Skocz do zawartości

Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
7 godzin temu, kozborn napisał:

Not gonna happen :)Widziałem go w akcji na YT i przekonał mnie. Zobaczymy

Cienkimi warstwami i będzie Pan zadowolony a nawet bardzo z owego produktu 😉

Edytowane przez Bikernytzu
Napisano
44 minuty temu, Moses napisał:

Na YT widziałem że podczas malowania Vallejo, aerograf się nie zatyka 😉

 

Jakoś chyba się do tego przyzwyczaiłem. Metaliczne tamki mnie do tego przyzwyczaiły :D Zobaczymy 😕 

 

44 minuty temu, Moses napisał:

AK się wyciera, w szczególności na krawędziach, zostaje na taśmie, potrafi niedosychac.

 

To jest moja bolączka przy każdym skrzydle i każdej farbie :D Ale dzięki!

Napisano
23 minuty temu, Bikernytzu napisał:

Cienkimi warstwami i będzie Pan zadowolony a nawet bardzo z owego produktu 😉

Czyli zdania podzielone :) Fajnie :D  Przyjmę to za dobrą monetę - a zatem strategia, której na ogół odradzam :D alleluja i do przodu

Napisano

No dobra jak juz skazujesz sie na te katusze, i masz czarny podklad nalozony to 

1. przepoleruj powierzchnie aby była idealnie gładka 

albo

2. polakieruj podkład błyskiem 

albo 

1 i 2 razem

Napisano
W dniu 6.09.2026 o 22:47, kozborn napisał:

Szczerze mówiąc nie mam patentu jak to usunąć w takim miejscu.

Jak Ci zależy to szpachlówka płynna, pilnik ze ściętej wykałaczki z przyklejonym papierem ściernym.

3 godziny temu, Moses napisał:

 

 

. AK się wyciera, w szczególności na krawędziach, zostaje na taśmie, potrafi niedosychac.

Japończyk, Mustangi nie zanotowałem problemów.

Kto chwyta za krawędzie?   Ja też , ale staram się unikać. :mrgreen:

Napisano
3 minuty temu, marek d napisał:

Jak Ci zależy to szpachlówka płynna, pilnik ze ściętej wykałaczki z przyklejonym papierem ściernym.

 

No i to jest ten moment że mi nie zależy albo nie wiem, że mi zależy :) może należałoby chwycić taką wykałaczkę mini-wiertarką?... i poszłoby łatwo?...

Tylko że ja już tam mam pomalowane... :D czyli DASIZM ale NIECHCEMISIZM

 

3 minuty temu, marek d napisał:

Kto chwyta za krawędzie?   

Na przykład ja :mrgreen: a potem poprawiam...

Napisano (edytowane)
3 godziny temu, kozborn napisał:

może należałoby chwycić taką wykałaczkę mini-wiertarką?

Nawet zakładając brak bicia (skąd niby u diabła takie założenie?!), to moim zdaniem nie jest to miejsce na maszynę. Raczej zapałka jeśli jest miejsce , albo przycięta zapałka/wykałaczka, bo przydałaby się prosta krawędź. I ścięta tak, żeby można było trzymać ją pod skosem.  Ogólnie upierdliwe, bo papier szybko się zużywa.

Z tego powodu ja  obrabiam koniec tej wykałaczki na półwalec i szlifuję paskiem papieru ściernego, który w miarę zużycia mogę przesuwać.  Ponieważ to jest małe, w wykałaczce robię zagłębienia na palce, żeby papier się pod tymi palcami nie ślizgał. To do kupy pozwala na stosunkowo bezproblemowe odnawianie powierzchni szlifującej, co wg mnie jest kluczowym elementem minimalizacji upierdliwości.

Samym narzędziem się nie przejmuję, bo przygotowanie go to pięć minut, a bywają potrzebne różne szerokości. łatwiej zrobić, niż pamiętać gdzie jest.

 

Nawet trwałe modelarskie farby są niezbyt trwałe w ogólnym rozumieniu.  Tu nie stosuję modelarskich nietrwałych farb, poza ewentualnie weatheringiem.  Gdy wchodzimy w  fazę malowania kończy się czas chwytania modelu palcami gołymi i przychodzi czas rękawiczek. Ogranicza to ścieranie farby.  Nie załatwia problemu, ale ogranicza. Preferuję bawełniane.

Edytowane przez greatgonzo
Napisano (edytowane)
11 minut temu, greatgonzo napisał:

Ogólnie upierdliwe, bo papier szybko się zużywa.

Jakich papierów używasz?  Dobre nie powinny.

 

Od szlifowania lepsze może być skrobanie, nie tępi się.

Edytowane przez Kalor
Napisano
9 minut temu, greatgonzo napisał:

Z tego powodu ja  obrabiam koniec tej wykałaczki na półwalec i szlifuję paskiem papieru ściernego, który w miarę zużycia mogę przesuwać.  Ponieważ to jest małe, w wykałaczce robię zagłębienia na palce, żeby papier się pod tymi palcami nie ślizgał. To do kupy pozwala na stosunkowo bezproblemowe odnawianie powierzchni szlifującej, co wg mnie jest kluczowym elementem minimalizacji upierdliwości.

A nie masz gdzieś zdjęcia jak Twój kulfoniasty pomagier to ogarnia?

Napisano (edytowane)

W którejś relacji tak. Chyba przy Spicie. Poszukam.

 

Nie wiem, ostatnie czym się przejmuję to papier ścierny. Zużywa, się, zapycha, cokolwiek.  Powierzchnia styku jest minimalna i to co pracuje szybko się degraduje.  Można to chyba trochę poprawić  korygując kształt narzędzia i zwiększając powierzchnię pracującą, ale  przyszło mi to do głowy, oczywiście, teraz :).

 

Edyta:

 

Podcięcie wykałaczki na palec jest pod spodem. Chyba :).

 

7.JPG

Edytowane przez greatgonzo

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.