Pozdrawiam i życzę miłego dnia

 

Paweł

Link to comment
Share on other sites

Tak jak napisał pmroczko. Ogólnie cały przód Huey'a Hasegawy (I Revella - bo poza detalami to jest praktycznie ta sama wypraska) wygląda jak dziecięcia zabawka. Chyba najlepiej widać to na zdjęciu tego Revell'a.

 

https://www.mojehobby.pl/zdjecia/4/7/7/143_rd.jpg

 

Próbowałem już kiedyś zmienić tylko przednią szybę, ale rzeźbienia jest tyle samo jak nie więcej, a efekt ciągle słaby.

Jeśli nie chcesz się bawić w rzeźbienie to najbezpieczniejszym wyborem będzie Italeri UH-1D plus elementy dorobione samodzielnie lub zabrane z Revella UH-1H (bo Revell'owski UH-1D to nie to samo co amerykański UH-1D - ten niemiecki to był Dornier na licencji i przypominał zaawansowane H raczej). Natomiast jak chcesz robić np. HH-1H to już i tak musisz sobie skombinować ogon od UH-1N.

Edited by kret69
Link to comment
Share on other sites

Kabina pilotów w UH-1 to trochę detalu - jest z czego wybierać bo zestawów fototrawionych do B są aż dwa, w tym jeden kolorowy (Eduard72195 i Bilek PB022). Polecam te zestawy do każdego Huey'a bo mają dużo detali których żaden zestawowy nie posiada (zwłaszcza Eduard). Pozwalają m.in. zrobić dwa rodzaje podstaw foteli do osadzenia dowolnych zestawowych -  ja wybrałem dopancerzone od B  czyli skończy się na jakiejś wietnamskiej karetce. Jedyne co w fotelach wymaga dorobienia to sprężyny a z innych detali - brakuje chyba jedynie przyzwoitej żywicznej gaśnicy i apteczki pierwszej pomocy (wisiała za kabiną na tym grubym wsporniku. Waham się co do tablicy rozdzielczej - można by zrobić wszystko z blaszek ale nie jestem pewien czy to wpłynie jakoś pozytywnie na całość modelu. O czym warto pamiętać - żebrowanie na osłonie tablicy rozdzielczej w części zestawowej jest nieprawidłowe. Prawidlowe zawiera kolorowy zestaw Bileka PB022..

has1.thumb.JPG.2cc5234c5428fa393cb8986df5019940.JPG

 

Zrobiłem wstępnie dziurę w kadłubie, chociaż ona i tak będzie jeszcze poprawiana po sklejeniu.

has3.thumb.JPG.7a717748be2a5ae0c344f10b55ebfba0.JPG

 

A z przodu wygląda tak. has2.thumb.JPG.8e6f647c8c62622c35047bf104cb184b.JPG

 

Zastanawiam się czy zostawić zamknięte drzwi czy użyć bardzo ładnych żywicznych z CMK.  Pozostawienie otwartych drzwi zamaskuje trochę punkt łączenia brył, no i pozwoli na ekspozycję wnętrza.

 

Co to wnętrza - jak widać poszedłem na łatwiznę. Użyłem słupków i pasów z zestawu Revell'a.  Noszy nie będę wstawiał, bo w sumie same pasy są już trochę bez sensu na czas przeglądu technicznego (je się wpinało nawet w locie na zadanie dopiero). Zarówno ESCI (na górze) jak i Revell (na dole) pozwalają na wykonanie konfiguracji sześciu noszy umiejscowionych lateralnie do kierunku lotu. Ta konfiguracja, według kilkudziesięciu znanych mi pilotów i załogantów Huey'ów, była wykorzystywana sporadycznie, co najwyżej na ćwiczeniach lub naprawdę w rzadkich przypadkach zdarzeń masowych. W warunkach wojennych montowanie tych noszy byłoby zwyczajnie niemożliwe, dlatego najczęstszą konfiguracją było "sztapluj na podłodze i uciekamy" albo właśnie prostopadle do kierunku lotu trzy pary noszy. Urządzenie które dodaje ESCI i Revell jest dla mnie do tej pory zagadką - wiem, że w USA niektóre loty wykonywano już z tlenem ale gdyby to miał być respirator, to brakuje butli z tlenem. Poza tym w Wietnamie wyposażeniem medyka-sanitariusza na pokładzie była przede wszystkim nieśmiertelna torba M5, rzadko M17.  Także spokojnie można ten element pominąć bo nic mi znanego z urządzeń medycznych tak nie wygląda. Zwróćcie uwagę, że zarówno to urządzenie jak i nosze są pomniejszone w Revell'u w stosunku do ESCI, ale kolumny i pasy montażowe - nie.

 

ESCI_Revell.JPG

Link to comment
Share on other sites

To słuchaj, jakbyś chciał dorobić sobie gaśnicę i apteczkę, to ja chętnie pomogę. Do moich OH-6 to dorabiałem i wyszło tak:

 

Tu widać apteczkę:

cpit11.jpg

 

A tu gaśnicę:

LOH_1_05a.jpg

 

Plastik możesz sobie zrobić sam, ale miałbym dla Ciebie kalkomanie zarówno na apteczkę jak i na gaśnicę, może by się przydały?

 

Jeszcze taka fota - raz w życiu zbliżenie mi dobrze wyszło:

 

cpit17.jpg

 

Pozdrawiam i do usłyszenia

 

Paweł

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Wow. O ile apteczki jeszcze mam swojej produkcji, o tyle ta gaśnica faktycznie wygląda ładnie.

Każ swoim ludziom skontaktować się z moimi ludźmi 😉 na priv.

Link to comment
Share on other sites

85182827_10221813618993741_6026222442119168000_o.thumb.jpg.9daafba4a6452bb797399c57ec648263.jpg

Dla porządku tylko wrzucę, jak wygląda grzbiecik UH-1D (i późniejszych) żeby uzasadnić, dlaczego ta narośl musi zostać usunięta. Zastanawiam się także czy rzucać się na naklejanie jakiejść blachy ryflowanej na dach - próbowałem tego kiedyś ale nie jestem pewien czy efekt będzie zadowalający.

Link to comment
Share on other sites

I tu bardzo dobrym rozwiązaniem jest to co Italerka w swoich UH-1 zrobiła - dach odlewany jako osobna część - wtedy detale są ostre i odpada szpachlowanie itd.

 

A przez narośl masz na myśli to coś pomiędzy przednią a tylną anteną? Nawet nie wiem od czego to jest, ktoś wie?

 

Powodzenia w budowie i pozdrawiam

 

Paweł

Link to comment
Share on other sites

Tylko że Italeri wpadło na ten pomysł dopiero przy modelu N. 

Ich D ma tak samo dach składany z dwóch części.

Link to comment
Share on other sites

Ale, jak sam pisałeś, "ich" D to tak naprawdę ESCI - z 10 lat starszy od italerowskiego UH-1B który wyszedł tak około 1993 roku. Także zgódźmy się, że wpadli na ten pomysł dopiero przy modelu B i na te czasy był to bardzo ładny model - tyle tylko - jeżeli dobrze pamiętam - że wirnik i belka ogonowa trochę krótka...

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się. Zarówno B jak i N robione już przez Italeri to najlepsze rozwiązanie dla wnętrza/zewnętrza. B faktycznie ma za krótkie łopaty (tu, paradoksalnie, te od Hasegawy są całkiem praktyczne, albo od Aeroplasta jak komuś się chce rzeźbić) natomiast belka? Nie jestem pewien. Na pewno robili osobno części dla F i wydaje mi się, że w obu przypadkach belki były w miarę prawidłowe? No ale przyznam się - nie sprawdzałem.

 

No ale coś trzeba z tym zrobić. Poprzednio, próbując zbudować UH-1J po reficie, skopiowałem z blaszki całą górę od dachu Italeri UH-1N po czym nakleiłem na to odpowiednio wyciętą blachę ryflowaną. Ale ta metoda ma swoje minusy - zwłaszcza jeśli nie odwzorowuje się wszystkich wręg pod spodem (można to zrobić, ale wtedy tak naprawdę nie ma już potrzeby brać jakiegokolwiek modelu z pudełka). Dlatego zrobiłem tak:

dach1.thumb.JPG.0f6f305687fb296f6d8b55132e90faa4.JPG

Zaznaczyłem linie do wyżłobienia, następnie zeszlifowałem około pół milimetra (nawet mniej) w miejscu gdzie ma być ryfel.

Różnica wyszła tak:

 

dach3.thumb.JPG.07a5f7d1abf35ba553b2f37b9ff7d1e6.JPG

A przy okazji po prawej stronie dach i sufit Italeri (od modelu N / Bell 412 wzwyż) i moja próba zrobienia J z całym dachem od podstaw samemu.

Pora na "Piątusia" - najbardziej mi odpowiadające źródło blachy ryflowanej w 1:72 do Huey'a.

dach4.thumb.JPG.d95b891bde9ff985ca88efc508c9c047.JPG

 

Wycięty kształt na dach:

dach5.thumb.JPG.8cf10f876fc00b02d8a719620e31a1d0.JPG

 

 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Dziś o północy skończyła się moja przymusowa odsiadka na izolacji co niestety zaowocuje zapewne zwolnieniem tempa prac. Miałem nadzieję że mając 10 dni do dyspozycji zrobię jakiś model od początku do końca. No ale nie wziąłem pod uwagę, że będę tyle spał.

 

Udało mi się zamknąć kadłub i teraz pracuję nad frontem.  Potrzebne będą jeszcze drobne poprawki malarskie w kabinie ale ogólnie to już bliżej końca.hase5.thumb.JPG.de844c191421e1b832421ce92179cf75.JPG

 

I tu pytanie - w Italeri jest ta nieszczęsna maniera odlewania szybki z wycieraczkami (Aeroplast jako jedyny chyba tego nie ma). Oszklenie jest ładne, czyste i co najważniejsze - pasujące - więc niezbyt chce mi się je robić od zera. Poradźcie proszę, jak mogę pozbyć się tych wycieraczek żeby nie tracić przejrzystości? papier ścierny o coraz drobniejszym szlifie i na koniec pasta polerska do reflektorów?

szybka.thumb.JPG.f1222d1b06c6df1e19b1affde648caec.JPG

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, kret69 napisał:

Dziś o północy skończyła się moja przymusowa odsiadka na izolacji co niestety zaowocuje zapewne zwolnieniem tempa prac. Miałem nadzieję że mając 10 dni do dyspozycji zrobię jakiś model od początku do końca. No ale nie wziąłem pod uwagę, że będę tyle spał.

 

Udało mi się zamknąć kadłub i teraz pracuję nad frontem.  Potrzebne będą jeszcze drobne poprawki malarskie w kabinie ale ogólnie to już bliżej końca.hase5.thumb.JPG.de844c191421e1b832421ce92179cf75.JPG

 

I tu pytanie - w Italeri jest ta nieszczęsna maniera odlewania szybki z wycieraczkami (Aeroplast jako jedyny chyba tego nie ma). Oszklenie jest ładne, czyste i co najważniejsze - pasujące - więc niezbyt chce mi się je robić od zera. Poradźcie proszę, jak mogę pozbyć się tych wycieraczek żeby nie tracić przejrzystości? papier ścierny o coraz drobniejszym szlifie i na koniec pasta polerska do reflektorów?

szybka.thumb.JPG.f1222d1b06c6df1e19b1affde648caec.JPG

Dokładnie ale najpierw delikatnie usuń same wycieraczki a potem użyj papierów ściernych i poleruj. Na koniec pasta polerska do reflektorów i na koniec kąpiel w Sidoluxie lub AK Gloss Coat Gauzy Agent. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

has7.thumb.JPG.be9bf6199d54548ac9a139447be441fe.JPG

 

Szpachlówka CA jeszcze schnie, reszta powoli przygotowana do podkładowania.

Niestety popełniłem błąd w wyliczeniach - chciałem zachować pełne obramowania "szklarni" dachowych z Italeri i nie zebrałem tego dodatkowego milimetra z dachu Hasegawy. Efekt jest taki, że otwory drzwiowe są zbyt duże (a i patrząc z boku pewnie ktoś się kształtu przyczepi). W zasadzie mogę powierzieć na tym etapie, że poległem (rozklejanie tego wszystkiego i szlifowanie to będzie zabójstwo dla detali) ale właśnie po to robię te otwarte drzwi żeby tym razem się nauczyć tej konwersji (mam jeszcze dwa albo trzy kadłuby od Revella w kolejce).

Tymczasem szpachluje się linia łączenia na dole.

hs8.thumb.JPG.e10c77b64c85da30568831eb40960071.JPG

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Cześć!

Dopóki pionowe linie przodu i tyłu drzwi są równoległe - to kto by miał się do tego kształtu przyczepić?

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem ten błąd, o którym piszesz, ale jeżeli tak, to na wielu profilach barwnych on też jest, więc może nie bądź dla siebie aż tak surowy.

Jaka masz odległość pomiędzy przednią i tylną krawędzią? Według planów z AJ Press to powinno być trochę poniżej 13 mm.

To życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam

Paweł

Link to comment
Share on other sites

Trochę mi gąbki popsuły wnętrze, ale dalej szpachluję.

has8.thumb.JPG.31f58a75d85a42c1a92896015d61c0ff.JPG

 

 

 

has9.thumb.JPG.38b9edaa94fb4bc8a71444d64fee1582.JPG

 

Wrzucam też zdjęcie brzuszka, bo ich za wiele nie ma, oraz gondoli z wywietrznikami.

UH-1D_brzuszek.thumb.jpg.37e76a92fb061817d35057d7df405a19.jpguh-1d_huey_gunship_07_of_80.thumb.jpg.86edcaaf7cbcb49ae5179b930492ace7.jpguh-1d_huey_gunship_76_of_80.thumb.jpg.f61f0cd971f500d0c5339d6a627c0b57.jpg

 

Przy okazji dotarły do mnie wydechy ResKitu. Niestety okazało się, że to znowu do krótkiego B od Italeri. Wyglądają tak:

DSC01095.thumb.JPG.83d1647c53a0d4f31a2d4ecf577ee20d.JPG

A w porównbaniu do CMK i zespołu napędowego z ESCI/Italeri od D - tak:

DSC01096.thumb.JPG.3f86e02e3e4dd595a9f76fd69b71fc8c.JPG

 

Faktem jest ,że do B można zrobić bardzo szczegółowo ten wydech dzięki temu co wyżej oraz fototrawionkom.

DSC01116.thumb.JPG.d8c003c8c2146e77a46d8d03fcdb11d8.JPG

Oryginał w D wygląda tak:

UH-1D-6493.jpg.39ff4b4ee5df8b3bbba4f130fb96d91f.jpg

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie jestem przesadnie zadowolony z tego brzuszka. No ale więcej nie jestem w stanie osiągnąć. Muszę jeszcze znaleźć jakąś przyzwoitą siatkę żeby założyć na ten otwór na ogonie.

 


 

brzuszek1.thumb.JPG.30d25cfd979a630c1953ee6b1464e8e1.JPG

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.