Moses Napisano 11 Sierpnia Napisano 11 Sierpnia Powiedziałem A porównując dwa zestawy do siebie, trzeba powiedzieć i Ą sklejając je. https://mosesworkshop.blogspot.com/2026/08/wildcaty-dwa-czyli-subiektywna-rzecz-o.html raz jeszcze rzut oka na bohaterów Pomoce naukowe Do modelu F4F-4 wykorzystam z dodatków drukowany fotel 3D ze spadochronem, oraz inne części drukowane dostępne u Army W modeli F4F-3 dodatkami będą maski od KV Models, wczesne pasy od Eduarda. Dodatkowo mając zapas części od F4F-3 które dostałem przy okazji robienia modelu Hasegawy, spróbuje uzupełnić komorę podwozia o brakujące części. Dzisiaj zająłem się kokpitami. Różnice są niewielkie. W F-3 został uproszczony prawy panel który teraz składa się z jednej części. No i wszystko jakos gorzej wchodzi, w nowym modelu trzeba powieszac sloty na czesci, aby weszły. po lewej F4F-4 po prawej F4F-3 4 Cytuj
barszczo Napisano 11 Sierpnia Napisano 11 Sierpnia Chętnie popatrzę, mój FM-2 już prawie, prawie . Cytuj
Moses Napisano 15 Sierpnia Autor Napisano 15 Sierpnia Zrobiłem przedziały podwozia. Stelaż silnika do modelu F-3 odtworzyłem z profili, natomiast zbiornik oleju odtworzyłem z masy epoksydowej Tamiya robiąc wcześniej formę w Blue Stuffie (Oyomaru) 5 Cytuj
Moses Napisano 15 Sierpnia Autor Napisano 15 Sierpnia Górne zdjecie F-4 dolne F-3 Pierwsze maziajki. Wczesniej wszystko pokryte Surfacerem Szarym 1500 - wnętrze przestrzeni za silnikiem i pod kokpitem - Gunze H-57 - Aircraft Gray - Kokpit - Humbrol 75 Bronze Green - Tablica przyrządów oraz boczne panele - Hataka C041 Night Black FS37038 - Zbiornik na olej i układ chłodzenia Gunze SM201 Super Fine Silver Co do Humbrola, skończył mi się rozcieńczalnik Wamodu, już miałem sięgać po nitro, ale rzuciła mi się w oczy butelka X20 Emanel Thinner, i wpadło mi do głowy, a może by tak...... I to był dobry pomysł. 6 Cytuj
Moses Napisano 25 Sierpnia Autor Napisano 25 Sierpnia Kokpity skończone. klasycznie po bazie poszły suche pędzle z pudrów Tamiya Weathering, nastepnie panel linery Tamiya/hiszpańskie siuwaksy. i na koniec po potraktowaniem matem Tamiya, postanowiłem wkońcu wykorzystac kredki AK ktore leżą od jakiegoś czasu, i nie powiem, nawet mi się podoba to co można z nimi robić. F4F-4 F4F-3 Starszy model (F4F-4) ma ostrzejszy i wyrazniejszy detal niz nowy wypust. Na plus jednak tez zamiana kalkomanii na Cartgraf. Techmod jednak jest o wiele sztywniejszy przez co nie siadał tak szybko i wymagał wiecej płynów, ale z drugiej strony, dawało to wiecej czasu na ustawienie i mozliwosc poprawienia kalkomanii jak sie przesuneła na tablicy. Cartograf jest bardziej elastyczny i nie wybacza błędów. W kokpicie F4F-3 zastosowałem wczesne pasy 3D od Quinta, w porównaniu do blaszek z którymi meczyłem sie przy P-40, nakladanie ich to czysta przyjemnosc. 8 Cytuj
Moses Napisano 3 Września Autor Napisano 3 Września Wziąłem się za skrzydłach. Jak widać w obu modelach w różny sposób rozwiązano kwestie chłodnic oleju na skrzydłach. Zaślepilem też otwory wylotowe łusek w zestawie F-3. Z dwojga złego wolałem tą wersję. Z poprzedniego Wildcata zostały mi niewykorzystane komory uzbrojenia. Komory są przeznaczone do modelu Hasegawy, która ma trochę inaczej rozrysowane te komory. 3 Cytuj
Moses Napisano 9 Września Autor Napisano 9 Września Tak jakby półmetek za mną Przez ostatni tydzień kleiłem, szpachlowałem, szlifowałem Zacznijmy od F-3 Po sklejeniu kadłuba poszła szpachla Tamiya, oraz klej CA przed kokpitem, bo tam po szlifowaniu wychodziła linia duch. Montaż skrzydła nie przyniósł problemów. Tak połówki jak i gotowy element ładnie spasowany. Dissolved pusty na łączeniu poszedł jako proforma. Następnie odtworzenie linii i leci na stojączek (jednak fajny gadżet, nie niezbędny, ale przydatny Więcej roboty było w przypadku F-4. O ile połączenie kadłuba odbyło się bezproblemowo, o tyle sporo pracy wymagało dopasowanie wnęk uzbrojenia w skrzydło. Przede wszystkim okazało się że rysunek linii na skrzydle pasuje do wnęk, problemem są zestawowe klapy które są mniejsze. Także po docięciu otworów, rozpocząłem podcienia nie skrzydła aby wpakować żywice. Rozpocząłem przy pomocy skalpela i pilnika, po kilkunastu minutach uświadomiłem sobie bezsens tego rozwiązania, i zamówiłem frezarkę do paznokci, w sklepach modelarskich szumnie zwana wiertarką modelarska (oczywiście 2x droższa ). Dzięki niej po godzinie obydwie komory były wpasowane w skrzydła. Następnie przy pomocy kleju Extra Thin wkleiłem komory w skrzydła a po odparowaniu z plastiku, wzmocniłem łączenie klejem CA. Następnie skrzydła do kadłuba i płatowiec gotowy. 4 Cytuj
Moses Napisano 10 Września Autor Napisano 10 Września Wziąłem się za jednostki napędowe. Po lewej F4F-4 po prawej F4F-3. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.