P-790 Napisano 8 Października Napisano 8 Października Moi Drodzy, ponad 6 lat minęło... ale nadszedł wreszcie czas Wydepilowałem i dostosowałem do materiału zdjęciowego, który jest dostępny w tym temacie. Konsultowałem się z kolegami z Britmodeller oraz z "Pierre-Olivier Buan" a także z Joe deMarco - współautorem strony Sherman Minutia. Wszystko po to, aby ustalić WD numer seryjny naszej Krysi (lub dwóch pozostałych Grantów z dowództwa 2.BPanc). Na nic to - coś tam zawęziłem (z 83 wyprodukowanych spawanych Grantów z silnikiem diesla), ich numery WD powinny się mieścić między T-24027 a T-24188 - to jest wciąż 161 możliwych czołgów z których 40 było spawanych. Tymczasem stan mojej Krysi przedstawia się następująco, i od razu pytania do was: 1) Na ostatnim zdjęciu - co to może być za tuba, pojemnik na antenę radiostacji? 2) Coś byście zmienili, dostosowali, coś przykuwa wasze czujne modelarskie oko? Będę wdzięczny za obserwacje w tym temacie, dziękuję i pozdrawiam. 7 Cytuj
P-790 Napisano Wtorek o 14:51 Autor Napisano Wtorek o 14:51 Krysia - Mały update. Zarzuciłem spekulację nt. tajemniczego cylindra na kazamacie działa (tuba na dodatkową antenę?). Kolor bazowy położony - AK RC 868 - Light Stone No.61. Wydaje mi się że nie jest obecnie dostatecznie rozjaśniony, ale zaryzykuję. Na to pójdzie kamuflaż S.S.C.14 Blue-Black, więc potem jeszcze zrobię wypłowienia na obu barwach. Pozdro 4 Cytuj
Popolupo Napisano Wtorek o 19:05 Napisano Wtorek o 19:05 Zaproponował bym Ci jednak zrobienie ze 2 rozjaśnień. Zawsze będzie baza do pozostałych kolorów. Cytuj
Witek Cisłak Napisano Wtorek o 19:40 Napisano Wtorek o 19:40 4 godziny temu, P-790 napisał: Zarzuciłem spekulację nt. tajemniczego cylindra na kazamacie działa (tuba na dodatkową antenę? Elementy anteny były w większości przechowywane w brezentowych pokrowcach, był co prawdzie jeden - Case No.2 w formie tuby, ale miał średnicę i długość mniejszą niż to na zdjęciach. Na zdjęciu poniżej masz na czerwono zaznaczone rzeczywiste rozmiary tego elementu, jest dużo dłuższy niż to zaznaczyłeś na niebiesko. Tak na oko porównując z szerokością kadłuba będzie troszkę powyżej 2 metrów. Czerwona strzałka pokazuje otwór w tym elemencie. I teraz wyjaśnienie co to jest- to " dummy gun" czyli imitacja lufy armaty 75 mm M2 . Gdy w 1943 roku Mechanisation Experimental Establishment (Middle East) opracował projekt wersji dowodzenia oprócz zmian wewnętrznych dodawał do przerobionego pojazdu taką fałszywą lufę. I teraz w zależności od preferencji użytkownika czołgu albo pozostawiano armatę bez zmian, albo celem uzyskania większej wolnej przestrzeni usuwano ją i montowano fałszywkę. Co ciekawe w przynajmniej jednym wypadku armata ze sponsonu została usunięta a "fałszywkę" zamontowano w wieży w zamian za armatę 37 mm. I tu jest jeszcze jedna ciekawostka, że ta zamontowana w zamian za trzydziestkę siódemkę to była podobno stara zużyta lufa siedemdziesiątki piątki a nie drewniana atrapa. Pozdrowienia Witek Cytuj
P-790 Napisano wczoraj o 06:08 Autor Napisano wczoraj o 06:08 @Witek Cisłak dziękuję! @Popolupo będę rozjaśniał Cytuj
P-790 Napisano wczoraj o 19:01 Autor Napisano wczoraj o 19:01 (edytowane) Sam sobie zatwierdzam dodatkowe rozjaśnienia co sądzicie? Dla kontrastu z poprzednim tonem - maska działa i plandeka w poprzedniej barwie. Edytowane wczoraj o 19:02 przez P-790 6 Cytuj
Popolupo Napisano 14 godzin temu Napisano 14 godzin temu Ja tam tych rozjaśnień specjalnie nie widzę ale to Twój model i fotka, która nigdy nie oddaje do końca efektu. 1 Cytuj
Endrju Napisano 7 godzin temu Napisano 7 godzin temu Mnie nurtuje inne pytanie. Granty, które 2 brygada dostała w 1943 r. to nie były nowe wozy tylko używane brytyjskie po kampanii w Afryce Północnej. Walki w Afryce toczyły sie prawie 3 lata więc teoretycznie ten wóz mógł na Saharze spędzić około 4 lat. Farby płowiały na ostrym słońcu więc moje skromne pytanie czy te kolory bądź co bądź bardzo fajne nie powinny być jednak mniej kontrastowe? Może moja uwaga pojawia się nieco późno ale niektórzy mówią że lepiej późno niż wcale. Cytuj
Lipstein Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu Dobra uwaga - chyba nie ma bardziej nasłonecznionego miejsca na Ziemi niż Sahara Cytuj
PrzemekW Napisano 6 godzin temu Napisano 6 godzin temu (edytowane) 4 godziny temu, Endrju napisał: Mnie nurtuje inne pytanie. Granty, które 2 brygada dostała w 1943 r. to nie były nowe wozy tylko używane brytyjskie po kampanii w Afryce Północnej. Walki w Afryce toczyły sie prawie 3 lata więc teoretycznie ten wóz mógł na Saharze spędzić około 4 lat. Farby płowiały na ostrym słońcu więc moje skromne pytanie czy te kolory bądź co bądź bardzo fajne nie powinny być jednak mniej kontrastowe? Może moja uwaga pojawia się nieco późno ale niektórzy mówią że lepiej późno niż wcale. Przecież, podczas przeróbki na wóz dowodzenia (a i po przejęciu przez Polaków), mógł przechodzić remont ogólny i farba mogła być całkiem świeża. Przemek Edytowane 2 godziny temu przez PrzemekW Cytuj
P-790 Napisano 5 godzin temu Autor Napisano 5 godzin temu Godzinę temu, PrzemekW napisał: Przecież, podczas przeróbki na wóz dowodzenia (a i po przejeciu przez Polaków), mógł przechodzić remont ogólny i farba mogła być całkiem świeża. Przemek Nareszcie się uruchomiliście Te nasze Granty zostały wyprodukowane w Baldwin Locomotive Works między kwietniem a lipcem 1942, dodać do tego transport przez Atlantyk, przeróbki na wozy dowodzenia etc. - myślę że one były całkiem świeże. Mój pojazd będzie z mniej więcej grudnia 1943r. (zdjęcie na zbiórce w obozie Quassasin, zatem farby będą płowieć za pomocą farb olejnych... w następnych krokach. Zamierzam też zzmniejszych kontrast tej czerni - pył, piach itp. 1 Cytuj
Andrzej_LK Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu A ja tylko chciałem napisać, że bardzo mi się podoba. 1 Cytuj
Endrju Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Przyznam szczerze, że moje pytanie było takie trochę bez dokładnego zgłębiania tematu. Nie sprawdzałem kiedy je wyprodukowano. Wiedziałem tylko że dotarły do nas z magazynów brytyjskich po kampanii afrykańskiej więc mogły mieć już za sobą jakiś szlak bojowy. Nie wiem kiedy były przerabiane na wozy dowodzenia ale podejrzewam tylko że jeszcze w UK bo w warunkach polowych tego raczej chyba nie robili. Sam nie wiem jak było. Ale fajnie podyskutować bo człowiek ma okazje dowiedzieć sie coś nowego a wiedza przyda sie jak będę robił swojego Granta bo pewnie też Krysię zrobię. 1 Cytuj
Witek Cisłak Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu (edytowane) 6 godzin temu, Endrju napisał: Walki w Afryce toczyły sie prawie 3 lata więc teoretycznie ten wóz mógł na Saharze spędzić około 4 lat. W grudniu 1943 będąc wyprodukowanym w 1942 roku? To były czołgi po remoncie i przebudowie, świeżo dostarczone do brygady i wyraźnie widać na zdjęciach ze o żadnym płowieniu nie ma mowy. Przykurzenia owszem ale nawet na tych słabej jakości zdjęciach widać że to nowa farba. To samo widać na dostarczonych do brygady Shermanach. Witek PS . Trochę się spóźniłem , ale przy okazji: Te czołgi nie widziały UK na oczy tzn. peryskopy. Dostawy tak nie działały że szły przez wyspy, co miało iść do UK to szło, co miało iść do Egiptu szło tam bezpośrednio. Projekt przeróbki powstał na początku 1943 roku w Mechanisation Experimental Establishment (Middle East) jako "standard design for the Grant Command Tank". Pilotowy egzemplarz został ukończony w marcu 1943 a w maju dostarczony 8 Armii. Do września 1943 wykonano 20 sztuk. A nasze były raczej z końcówki serii i w grudniu 1943 były to w miarę świeże pojazdy. A samą przeróbkę wykonały No. 5 Base Ordnance Depot w Tel-el-Kebir. To były potężne warsztaty w których wykonano też np. czołgi trały Grant Scorpion, tam też remontowano zepsute lub uszkodzone pojazdy pancerne. Edytowane 28 minut temu przez Witek Cisłak 1 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.