Sernik rozmoczyłem i zjadłem, i zrobiłem nową podstawkę . Tym razem mi się przynajmniej trochę podoba. Prosta do bólu, kawałek ziemi gdzieś w rosjii. Oczywiście, jescze do wykończenia. Podziałałem na niej więcej olejami i to dało dobre efekty. Jednak same pigmenty to nie wszystko.
Wygląd ma niezwykle ambitny, nie? :]]]]]
Jak zwykle próbuję czegoś nowego-teraz jest to ustawienie wozu "wypadającego z ramki" Nie wiem, czy nie przesadziłem, ale przynajmniej wygląda dosć dynamicznie, i efektownie. Niech może wypowie się ktoś mądrzejszy ode mnie....
(powinno spodobać się czakowi45, on lubi takie klimaty )
Co do bryczki- blacharka zakończona-ufff...jednak takie waloryzowanie jest męczące....Podmalować gąski, wszystko przeszlifować, zrobić uchwyty holownicze, brakujące nity, zawiasy na tylną klapę....
Myślę, aby posadzić na tecię takiego rozbujnika-ESCI, ale mimo to ładny, trzeba tylko podrzeźbić....(choć girki ma długaśne, w porównianiu do reszty zwłok...)
Przyznam, że projekt mnie rozwalił-takie małe gie, a roboty w drobnicy blacharskiej po TĄD Grunt, że wychodzę na prostą :]