Witaj, tak na moje oko...
Nie Rosja:
( czyli generalnie tereny polskie po 17 września), ruskie by się z workami z piachem nie bawili, nie byli aż tak zapobiegliwi, zresztą worek dla sołdatów był raczej plecakiem, kto by to marnował na piach...jak szedł na nich blitzkrieg...
Ceglany murek/ogrodzenie - cegły na ogrodzeniu to chyba by musiał być dwór i to bogaty, a i tak mało prawdopodobne by tak marnowali cenny materiał na ogrodzenie.
Chłopi grodzili byle czym, dwory częściej kamieniem i to polnym, cegła to raczej miasteczka czy stacje kolejowe.
Nie Normadia:
nie widzę sensu budowy umocnień tego typu przez aliantów, raczej to szkopy byli ci broniący...
Murek i tak nie pasuje do niczego...
Ale na twoim miejscu bym poszukał w necie jakiejś fotki np. posterunku MP z 1944 i zrobił coś w rodzaju przejęcia...może Ardeny??? ale to był grudzień/styczeń...więc śnieg...
Francja 1940: no tu już trochę lepiej, pora roku bardziej pasuje, murek nadal bez sensu...
Worki z piachem jeżeli to ma być umocnienie ułożył bym inaczej - miały by chronić żołnierzy z kierunku ewentualnego ataku lub ryglować skrzyżowanie/ zakręt i nie tak blisko drogi...
KM w odległości 150- 200 m robi sieczkę, przełóż to teraz na skalę...
Brak kontekstu tu jest bardzo widoczny...
pozdrawiam
j.