-
Liczba zawartości
3 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Nieuport 21 N2453 - Donat Makijonek - 7 IAO wiosna 1917 - CSM 1/32
zaruk odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Chcę zobaczyć to płótno. Oczywiście to fanaberia, jeśli sprawia problem, to odpuśćmy. -
Nieuport 21 N2453 - Donat Makijonek - 7 IAO wiosna 1917 - CSM 1/32
zaruk odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Jako stały widz poprosiłbym o zdjęcie przegrody z tym płócienkiem i może w ogóle o większe przybliżenia. W ramach starczowzroczności wszystko mi się oddala i coraz bardziej potrzebuję zbliżeń. -
Fajnie. Piękny samolot, gdyby miał naciągi między płatami - byłby przepiękny. Te krótkie naciągi, którymi niektórzy straszą, to erzac. Czekam na warsztat, warto się zastanowić spokojnie nad budową, bo zestaw umożliwia wykonanie jednej z czterech wersji tego Fokkera. Malowanie Sieben Schwaben (Alfred Bader)jest bardzo oryginalne. W razie potrzeby służę literaturą.
-
Reperacje:)
-
https://www.scalemates.com/pl/kits/eduard-8136-fokker-dvii-oaw--1455465 Nie ma naciągów...
-
Czy Ty przypadkiem nie budujesz X-Winga?
-
Też o tym myślę, ale siedzący za moim uchem malutki Mojżesz co rusz przypomina o cenie... Jeszcze go nie pokonałem. Ciekaw jestem Twojej opinii o tych książkach, to przecież dwa tomy. Jak już kupisz - napisz, proszę, czy warto było (choć pewnie tak). Dziękuję za Twoje zapładniające (może lepiej - inspirujące) wątpliwości, przez które kilka kolejnych wieczorów spędziłem na przeglądaniu zdjęć i poznawaniu chronologii. Muszę przyznać, że jestem bardzo przywiązany do zaplanowanego sposobu malowania i konieczność jego zmiany mogłaby doprowadzić do utraty części weny. Dlatego, póki istnieje cień wątpliwości, będę bronił prawa do jego wykonania. Ale - masz rację - nie jest ono pewne i mam tego świadomość. Pozdrawiam.
-
Nie mam. Jeśli masz, to może wrzuć, proszę. EDYCJA. Jako przyczynek do kolorów brytyjskiej flagi i - opartej na tym - tezy o jasnym odcieniu niebieskiego/granatu, wrzucam poniżej: Na tym drugim przykładzie widać dobitnie, że nasycenie zależy nie tylko od koloru, ale też w ogromnej mierze od światła. Trudno chyba w tak zmiennych warunkach konstruować dogmaty kolorystyczne.
-
Bardzo mi się podoba. Szkiełka sprawiają doskonałe wrażenie.
-
Może zbyt zagmatwałem. Zdjęcie z czarnymi pasami wkleiłem tylko po to, żeby pokazać jak ta sama fotografia może się różnić w zależności od sposobu jej przygotowania do druku. Na jej podstawie właśnie szacowano, że boczne paski mają kolor czerwony. Zdjęcie wcześniejsze pokazuje zupełnie inne odcienie, co może prowadzić do odmiennych konkluzji. A wszystko to dotyczy tego samego obiektu, ujętego w tym samym czasie i warunkach. Jeśli zatem chcemy przeprowadzić dowód na podstawie czarno-białych zdjęć to obawiam się, że będzie on obarczony poważną umownością. Proponuję zatem przejąć relaksacyjnie (tak), że do prawdy najpewniej nie dotrzemy. Przedstawiłem swój punkt widzenia na kwestię malowania i, jak na razie, nie znalazłem ważkich argumentów przeciw niemu.
-
Gratulacje. Z ciekawości zapytam, jak się przygotowuje model do transportu i jak się go przewozi na takie odległości? Czy często zdarza się konieczność napraw po przybyciu do celu?
-
No i gdybyś użył podkładu (mimo zgłaszania dobrej przyczepności farby), to - być może - wyłapałbyś niedoróbki.
-
Większość z nas otrzymała je przy takiej, czy innej okazji (najczęściej samodzielne zakupy bez nadzoru opiekuńczego). Także głowa do góry. Nie jesteś sam.
-
Nieuport 21 N2453 - Donat Makijonek - 7 IAO wiosna 1917 - CSM 1/32
zaruk odpowiedział Boch → na temat → [L]Warsztat
Bardzo ładnie. Popatrzę sobie. Z czego robisz olinowanie w kokpicie? -
Po pewnych poszukiwaniach muszę uznać, że kwestii malowania sterów wysokości nie udało mi się rozwiązać. Na zamieszczonym przeze mnie zdjęciu Boning uwieczniony jest najpewniej w sierpniu 1917 roku, o czym świadczy oświetlenie, pejzaż i strój. W tym okresie służył jeszcze w Jasta 19 i mógł, rzeczywiście, mieć jej kolory. Natomiast już w październiku został przeniesiony jako dowódca do nowo sformowanej Jasta 76. Autorzy dwutomowego opracowania "Albatros Aces od WW I", panowie będący znawcami tematu (Norman Franks i Greg VanWymgarden) uważają, że Boning zabrał swojego Albatrosa do tej nowej jednostki i, że wymalował na jego ogonie jej kolory. Proponowane przez Eduarda rozwiązanie może zatem dotyczyć wczesnego okresu służby Boninga w Jasta 76. Później latał na Albatrosie D.Va 5765/17. Jeśli zaś chodzi o wątpliwości dotyczące kolorów na kadłubie, to rezultaty spekulacji mogą zależeć od tego, które zdjęcie oceniamy. Poniżej przykłady. Tu można podejrzewać niebieski, a nawet czarny: Tu natomiast czerwony, jak sugeruje Windsock. Na obu zdjęciach widać też wyraźnie różnice w oświetleniu samolotu, który zdecydowanie jaśniejszy jest z tyłu, co może dawać złudzenie różnych odcieni białego na pasie z inicjałem i obwódkach krzyży. Jak słusznie zauważył jeden z Kolegów, same obwódki też różnią się między sobą mimo, że najpewniej malowane były tym samym kolorem. Sam skłaniam się ku wersji, że pasy na osłonie silnika i na kadłubie były niebieskie. To oczywiście żaden dowód, ale po przesiadce na nowego Albatrosa w Jasta 76, Boning pomalował go po swojemu. W zaskakująco podobny sposób jak poprzedni samolot: VanWyngarden uważa, że pasy na osłonie i kadłubie miały kolor błękitny i biały. Tyle udało mi się znaleźć. A zatem, jeśli ktoś wie o przeszkodach co do takiego malowania - niech je wyjawi teraz lub zamilknie na zawsze.
-
Jak dla mnie to kluczowe zdanie. Paseczki i prostokąciki zdają się w to wpisywać.
-
To w tej chwili chyba najsłynniejsza puszka w Polsce. Gratulacje.
-
Skoro tak, to chętnie. W ewentualnej kwestii krytyki, podeprę się klasyczną argumentacją... Dlatego model mogę tylko pochwalić, jest pięknie wykonany z dbałością o szczegóły, których przeznaczenia nawet się nie domyślam. Dobre zdjęcia, w tym bliskie ujęcia, a jak już biskup Ignacy pisał - prawdziwa cnota makro się nie boi. No i wystarczy, bo zaraz zabrnę w banały nieuniknione przy nietuzinkowej pracy.
-
Nie marudź. Jakieś koszty muszą być.
-
Spotkałem się z wersją, że pasy na kadłubie były czerwone. Niemniej kalkomania jest niebieska i przy takim kolorze pozostaniemy.
-
Brawo. Bez szablonu, czy tak?
-
Dobra, dzięki za sygnał, będę szukać.
-
Mamy tu zdjęcie, na którym zamierzam się wzorować. Na co powinienem zwrócić uwagę? Może inaczej - w jaki sposób mogę ustalić kolory na ogonie? Masz może jakieś zdjęcia? Opracowania?
-
Cessna C-185 Skywagon 1/72 - Kovozavody Prostejov
zaruk odpowiedział ArtDeco → na temat → [L]Warsztat
Fascynujące. -
Po wstępnej wymianie uprzejmości, następuje pierwsza aktualizacja. Jak już pisałem, z uwagi na ubóstwo wizualne silnika dostarczonego przez Eduarda, kupiłem żywiczny produkt formy Karaya. Jest to wersja 180-konna, mnie potrzebna była 160-cio. Różni się od mocniejszej kilkoma szczegółami, między innymi kształtem pompy powietrza. Mój Albatros, pochodzący z wczesnego okresu produkcji, miał właśnie taki 160-konny silnik. Kształt pompy to potwierdza: Ponieważ miałem już względnie wyglądający silnik, to chciałem go nieco pokazać. Jak pisałem, jedna z osłon silnika będzie zdjęta umożliwiając zerknięcie do jego przedziału. Jak widać, są tam silniki i zbiorniki paliwa. Zbiornik oleju jest z drugiej strony i nie będzie go widać. Zająłem się silnikiem. To moje pierwsze zetknięcie się z żywicą i muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowany jakością powierzchni. Obrabia się to też tak sobie. Co mogłem, wygładziłem, choć nie dałem rady do poziomu zadowalającego. Na szczęście przyjdzie jeszcze tabliczka, trochę tego paździerza po prawej stronie zakryje. Uzupełniłem kilka przewodów. Dodałem jakieś rurki i wajchy. Dorobiłem wspomnianą pompę powietrza. Całość pomalowałem, niestety z uwagi na stopień złożoności struktury, nie mogłem tego zrobić psiukawką. Zbiorniki paliwa, a właściwie ich kontur wyciąłem z arkusza hipsu, w trzech kopiach. Skleiłem je ze sobą uzyskując żądaną grubość. Skleiłem obie części, zaznaczyłem miejsca łączenia blaszanych ścian ze sobą i zrobiłem przymiarkę. NA koniec pomalowałem na czarno i suchym pędzlem przetarłem miedzianym metalizerem. Niewiele, ale zawsze coś. Pozdrawiam.
