Skocz do zawartości

thor_

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    343
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez thor_

  1. thor_

    Walki powietrzne

    Solo opierasz swoją tezę o "nieprawdopodobnej walce manewrowej w dzisiejszych czasach" opierając się na konfliktach w których jedna strona dysponowała bronią XXI wieku a druga "kamieniami i kijami". Zastanów się jak wyglądałyby walki w powietrzu w Europie XXI wieku gdyby faktycznie doszło do konwencjonalnej wojny zachodu z Rosją. Kiedy z jednej i z drugiej strony latały by pociski manewrujące mające na celu zniszczenie tego co na ziemi, w powietrzu rządziły by baterie ziemia - powietrze które dziś uważa się za najskuteczniejsze, i w tym wszystkim funkcjonowałyby samoloty myśliwskie... Stawiam, że z zachodnich maszyn jedyne, które mogłyby faktycznie powalczyć tylko rakietami to F-22 i być może F-35 tylko dlatego, że miałyby szansę po wystrzeleniu ostatniej rakiety wrócić na lotnisko. Cała reszta na 95% byłaby zmuszona często i gęsto do walk o przeżycie własnie już po pozbyciu się rakiet. Irak, Afganistan, Syria... To nie były miejsca gdzie mogło dochodzić do walk powietrznych jakichkolwiek - to były poligony - strzelnice dla zachodnich pilotów. Choć mimo to udało się np jednemu MiGowi-25 zestrzelić F/A-18 a przy sensownych decyzjach irackiego centrum naprowadzania, których zabrakło, mogły zostać zestrzelone kolejne F/A-18. Ale nadal nie zmienia to faktu, że rakiety to broń, która niestety, nie daje poczucia bezkarności. Najnowsze dziś systemy naprowadzania rakiet jeżeli są przeciwstawiane najnowocześniejszym systemom ich zwalczania/zakłócania itp okazują się średnio skuteczne. Pomijając fakt, że najskuteczniejsza obroną przed rakietami typu AIM-120 jest po prostu ucieczka na granicy ich zasięgu. Tak się składa, że piloci bardzo często w warunkach "bojowych" strzelają na granicach zasięgów skutecznych - dlaczego? - bo taki strzał, mimo, że jest nieskuteczny w ponad 60-70% daje szansę, ze przeciwnik nie zdąży strzelić zajęty manewrem defensywnym. Dlatego "procedura" ataku rakietami średniego i dalekiego zasięgu jest najczęściej własnie taka: strzał na maksymalnym zasięgu i jak najszybsze skrócenie dystansu i oddanie kolejnego strzału. Warunkiem "skrócenia dystansu" jest to, że przeciwnik odpuści atak i zajmie się obroną przed pierwszą rakietą. W innym przypadku zanim strzelisz drugi raz masz przed sobą rakietę która do Ciebie leci. I wtedy rodzi się dylemat... wypracowywać sytuację do skutecznego kolejnego strzału, czy dawać w długą i próbować przeżyć. Dlatego też nie od dziś lata się w parach co daje szansę "zasypania" celu rakietami i nie dopuszczenia go do oddania strzału. Ale przeciwnik tez nie lata sam ? Dlatego rakiety kończą się z reguły bardzo szybko i często mają skuteczność na poziomie 30-40% No chyba, że są wystrzeliwane do własnie startujących, bądź próbujących uciec przeciwników jak to miało miejsce z reguły w Iraku np. ?
  2. thor_

    Walki powietrzne

    Jeszcze dołożę coś do tych walk F-15C nad b. Jugosławią w nawiązaniu do faktu, że mimo wszystko amerykańscy piloci nadal są szkoleni w walkach manewrowych z użyciem działek, jak i obecnie użytkowane samoloty Łącznie z F-22 były projektowane i są używane w sposób który zakłada jak najbardziej walki na krótkim dystansie z użyciem broni pokładowej. Jedno z zestrzeleń nad Jugosławią było efektem wystrzelenia TRZECH rakiet Aim-120 do jednego MiGa-29 i dopiero trzecia trafiła. Więc jeżeli ktoś uważa, że dziś "tylko rakiety" to będąc na miejscu dzisiejszych pilotów mógłby się zdziwić że "szybko" skończyły się rakiety a przeciwnik nadal jest blisko ?
  3. Szczerze nie wiem ? Kupiłem kiedyś 10 arkuszy w Modelmanii bodaj i na tym drukuję. Tylko pamiętam, że "pod laser" były. A że tylko 10 sztuk kupowałem to po prostu do łapki dostałem w jakiejś koszulce bez żadnych "firmowych" opakowań.
  4. thor_

    F6F-3 1/72 Eduard

    Myślę, że spokojnie można powiedzieć, że składa się fajnie. Nie wiem jak w innych zestawach jest z szybami za pilotem, te są wg mnie "dziwne" ale może dlatego, że do tej pory w takich miejscach miałem doczynienia ze "szkłem" wklejanym w otwory w kadłubie, albo "całym" elementem. Tu są dwie połówki fragmentu kadłuba ze "szkła". Poza tym raczej nie specjalnie jest od czego się przyczepić. Koła z dwuczęściowe - piasta i opona osobno więc fajnie się maluje, Szpachlowania na prawdę śladowe ilości - nie szpachlowałem krawędzi natarcia skrzydeł - przydałoby się pewnie to delikatnie zrobić. Karabiny oryginalne na bank do wymiany - ja wkleiłem rysiki od ołówka 0,5 - igły które miałem pod ręką były albo za cienkie albo zdecydowanie za grube. Pewnie gdyby poświęcić temu zestawowi ze dwa razy więcej czasu i na spokojnie też go pomalować byłby naprawdę świetny efekt ? Niestety jak coś się robi po to, żeby wciągnąć 10 latka to efekt nie może przyjść po tygodniu ale musi być na "już". Swoją drogą po skończeniu F-15-tek i F-4 może popełnię jeszcze jednego Hellcata ale w 1:48 żeby się zrehabilitować ?
  5. No i w moim przypadku tylko w grę wchodzą czarne elementy ?
  6. W każdym razie Mates jak coś daj znać to zrobię i podeślę. Ale wcześniej sprawdzę jak się to będzie kładło na modelu jakimś ?
  7. Jak wyżej, jeszcze nic poza wydrukiem, transferem wodnym na powierzchnię i lakierem na koniec nie robiłem. W kolejce czekają do reanimacji Spitfire i Hurricane po walce syna to może na nich popróbuję. Do tej pory kładłem to na żywiczne powierzchnie - wydruk - woda - powierzchnia i na koniec cały obiekt w lakier najczęściej spray. Kluczem jest chyba wydruk laserowy.
  8. Hmm ja do tej pory po prostu drukowałem na tym czymś (tyle, że laserem) i po wydruku wycinałem, do wody i na powierzchnie na której miało to być. na koniec już po przyklejeniu lakier. Jak ta patrze na ten proces "by Solo" - już po etapie drukowania to przerażony jestem ? Ale może to różnica między materiałem dla atramentówek - tu potrzeba zabezpieczania wydruku przed wodą i innymi świństwami - a wydrukiem laserem. praktycznie zaraz po wydruku do wody i nie zdarzyło się żeby coś się rozmoczyło, odeszło itp.
  9. Panowie a nie próbowaliście samemu robić kalkomanii? Można kupić przecież "papier" formatu np A4 tylko należy zaznaczyć przy zakupie na jakiej drukarce będzie to drukowane - atramentowa czy laser (osobiście polecam laser) i tak "proste" - w sensie kolorystyki - czarne kalkomanie to kwestia kilku minut w jakimś Paint'cie czy innym programie graficznym i voila. "Papier" to całkowicie pokryty "warstwą transparentną" arkusz który po prostu się zadrukowuje na drukarce. Jak coś mogę zrobić taką naklejkę - jeszcze mam gdzieś chyba kawałki takiego "papieru". No chyba, że ktoś z Was to przerabiał i okazało się, że ma jakieś wady? Ja na własne potrzeby - nie modele - jak do tej pory używając nie zauważyłem problemów.
  10. thor_

    F6F-3 1/72 Eduard

    Co do śladów eksploatacji to uważam, że nie są "najgorsze": Taki żarcik oczywiście ?
  11. thor_

    F6F-3 1/72 Eduard

    Jak najbardziej słuszna uwaga ? Ten model miał być przede wszystkim czymś co pozwoli pokazać co i jak można nie bojąc się o zepsucie. Tak "na prawdę pierwszym" normalnie wydłubanym i tu wrzuconym będzie F-15 C który się robi już dobry miesiąc ?
  12. thor_

    F6F-3 1/72 Eduard

    Zauważyłem go dopiero na zdjęciu ? Wczorajsze późno wieczorne malowanie się kłania ? I teraz jeszcze zauważyłem że zapomniałem o numerach na klapach podwozia ? Z numerami i usunięciem odcisku poczekam do malowania Corsaira - trochę to pewnie potrwa bo młody ma średnią wenę aktualnie ? Ale może dzięki temu jakiś warsztat założę - będzie czas na pamiętanie o zdjęciach ?
  13. Pierwsze coś co zdecydowałem się pokazać. To oficjalnie pierwszy od ponad 20 lat model który od początku do końca sam zrobiłem - podprowadziłem go synowi ? W sumie to kupiłem na okres izolacji kilka modeli jemu no i sobie dwie sztuki F-15 C/D które leżą rozgrzebane i mają być zrobione tak, żebym miał szansę być zadowolony z nich ? Wracając do Hellcata - jak wspomniałem jeden modeli na których miałem męczyć średniego syna żeby doszlifował cierpliwość i umiejętności. Szukałem prostych i łatwych modeli do złożenia wybór padł, z racji obecnego zafiksowania młodego na lotniskowcach i drugiej wojnie na, a jakże, samoloty pokładowe jedyne słuszne, najlepsze i najwspanialsze - Hellcat i Corsair. Wybierałem jak najprostsze modele, żeby raz nie było problemu specjalnego ze złożeniem, dwa nie było szkoda ich zniszczyć. Po perypetiach zamówieniem - TU WIELKIE DZIĘKI ZA POSTAWĘ i SPOSÓB ROZWIĄZANIA dla sklepu 24xxxxx.pl ? stanęło na Hellcat'cie od Edka i Corsair'ze od Hasegawy. Z racji że nie miąłem w rekach żadnego modelu Eduarda a Hasegawę i owszem, (co prawda jakieś 20-25 lat temu) zdecydowałem że Edka sam poskładam w ramach lekcji poglądowej dla młodzieży a Corsair jako, że raczej nie powinno być z nim problemów, trafił w ręce syna. 100% pudełko, no ok dorobiłem przewody hamulcowe przy podwoziu ale i tak praktycznie ich nie widać. Warsztatu nie zakładałem bo jak już gdzie spisałem, nie potrafię dokumentować swojej pracy - nie tylko w ramach hobby ale i tej większej. Zapominam o robieniu zdjęć ? Tak więc jak coś tu miejsce na krytykę jak najbardziej. Zdaję sobie sprawę, że można to było zrobić znacznie lepiej. Ale raz, ze model budowany "na szybko", malowany tak samo żeby się "uczniowie" nie znudzili w trakcie ? myślę, że w sumie całość to jakieś 4-5 godzin z dłubaniem w nosie i drapaniem po głowie w trakcie. ? Z góry sorry za jakość i kadrowanie zdjęć ? Jak wspominałem to nie jest moja najmocniejsza strona - next time poproszę żonę ? No i robione jakimś tam smartfonem.
  14. thor_

    Nam Series

    Tyle, że malowanie było zielone z białym/szarym skrzydłem jakoś tak...
  15. thor_

    Nam Series

    Jakoś pod koniec lat 80-tych bodaj, OV-10A może nawet ten od Academy to był jeden z pierwszych (po Matchboxach) porządny model, który kupiłem za ciężko wyżebrane od rodziców pieniądze ?
  16. thor_

    Ił-2m3

    Bo pewnie samolot po przejściu frontu i odbiciu się w 45 od Berlina miał jeszcze gwiazdy ? A że został podarowany jako bratnia pomoc sojusznikowi to w 49 dostał noofka znaki ?
  17. thor_

    Nam Series

    To z okazji "kolejnego" już pomysłu, żeby Bronco przywrócić do służby? ?
  18. No proszę człek się całe życie uczy ? Thx za kierunek ?
  19. Ten kwadrat przed statecznikami to chyba jakiś indywidualny/pojedynczy przypadek. Nie podchodzi pod żadne "oznaczenia" malowane na bombach tego typu. Nie jest to też raczej żadne okno "inspekcyjne" jak choćby te "obserwacyjne" z przodu do weryfikacji czy bomba jest uzbrojona czy nie. http://www.check-six.com/lib/NavEdTra-14313.pdf pdf z instrukcją "obsługi" tego typu bomb.
  20. Zaczyna być interesująco ? Ale mam jedno "ale" ? Skoro to "grube paskudztwo" ma stanąć koło Hayabusy to holenderskie malowanie jakoś tak ni przypiął ni przyłatał ? Ale to tak tylko "dla podtrzymania razgaworu" ?
  21. Pytanie czy brak danych nie oznacza fikcji w przypadku producenta modelu ? Szczerze to wygląda tak, jakby model bardziej był "zbiornikiem na wodę" niż "tym bitumicznym" ?
  22. Myślę, że malowanie "kabiny" pędzlem od masek to chyba lekki przerost formy nad treścią ? Ale mogę się mylić ?
  23. Fajny ? Nie wiem czy widziałeś te stronkę: http://www.model-maniac.nl/articles/Diamond T/diamond-T.html Można tam niby znaleźć kilka zdjęć/rysunków tej wersji.. tyle, że jest sporo inna od modelu ?
  24. Powierzchnia modelu idealnie komponuje się z powierzchnią belki na której stoi ? Zwłaszcza na drugim zdjęciu ? A co z ramami kabiny?
  25. Pamiętam co jeszcze się wycinało z Żołnierza Polskiego ? Dział "na spocznij" ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.