Roland_Sebastian Napisano Piątek o 13:56 Napisano Piątek o 13:56 2 godziny temu, greatgonzo napisał: A ja, oczywiście, musiałem pozrywać krzyżowe w kolanie, żeby zdobyć te igły... . Wielkie projekty wymagają poświęceń od swoich twórców Cytuj
greatgonzo Napisano Piątek o 15:05 Autor Napisano Piątek o 15:05 (edytowane) Kolejne elementy kopułek chłodzenia. Te szajbki wymusiły, wspomniane wcześniej, usunięcie gniazd wydechu,. Po prostu brakowało miejsca. Tym razem wiadomo było już, że rurka do utworzenia tego gniazda jest zbędna, bo przepustnica w wydechu i tak zasłoni wszystko co pod nią, więc robota była prostsza. Żeby ustawić bazę na korpusie komory spalin, wybity krążek z plastiku 0,25mm został umocowany plasteliną na rurce służącej za przymiar i przyklejony CA. Szczeliny wypełnione ścinkami plastiku i ponownie zalane klejem, po czym zatkane szpachlówką. Sprężarkowe korpusy znów były ustabilizowane plasteliną, a na zapałce wspomniany ścinek. Edytowane Piątek o 15:09 przez greatgonzo 2 Cytuj
marek d Napisano Piątek o 18:38 Napisano Piątek o 18:38 52 minuty temu, jachud3 napisał: Nie rozumiem, ale podziwiam. Bo mało widać, Mały obiekt dużo tła. Mimo to też podziwiam. Cytuj
greatgonzo Napisano Piątek o 22:31 Autor Napisano Piątek o 22:31 (edytowane) 4 godziny temu, jachud3 napisał: Nie rozumiem Może coś wyjaśnić? 4 godziny temu, marek d napisał: Mały obiekt dużo tła. Jednakże często obiekt jest z 10 x większy niż w rzeczywistości. U mnie na monitorze znaczy się. Owszem, trzeba go kliknąć, ale... przypomnij nam czym robisz zdjęcia? Edytowane Piątek o 22:41 przez greatgonzo Cytuj
marek d Napisano Sobota o 06:10 Napisano Sobota o 06:10 7 godzin temu, greatgonzo napisał: przypomnij nam czym robisz zdjęcia? No tym... cegłą. Na potrzeby warsztatu wystarcza, a przez szacunek dla innych ostatniego modelu nie ma w galerii. Nie ja tu jestem ważny, wracam do niemej obserwacji. Cytuj
greatgonzo Napisano Sobota o 13:47 Autor Napisano Sobota o 13:47 (edytowane) Weź, przestań! W dzisiejszych czasach każdy komentarz się liczy jak truskawki w lutym. Nawet jak ktoś napisze Gonzo - cipa!, to też się człowiek ucieszy :). Ale wziąłbyś tę cegłę i cyknął parę fotek do galerii. Na pewno przynajmniej kilku by to ucieszyło, jak i tu piszącego.. Edytowane Sobota o 13:47 przez greatgonzo Cytuj
jachud3 Napisano Sobota o 19:57 Napisano Sobota o 19:57 21 godzin temu, greatgonzo napisał: Może coś wyjaśnić? Raczej minie się to z celem ćwiczenia - mam zupełnie odmienne podejście do swojego modelarstwa i dogadamy się jak głuchy ze ślepym, co nie przeszkadza mi docenić porządnej roboty. Cytuj
greatgonzo Napisano Sobota o 22:13 Autor Napisano Sobota o 22:13 Wg mnie każdy modelarz będzie miał inne podejście do swojego hobby niż inni modelarze. To żadne halo i nie powód do awantury. Za to można wymienić się opiniami ku rozszerzeniu horyzontów. Ale nie trzeba. Cytuj
jachud3 Napisano wczoraj o 06:35 Napisano wczoraj o 06:35 Przecież żadnej awantury nikt nie kręci ja podzielam zdanie które tu już padło, że taka mordęga nad jednym elementem to przerost detalizmu nad budową modelu i trochę traci się z oczu główny cel, czyli gotową miniaturę na półce. Ale - to jest moje podejście, dlatego "nie rozumiem, ale podziwiam" Cytuj
greatgonzo Napisano 23 godziny temu Autor Napisano 23 godziny temu Ne kręci, nie kręci. To było ogólne stwierdzenie, nie personalne. Dwie rzeczy są do skorygowania. Mordęga, to słowo zupełnie nie na miejscu. Zabawa byłaby lepsza. Jasne, że ludzie bawią się w różny sposób i co jednemu radość, innemu cierpienie. Dlatego zrozumienie czyjegoś działania ma dwa znaczenia. Np. ja nie rozumiem tego, że ma się frajdę z wyjazdu z biurem podróży na wycieczkę do egzotycznego kraju i jeszcze za ciężką kasę. Ale rozumiem ludzi z mojej rodziny, którzy tak mają, bo wytłumaczyli mi dlaczego. Wracając do modelarstwa, mnie bardziej interesuje ten drugi rodzaj zrozumienia. Dlaczego formy modelarstwa, których nie rozumiem, są dla ich wyznawców fajne? I przez lata rozmów na ten temat nierzadko zdarzało się, że pozostawałem w niezrozumieniu, bo rozmówcy nie potrafili tego wyjaśnić. Zamiast traci się z oczu główny cel, powinno być można utracić. Jak wspomniano jest to realne zagrożenie. Ale, jak też wspomniałem, nie obawiam się tego. Wziąwszy pod uwagę, że mam za sobą wieloletnie warsztaty, które zostały ukończone, możliwe, że zasadnie. To zresztą jest element budowy modelu, Kontrola tego co się robi w kontekście ukończenia miniatury jest tak samo potrzebna jak planowanie montażu części itd. 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.